Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

skuter inwalidzki INVACARE COMET-hamulec elektromagnetyczny

14 Maj 2018 03:24 759 7
  • Poziom 2  
    Dzień dobry wszystkim.



    Jestem pierwszy raz na Forum i pierwszy raz na tej stronie.Trafiłem tu szukając informacji o skuterach inwalidzkich.

    Mam problem ze skuterem invacare comet. Skuter został wyprodukowany w 2011 roku. Został zakupiony jako używany w Belgii pod koniec ubiegłego roku dla mojego taty. Tata jest po udarze z niedowładem połowicznym. Radości nie było końca jednak nie trwała zbyt długo bo przyszła zima. Jednak od początku kiedy tata go użytkował wiedziałem już że baterie są słabe bo prawdopodobnie były od początku w tym skuterze więc 6 lat. Czasem po jeździe wyczuwalny był delikatny swąd, przypominał zapach przypalonego sprzęgła lub klocków hamulcowych. Poza tym skuter był w świetnym stanie a nawet idealnym pod względem wizualnym jak nowy. Użytkował go starszy pan w Belgii i dbał o niego oraz regularnie serwisował. Przez zimę szukałem akumulatorów w przystępnej cenie i ostatecznie wybrałem TOYAMA 75Ah. Tak więc z początkiem sezonu i naładowanymi bateriami zaczęliśmy "nowe życie". Spacery były długie...kilkunastokilometrowe, a akumulatory spisują się jak do tej pory ponad nasze oczekiwania. Po kilkunastu kilometrach w w mieście i niekoniecznie płaskim terenie kontrolki ciągle wskazują pełne naładowanie i skuter był gotowy jeździć nadal.



    Teraz do meritum. Miesiąc temu skuter po prostu stanął i odmówił dalszej jazdy. Tata wrócił do domu taxi, a ja pchałem skuter kilka kilometrów do domu. Stawiał opór na "biegu jałowym", kiedy powinien dać się pchać bez oporu (tak zresztą było momentami od początku od kiedy go zakupiliśmy). Tym razem opór następował dosłownie co chwilę. Poprosiłem o pomoc wujka, który jest z zawodu i wykształcenia technikiem elektromechanikiem i na co dzień zajmuje się sprzedażą, oraz serwisem elektronarzędzi wiodącej światowej marki. Jest kierownikiem w firmowym sklepie od wielu lat i ogólnie solidny facet, umysł inżynierski. Po ilości sygnałów mrugania kontrolki, analizie instrukcji obsługi / serwisowej, przeczytaniu kilku tematów na forach potwierdziły się podejrzenia że awarii uległ hamulec elektromagnetyczny. Część trudna do kupienia w Europie. Znalazłem sklep w Anglii, ale cena 115 funtów przekracza moje możliwości na ten moment. Tak więc wujek, razem z zespołem swoich pracowników podjęli się naprawy części. Po rozebraniu elektro-hamulca stwierdzili poprzepalane/stopione zwoje. Przy okazji wymienili mikrostyk - był pęknięty, a elektronik rzucił okiem na płytkę sterownika modułu sterującego. Nic nie wskazuje na jej uszkodzenie.



    Elektryk - tata wujka który ponad 30 lat przewijał wszelkie silniki elektryczne zamówił czy zlecił komuś stojan (nie wiem dokładnie), ale mam pewność że zrobił to solidnie bo był mi winien przysługę. Poza tym człowiek również bardzo solidny. Przewinął uzwojenie z najwyższą starannością i byliśmy już pewni że problem zniknie. Ku naszemu zaskoczeniu nic się nie zmieniło. Nadal kontrolki wskazują ten sam błąd hamulca. Różne już były próby z woltomierzami i innymi aparatami pomiarowymi których nazw nie znam. W każdym razie hamulec wyjęty z obudowy podłączony "na krótko" działał tj. odciągał czy jakoś tak wydając charakterystyczny dość głośny dzwięk "czik czik" ;) ale kontrolki wskazywały "inny błąd". Hamulec w obudowie i założony do silnika i na rdzeń już nie pracuje ...nie wydaje tego dźwieku : "czik czik" ...nie odciąga jakby nie miał dość siły. Rezystancja / opór uzwojenia jest książkowy, równy z fabrycznym. Przekaźnik jak i silnik sprawne-zbadane oddzielnie. Telefon do serwisu i przedstawiciela invacare polska nic nie dał, a odpowiedź brzmi : "pan sobie serwisuje tam gdzie pan kupił". Swoją drogą też przyjemniaczek z "misją" pomocy niepełnosprawnym.



    Co myślicie? Co poradzicie? Czy możliwe jest to że wszystko jest już sprawne ale błąd w komputerze wymaga skasowania ? Chociażby po to, ażeby żadna nieupoważniona osoba nie dokonywała napraw na własną rękę? Ze względów bezpieczeństwa bo jednak chodzi tu o osoby niepełnosprawne?!



    Proszę o pomoc jeśli ktoś z Was miał podobny problem. Szkoda mi taty bo teraz jest ten czas kiedy mógłby korzystać ze skutera, cieszyć się idealną pogodą bo w lecie za gorąco a w zimie za zimno na jazdę. Dodam że jestem z Lublina. Jutro spróbuję dotrzeć do serwisu w Świdniku, może coś podpowiedzą / doradzą tak żeby nie zedrzeć ze mnie ostatnich pieniędzy. Będę bardzo wdzięczny za każdą sugestię i wskazówkę.



