Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Wzbudzanie, buczenie , wibrowanie toroida.

16 May 2018 22:26 573 11
  • Level 4  
    Ostatnio skończyłem swój pierwszy wzmacniacz audio oparty na 2x lm3886 przyznam gra wspaniale. Ale niestety po jakimś czasie, nie jest to regularnie, transformator który zastosowałem (2x24v 200v/a) dziwnie zaczyna buczeć . Na początku nie słychać go wcaleaż nagle takie mocne brrr . Lekko się grzeje, prawie wcale i jak się go dotknie to czuć wibracje. Jest przykręcony między dwie blachy, które podpięte są do uziemienia i 5 mm gumy. Nie ma znaczenia czy wzmacniacz gra czy jest w trybie mute.
  • Helpful post
    Level 33  
    Zastanawiam się, czy te blachy nie zwierają częściowo strumienia magnetycznego co wywołuje ich nagrzewanie a także generuje drgania samych blach pod wpływem pola elektromagnetycznego.
  • Level 4  
    Dziękuję wszystkim za podsuniete pomysły , przetestowalem wzmacniacz bez mocowania transformatora (nie miał nic metalowego obok siebie) a i tak po jakimś czasie się odezwał .
    Podejzewam słabą jakość trafa postaram się wymienić na jakieś lepsze zalewane z toroidy.pl
  • Level 43  
    Nie wiem jak to hałasuje u ciebie, ale mój transformator toroidalny we wzmacniaczu słychać kiedy jest bardzo cicho i słychać że dźwięk się zmienia - raz ciszej, raz głośniej, czasem tłumione zanikające drgania, o co podejrzewam stany nieustalone w sieci. Transformatory toroidalne są bardzo wrażliwe na składową stałą, kiedy sąsiad podłączy jakieś duże obciążenie jedna połówka przebiegu napięcia zostaje zniekształcona i mój transformator daje dźwięk taki jakbym go właśnie załączył. Przypuszczam że słyszalny dźwięk jest skutkiem przepływu znacznie większego prądu przez pierwotne wywołanego częściowym nasyceniem rdzenia.
    Mimo tego że mój transformator wydaje wiele różnych dźwięków to po włączeniu nawet cichej muzyki nie słychać go więc bardzo sie nie przejmowałem.
    Jakby ktoś miał dużej mocy obciążenie sterowane fazowo, odkształcając lekko napięcie sieci, to pewnie mój transformator też "dał by mi znać".

    Może kiedyś przetestuję to rozwiązanie:
    http://sound.whsites.net/articles/xfmr-dc.htm
    Pewnie zaraz oburzy się jakiś obrońca "zdrowego rozsądku" że za transformatorem rozdzielczym z definicji nie ma składowej stałej - nie ma o ile obciążenia są liniowe i symetryczne, co nie zawsze ma miejsce, niektóre urządzenia pracują z jedno połówkowym prostownikiem i na impedancji sieci dają niesymetryczny spadek napięcia, no i dochodzą stany nieustalone przy załączaniu o których wspominałem.
  • Electronics specialist
    Bardzo ciekawa koncepcja. To jest realne - ja na wsi obserwuję, że włączenie jakiegokolwiek urządzenia pobierającego dużą moc (rzędu kilowata) powoduje wyraźnie widoczne przygaśnięcie żarówek (takich klasycznych) - najprawdopodobniej spadek napięcia na oporności przewodów od transformatora odległego o kilometr. A czasem sam stosowałem diodę szeregowo z żarówką, gdy była używana go grzania kojca dla kurczaków (było potrzebne ciepło, a nie jasne światło, żarówka włączona przez diodę dostaje mniejszą moc, więc włókno mniej się nagrzewa, wypromieniowuje więcej podczerwieni w stosunku do światła widzialnego), co oczywiście dawało asymetrię prądu...

    Pytanie, jakiego kondensatora użyć - musi mieć małą reaktancję (dużą pojemność), bo on podnosi napięcie, jakie dostaje transformator - i lepiej, żeby ten wzrost napięcia nie spowodował skrócenia "czasu życia" transformatora. Aczkolwiek składowa stała w napięciu sieci też jest dla niego bardzo niezdrowa.
  • Level 33  
    20 H to bardzo dużo. Jeszcze żeby zwierało skutecznie składową stałą trzeba nawinąć grubym drutem. Do tego część prądu zmiennego i tak będzie płynąć przez tą indukcyjność. Pomysł może i ciekawy ale mocno kłopotliwy.

