Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie solarne na działce

06 Maj 2018 15:12 1236 18
  • Poziom 10  
    Witam serdecznie, poszukuję profesjonalnej porady.
    Zacznę może od początku (przepraszam za długi opis) aby było wiadomo o co mi chodzi.
    Moja mama ma działkę, taką robotniczą bez dostępu do prądu. Stwarza to pewne problemy. Zastanawiałem się, czy możliwe jest w niedrogi sposób zainstalowania na niej instalacji solarnej, która ułatwiła by jej pracę na działce (wiek robi swoje). Instalacja miałaby umożliwić podłączenie kilku urządzeń działających na 230V.
    Konkretnie jakaś żarówka dająca trochę światła wieczorem, możliwość doładowania telefonu komórkowego, ewentualnie jakieś małe radyjko oraz podłączenie pompki membranowej do studni (do podlewania grządek bo z wiadrem nie daje już rady) o mocy do 300W. Chodzi mi również o to, aby cały zestaw nie był zbyt drogi, bo na tych działkach zdarzają się kradzieże i nie chcę kupować gotowego zestawu za 2-3 tysiące. Myślałem o zakupie i złożeniu zestawu z części używanych (może poza akumulatorem). Widziałem na aukcjach używane panele o mocy 110W za 100-200zł, tylko nie wiem ile bym takich potrzebował i czego jeszcze oraz o jakiej specyfikacji. Z tego co się zorientowałem do złożenia zestawu potrzebne są:
    -panel
    -przetwornica
    -akumulator
    Jeśli coś jeszcze proszę o wyszczególnienie, poszukam sobie cen używanych podzespołów o podanych parametrach pracy. Wiem, że najprostszym rozwiązaniem byłby agregat prądotwórczy, ale nie chcę stosować takiego rozwiązania po pierwsze ze względu na hałas jaki generuje, a po drugie ze względu na to, że moja mama może sobie nie poradzić z przenoszeniem i obsługą, bo to ciężkie i trzeba ręcznie odpalać, lać paliwo itp. Lepsze byłoby jakieś stacjonarne rozwiązanie, zainstalowane na stałe. Nigdy wcześniej nie miałem styczności z takimi rozwiązaniami i nie wiem nawet czy to ma sens w moim przypadku. Czy w ogóle pomysł użycia części "z odzysku" jest dobry? Bo może takie panele po kilku latach pracy diametralnie tracą sprawność, lub dzieje się coś innego, o czym powinienem wiedzieć? Jeśli ma to sens, to miłym dodatkiem do odpowiedzi byłaby informacja na co zwrócić uwagę oraz czy średnio ogarnięta osoba jest w stanie wykonać montaż samodzielnie. Bardzo mile widziana krótka instrukcja co do czego po kolei podłączyć, aby działało z informacją czy szeregowo, czy równolegle. Jeśli np. odbiorników prądu jest za dużo, mogę rozważyć instalację np. oświetlenia prądem stałym 12V lub 24V, i rezygnację z gniazda do ładowania telefonu (ale taki pobór w tym przypadku chyba nie ma już znaczenia). Jeśli ktoś ma podobny zestaw chętnie przeczytam opinie.
    Jeśli ktoś czuje się urażony poziomem mojej wiedzy z góry przepraszam i informuję, że mój zawód nie ma nic wspólnego z elektryką, a edukację fizyki zakończyłem na liceum.
