Witam. Znajomego auto raz kręciło raz nie. W końcu przestało. Na początku pomyślałem, że przekaźnik. Sprawny. Przy rozruszniku brał napięcia sterującego. Na krótko rozrusznik chodzi. Sprawdziłem wszystkie Bezpieczniki bo wydaje mi się, że gdzieś musi być. Ten sterujący kabel idzie bezpośrednio do kostki w stacyjce. Sprawdzone miernikiem na ciągłość. Jedna dziwna rzecz jest. W rozruszniku na cewke podawane jest napięcie +12V. Między tym kablem tym przy cewce rozrusznika a masa jest - 12V. Czy to Oznacza spalony jakoś bezpiecznik? Między tym kablem a masą na piszczyku brak ciągłości. Wydawało mi, że w samochodzie jest tak: sterowany plus ze stacyjki idzie na przekaźnik. On zwiera styki po podaniu napięcia ze stacyjki na styk 85 a 86 to masa. Na styk 30 podany jest plus np z akumulatora a na 87 idzie na rozrusznik. Jednak się myliłem. Gdyby ktoś podał na jakiej zasadzie jest podłączony rozrusznik że stacyjką itd byłbym wdzięczny (nawet na przyszłość), albo jest w stanie nakierować gdzie szukać (może stała przypadłość tych aut). Z góry dziękuję za pomoc.