Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

toyota corolla e12 - auto nie odpala po dużej ulewie

11 Maj 2018 12:43 939 18
  • Poziom 4  
    Witam, dzisiaj zaskoczyła mnie duża ulewa w mieście i przez to auto nie odpala(migają kontrolki). Raz się udało odpalić i wróciłem do domu ale problem dalej występuje. Miał kiedyś ktoś coś takiego?
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    1. Stawiam na zużyte przewody wysokiego napięcia. Jeśli są starsze niż pięć lat wymieniłbym je w ciemno przy takim objawie... no chyba że to diesel ;-)
    2. Kolejna sprawa to zużyte (zabrudzone) świece, potrzebują większego napięcia do zapłonu, przy dużej wilgotności powietrza straty na przewodach wysokiego napięcia uniemożliwiają pewny zapłon. Przegląd obowiązkowy, wymiana nie zaszkodzi.
    3. Osłabione połączenia w obwodzie wysokiego napięcia.
    4. Rozładowany lub uszkodzony akumulator, ewentualnie styki na klemach do poprawki - niby kręci, ale przy niekorzystnych warunkach pogodowych (wliczając niedociągnięcia z punktów 1-3) jednak brakuje mu energii do pewnego startu silnika.
    Powodzenia!
  • Poziom 4  
    a może wystarczy zaczekać aż wyschnie? dzwoniłem do mechanika i mówił że trzeba zaczekać

    Dodano po 30 [minuty]:

    dodam również że dzisiaj raz udało mi się odpalić na kilka prób
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Aha, i jeździć tylko w suche i słoneczne dni?! A samochód najlepiej trzymać w klimatyzowanym garażu, gdyż jak wiadomo klimatyzacja osusza powietrze... Jak się tobie nie chce nic z tym robić - sprawdzić czystość przewodów wysokiego napięcia, zrobić rachunek sumienia co do ich wieku - twoja sprawa. I gratuluję mechanika.
  • Poziom 4  
    Wydaję mi się po prostu że coś zostało zalane w środku lub dostała się wilgoć. Jeden elektryk mi mówił że akumulator rozładowany lecz elektryka w aucie działa dobrze nie mówiąc już że kupiłem nowy akumulator miesiąc temu. Dzisiaj auto na kilka prób raz odpaliło więc wydaję mi się że może jednak to być wilgoć.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    Wyczyść klemy
  • Poziom 4  
    tak też chciałem zrobić :)
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Litości... a może jednak niska podstawa chmur? Albo niskie ciśnienie powietrza atmosferycznego? I autko główka boli albo w kościach łamie? Jasne, że wilgoć! Otworzyć maskę i obejrzeć czy nie ma miejscowego przecieku nie zawadzi, to fakt. A akumulator nowy może sobie być, ale rozładowany albo słabo podłączony. Sprawdzić nie zawadzi.
    A z mechanikami i elektrykami pogadać można i nic z tym nie zrobić. Deszcz w końcu ustanie, samochód wyschnie, cieplej się zrobi... do zobaczenia w czasie następnego deszczu. Tylko zepchnij samochód na pobocze, nie tarasuj drogi. I byle baterii w telefonie starczyło na rozmowy z mechanikami.

    Dodano po 3 [minuty]:

    polmar, o klemach napisałem w punkcie 4 pierwszej odpowiedzi. Ale mechanik powiedział, że trzeba zaczekać.
  • Poziom 4  
    oczywiście że chciałem jechać do elektryka lecz wszyscy zajęci na conajmniej miesiąc :(
  • Poziom 15  
    Jeszcze jedno: gdyby to jednak klemy lub akumulator i miałbyś ochotę zadziałać, to przestrzegam przed pochopnym rozłączaniem. Radio może się rozkodować, alarm z własnym podtrzymaniem zacznie wyć.... I zwróć uwagę na kolejność rozłączania i podłączania: najczęściej najpierw zalecane jest odłączenie klemy minusowej, ale to może nie być reguła. Bądź dzielny!
  • Poziom 38  
    slavko444 napisał:
    1. Stawiam na zużyte przewody wysokiego napięcia.