    Z góry dziękuję za pomoc.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Poniżej 2-3 tysięcy takiej instalacji nie zrobisz. W prosty sposób licząc potrzeba minimum 500 W paneli, regulator, akumulatory i przetwornica. Ogrodu nie podlewa się w szczycie nasłonecznienia a wtedy właśnie masz najwięcej prądu. Nie wiem jaka studnia ale można to tak ogarnąć żeby wyciągnięcie wiadra czy dwóch wody nie stanowiło problemu. A cała reszta to dobra latarka i Power bank do telefonu. Panele nigdy się nie zwrócą. Może jakiś sąsiad ma już prąd to by wiele ułatwiło. Np raz na tydzień na pożyczonym prądzie zapełnić wodą beczkę umieszczoną metr nad ziemią. Podlewanie roślin grawitacja załatwi.
  • Poziom 10  
    Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Pomyślałem o zasilaniu słońcem bo niestety nie ma możliwości pożyczenia prądu od kogokolwiek. Całe ogródki działkowe nie mają prądu. Nikt też mojej mamie na działce nie pomoże raz w tygodniu, bo zarówno ja jak i moja siostra mamy do rodzinnego domu ponad 200 kilometrów, a jak już tam jesteśmy to raczej nie na działce u mamy, tylko w mieszkaniu. Po prostu jest już stara, ma 70 lat i problemy z kręgosłupem, natomiast to podlewanie tych jej pomidorków to niestety nie są 2-3 wiadra dziennie, raczej kilkanaście do kilkudziesięciu. A uwielbia jeździć na tę swoją działkę i chciałem jej życie ułatwić. Miałem nadzieję, że zmieszczę się w kosztach do 1000zł, więcej nie ma sensu w to inwestować, bo ryzyko kradzieży jest zbyt duże i ciężko byłoby lekko przełknąć taką stratę. W takiej sytuacji jestem zmuszony porzucić projekt, jeszcze raz dziękuję za opinię.
  • Poziom 33  
    Zestaw minimum: cały dzień gra radio, a wieczorem dodatkowo świeci żarówka LED 4W wymaga zakupu panela 20W (ok.150PLN) +regulator ładowania (50PLN) + akumulator 20Ah (ok.100PLN) daje koszt 300PLN i wymaga wykonania przenośnej konstrukcji + kable, zailacz do radia a także wymaga przenoszenia tych 15kg zależnie od miejsca pobytu, położenia słońca i wieczorem ukrycia w bezpiecznym niejscu lub zabrania z działki.
    Panel 20W daje taką moc tylko w określonych warunkach (niebo bezchmurne, a panel ustawiony prostopadle do kierunku promieni).
    Uwzględniając dodatkowo sprawność regulatora, akumulatora i zasilacza tylko na tyle wystarczy.
    Przy znacznie większych zestawach wychodzi to korzystniej, ale też wymaga na wstępie dużo wyższych nakładów finansowych i zestaw przestałby być przenośny.
  • Poziom 32  
    Zacznij od zdobycia dużych akumulatorów w cenie złomu. Jak już to zrobisz, to doradzimy co do nich dobrać. One będą największym kosztem utrzymania instalacji.
  • Poziom 42  
    W sumie przy bytności raz na tydzień to właśnie akumulatory są najważniejsze. Tym bardziej na działce, nie ma pogody to tam nie Idę i nie potrzeba prądu. Ale tak ze 200Ah warto by mieć. Panela z 200W, cały czas mam na myśli pompkę. Membranowa będzie miała trudno z przetwornicą. Pytanie więc jaka to studnia? Może zwykła pompa zanurzeniowa 250 w wystarczy?
  • Poziom 33  
    W Łodzi na 2 szrotach wołali 70-80PLN na najtańszy 40Ah z nieznanym rokiem produkcji (ew. minus 15PLN za przywiezienie starego) i kikudniową gwarancją.
    Nowy 60Ah z roczną gwarancją kosztuje w sklepie już od 150PLN.
    Problem w tym, że użytkownikiem ma być osoba nie znająca się na instalacjach, a miejsce narażone na kradzieże. Innstalacja musiałaby mieć wyłączniki, gniazdka, przedłużacze i być regularnie monitorowana. Pozostawienie rozładowanego akumulatora na dłuższy czas znacznie skróci jego żywotność. Panele od czasu do czasu należy wyczyścić (kurz, liście, ptaki)
