Witam,
mam pytanie czy między Oplem Astrą G a Golfem 4 generacji są jakieś znaczące różnice w zawieszeniu?
Kumpel ostatnio nabył Asterkę G z PL salonu z 2004, a ja przemieszczam się Golfem 4 i widzę sporą różnicę w zawieszeniu.
Tzn ta Astra jeździ przyjemniej, mniej "taczkowato", a przecież też to samo McPherson przód i belka tył zgadza się?
Wszystko na bieżąco wymieniałem, nie wiem co powoduje te różnice.
Chyba że ta Astra ma 90% części z fabryki a mój Golf to w 90% już auto na częściach ze sklepu i tu jest problem.
Co prawda nie wkładałem do niego Topranów czy Maxgear ale nie wiem czy Lemforder albo TRW kupione w sklepie to jest to samo co na 1 montaż.
Po prostu zawieszenie ma luzy i jeździ tak bardzo kiepsko, oczywiście przegląd przechodzi, wszystko ok ale na jazdę to się nie przekłada.
Zdziwiony jestem bo ta Astra G jeździ bardzo przyjemnie jak kilkuletnie auto.
A przecież tam nie ma wielo-wahaczu no nie?
mam pytanie czy między Oplem Astrą G a Golfem 4 generacji są jakieś znaczące różnice w zawieszeniu?
Kumpel ostatnio nabył Asterkę G z PL salonu z 2004, a ja przemieszczam się Golfem 4 i widzę sporą różnicę w zawieszeniu.
Tzn ta Astra jeździ przyjemniej, mniej "taczkowato", a przecież też to samo McPherson przód i belka tył zgadza się?
Wszystko na bieżąco wymieniałem, nie wiem co powoduje te różnice.
Chyba że ta Astra ma 90% części z fabryki a mój Golf to w 90% już auto na częściach ze sklepu i tu jest problem.
Co prawda nie wkładałem do niego Topranów czy Maxgear ale nie wiem czy Lemforder albo TRW kupione w sklepie to jest to samo co na 1 montaż.
Po prostu zawieszenie ma luzy i jeździ tak bardzo kiepsko, oczywiście przegląd przechodzi, wszystko ok ale na jazdę to się nie przekłada.
Zdziwiony jestem bo ta Astra G jeździ bardzo przyjemnie jak kilkuletnie auto.
A przecież tam nie ma wielo-wahaczu no nie?