Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowarka telefonowa na korbkę

16 Maj 2018 22:21 372 13
  • Poziom 8  
    Witam, z pewnych względów muszę zrobić ładowarkę telefonową na korbkę. Postanowiłem zainspirować się filmikiem z kanału Easy Experiments pt:,,how to make a current generator to charge The mobile" i rozumiem wykorzystanie silnika jako prądnicy, stabilizator napięcia, kondensatory itp tylko zastanawia mnie czym jest enigmatyczna kostka podpisana jako abs8h, skąd została wzięta, oraz czego dostępnego w jakimś internetowym sklepie mógłbym użyć jako zamiennika, ewentualnie skąd mógłbym pozyskać takowy, otworzyłem nieużywaną ładowarkę i nie było nawet podobnego elementu oraz jakby ktoś mógł powiedzieć jak to wszystko podłączyć razem po tych zmianach. Przy okazji także może wie ktoś gdzie mógłbym posiąść zębatki takie jak w filmie?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 33  
    Zapewne chodzi Ci o mostek prostowniczy, ponieważ silnik jaki użył autor, generuje prąd zmienny.
    Tutaj masz jeszcze filmik o tym. https://www.youtube.com/watch?v=wdgiTQffiwk On w tym przypadku użył znacznie bardziej wydajnej przetwornicy na 5V (silniczek by aż tyle nie dał).


    I uważaj... On na prawdę spalił sobie telefon.
  • Poziom 8  
    Co masz na myśli z tym spaleniem telefonu?
  • Poziom 8  
    Ok, a jakiego mostka mógłbym użyć? Najlepiej gdyby był w jakimś polskim internetowym sklepie elektronicznym.
  • Poziom 43  
    Nie oglądałem w.w. filmów ale trudno mi sobie wyobrazić że będziesz kręcił przez np 2h żeby naładować telefon, chyba że masz taki który można ładować szybciej ale to wymaga też więcej mocy mechanicznej.
  • Poziom 8  
    Nie chodzi mi o sensowność tego tylko po prostu muszę to wykonac
  • Poziom 42  
    kacpo1 napisał:
    zaprezentował co się stanie jeśli telefon podłączy się prosto do mostka prostowniczego, bez regulacji. Może takie coś nastąpić przy zwarciu, więc zawsze sprawdzaj połączenia dwa razy.

    Nie chodzi o zwarcie, ale o przekroczenie dopuszczalnych napięć na gnieździe USB i przez to uszkodzenie elektroniki telefonu.
    Pomijając :
    jarek_lnx napisał:
    trudno mi sobie wyobrazić że będziesz kręcił przez np 2h żeby naładować telefon, chyba że masz taki który można ładować szybciej ale to wymaga też więcej mocy mechanicznej.

    Taka prądnica powinna być wyposażona w układ zabezpieczający przez pojawieniem się zbyt wysokiego napięcia. A napięcia szczytowe(!) a nie RMS mogą bez obciążenia (naładowana bateria lub brak styku w gnieździe) być wysokie. Rzędu kilkudziesięciu wolt i bardzo zależą od obciążenia i szybkości kręcenia korbką.
    Proponowałbym mostek prostowniczy i prosty regulator równoległy na tranzystorze wysokonapięciowym (min 200VDC Vce). Większość gotowych stabilizatorów szeregowych (mnp LM317 ma dość niskie napięcia dopuszczalne : 35 - 45 V więc mogą zostać uszkodzone.
  • Poziom 33  
    jack63 napisał:
    Nie chodzi o zwarcie, ale o przekroczenie dopuszczalnych napięć na gnieździe USB i przez to uszkodzenie elektroniki telefonu.

    Autor napisał o regulatorze, więc problemu z napięciem nie będzie, pisząc zwarcie, myślałem bezpośrednie połączenie dynama z telefonem (omijając stabilizator)
  • Poziom 34  
    kacpo1 napisał:
    Autor napisał o regulatorze, więc problemu z napięciem nie będzie

    Będzie, przynajmniej dla stabilizatora liniowegi podanego tu jako przykład.
    Ma ograniczone napięcie wejściowe dopuszczalne, taka prądniczka, mimo znikomej sprawności ma "niekontrolowany" w zasadzie przebieg napięcia i jego wartość.
    Żeby to podłączyć do ładowania telefonu, trzeba by dodać zabezpieczenie nadnapięciowe, choćby transil etc. I dałbym takie przed jak za stabilizatorem. Chyba, że telefon jest mało ważny :)
    kacpo1 napisał:
    pisząc zwarcie, myślałem bezpośrednie połączenie dynama z telefonem

    To proponuje nie wprowadzać swoich nowych pojęć, tylko posługiwać się choćby tymi ogólnie przyjętymi :)
  • Poziom 42  
    Jawi_P napisał:
    trzeba by dodać zabezpieczenie nadnapięciowe, choćby transil etc. I dałbym takie przed jak za stabilizatorem

    Transile na wyjściu regulatora nie zaszkodzą. Wręcz przeciwnie. A regulator powinien być równoległy. Coś podobnego do regulatorów prądnic do motorowerów. Tam są podobne prądnice ze wzbudzeniem od magnesów trwałych.
    Regulator równoległy w tej sytuacji to jedyne rozsądne rozwiązanie. Dość, że łatwo zapewnić odporność na wysokie napięcia, to przy niskich dość, że działa, to jeszcze ma zerowe napięcie przewodzenia. Wymaga jednak radiatora, bo nadmiar napięcia a w zasadzie energii musi się rozproszyć w tranzystorze lub rezystorze. Stosując MOSFETa wystarczy kilka drobnych elementów. Coś w stylu balansera do ogniw LiIon tylko na wyższe napięcia wejściowe.
  • Poziom 34  
    jack63 napisał:
    Regulator równoległy w tej sytuacji to jedyne rozsądne rozwiązanie.

    W pełni popieram, przy takim układzie wydaje się to być rozsądne, ale myślę, że rozwiązanie mało popularne, choć bardzo dobre by uniknąć spadków napięć na elemencie regulacyjnym.

    Co do samej konstrukcji, naładować z tego telefonu się pewnie nie da, żeby nie zdążyć umrzeć ze znużenia. Lepszym rozwiązaniem było by nakręcanie, nawet co kilka minut sprężyny. Druga sprawa, że nowe telefony jak nie dostaną odpowiedniego natężenia prądu, to mogą w ogóle nie podjąć ładowania. Sprawdziłem na ładowarce do roweru z dynama.
  • Poziom 8  
    Dobra, to miałby ktoś schemat?
  • Poziom 34  
    https://elportal.pl/pdf/k04/69_049.pdf - praktyczny zrealizowany przykład.
    http://pe.fuw.edu.pl/pliki/wyklad11.pdf - wzmianka właściwie i bardzo ogólny przykład jak działa stabilizator równoległy str. 117.
    Resztę powinieneś wygóglać jak już wiesz czego szukać.
    Najprostszym przykładem stabilizacji równoległej jest dioda zenera.