    A do podłączenie pompy wodnej to już są potrzebne setki watów mocy i zwykle napięcie zmienne 230V. Jakby nie liczyć koszty nie są małe, pokusa kradzieży duża (ukradną nawet łopatę) a dyspozycyjność przez cały sezon wiosna-jesień wątpliwa.
  • Poziom 32  
    Jak wyżej napisali koledzy najwięcej problemów stworzy pompa na AC czyli bez dużego aku i mocnej przetwornicy daleko się nie pojedzie. To generuje koszty i w 1000 zł za chiny się nie zmieści. Na szczęscie nie jest to jedyna droga, alternatywą może być instalacja DC na napiecie ok 200V. W handlu są bardzo dobre PV CIGS o mocy ok. 130-140W na napiecie do ok. 110V (jałowe, bez obciązenia). Gdy połączy sie dwa szeregowo napiecie w punkcie mocy wyniesie ok. 160V przy max nie pzrekraczajacym 230V co wystarczy dla niemal wszystkich zasilaczy z przetwornicami. Czyli taki zestaw bez problemu obsłuży radyjko, ładowarkę komórki czy niemal dowolną ładowarkę akumulatorów by mieć prąd także w nocy. Koszt dwu ramowych CIGS o łącznej mocy ok. 300W (nowe mają nieco większą moc niż podana na tabliczce znamionowej) wyniesie ok. 600 zł. Takie PV pociągną także różne obciążenia oporowe czyli można zagotować wodę na herbatę czy nawet ugotować obiad ale przy 300W będzie to ekstremalny "wolnowar" ;) Problemem będzie pompa bo w grę wchodzą tylko DC. Jednak nie ma dramatu bo jak studnia nie jest bardzo głęboka spokojnie dadzą radę pompki do fontann na 12/24V. Osobiście używam miniaturowej pompki zanurzeniowej 12V z zasilaczem 3A podłączonym do PV DC ok. 140V (gniazdo jest obok studni, dla AC 230V trzeba ciągnąć kabel) i dobrze się sprawdza. Co prawda prędkość nie jest oszałamiająca lecz jak weźmie się konewkę do podlewania to druga zdąży się napełnić zanim wrócimy. Jednak u mnie należy pompować na ok. 5 m, czasami woda w studni sięga niemal poziomu gruntu.
  • Poziom 33  
    Dobra rada to odbiorniki energooszczędne i tylko na 12 V - świecą, pompują i grają.
    Solarne latarki ledowe są po 10 zł, pompka do fontann wystarczą by w beczce z kranem było pełno, radio gra na paluszki (akumulatorowe).
    Panel może być nawet na 15 W (=regulator) i naładuje akumulator samochodowy, a z niego ładowarka telefonu komórkowego i do paluszków.
    Raz w tygodniu podczas odwiedzin nadzór fachowca nad taką instalacją - wystarczy, a można i trzeba będzie częściej odwiedzać.
  • Poziom 32  
    Albo pójście w drugą stronę i instalacja 230V oraz falownik z niskim poborem mocy. Mam taki w kamperze. Bierze na jałowym OIDP 5W. Duża wygoda w używaniu zwykłych urządzeń, ładowarek itp.
  • Poziom 32  
    JESIOTR1 napisał:
    Dobra rada to odbiorniki energooszczędne i tylko na 12 V - świecą, pompują i grają.
    Solarne latarki ledowe są po 10 zł, pompka do fontann wystarczą by w beczce z kranem było pełno, radio gra na paluszki (akumulatorowe).
    Panel może być nawet na 15 W (=regulator) i naładuje akumulator samochodowy, a z niego ładowarka telefonu komórkowego i do paluszków.
    Raz w tygodniu podczas odwiedzin nadzór fachowca nad taką instalacją - wystarczy, a można i trzeba będzie częściej odwiedzać.


