Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pompa hydroforowa - Przestała odpowiednio zasysać wodę

20 Maj 2018 19:41 1335 42
  • Poziom 5  
    Witam w tamtym roku kupiłem pompę Link
    I działała bez problemu nabijała do 2.5 Bara i woda leciała podlewałem działkę sama się włączała na zimę ją odłączyłem i w tym roku została podłączona i zaczął się problem tzn pompa zostaje zalana włączam ją i nachodzi tylko 0,3 Atmosfery po czym odkręcam wężyk przy pompie aby leciała woda do baniaka i leci ale wolno baniak 5 litra napełnia w 2 minuty i atmosfera spada do 0 i ciągły jest przepływ leci ta woda ale nic się nie dzieje na zegarze nic się nie podnosi w ogródku też leciała tak woda a w domku w toalecie już mniej gdy odkręciłem kran poszło powietrze i trochę rdzy no i podłączyłem na krótko by sprawdzić i właśnie tak się zachowywała niby leci ale mało / wolno proszę o pomoc
  • Poziom 39  
    Prosimy o podanie adresu to przybywamy aby się dowiedzieć jak daleko od pompy do lustra wody, czy woda jest ogólnie, jakie są warunki zasysania itp. Czy koledze nie przyszło do głowy, że prospektowa informacja typu "otkręcamy" jest za skąpa?
  • Poziom 5  
    Wygląda to tak, a nie mam pojęcia jak nisko jest woda, nie miałem jak zmierzyć.

    Pompa hydroforowa - Przestała odpowiednio zasysać wodę
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    Zawór zwrotny uniemożliwia zalanie odcinka rury od ssania do pompy.


    Tu gdzie jest ta butelka wlewam wodę odkręcam zawór woda zaczyna ssać zamykam i ssie wodę ze studni lecz atmosfery nie chcą wskoczyć by pompa się zatrzymała i naciągnęła wodę odpowiednio by było ciśnienie
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    Zalewasz tylko poziomy odcinek rury, a w pionowym masz powietrze, bo jest zawór zwrotny (ten mosiężny element na rurze).


    To co powinienem zrobić by lepiej woda leciała? tak wiem który to jest zawór zwrotny odkręcałem go i dolewałem wody do studni tzn gdy dobrze zassie wodę to z butelki już mało bierze wody bo i bierze ze studni i nawet w butelce może nie być wody to ciągnie ze studni ale nie nie z taką siłą i nie rośnie atmosfera tak jak by gdzieś ta woda uciekała i nie chce nabić
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    Wody zaciągniętej ze studni musi być więcej niż tej wlanej z butelki, jeśli tak nie jest to znaczy, że nie zalałeś prawidłowo pionowej rury.


    Później zakręcam zawór przy butelce i ciągnie jakby ze studni lecz wolno / mało
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    Ile butelek wlewasz?


    Do tej butelki wlałem 2 litry i nalałem ze 3 butelki po 5 litrów i śmiało więcej ciągnie lecz w pompie nic się nie dzieje tak przelewa tą wodę zakręciłem zawór (dziś zrobiłem to inaczej niż tu na zdjęciu jest widoczne nie idzie woda prosto do altanki tylko zamontowałem zawór i wężyk ) i zobaczyłem czy nabije ciśnienie by nie musiała iść woda do rur w piony lecz tak się nie dzieje
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    Czy demontowałeś zawór zwrotny i wlewałeś wodę?
    Czy napełniłeś pionowy odcinek rury aż do zdemontowanego zaworu zwrotnego?
    Czy woda utrzymywała poziom (nie "uciekała" do studni?



    Demontowałem i zawór zwrotny się zastał i popukałem i już odbijała blaszka
    napełniałem lecz woda dochodzi i jak chwile się odczeka to woda opada wydaje mi się że do 5 metrów jest świeciłem latarką i ją widać rok temu wlałem do tej studni sporą ilość wody
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    Czy w studni jest zawór zwrotny tak zwany smok?


    Tzn on powinien być w studni na samym dole tak?
    Jeśli tak to nie mam pewności na 100% znajomy z którym byłem zna się bardziej twierdzi że powinien być lecz na 100% nie ma pewności bo też nei zna tej studni od początku lecz ten znajomy tez nie wie co może być przyczyną
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    grzecha93 napisał:
    Tzn on powinien być w studni na samym dole tak?

    Tak! I musi być sprawny czyli woda winna się utrzymywać aż do pompy.


