Witam serdecznie.
Pacjent to fiat uno z 2002 roku z silnikiem 1.0 Fire na monowtrysku.
Problem jest w tym, że w miejscu dolnech śrubek montażowych kierownicy doszło do zwarcia między wiązką a masą czego skutkiem było stopienie instalacji na odcinku od śrubek do stacyjki i do kostki idącej do kierownicy(do przełącznika kierunkowskazów, świateł itp).
W instalacji całkowicie przepalilo się dwa kable a reszta się posklejala dlatego też cały kawałek wiązki został wymieniony na drugą a stacyjka na nową gdyż kostka stacyjki też została uszkodzona. Reszta wiązki została przejrzana na skutek uszkodzeń i nie było śladów uszkodzeń. Jak twierdzi mechanik do zwarcia doszło na obwodzie na którym nie ma bezpiecznika gdyż wszystkie(oprócz tego od wycieraczek i świateł przeciwmgielnych) są sprawne.
Samochód odpala normalnie, jeździ ale brak jest kierunkowskazów, swiateł mijania i pozycyjnych oraz wycieraczek, reszta działa. Czy mogą być winne przełączniki od wycieraczek itp czy uszkodzenia szukać raczej w stycznikach(przekaźnikach)?
Pacjent to fiat uno z 2002 roku z silnikiem 1.0 Fire na monowtrysku.
Problem jest w tym, że w miejscu dolnech śrubek montażowych kierownicy doszło do zwarcia między wiązką a masą czego skutkiem było stopienie instalacji na odcinku od śrubek do stacyjki i do kostki idącej do kierownicy(do przełącznika kierunkowskazów, świateł itp).
W instalacji całkowicie przepalilo się dwa kable a reszta się posklejala dlatego też cały kawałek wiązki został wymieniony na drugą a stacyjka na nową gdyż kostka stacyjki też została uszkodzona. Reszta wiązki została przejrzana na skutek uszkodzeń i nie było śladów uszkodzeń. Jak twierdzi mechanik do zwarcia doszło na obwodzie na którym nie ma bezpiecznika gdyż wszystkie(oprócz tego od wycieraczek i świateł przeciwmgielnych) są sprawne.
Samochód odpala normalnie, jeździ ale brak jest kierunkowskazów, swiateł mijania i pozycyjnych oraz wycieraczek, reszta działa. Czy mogą być winne przełączniki od wycieraczek itp czy uszkodzenia szukać raczej w stycznikach(przekaźnikach)?