    Instalacje na 12V są idealne ale tylko dla ludzi mających jako takie pojęcie o technice. Problem polega na tym, że jest cała masa różnego rodzaju złączek pracujacych na 12V między którymi należy się w miarę sprawnie poruszać. Do tego dochodzą komórki które wymagałyby zasilaczy na 12V czyli de facto dedykowanych do samochodowych zapalniczek. 70 letnia osoba szybko się w tym pogubi, a cena całości też nie będzie niska. Poza PV na 12V (w grę wchodzą mono i polikrystaliczne) dochodzi regulator ładowania (tanie PWM + mała moc PV = problemy) i akumulator (wszystko będzie na nim "wisiało" więc potrzebna duża pojemność). No i jak porozprowadzać te 12V po działce by starsza osoba wiedziała jak to obsłużyć?

    Wbrew pozorom użytkowanie DC na napięcie w okolicy 200V niewiele sie różni od AC 230V. Poza nielicznymi wyjątkami czyli urządzenia z transformatorami i silnikami na prąd zmienny można uzywać prawie wszystko. Na działce zamontuje się normalne gniazdka i ich używanie będzie polegało na włożenie do nich normalnej wtyczki zasilacza impulsowego. Gdy doda się do tego pomysł użycia powerbanku zamiast aku mamy możliwość używania nocami radia czy lampy LED + dużą mobilność. W zasadzie jedyne co musiałoby zostać na działce to PV na dachu ale CIGS jest dosyć ciężkie by je capnąć i uciec, a latem chyba nikt ich z dachu nie zdejmie? Czyli w sezonie do domu zabieramy lekki powerbank i ew. równie lekkie radio, lampę i pompkę. A PV demontujemy jesienią by wiosną znowu je zamontować. W sklepach można kupić małe 300W grzałki którymi spokojnie zagotuje się kubek wody. W przypadku DC zbudowanego na 2 w/w CIGS mamy ok. 160V czyli 300W uzyska się z 500-600W grzałki. To duży bonus instalacji DC na wyższe napięcie, zagotowanie wody z 12V instalacji do 1000 zł jest niemożliwe (mała moc PV + mały aku). Nie mówiąc o tym, że 300W z 12V oznacza prąd 25A więc musiałyby być grube kable.
  • Poziom 32  
    gaz4 napisał:

    Wbrew pozorom użytkowanie DC na napięcie w okolicy 200V niewiele sie różni od AC 230V. Poza nielicznymi wyjątkami czyli urządzenia z transformatorami i silnikami na prąd zmienny można uzywać prawie wszystko.

    Prawie wszystko?
    Ja bym powiedział że praktycznie nic.

    Nie można użyć odbiorników wymagających prądu zmiennego, lodówek, silników, RTV. Nie można użyć nawet głupiego bojlera do grzania wody, bo nie ma gaszenia łuku.
    Nie wiem co ze swojej licznej ilości odbiorników bym mógł podłączyć do DC 200V? Żarówkę? Ale kto ich jeszcze używa z akumulatorem i PV?\
    Niby można podłączyć zasilacze impulsowe notebooków, ale nie każdy lubi ryzykować.
  • Poziom 32  
    Na działce używa się lodówek turystycznych, chodzą na DC w okolicy 200V, wiem bo korzystam. Wystarczy dobry zasilacz min 5A bo trochę prądu ciągną. Z RTV na DC nie można używać jedynie telewizorów z kineskopami co wynika z obecności cewki rozmagnesowujacej. Gdyby nie ona większość starych odbiorników poszłaby na DC bo mają zasilacze impulsowe. Nowe TV standardowo są wyposażone w takie zasilacze, często zewnętrzne. Pozostały sprzęt czyli tunery, radia etc także chodzi na impulsówkach i czasami z tego korzystam (np. gdy wyłączą prąd). Dopiero na górnej półce znajdziemy wzmacniacze itp z transformatorami. Ze sprzetem kuchennym jest gorzej bo są tam silniki ale tu także da się znaleźć wyjątki. Np. maszynka do mięsa Zelmer chodzi na silniku prądu stałego więc na DC ok. 200V pójdzie chociaż straci moc i obroty...

    Jeżeli chodzi o gaszenie łuku to duzo zależy od grzałki. Niektóre mają tak małą indukcyjność, że żaden łuk nie powstaje, inne tak dużą że trzeba sporo zmienić by go zgasić. Np. mam czajnik bezprzewodowy (AD1223) który chodzi na DC bez żadnych przeróbek i nic nie iskrzy (od ok. 2 lat używany wyłącznie z DC). W większości wyłączników/termostatów do zgaszenia łuku wystarczył dolutowany równolegle kondensator. Jedynie pewna kuchenka turystyczna była tak oporna, że do kondensatora należało dodać żarówkę by nie iskrzyła. Zainteresowanych odsyłam do wątku o bojlerze i 2 grzałkach gdzie jest sporo na temat iskrzenia na DC. Gdyby DC na napiecia zbliżone do sieciowych były popularne to producenci dostosowaliby swój sprzęt bo to nie jest drogie. Często wystarczy kondensator czy drobna zmiana konstrukcji, skoro tak marny elektronik jak ja dał sobie z tym radę to naprawdę nic trudnego.

