Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zestaw do samodzielnego napełniania klimatyzacji, gaz propan, gaz zapalniczek?

decybel91 11 Sie 2019 23:01 119394 1057
  • #1021
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    wacek.wacek napisał:
    A sa jakieś detektory do węglowodorów?
    Yhy, prawie w każdym sklepie elektronicznym, Panie Chemik. :D
  • Relpol przekaźniki
  • #1022
    jurekk55
    Poziom 35  
    Oczywiście że są. Wystarczy wpisać hasło na popularnych portalach aukcyjnych.
    W bardziej rozwiniętych krajach gdzie nie stosuje się druciarstwa ,specjalistyczne firmy oferują sprzęt diagnostyczno-pomiarowy. Detektory fgazów , węglowodorów , oferowane są też wyższej klasy z określeniem rodzaju i stężenia nawet poniżej 1 mikrograma na m³.
    Ale w twoim wypadku chyba wystarczy zapalniczka za 1.60 złotego.
  • #1023
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    jurekk55 napisał:
    Ale w twoim wypadku chyba wystarczy zapalniczka za 1.60 złotego.
    Jako detektor ? :D :idea: raczej jako wzorzec.
  • Relpol przekaźniki
  • #1024
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    nici napisał:
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    W moim staruszku klimy nie trzeba nabijać od nowości.
    To, że działa to nie znaczy że tak sie powinno robić. Wymiana oleju w układzie jest konieczna.

    Mylisz się. Nie jest konieczna.
  • #1025
    jurekk55
    Poziom 35  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    jurekk55 napisał:
    Ale w twoim wypadku chyba wystarczy zapalniczka za 1.60 złotego.
    Jako detektor ? :D :idea: raczej jako wzorzec.


    Jako źródło informacji o przecieku i jego miejscu sygnalizowane nieco większym płomieniem
  • #1026
    ALIBABA I
    Poziom 23  
    jurekk55 napisał:

    Krzysztof Kamienski napisał:
    jurekk55 napisał:
    Ale w twoim wypadku chyba wystarczy zapalniczka za 1.60 złotego.
    Jako detektor ? raczej jako wzorzec.


    Jako źródło informacji o przecieku i jego miejscu sygnalizowane nieco większym płomieniem


    Nie no,,, mały płomień plus detektor równa się duży płomień , zastanawiałem się czy dopisać efekty , skutki , dalej jedzcie, dobry temat.
  • #1028
    decybel91
    Poziom 39  
    Niezłych masz klientów. Sam nabijam propanem auta raczej stare o wartości roweru. Raz klient się uparł na propan bo zaoszczędzić 150pln opel 1.9. po tygodniu spaliła się cewka sprężarki i cała zaoszczędzona kasa poszła w las.
  • #1029
    wacek.wacek
    Poziom 29  
    Jak miała się zjarać to sie zjarala. Może za bogato podałeś i czesto układ wyłączał bo ciśnienie rosło. Staraj sie nie przekraczać 15 barów na wysokim. Zaczynać od 8 barów i obserwować chłodzenie. Te nowsze już nie miotają tak sprzegiełkiem bo maja zawory regulujące. Dziś jest chłodnawo to można zajrzeć do autodaty ,wow lub innego i popatrzeć cisnienia przy temperaturach. Ja kontroluje na jalowych 3 tys i 5 tys obr.
  • #1032
    Aleksander_01
    Poziom 39  
    wacek.wacek napisał:
    Japońskie do 5 lat auta świetnie reagują na lpg.


    Lepsiejszego stwierdzenia to ja nie widziałem już dawno. Już to widzę oczami wyobraźni jak gość który kupił auto w 2016 załóżmy Toyotę i znów dziwny przypadek zepsuła się klima przyjeżdża do tak zarąbistego warsztatu kierowanego przez nie mniej zarąbistego gostka jakim jest wacek w zarąbiście wielkim mieście jakim są bez wątpienia Siedlce i prosi ww wacka o nabicie klimy nie czynnikiem tylko lpg. Ze zdania wynika że robił to wielokrotnie, co za gość, co to za człowiek, a jaki fachowiec.
  • #1034
    Grzegorz740
    Poziom 31  
    Jak czytam posty to dochodzę do wniosku ,ze wszystko dobrze aż nie dojdzie do tragedii. Bo jak dojdzie do tragedii i zajmie się prokurator to inaczej będą co niektóry mówić.
    Moderowany przez robokop:

    To forum prawne, czy techniczne? Ostrzegałem dwa razy, trzeci nie będę. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. 3.1.14. Nie wysyłaj wiadomości nie związanych z tematem lub w złym dziale forum.