    W corolli e12 nie ma przewodów WN. Ja sprawdziłbym jakie napięcie jest przed rozruchem i jak mocno spada w czasie rozruchu, a po uruchomieniu jakie napięcie daje alternator na zimnym i na ciepłym silniku. Moja corolla na słabo naładowanym akumulatorze (mało jeżdżona, czemu towarzyszyły duże spadki napięcia przy rozruchu), też niechętnie odpalała za dotknięciem - trzeba było dwa, trzy razy zakręcić.
  • Poziom 21  
    Zacznijmy od samego początku. Rozrusznik Ci kręci prawidłowo, czy raz działa a raz nie ?
  • Poziom 4  
    gold-game napisał:
    Zacznijmy od samego początku. Rozrusznik Ci kręci prawidłowo, czy raz działa a raz nie ?

    rozrusznik nie kręci tylko kontrolki migają, raz na jakiś czas po prostu odpali
  • Poziom 15  
    1. Diesel czy benzyna?
    2. Masz prostownik do ładowania akumulatorów?
  • Poziom 4  
    Psiotrek napisał:
    1. Diesel czy benzyna?
    2. Masz prostownik do ładowania akumulatorów?

    1.Benzyna
    2. Tak posiadam
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Trochę się powtórzę z tym co mówili przedmówcy. Jest gdzieś słaby kontakt przewodów od akumulatora. Zacznij od sprawdzenia klem a później sprawdź oczka tych przewodów w kontakcie z masą samochodu a później oczko plus na rozruszniku. Możesz też mieć uszkodzony rozrusznik, który pobiera za dużo prądu (robi zwarcie ) np przez zacieranie. Możesz sprawdzić rozrusznik przez jego demontaż i sprawdzenie na krótko.

    Dodano po 1 [minuty]:

    PS. Zakładam, że akumulator jest 100% naładowany, bo to oczywista oczywistość.
  • Poziom 15  
    Po uściśleniu symptomów przez autora zgadzam się z gold-game co do poszukiwań w obwodzie zasilania rozrusznika, czyli klemy, najgrubsze kable i wszelkie ich połączenia. Doraźnie może pomóc coś typu WD40 (wypiera wodę), ale porządny przegląd nie zawadzi. Natomiast ewentualną naprawę rozrusznika jednak zleciłbym na zewnątrz, test zdemontowanego rozrusznika bez obciążenia niewiele da.
    Do gimak: to benzyna, więc raczej przewody WN są... chyba że cewki na świecach bezpośrednio? Oświeć mnie, czysta ciekawość.
    A do autora: wymiana wiekowych przewodów WN (jeśli są) może się odwdzięczyć lepszym spalaniem i wyższą kulturą pracy silnika niezależnie od obecnego uszkodzenia. Kwestia kosztów, bo te mogą być zaporowe...
  • Poziom 38  
    Psiotrek napisał:
    Do gimak: to benzyna, więc raczej przewody WN są... chyba że cewki na świecach bezpośrednio? Oświeć mnie, czysta ciekawość.

    Cewki są na świecach.
    slavko444 napisał:
    rozrusznik nie kręci tylko kontrolki migają, raz na jakiś czas po prostu odpali

    Pytanie, czy kontrolki migają po włączeniu zapłonu, przed uruchomieniem rozrusznika, czy dopiero w jak rozrusznik kręci i czy kontrolki zachowują się tak samo wtedy gdy silnik zaskoczy?
  • Poziom 4  
    gimak napisał:
    Psiotrek napisał:
    Do gimak: to benzyna, więc raczej przewody WN są... chyba że cewki na świecach bezpośrednio? Oświeć mnie, czysta ciekawość.

    Cewki są na świecach.
    slavko444 napisał:
    rozrusznik nie kręci tylko kontrolki migają, raz na jakiś czas po prostu odpali

    Pytanie, czy kontrolki migają po włączeniu zapłonu, przed uruchomieniem rozrusznika, czy dopiero w jak rozrusznik kręci i czy kontrolki zachowują się tak samo wtedy gdy silnik zaskoczy?

    kontrolki migają dopiero jak kręce rozrusznikiem. a gdy silnik zaskoczy to wtedy nie migają.

    Dodano po 30 [minuty]:

    Pomogło wyczyszczenie wilgoci w środku. Dzięki wszystkim za pomoc