    Tzn wcześniej działało normalnie bez problemu cały sezon nic nie było zmieniane teraz są jakieś problemy i montował mi to ten sam znajomy i nie wie co może być nie tak że nie chce jakby trzymać tej wody i nabić większe ciśnienie niż 0.3 sugerował iż może za mało wody jest no ale zasysa tą wodę i leci mogę nalewać w butelki itd ale tak jak wcześniej żeby podlać trawnik i np umyć naczynia w altance to nie da rady więc na co powinniśmy zwrócić uwagę co zrobić czy to możliwe że jest to wina pompy?
  • Poziom 35  
    Na rurze wychodzącej z pompy u jej wyjścia z pompy a wchodzącej w mur zamontuj trójnik w który wkręcisz zawór co pozwoli na odpowietrzenie pompy w trakcie zalewania.Utrzymująca się poduszka powietrzna w samej pompie nie pozwala na jej zalanie.
  • Poziom 5  
    kierbedz4 napisał:
    Na rurze wychodzącej z pompy u jej wyjścia z pompy a wchodzącej w mur zamontuj trójnik w który wkręcisz zawór co pozwoli na odpowietrzenie pompy w trakcie zalewania.Utrzymująca się poduszka powietrzna w samej pompie nie pozwala na jej zalanie.


    Tzn tak miałem tam założyć za tydzień zawór zwykły tu gdzie idzie w ścianę za tymi plastikowymi rurami aby go zamknąć i pompa ciągnęła wodę z myślą że wtedy pociągnie konkretnie i będzie trzymała ciśnienie ... a co do tej poduszki w pompie to nie rozumiem
  • Poziom 35  
    Po zdemontowaniu armatury od strony filtra i zdemontowaniu zaworu zwrotnego zobacz czy jest woda w rurze i spróbuj zalać tą rurę wodą.Jeżeli wody ubywa to znaczy że zawór zwrotny zainstalowany na rurze w studni nie domyka lub jest uszkodzony lub jeżeli w studni jest zabudowany filtr to może być zamulony.Można się pokusić aby na rurę wychodzącą z ziemi nakręcić redukcje i ze sprężarki podać ciśnienie usiłując zamknąć zawór zwrotny bo może się okazać że coś podeszło pod klapkę.Możesz się pokusić i przenieść tą butelkę do zalania pompy u wylotu pompy wówczas zalejesz samą pompę a przez pompę zalejesz rurę prowadzącą do filtra pompy.
  • Poziom 5  
    atlantel napisał:
    Aby pompa pompowała musi mieć wodę!
    Jeśli woda nie utrzymuje poziomu po zalaniu rury to uszkodzony lub brak smoka ewentualnie nieszczelna rura lub połączenia (odcinek przed zaworem zwrotnym do studni).


    Do pompy nalana jest woda..
    To raczej uszkodzony smok bo wcześniej działało normalnie
    Jeszcze w sobotę będzie sprawdzany ten odcinek



    kierbedz4 napisał:
    Po zdemontowaniu armatury od strony filtra i zdemontowaniu zaworu zwrotnego zobacz czy jest woda w rurze i spróbuj zalać tą rurę wodą.Jeżeli wody ubywa to znaczy że zawór zwrotny zainstalowany na rurze w studni nie domyka lub jest uszkodzony lub jeżeli w studni jest zabudowany filtr to może być zamulony.Można się pokusić aby na rurę wychodzącą z ziemi nakręcić redukcje i ze sprężarki podać ciśnienie usiłując zamknąć zawór zwrotny bo może się okazać że coś podeszło pod klapkę.Możesz się pokusić i przenieść tą butelkę do zalania pompy u wylotu pompy wówczas zalejesz samą pompę a przez pompę zalejesz rurę prowadzącą do filtra pompy.