  • #1036
    robokop
    Moderator Samochody
    Tak mi się przypomniało, z początku lat '90, kiedy to bracia ze wschodu zaczęli na bazary przywozić kompletne instalacje LPG do samochodów. Narzekania, wyrzekania i mądrości - że to:
    - bomba zegarowa,
    - gaz niszczy silnik,
    - że przy wypadku będzie eksplozja,
    - kury we wsi przestaną się nieść.
    Brak wtedy było i regulacji prawnych, dla alternatywnych źródeł zasilania, brak warsztatów z doświadczeniem w tym zakresie, brak doświadczeń użytkowników z takowym paliwem - a dobre 1/4 Europy już od dobrych 50 lat miało doświadczenia w tym zakresie, w przeciwieństwie do naszego zaścianka. Nikt nie brał pod uwagę np. tego, że wchodzące paliwo U95, mające docelowo zastąpić E94 niszczy silniki jeszcze bardziej - wypalając gniazda zaworowe w trupiszczach z lat '80 i starszych, projektowanych pod paliwo zawierające tetraetyloołów. Włosi z braku złóż ropy i przemysłu z tym związanego "gazowali" samochody już od okresu międzywojennego, sowieci opanowali nawet gazowe zasilanie silnika diesla (no właśnie, autobusy CNG to wcale nie współczesny wynalazek) - wszystko co zawierało węglowodory, czy nawet tlenek węgla, dawało się w silniku spalić. Któryś z naszych producentów zbiorników do LPG robił nawet testy z ostrzeliwaniem, dla udowodnienia że nawet przy przestrzeleniu ścianek zbiornika nie dojdzie ani do eksplozji, ani do zapłonu.
    Nie istnieją chyba żadne znane źródła, opisujące w historii jakąś tragedię spowodowaną użyciem alternatywnych czynników napędowych czy chłodniczych - chyba że w kontekście ludzkiej głupoty (jak choćby sprzed bodaj roku, gdzie młodzieniec próbował odessać LPG odkurzaczem). Tak że poddaję pod rozwagę tą kwestię, co niektórym przewrażliwionym.
    To tak pod rozwagę
  • #1037
    jurekk55
    Poziom 35  
    Jeżeli gaz pod ciśnieniem 4-8 atm. w momencie kolizji drogowej , kiedy dochodzi do rozszczelnienia nie jest zagrożeniem. To gratuluję. Pół kilograma paliwa , a jak to się ma do paliwa zawartego w zapalniczce, a to tylko kilka gram.
    Dla mnie jest sprawa prosta, alternatywnie możemy wybierać lody lub sorbety. Robienie przekrętów w spółce z handlarzami powypadkowego złomu jest czymś porównywalnym ze zwykłym złodziejstwem. Dopóki producent auta nie wykaże że auto jest przystosowane do "alternatywnego"LPG, dotąd będę uważał za druciarzy i oszustów modyfikujących auta za stodołą.
  • #1038
    ALIBABA I
    Poziom 23  
    robokop napisał:
    Włosi z braku złóż ropy i przemysłu z tym związanego "gazowali" samochody już od okresu międzywojennego, sowieci opanowali nawet gazowe zasilanie silnika diesla
    Ano właśnie, sowieci , co z dieslem, temat zaczyna mocno zbaczać , proszę nie brać pod uwagę zmiany kierunku , temat jest lpg .
  • #1039
    robokop
    Moderator Samochody
    jurekk55 napisał:
    Jeżeli gaz pod ciśnieniem 4-8 atm. w momencie kolizji drogowej , kiedy dochodzi do rozszczelnienia nie jest zagrożeniem.
    Takim samym, jak benzyna pod ciśnieniem 4 atm. A nawet mniejszym, ze względu na lotność - pół kg LPG w ciągu kilku minut na swobodnym powietrzu rozrzedzi się poniżej granicy palności, w przeciwieństwie do kałuży benzyny. Przypomnieć jak działały pierwsze instalacje LPG, zanim EKG OZN wprowadziła poprawkę E67R01? Cała zawartość zbiornika LPG mogła być opróżniona do atmosfery, przy uszkodzeniu zintegrowanego z elektrozaworem reduktora, często umieszczanego z przodu pojazdu.
  • #1040
    kortyleski
    Poziom 42  
    W momencie kolzjii pierwszy dostaje skraplacz i dziura jestvzazwyczaj taka że gaz ucieknie i rozrzedzi się w powietrzu zanim zdąży się zapalić. Jedyne zagrożenie to nieszczelność w kabinie a i to raczej mało prawdopodobne. Co nie zmienia faktu że jestem przeciwny robieniu ludzi w ciula.
  • #1042
    kortyleski
    Poziom 42  
    wacek.wacek napisał:
    Klient to ma w nosie. Ma być tanio i schłodzić auto.