    U mnie na wsi na każdy 1 kW obciążenia stwierdzam spadek napięcia ok. 5V. Jeśli podłączyłbym grzałkę 2 kW przez diodę, to miałbym 10V składowej stałej. Jak podłączam grzałkę przez sterownik na triaku, to brzęczą różne urządzenia, mimo że nie ma tam praktycznie składowej stałej. Jest za to sporo harmonicznych w wyniku dość ostrego cięcia przebiegu.

    Jestem zdania, że można spróbować odkłócić to zwykłym kondensatorem rzędu 20-40µF a może nawet większy, włączonym za jakimś rezystorem, powiedzmy 1Ω. Warunki:

    1 Wystarczająco mocny bezpiecznik; przy C= 28µF popłynie ok 2A.
    2 Licznik nie zliczający mocy biernej.
  • Level 43  
    Sprawdziłem jak się zachowuje mój transformator - toroidalny 250VA, dodałem podobny układ z kondensatorem, co pozwoliło zniwelować, zmierzyć lub wymusić składową DC, w zależności od potrzeb. Składowa stała w sieci była na poziomie 20mV , postanowiłem wymusić większą i sprawdzić czy to słychać, po dodaniu DC powyżej 200mV słychać różnicę w głośności pracy transformatora.
    Natomiast chwilowe podanie 600mV słychać bardzo wyraźnie i daje zbliżony jak załączenie zasilania (zanikające drgania).

    Podłączenie żarówki 100W przez diodę do tego samego gniazdka na tyle zwiększa głośność transformatora że staje się słyszalne przy cichej muzyce, a jak podłączyłem przez diodę grzałkę 2kW to transformator słychać było z drugiego pokoju :)

    Widocznie teraz w mojej okolicy o godz 21 składowej stałej praktycznie nie ma, niemniej jednak nieraz słyszałem jak transformator zmieniał głośność pracy z nieznanej mi wcześniej przyczyny.

    Urządzania z diodą nie są rzadkością, w blokach zasila się tak całe piwnice, żeby mieszkańcy prądu nie podkradali. Spotkałem się też z układem hamowania silnika indukcyjnego trójfazowego (mocy ok 5kW) prądem stałym w maszynie, bezpośrednio przez 100A diodę z sieci, to dopiero musiało zniekształcać napięcie :)

    Dodano po 12 [minuty]:

    jaszczur1111 wrote:
    20 H to bardzo dużo. Jeszcze żeby zwierało skutecznie składową stałą trzeba nawinąć grubym drutem. Do tego część prądu zmiennego i tak będzie płynąć przez tą indukcyjność. Pomysł może i ciekawy ale mocno kłopotliwy.
    20H To część schematu zastępczego transformatora.
    jaszczur1111 wrote:
    Jak podłączam grzałkę przez sterownik na triaku, to brzęczą różne urządzenia, mimo że nie ma tam praktycznie składowej stałej. Jest za to sporo harmonicznych w wyniku dość ostrego cięcia przebiegu.
    Sterowanie fazowe podałem jako inną możliwą przyczynę nadmiernego buczenia transformatora, składowej stałej to raczej nie wywołuje.

    jaszczur1111 wrote:
    Jestem zdania, że można spróbować odkłócić to zwykłym kondensatorem rzędu 20-40µF a może nawet większy, włączonym za jakimś rezystorem, powiedzmy 1Ω. Warunki:
    Twój filtr miał by częstotliwość graniczną 4-8kHz, żeby wprowadził znaczące tłumienie potrzeba by jeszcze o rząd wielkości więcej, czyli już poza pasmem akustycznym, wątpię żeby znacząco wpłynął na buczenie, no może przy przy zniekształceniach od regulacji fazowej może odrobinę pomoże spowalniając zbocza.
  • Electronics specialist
    Sama składowa stała może dawać "buuu", a sterowanie fazowe "bzzz" - powinno to być łatwo odróżniane "na słuch".

    Przez kondensator 20uF włączony do sieci popłynie prąd prawie 1.45A (po wyprostowaniu 1.3A) - to trochę dużo.

    Może filtr aktywny szeregowy, który na zniekształcone napięcie sieci nakładałby korektę tych zniekształceń?
  • Level 33  
    Jarek inx duży plus dla Ciebie. Myślałem że już wiem wszystko o trafach. Dzięki twoim pomiarom jednak więcej.
  • Level 4  
    Przewinąłem transformator i jest już dobrze.