    Jeśli ten post zamieściłem w niewłaściwym dziale to proszę o przeniesienie tam gdzie trzeba. Z góry dziękuję i czekam na odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie. skuter inwalidzki INVACARE COMET-hamulec elektromagnetyczny
  • Poziom 39  
    arczi237 napisał:
    W każdym razie hamulec wyjęty z obudowy podłączony "na krótko" działał tj odciągał czy jakoś tak wydając charakterystyczny dość głośny dzwięc "czik czik" ;) ale kontrolki wskazywały "inny błąd".Hamulec w obudowie i założony do silnika i na rdzeń już nie pracuje ...nie wydaje tego dzwieku : "czik czik" ...nie odciąga jakby..nie miał dość siły.rezystancja / opór uzwojenia jest książkowy równy z fabrycznym.Przekażnik jak i silnik sprawne-zbadane oddzielnie.

    Wyjęty hamulec podłączaliście jak rozumiem bezpośrednio do akumulatora.
    A zamontowany "jakby nie miał siły" - też podłączany bezpośrednio do akumulatora? Czy może już do elektroniki w skuterze? Jeśli do elektroniki to czy ktoś mierzył na nim w tym czasie napięcie?
  • Poziom 2  
    Wyjęty hamulec podłączaliście jak rozumiem bezpośrednio do akumulatora.
    A zamontowany "jakby nie miał siły" - też podłączany bezpośrednio do akumulatora? Czy może już do elektroniki w skuterze? Jeśli do elektroniki to czy ktoś mierzył na nim w tym czasie napięcie?

    Hamulec bez obudowy założony był "roboczo" do silnika i podłączany przez gniazdo i wtyczkę z modułu sterującego tak jakby miał już być złożony i poskręcany do jazdy. Wszystkie próby hamulca odbywały się w ten sposób. Napięcie na woltomierzu z gniazda z modułu też prawidłowe. Nie wiem jakie w tej chwili, bo ja nie jestem elektrykiem i po prostu już nie pamiętam. Natomiast opornik podłączony podpięty zamiast hamulca do silnika a silnik do gniazda jak i hamulec bez obudowy komputer odczytuje /wskazuje wtedy "inny błąd-kontakt z serwisem". Natomiast wszystko podłączone w obudowie i do silnika, jak i usterka od początku komputer sygnalizuje " błąd hamulca".

    Stąd moje pytanie czy to może być już wszystko ok tylko błąd do wykasowania jak to ma miejsce np w autach.
    W suzuki ostatnio wystąpiła taka sytuacja że kontrolka oleju zaczęła mrugać. Po wymianie oleju nadal raz sygnalizowała raz nie i dopiero po skasowaniu błędu w serwisie wszystko wróciło do normy.

    Dziękuję za odpowiedż i czekam na dalsze pomysły i rady .
  • Poziom 39  
    Jeszcze dopytam (bo tego nie widzę) czy gdy hamulec założony był roboczo i sobie powiedzmy prawidłowo klikał czy był on już mechanicznie obciążony tak jak przy zamontowaniu fabrycznym?
  • Poziom 2  
    [quote="Adam-T"]Jeszcze dopytam (bo tego nie widzę) czy gdy hamulec założony był roboczo i sobie powiedzmy prawidłowo klikał czy był on już mechanicznie obciążony tak jak przy zamontowaniu fabrycznym?

    Klikał kiedy był bez obudowy, podłączony przez wtyczki tak jak powinno być do silnika a silnik do modułu. Czyli wtedy jak cały układ był podłączony tylko nie zmontowany. Ale wtedy właśnie sygnalizował "inny błąd". Czyli komputer wiedział że nie ma obudowy?! Założony na rdzeń i przykręcony do silnika wskazuje błąd hamulca i nie klika.

    Nie wiem jak rozumieć obciążony mechanicznie.

    Przepraszam jeśli wyrażam się nie dość jasno po prostu to nie moja dziedzina, powtarzam słowa wujka. Dziękuję za cierpliwość.
  • Poziom 39  
    No to się nie dogadamy. Nic mi nie mówi bez obudowy, nic mi nie mówi założony na rdzeń.
    Ja rozumiem działanie hamulca elektromagnetycznego na powiedzmy 2 sposoby. Pierwszy to gdy dostaje on napięcie i poprzez jakąś np dźwignię zwalnia on hamulec albo drugi sposób powiedzmy odwrotny po podaniu napięcia załącza hamulec. I właśnie chodzi mi o tą dźwignię gdy był jak to napisałeś bez obudowy to czy miał on podłączoną ta dźwignię?
    Żeby Ci zobrazować inaczej: masz torbę dużą taka na ramię i się do niej przymierzasz, zakładasz ją na to ramię i jest ok. A teraz ta sama torbą np zapakowana książkami a że jest ona duża i dużo w niej książek nie masz siły założyć tej torby na ramię.
    A co do błędu to różnica może jest dlatego, że gdy jest on nie zamontowany to nie ma tzw masy na obudowie.
  • Poziom 27  
    Sprzęgła lub hamulce działają na podobnej zasadzie więc na pewno jest regulacja mechaniczna szczeliny gdyż siła przyciągania maleje wraz z odległością biegunów i od tego trzeba zacząć.
  • Poziom 2  
    [quote="klamocik"]Sprzęgła lub hamulce działają na podobnej zasadzie więc na pewno jest regulacja mechaniczna szczeliny gdyż siła przyciągania maleje wraz z odległością biegunów i od tego trzeba zacząć.

    To może być cenna wskazówka. Dziękuję.