Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Rower elektryczny z Tesco.

keseszel 11 May 2018 08:53 4032 8
  • #1
    keseszel
    Level 26  
    Witam.
    Zauważyłem taki rower za 2 tys. w promocji.
    Firma E-stealh. Akumulatory z tyłu pod bagażnikiem, silnik w tylnym kole. Zapewne 250W i wszystko co możliwe zgodne z przepisami. Z ciekawego wyposażenia - siodełko typu samogwałt 😁, bo chyba węższych nie produkują... Jakie wasze uwagi do tego typu sprzętu.. Bo kupno roweru w markecie to tak jak wyjście nago na miasto podobno..
  • #2
    Justyniunia
    Level 35  
    keseszel wrote:
    Zapewne 250W

    Mam hulajnogę z silnikiem 120W i powiem Ci, że szału nie ma.
    A tu 250W w rowerze...
    keseszel wrote:
    Bo kupno roweru w markecie to tak jak wyjście nago na miasto podobno..

    Coś w tym jest.
    Rower z biedronki miał np. przedni hamulec po prawej stronie, czyli zupełnie odwrotnie jak wszystkie inne. Można się było zdziwić podczas jazdy, a dokładając 300zł można było kupić normalnego KROSS'a.

    Poza tym, jaką masz pewność co do dostępności części zamiennych?
    Market sprzeda rowery i zapomni o temacie, Ty zostaniesz później z kłopotem.

    Przemyśl!
  • #3
    keseszel
    Level 26  
    Myślę. Generalnie, cena jest podejrzana. Raczej skłaniam się ku samoróbce. Obstawiam silnik w tylnej piascie. Przednia akceptowalna. Pozostałe warianty odpadają. Silnik ma tylko wspomagać, ale może lenistwo wygra 😉. Ile kosztowała ta hulajnoga, jaki typ silnika i moc aku?
  • #4
    E8600
    Level 39  
    Osobiście odradzam ogólnie szkoda nerwów. Jeśli rower jest na promocji to możesz zapomnieć o gwarancji. A cena okazyjna bo zapewne zalega ok 2-3 lat i nikt akumulatora nie ładował. Więc mogą być niespodzianki.

    A co do Biedronki to moim zdaniem dużo bardziej dba o klienta. Kiedyś wymieniałem jakiś mebel zakupiony 2 tygodnie wcześniej. Przez ten czas był nieodpakowany bo nie było czasu składać okazało się uszkodzenie jednego elementu i co idę na reklamację tylko z tym uszkodzonym elementem i paragonem bo reszta mebla już złożona. Mieli na sklepie jeszcze kilka sztuk otworzyli mi 1 wymienili element bez żadnych ceregieli.
  • #5
    keseszel
    Level 26  
    Nawet jeśli jest promocja to gwarancja obowiązuje, bo co? Towar w promocji jest bez gwarancji😉
    Rowerów elektrycznych w Biedronce nie widziałem 😉 Ale znalazłem forum gdzie proponują samoróbki z akumulatorami żelowymi i silnikiem w przednim kole, napęd przez pasek. 🤔😱
  • #6
    pabloes12
    Level 9  
    Kupiłem, koszt w cenie normalnego roweru turystycznego.
    Przy nakładzie sił, coby się nie spocić, można przejechać około 40km po górach i około 60 bez górek. Jeżdżę z minimalnym stopniem wspomagania, pod górę włączam średni. W stosunku do poprzedniego (tez marketowy model tylko z bateriami żelowymi), dużo lepiej, tamten do 20 km. Chociaż w tamtym tez wynikało to z faktu, że był zero jedynkowy (bez regulacji siły wspomagania) i kiepskie przełożenia - ciężko było dołożyć swoją siłę.

    Po 6 latach zmieniłem, długo się wahając, ale jest ok. Waga jest przyzwoita, co oznacza, że jak się bateria skończy, to jedzie się jak zwykłym rowerem z zakupami z tyłu ;) Jadąc ze znajomymi na klasycznych wyłączam wspomaganie, bo nie ma sensu. W starym rowerze ze względu na wagę jazda bez baterii była ciężka.

    Co do części, założyłem że tamten chodził bezawaryjnie 6 lat (sprzedałem go teraz, elektronika działała 100%), ten wygląda na dużo bardziej profesjonalnie zrobiony, liczę na podobnie. Co może paść to bateria, albo wymienię ogniwa - jeżeli nie będzie można kupić, chociaż na ali pewnie da radę, w najgorszym wypadku zostanę z klasycznym rowerem turystycznym.

    Na razie przejechałem ok. 1000km i jestem mega zadowolony z zakupu.
  • #7
    Jawi_P
    Level 35  
    Justyniunia wrote:
    Mam hulajnogę z silnikiem 120W i powiem Ci, że szału nie ma.
    A tu 250W w rowerze...

    Bo to nie jest napęd co ma wspomagać. Zresztą zgodnie z przepisami.
    Jakbym miał kupić coś elektrycznego do typowej jazdy jak skuterem, to na pewno nie rower :)
    250W jako wspomaganie roweru jest w 100% wystarczające. Przeciętny rowerzysta generuje dużo poniżej 200W mocy przy normalnej jeździe. Wyciśnie więcej, tylko jak długo ;)
  • #8
    paw444
    Level 1  
    Sam kupiłem taki rower 2 lata temu z Auchan. Marka Teamrider, cena 1300 zł. Po dokręceniu wszystkich luźnych śrubek jeździ jak szatan. Oczywiście serwis na własną rękę, części prawdopodobnie nie ma ale jak dotąd nie potrzebowałem. Jeżdżę w górskim terenie, głównie szosy ale szlaki piesze też się zdarzały (np. z schroniska Andrzejówka do Sokołowska) i rowerek "daje radę". Akumulator wytrzymuje deklarowane 30 km zasięgu. Dorzuciłem dodatkowy akumulator z Aliexpressu (90 USD) i mam wspomaganie do 60 km. Nie jest to żadne cudo, może trochę obciach, ale nikt go mi nie kradnie z wózkowni, mogę zostawić pod sklepem itp., a co przejadę to moje.
  • #9
    keseszel
    Level 26  
    Dużo osób konstruujących rowery elektryczne twierdzi, że 250 W to mało. Są konstruowane "potwory" mające ponad 1000W. Pomijam legalność używania takiego moda.
    Obecnie zbliża się wiosna, w dużym uproszczeniu i znowu w Tesco pojawią się rowery w kosmicznych cenach , by nagle nastąpiła promocja jakieś 50% i je wymiecie w ciągu 2-3 dni. Z tego co pamiętam, ludzie kupowali po kilka sztuk. Jakość rowerówpomijam , można jeździć najnowszym mercedesem bądź Pandą.
    Jak kupiłeś za takie pieniądze to super deal zrobiłeś, może zwrócę uwagę na poznański Auchan.