    Nie przechodzę na AC z powodów praktycznych, obok ogrodu mam zainstalowane część PV i wystarczyło pociągnąć kilka m kabla z gniazdem by mieć prąd. AC wymagałoby kosztownej przetwornicy i jedyne co bym zyskał to możliwość podłączenia młynka do kawy itp sprzętu który w ogrodzie jest potrzebny jak dziura w moście. Chodzi pompa, ładowarki i to wszystko czego tam potrzebuję :)
  • Poziom 42  
    gaz4 napisał:
    . Np. maszynka do mięsa Zelmer chodzi na silniku prądu stałego więc na DC ok. 200V pójdzie chociaż straci moc i obroty...

    Tam jest silnik uniwersalny i przy 200VDC popłynie przez niego prąd ograniczony tylko rezystancją uzwojeń. Spali się w kilka sekund.
    gaz4 napisał:
    Jeżeli chodzi o gaszenie łuku to duzo zależy od grzałki. Niektóre mają tak małą indukcyjność, że żaden łuk nie powstaje, inne tak dużą że trzeba sporo zmienić by go zgasić

    Indukcyjnośc nie ma tu wiele do powiedzenia.
    Po za tym pytanie było o instalację ułatwiającą życie starszej kobiecie. Będziesz ją szkolił co wolno a czego nie? Przyniesie sobie z domu radyjko i? Sru, dymek z transformatora.
  • Poziom 32  
    kortyleski napisał:
    gaz4 napisał:
    . Np. maszynka do mięsa Zelmer chodzi na silniku prądu stałego więc na DC ok. 200V pójdzie chociaż straci moc i obroty...

    Tam jest silnik uniwersalny i przy 200VDC popłynie przez niego prąd ograniczony tylko rezystancją uzwojeń. Spali się w kilka sekund.
    gaz4 napisał:
    Jeżeli chodzi o gaszenie łuku to duzo zależy od grzałki. Niektóre mają tak małą indukcyjność, że żaden łuk nie powstaje, inne tak dużą że trzeba sporo zmienić by go zgasić

    Indukcyjnośc nie ma tu wiele do powiedzenia.
    Po za tym pytanie było o instalację ułatwiającą życie starszej kobiecie. Będziesz ją szkolił co wolno a czego nie? Przyniesie sobie z domu radyjko i? Sru, dymek z transformatora.


    Jeżeli użytkownik może sobie przynieść cokolwiek i podłączyć to bez falownika 2 kW nie ma sensu podchodzić do tematu. W każdej chwili do przetwornicy może być podłączone żelazko czy inny prądożerny sprzęt i jak nie ma zabezpieczeń poleci z dymem. Ja po prostu podaję tanią oraz przetestowaną u siebie opcję, każdy sam dokonuje wyboru.

    W zelmerowskiej maszynce do mięsa na wejściu jest mostek Gretza czyli prostujemy prąd zmienny. Proszę wyjaśnić dlaczego DC 200V ma spalić silnik? Gdzieś w gratach mam zepsutą maszynkę z działajacym silnikiem więc jak ją znajdę mogę zrobić doświadczenie czy po podłączeniu do PV spali się czy nie. Co do wpływu indukcyjności na łuk znalazłem taki oto edukacyjny link:

    http://www.ee.pw.edu.pl/~daszczyt/Cw_1_wylaczanie_DC.pdf

    Podczas wyłączania określonego obwodu prądu stałego (dane: E, L i R) wielkość przepięcia zależy od zmian prądu w chwili wyłączenia, indukcyjności wyłączanego obwodu oraz napięcia łuku. Im większa indukcyjność, tym większa energia magnetyczna na niej zgromadzona i większa wartość przepięcia. Większa indukcyjność powoduje take wolniejsze zmniejszanie się wyłączanego prądu.
  • Poziom 39  
    Obserwuje ten temat od początku i ja w sytuacji przedstawionej przez autora tematu, też poszedłbym w kierunku instalacji 12V. Oświetlenie - żaden problem, są ledy 12V, sam z takiego oświetlenia korzystam w garażu. Radio - tak jak wcześniej napisano bateryjne - akumulatorki, ja mam na 6V, ale też żaden problem zrobić zasilanie z 12V. Trochę większy problem, to czajnik na 12V (są takie), zapewnienie mu wystarczającej energii (pojemność akumulatora i możliwości jego ładowania). Największy problem to pompka do wody - ale wg mnie za mało danych, aby podać sensowne rozwiązanie, bo to zależeć będzie od tego czy studnia jest ogólnie dostępna (publiczna) i jaka jest jej odległość od działki, czy indywidualna (znajduję się na działce i korzysta z niej tylko konkretny działkowicz) oraz to o co już pytano ile poniżej poziomu gruntu jest lustro wody w studni.
    Przypuszczam, że na działce jest jakiś domek, w którym zlokalizowałbym odpowiedniej pojemności akumulator, a na jego dachu panel o odpowiedniej wydajności (mocy), który ewentualnie mógłby być zdejmowany na okres zimowy, ale wtedy będzie problem z utrzymaniem w dobrej kondycji akumulatora.
    Ja od siebie miałbym pytanie do znawców tematu o rolę regulatora napięcia w takich układach jak np w tym temacie: panel 100-200W/12V, akumulator np. 55-70Ah/12V, plus jakaś instalacja np. oświetleniowa. Chodzi mi o to jak on się zachowuje, w przypadku pełnego oświetlenia słonecznego paneli, oraz gdy to oświetlenie jest niewystarczające. Przypuszczam, że jego rola sprowadza się do tego, że ogranicza napięcie do określonej (ustawionej) wartości wtedy gdy akumulator jest w pełni naładowany. W przypadku gdy to nie ma miejsca, to akumulator narzuca wartość tego napięcia. Takie przynajmniej są moje dotychczasowe obserwacje układu panele 60W/12V, akumulator 55 Ah/12V, oświetlenie garażu - bez żadnego regulatora napięcia. Jak na razie ani raz napięcie na akumulatorze nie przekroczyło u mnie 14V. Czy w tym wypadku sensowne jest ubieranie się w taki regulator.
  • Poziom 42  
    gaz4 napisał:
    zelmerowskiej maszynce do mięsa na wejściu jest mostek Gretza

    Pokaż no tą maszynkę.
    A co do łuku przy DC... znaczenie ma tu fakt że raz zapalony łuk będzie się ciągnął aż coś się wypali. Przy AC 50Hz jest zapalany i gaszony sto razy na sekundę. Więc jak przerwa na stykach osiągnie wartość graniczną to już się po prostu nie zapali.
  • Poziom 35  
    Ja także miałem problem z podlewaniem.Kierownik szkoły obrabiał działkę około 3 ha przynależną do szkoły ale odchodził na emeryturę.Gmina kazała nauczycielom napisać podanie o przydział działek.Zona napisała bo chciała kwiatki sobie posadzić Przyjechał geometra i podzielił.Lament się zaczął bo żona chciała tylko pod kwiatki a przypadła jej działka 34 arowa.No i brak wody.Wykopałem studnię na 7 kręgów a w pobliżu studni postawiłem na trzech nogach wyspawaną beczkę o pojemności około 340l W jednej z hurtowni udało mi się kupić pompę produkcji holenderskiej z silnikiem spalinowym o dosyć dużej wydajności.Waga tej pompy może 6do 7kg w kilka minut i beczka była pełna.W beczce zamontowałem zawór strażacki z redukcjami i podłączona pompa wejściem pod zawór beczki i na wolnych obrotach silnika pompa pod ciśnieniem wyrzuciła wodę na rabaty.Trzeba rozmawiać z sąsiadami o zakupie takiej pompy.Zawsze znajdzie się mężczyzna na działkach który bez ceregieli uruchomi taką pompę.
  • Poziom 32  
    kortyleski napisał:
    gaz4 napisał:
    zelmerowskiej maszynce do mięsa na wejściu jest mostek Gretza