    Powtórzę po raz pięćsetny, może tym razem się odniesiesz bo temat zbywasz milczeniem. Czy informujesz klienta że ma lpg zamiast r134? Czy znakujesz układ tak że inny warsztat zorientuje się że w układzie jest lpg?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Czy również informujesz klienta że lpg nie jest dedykowanym czynnikiem do jego układu i występuje ryzyko uszkodzenia sprężarki gdzie koszty idą w tysiące?
  • #1043
    wacek.wacek
    Poziom 29  
    Ostatnio wymiana sprężarki daf. 650Zł z intercarsu plus 200 zl wymiana.

    Moderowany przez szymitsu21:

    Kolega zacznie albo udzielać sensownych odpowiedzi, albo w innym przypadku wszystkie posty z tego wątku będą usuwane.

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #1044
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    wacek.wacek napisał:
    Ostatnio wymiana sprężarki daf. 650Zł z intercarsu plus 200 zl wymiana.

    No to trzeba by było doliczyć gaz r134 za kolejne 200zł do kompletu.
  • #1045
    ^ToM^
    Poziom 35  
    robokop napisał:
    Tak mi się przypomniało, z początku lat '90, kiedy to bracia ze wschodu zaczęli na bazary przywozić kompletne instalacje LPG do samochodów. Narzekania, wyrzekania i mądrości - że to:
    - bomba zegarowa,
    - gaz niszczy silnik,
    - że przy wypadku będzie eksplozja,
    - kury we wsi przestaną się nieść.


    Hahaha, no tak było. Dobrze że przypomniałeś!
    Mnie najbardziej zawsze rozbawiała teoria, że LPG nie warto instalować do pojazdu, bo sinik się szybciej zużywa. Na moje pytanie, dlaczego niby miałby się szybciej zużywać, to "fahofcy" - przeciwnicy LPG odpowiadali, że LPG jest bardziej suchy od benzyny i silnik ma gorsze smarowanie. :lol: :lol: :lol:

    Dodano po 3 [minuty]:

    kortyleski napisał:
    wacek.wacek napisał:
    Klient to ma w nosie. Ma być tanio i schłodzić auto.

    Powtórzę po raz pięćsetny, może tym razem się odniesiesz bo temat zbywasz milczeniem. Czy informujesz klienta że ma lpg zamiast r134? Czy znakujesz układ tak że inny warsztat zorientuje się że w układzie jest lpg?


    Cóż, sprężarki się uszkadzają także wtedy, gdy jest w nich wyłącznie R134. Tak było w moim przypadku. Też nikt mnie nie informował, że mam wtłoczone R134 i sprężarka może się uszkodzić.

    Dodano po 2 [minuty]:

    decybel91 napisał:
    Niezłych masz klientów. Sam nabijam propanem auta raczej stare o wartości roweru. Raz klient się uparł na propan bo zaoszczędzić 150pln opel 1.9. po tygodniu spaliła się cewka sprężarki i cała zaoszczędzona kasa poszła w las.


    Ciekawi mnie związek, pomiędzy czynnikiem w środku klimy a przepalaniem się cewki sprężarki.
    Rozumiem, że gdybyś ją wtedy napełnił R134 to cewka by się nie przepaliła?
  • #1046
    jack63
    Poziom 42  
    ^ToM^ napisał:
    "fahofcy" - przeciwnicy LPG odpowiadali, że LPG jest bardziej suchy od benzyny i silnik ma gorsze smarowanie.