    Chodzi o zawór zwrotny który widać na zdjęciu z tej rury " studni " która wychodzi .. Tam jak przyświecę to widać wodę i ją zalewałem w tamtym roku wlałem 200 litrów wody nawet ponad .. w tym roku wlałem 20 l .. jak zaczynam lać bez przerwy wodę to jest jakby coraz wyżej poziom wody. tzn w jakim celu mam zalać rurę prowadząca do filtra wody to wczoraj było odkręcane filtr pompy czyszczony
  • Poziom 39  
    Zatem spytam inaczej. Domyślam się, że chodzi o instalację w obiekcie okresowym /letnim, który od poł roku nie działał? Więc pytanie uzupełniające, czy z rur była spuszczona woda na okres zimowy? Nie jest wykluczone, że jest rozszczelnione zasysanie np zamarznięta rura. Warto a nawet koniecznie trzeba ustalić poziom wody w studni. Ów znajomy, który wie jak zbudować instalację nagle przestał wiedzieć jak sprawdzić poziom wody oraz nie potraficie ustalić czy w studni jest zawór zwrotny? Ale pewnie nie ma skoro jest zawór zwrotny przy pompie. A może skoro coś było o rozbieraniu zaworu ssącego po zmontowaniu pozostaje nieszczelność? Czy ja dobrze czytam, że zalanie 20 l wody do studni spowodowało widoczną zmianę poziomu?
  • Poziom 5  
    mczapski napisał:
    Zatem spytam inaczej. Domyślam się, że chodzi o instalację w obiekcie okresowym /letnim, który od poł roku nie działał? Więc pytanie uzupełniające, czy z rur była spuszczona woda na okres zimowy? Nie jest wykluczone, że jest rozszczelnione zasysanie np zamarznięta rura. Warto a nawet koniecznie trzeba ustalić poziom wody w studni. Ów znajomy, który wie jak zbudować instalację nagle przestał wiedzieć jak sprawdzić poziom wody oraz nie potraficie ustalić czy w studni jest zawór zwrotny? Ale pewnie nie ma skoro jest zawór zwrotny przy pompie. A może skoro coś było o rozbieraniu zaworu ssącego po zmontowaniu pozostaje nieszczelność? Czy ja dobrze czytam, że zalanie 20 l wody do studni spowodowało widoczną zmianę poziomu?


    Tak w okresowym letnim .. tam nie działało nawet 3 lata nie było pompy w końcu kupiłem w tamtym roku działała normalnie w tym nie ... woda z rury od studni nie była spuszczana a pompa była zimowana w domu .. od zaworu zwrotnego do pompy i od pompy do budynku raczej nie ma nieszczelności bo wszystko było na nowo skręcane nie nawet więcej litrów nie spowodowało widocznej zmiany poziomu wody
  • Poziom 28  
    Do autora, prosta sprawa, sprawdź pompę, podstaw duża beczkę wody wąż ssawny do beczki, zalej pompę i zobacz czy zassie i czy nabije ciśnienie i się wyłączy.
    Prosto i szybko sprawdzisz czy to wina pompy czy nie.
    Jeśli to nie wina pompy to może być nieszczelność na pionowej rurze idącej do ziemi.

    Ja miałem tak że skorodowała mi rura długości około 10m w poziomie która doprowadzała wodę z "odwiertu" do pompy. Efekt, wtedy się jeszcze nie znałem, ktoś mi powiedział że wyschła lub zamuliła się studnia, i wezwałem studniarza, wywiercił nową studnie. Pokazali że woda jest i pojechali. Podłączyłem do poziomej rury idącej do pompy i zonk, wody ni ma :(. Wtedy ułożyłem nową rurę od odwiertu do pompy ale już w plastiku. Sprawdziłem na nowym odwiercie, woda jest. Z ciekawości podłączyłem do starego odwiertu i tu niespodzianka, woda też jest ( okazało się że niepotrzebnie wyłożyłem 1000pln na studniarza). Przede wszystkim sprawdź pompę, a później ewentualne nieszczelności na rurze wychodzącej z ziemi.
    Mogło być tak że jeśli woda stała wysoko w rurze i przyszedł mróz to ją gdzieś rozerwało (może tylko pękła). Jeśli odkopiesz i znajdziesz nieszczelność to albo nowy odcinek rury albo poxilina, albo uszczelnienia GEBO... Możliwości i sposobów jest wiele.
    Powodzenia i daj znać co z pompą. Bo to ułatwi poszukiwanie usterki.
  • Poziom 5  
    adversus napisał:
    Do autora, prosta sprawa, sprawdź pompę, podstaw duża beczkę wody wąż ssawny do beczki, zalej pompę i zobacz czy zassie i czy nabije ciśnienie i się wyłączy.
    Prosto i szybko sprawdzisz czy to wina pompy czy nie.
    Jeśli to nie wina pompy to może być nieszczelność na pionowej rurze idącej do ziemi.

    Ja miałem tak że skorodowała mi rura długości około 10m w poziomie która doprowadzała wodę z "odwiertu" do pompy. Efekt, wtedy się jeszcze nie znałem, ktoś mi powiedział że wyschła lub zamuliła się studnia, i wezwałem studniarza, wywiercił nową studnie. Pokazali że woda jest i pojechali. Podłączyłem do poziomej rury idącej do pompy i zonk, wody ni ma :(. Wtedy ułożyłem nową rurę od odwiertu do pompy ale już w plastiku. Sprawdziłem na nowym odwiercie, woda jest. Z ciekawości podłączyłem do starego odwiertu i tu niespodzianka, woda tez jest ( okazało się że niepotrzebnie wyłożyłem 1000pln na studniarza). Przede wszystkim sprawdź pompę, a później ewentualne nieszczelniści na rurze wychodzącej z ziemi.
    Mogło być tak że jeśli woda stała wysoko w rurze i przyszedł mróz to ją gdzieś rozerwało (może tylko pękła). Jeśli odkopiesz i znajdziesz nieszczelność to albo nowy kawałem rury albo poxilina, albo uszczelnienia GEBO... Możliwości i sposobów jest wiele.
    Powodzenia i daj znać co z pompą. Bo to ułatwi poszukiwanie usterki.