    Pokaż no tą maszynkę.
    A co do łuku przy DC... znaczenie ma tu fakt że raz zapalony łuk będzie się ciągnął aż coś się wypali. Przy AC 50Hz jest zapalany i gaszony sto razy na sekundę. Więc jak przerwa na stykach osiągnie wartość graniczną to już się po prostu nie zapali.


    http://partnerzy.zelmer.pl/download%3Ffile%3D...MIELENIA_TYP_886_MEAT_MINCER_TYPE_886/886.pdf

    Na str. 14-tej wyraźnie piszą, że jest to silnik prądu stałego.

    W przypadku DC ważne jest zapobieganie powstania łuku. Jak równolegle do styków wstawimy kondensator to w chwili rozłączenia zacznie się ładować co pociąga obniżenie napiecia. I tu wkracza indukcyjność która podtrzymuje przepływ prądu więc jak jest zbyt duża kondensator może nie zgasić łuku bo gdy się naładuje prąd ciągle płynie. Wszystko zależy od sposobu wykonania grzałki, mam stary grzejnik olejowy "Sdziełano w CCCP" z tak dużą indukcyjnością, że powstaje łuk niczym w spawarce. Jak grzałka jest wykonana z "prostego" drutu indukcyjność jest niemal zerowa i kondensator jako zabezpieczenie wystarczy. Jak nie to można posiłkować się żarówką która podzieli napięcie: zimny żarnik ma małą rezystancję i w chwili wyłączenia ograniczy U na styku do minimum.

    http://solibro-solar.com/fileadmin/image/05_N...ro_Datenblatt_SL2-F_G2-3_2017-12_Rev01_EN.pdf

    Za instalacją DC w okolicy 200V przemawia prostota oraz bezpieczeństwo. Całość składa się z PV, diod transil na napięcie 250-300V (musi być wyższe niż Uoc w mroźny dzień) zabezpieczajacymi przed przepięciami oraz zwykłych kabli i gniazdek. To wszystko bo resztę robi fizyka. Jak widać z powyższych danych przy instalacji 300W złożonej z dwu CIGS 150W max prąd nie przekracza 2A. Jak podłączy się max obciążenie (np. grzałkę 500W 100Ω) to przy U=160V prąd wyniesie 1.6A, a prąd zwarciowy PV wynosi 1.83A. To sprawia, że ryzyko pożaru z powodu zwarcia niemal nie istnieje. A ściślej jest takie same jak w czasie normalnej eksploatacji i trzeba niewiarygodnego partactwa by coś się zapaliło. Większe zagrożenie niósłby powerbank, o instalacji na bazie aku 12V nie wspominając (duże prądy więc siłą rzeczy ryzyko też większe).

    W przypadku DC bezpieczne dla życia napięcie w suchych pomieszczeniach wynosi 120V. Jeżeli zdecydujemy się na używanie sprzętu dedykowanego dla USA (lub coraz popularniejszego uniwersalnego z zasilaczami 100-230V) można zejść z napięciem do tego zakresu. Gdybym był właścicielem działki z dala od domu w której chciałbym także nocować pewnie zdecydowałbym się na instalację 12V. Ale to napięcie niesie kilka problemów, od dużego prądu przy większych mocach zaczynajac po znacznie większe niż w DC 200V ograniczenia w używanym sprzęcie. Np. mam podkaszarkę z akumulatorami Makita na 18V które ładuję tylko i wyłącznie z mojej instalacji DC przy pomocy oryginalnej ładowarki. Gdybym miał 12V bez samodzielnie wykonanej ładowarki nie mógłbym ich naładować. Dla mnie to niewielki problem bo u Chińczyków można tanio kupić DC-DC na dowolne napięcia i prądy ale osoba nie znajaca sie na elektronice po prostu nie naładuje takiego aku z 12V.