    Tak samo "tłumaczyli" problemy z benzyną bezołowiową i potrafili zastosować tą samą argumentację dla silników 2T!
    Jednak odbiegamy od tematu. Wracając do kwestii LPG w układzie chłodniczym. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana niż "suchość gazu" czy benzyny.
    99% ludzi nie rozumie na czym problem polega i nie dopuszcza do świadomości informacji, że MOŻE takie działanie doprowadzić do przegrzania sprężarki i jej uszkodzenia. Kwestia czy stanie się to za miesiąc czy rok.
    Tacy naciągacze jak wacek, proponujący rozwiązania z piekła rodem, powinni być tępieni, bo za niewiele większe pieniądze można napełnić układ mieszaniną R290 + R600a, która zapewni poprawną pracę układu bez ryzyka przegrzania sprężarki.
    Jeżeli robi się taką mieszaninę jednorazowo , to koszty są wyraźnie wyższe niż przy zakupie w/w czynników w dużych butlach i zmieszanie ich jeszcze większej aby napełnić kilkadziesiąt instalacji.
    Osobnym problemem jest ukrywanie informacji, że układ napełniono czymś innym niż R134a, lub R1234yf.
    Na razie nikt nie zwrócił uwagi na to, że pewnie już dzieją się "przewałki" z napełnianiem układów przeznaczonych projektowo do R1234yf a napełnianych R134a. Czynnik R124yf jest co najmniej dwa razy droższy od R134a i choć cena tego pierwszego spada, to i tak zawsze będzie droższy, co oczywiście kusi naszych cwaniaków.
  • #1047
    kortyleski
    Poziom 42  
    jack63 napisał:
    że pewnie już dzieją się "przewałki" z napełnianiem układów przeznaczonych projektowo do R1234yf a napełnianych R134a.

    Jakie przewałki?
    Robiłem ostatnio konwersję w świeżej hondzie sprowadzonej po dzwonie.
    Wymiana zaworków, przepłukanie układu, świeży olej i naklejka stosowna. Tylko tu sprawa ma się nieco inaczej, do 1234 są inne zawory więc nawet ślepy serwisant nie podepnie stacji z r1234yf co mu powinno dać do myślenia.
  • #1048
    jack63
    Poziom 42  
    kortyleski napisał:
    Jakie przewałki?

    Takie jak napisałem wyżej, czyli napełnienie instalacji innym czynnikiem niż ten do którego została zaprojektowana i BEZ informacji o takiej zamianie.
    kortyleski napisał:
    Tylko tu sprawa ma się nieco inaczej, do 1234 są inne zawory więc nawet ślepy serwisant nie podepnie stacji z r1234yf co mu powinno dać do myślenia.

    I co z tego że zawory są inne? Czy to jakiś problem przy napełnianiu R134a zamiast R1234yf lub "dobijaniu" tymże R134a?
    Masz tak zakodowane w głowie, że należy użyć maszyny, iż nie dopuszczasz do świadomości sytuacji, że ktoś tej maszyny nie używa.
    Jak myślisz, wacek pcha ten swój syf maszyną??? Sam się przyznał, że nie będzie sobie jej brudził.
    Problem nie tkwi w maszynach króćcach czy złączkach, ale w ludziach. Od uczciwości ludzi zależy czy się "nadziejesz" ze swoją maszyną na minę.
    Obecnie możesz zakładać, iż w instalacji klienta, który do ciebie przyjechał, może być wszystko. Od R1234yf poprzez R134a i HC na LPG i pierdach pana kazia kończąc.
    Nalepki z opisem czynnika są tylko wymogiem homologacji...
  • #1049
    ^ToM^
    Poziom 35  
    jack63 napisał:

    Problem nie tkwi w maszynach króćcach czy złączkach, ale w ludziach. Od uczciwości ludzi zależy czy się "nadziejesz" ze swoją maszyną na minę.
    Obecnie możesz zakładać, iż w instalacji klienta, który do ciebie przyjechał, może być wszystko. Od R1234yf poprzez R134a i HC na LPG i pierdach pana kazia kończąc.
    Nalepki z opisem czynnika są tylko wymogiem homologacji...


    Wynika to z faktu, że samochód jest prywatną własnością jego właściciela i póki prawo nie zabrania, to do klimy może sobie załadować co mu się tam podoba, nawet coca-colę. :lol: :lol:
  • #1050
    kortyleski
    Poziom 42  
    jack63 napisał:
    co z tego że zawory są inne? Czy to jakiś problem przy napełnianiu R134a zamiast R1234yf lub "dobijaniu" tymże R134a?

    Po co piszesz jak pojęcia nie masz? Nie zapniesz szybkozłącza od 134 na instalacji 1234 i odwrotnie.
    I czegoś się tak maszyny czepił, urządzenie do odzysku plus pompa plus waga na jednym wózku to nie maszyna? Ty masz zakodowane że maszyna to kombajn dla idiotów.