Witam
Chciałbym zabezpieczyć sprzęt elektroniczny, który mam podłączony w mieszkaniu przed uderzeniem pioruna. Zanim zacząłem zgłębiać temat sprawa wydawała się prosta - Ogranicznik B+C z allegro > 200zł i z głowy.
Jednak jak zacząłem zgłębiać temat i na elektrodzie i w internecie ogólnie to już zgłupiałem od natłoku (często wymijających) informacji. A to że już nie BC tylko T1, T2, a to że T1 to powinien być iskiernik a producenci kantują i robią oba na warystorach, a to że jedne warystory wybuchają a inne nie, a to że Limp musi być X i ogólnie masa informacji, które komuś kto nie siedzi w tym na codzień mogą tylko namieszać niż pomóc. Studiowanie teraz tygodniami i odgrzebywanie informacji z czeluści internetu żeby raz kupić ogranicznik i zapomnieć, też wydaje się na wyrost.
Czy jest aktualnie jakiś konsensus w tej kwestii? Przeglądałem forum i nie mogłem znaleźć nic co pomogło by w mojej sytuacji.
Sytuacja moja wygląda tak:
- Blok z piorunochronem, bez żadnych dodatkowych ograniczników w głównej rozdzielni
- Doprowadzenie prądu do bloku w ziemi
- W mieszkaniu prąd 3 fazowy w układzie TN-S
O co chodzi:
- W rozdzielni w mieszkaniu mam podłączoną indywidualną linię 1 fazową przewodem 4mm puszczonym luzem po ścianie na końcu której jest sprzęt który chciałbym ochronić przed wyładowaniem
- Z racji tego że dobre ograniczniki swoje kosztują rozważam opcję z kupieniem lepszego ogranicznika 1 fazowego i zamontowania go tylko w tej linii niż kupowanie gorszego w tej cenie 3 fazowego i zabezpieczać całe mieszkanie, jeśli miałoby to istotny sens cenowy. Reszta mieszkania/instalacji/sprzętu jest praktycznie nieistotna względem tej jednej linii.
Czy mógłby mi ktoś doradzić jaki produkt mogę w takiej sytuacji zastosować i czy jest sens zabezpieczania 1 linii zamiast całej instalacji (cenowo)?
Czy zważywszy na warunki (blok z piorunochronem, TN-S) da się w ogóle zgodnie ze sztuką zamontować w mieszkaniu T1 + T2?
Ogólnie z kasą się nie przelewa. Ucieszyłem się jak zobaczyłem że B+C na alldrogo po 200zł. Teraz mam nadzieję zmieścić się w 500zł (w ew. wersji 1 fazowej).
ps. Nie, nie zadzwonię do elektryka, żeby przyszedł i zrobił "to będzie dobrze", bo z instalacją sobie poradzę bez problemu. To wiedzy teoretycznej nie posiadam na bieżąco bo nie siedzę w tym na codzień a dwóch elektryków których obdzwoniłem w tej sprawie odpowiedziało zgodnie "Panie, weź pan te B+C za 200 i będzie dobrze".
Chciałbym zabezpieczyć sprzęt elektroniczny, który mam podłączony w mieszkaniu przed uderzeniem pioruna. Zanim zacząłem zgłębiać temat sprawa wydawała się prosta - Ogranicznik B+C z allegro > 200zł i z głowy.
Jednak jak zacząłem zgłębiać temat i na elektrodzie i w internecie ogólnie to już zgłupiałem od natłoku (często wymijających) informacji. A to że już nie BC tylko T1, T2, a to że T1 to powinien być iskiernik a producenci kantują i robią oba na warystorach, a to że jedne warystory wybuchają a inne nie, a to że Limp musi być X i ogólnie masa informacji, które komuś kto nie siedzi w tym na codzień mogą tylko namieszać niż pomóc. Studiowanie teraz tygodniami i odgrzebywanie informacji z czeluści internetu żeby raz kupić ogranicznik i zapomnieć, też wydaje się na wyrost.
Czy jest aktualnie jakiś konsensus w tej kwestii? Przeglądałem forum i nie mogłem znaleźć nic co pomogło by w mojej sytuacji.
Sytuacja moja wygląda tak:
- Blok z piorunochronem, bez żadnych dodatkowych ograniczników w głównej rozdzielni
- Doprowadzenie prądu do bloku w ziemi
- W mieszkaniu prąd 3 fazowy w układzie TN-S
O co chodzi:
- W rozdzielni w mieszkaniu mam podłączoną indywidualną linię 1 fazową przewodem 4mm puszczonym luzem po ścianie na końcu której jest sprzęt który chciałbym ochronić przed wyładowaniem
- Z racji tego że dobre ograniczniki swoje kosztują rozważam opcję z kupieniem lepszego ogranicznika 1 fazowego i zamontowania go tylko w tej linii niż kupowanie gorszego w tej cenie 3 fazowego i zabezpieczać całe mieszkanie, jeśli miałoby to istotny sens cenowy. Reszta mieszkania/instalacji/sprzętu jest praktycznie nieistotna względem tej jednej linii.
Czy mógłby mi ktoś doradzić jaki produkt mogę w takiej sytuacji zastosować i czy jest sens zabezpieczania 1 linii zamiast całej instalacji (cenowo)?
Czy zważywszy na warunki (blok z piorunochronem, TN-S) da się w ogóle zgodnie ze sztuką zamontować w mieszkaniu T1 + T2?
Ogólnie z kasą się nie przelewa. Ucieszyłem się jak zobaczyłem że B+C na alldrogo po 200zł. Teraz mam nadzieję zmieścić się w 500zł (w ew. wersji 1 fazowej).
ps. Nie, nie zadzwonię do elektryka, żeby przyszedł i zrobił "to będzie dobrze", bo z instalacją sobie poradzę bez problemu. To wiedzy teoretycznej nie posiadam na bieżąco bo nie siedzę w tym na codzień a dwóch elektryków których obdzwoniłem w tej sprawie odpowiedziało zgodnie "Panie, weź pan te B+C za 200 i będzie dobrze".