Witam panów. Doradźcie mi jak polepszyć głośniczki 10cm w kangurze. Myślę że nie ma co ładować tam czegoś konkretnego, ze względu na duże echo w środku. Są tam w większości blachy. Chciałbym pozostać przy oryginalnych otworach montażowych, dwa są na podszybiu, i dwa w bagażniku w bocznych półeczkach. Szkoda mi kupować jakieś focale czy inne cuda, bo to auto jest do pracy, ale denerwuje mnie charczenie oryginalnych głośników. Zastanawiam się nad zestawem odseparowanym excursion za 250zl, ale nie wiem czy jest sens tam pchać odseparowany, czy np. dwudrożne Hertz'y za 150 zł wystarczą, ponieważ pulpit jest nachylony pod pewnym kątem do kierowcy. Póki co chciałbym pozostać przy oryginalnym radiu, ponieważ mam sterowanie z kierownicy, a jeśli założył bym jakieś nowe to wiązka do sterowania z kierownicy kosztuje 150zl, więc nie bardzo mi to pasuje.. Pytanie do was, czy mieliście styczność z takim blaszakiem i czy lepiej założyć odseparowany czy dwudrożne. Czy wgl w tym przypadku, gdzie w środku jest głośno, odseparowany będzie miał jakikolwiek sens. Dzięki i pozdrawiam