    Dzięki za info tak też przetestuje
  • Poziom 28  
    Co do zaworu zwrotnego to są różne szkoły gdzie montować, ale zawór zamontowany na dole przy smoku jest niewymienny (niby nie ma co się zepsuć, ale może się zawiesić/zastać) i w razie awarii jest lipa. U mnie jest jeden nad odwiertem (z dodatkowym zaworem do spuszczania wody w odwiercie na zimę) ale przed rurą poziomą idącą od odwiertu do pompy, a drugi za pompą przed zbiornikiem hydroforu. Ale ja mam inną pompę ( pompa jest dwustopniowa a cały zestaw hydroforowy ma 60 litrów i jest z fabryki pomp z Mławy) z lat 80. W tym roku robiłem jego remont i wszystkie rury wymienione na plastiki, zamontowane zawory do spuszczania wody na zimę z instalacji i ze studni (aby właśnie mróz nie rozsadził rury). Stare gwinty (5/4 cala) przegwintowane na nowo i od nowa uszczelnione na pakuły z pastą do gwintów. Efekt, hydrofor zassał wodę od strzała, tylko po zalaniu samej pompy.
  • Poziom 5  
    adversus napisał:
    Co do zaworu zwrotnego to są różne szkoły gdzie montować, ale zawór zamontowany na dole przy smoku jest niewymienny (niby nie ma co się zepsuć, ale może się zawiesić/zastać) i w razie awarii jest lipa. U mnie jest jeden nad odwiertem (z dodatkowym zaworem do spuszczania wody w odwiercie na zimę) ale przed rurą poziomą idącą od odwiertu do pompy, a drugi za pompą przed zbiornikiem hydroforu. Ale ja mam inną pompę (cały zestaw hydroforowy 60 litrów z Mławy) z lat 80. W tym roku robiłem jego remont i wszystkie rury wymienione na plastiki, zamontowane zawory do spuszczania wody na zimę z instalacji i ze studni (aby właśnie mróz nie rozsadził rury). Stare gwinty (5/4 cala) przegwintowane na nowo i od nowa uszczelnione na pakuły z pastą do gwintów. Efekt, hydrofor zassał wodę od strzała, tylko po zalaniu pompy.


    Tu wcześniej nie było problemów parę sezonów nie była używana studnia po czym kupiłem pompę i załozył znajomy wszystko działało na kolejny sezon nic też nowe pakuły pasta aby wszystko uszczelnić by powietrza nie zasysało no nic w sobotę kolejne testy będziemy robić z waszymi sugestiami
  • Poziom 28  
    Na początek zrób test pompy z beczką i sprawdź czy zaciągnie wodę i nabije ciśnienie, to wyeliminuje jeden element i będzie wiadomo gdzie dalej szukać.

    Ja tak testowałem zestaw hydroforowy w warsztacie, wiadro z woda dolewaną na bieżąco, a pompa zasysała wodę i nabijała zbiornik, wyregulowałem tak presostat aby nabijała do 2,5 bara (wcześniej dawała 1,7 bara bo rozregulował się po 30 latach presostat). Sprawdziłem szczelność połączeń, wydajność pompy... I został tylko montaż :) czyli czysta przyjemność.

    Raz tez naprawiałem pompę bo klient zostawił w niej wodę na zimę i lód ją rozsadził
    urywając mocowanie na aluminiowym stojanie. Ale udało się ładnie pospawać z lekkim nadmiarem materiału aby było trochę trwalsze i wytrzymalsze... i kolejna pompa uratowana.
  • Poziom 11  
    Mnie też zamarzło w zimie i rozwaliło rurę, pekła ale prawie nie widać było, zakleiłem poxiliną miejsce pęknięcia i już mi woda działa ale się na szykałem, bo nie wiadomo było co się stało że nie ciągnie. Wpadł kolega, zrobiliśmy flaszkę i nas oświeciło, ale niewiele brakowało a byśmy całą rurę wykopali, bo kumpel podszedł do sprawy bardzo honorowo, i ze on to naprawi. No i naprawiliśmy. hehe razem.