Witam
Przez 2 lata cieszyłem się z bezawaryjności mojego Roomstera a teraz zrobiła się niezła masakra. Ale od początku:
Pacjent: Skoda Roomster MY2011 1,6TDI 90KM manualna klima, DRL fabryczny w światłach mijania, czujniki parkowania tył fabryczne i chyba tyle ze zmiennych.
W zimie przestało działać podnoszenie szyby od kierowcy. Przez jakiś czas były problemy jakby przycisk nie kontaktował a potem przestało w ogóle znikło sterowanie szybami. Od strony pasażera szyba otwiera się normalnie przyciskiem. Lecz to nie jest największy problem.
2 tygodnie temu zaczęły się jaja że po otwarciu tylnej klapy zapaliły się kontrolki na desce jak przy przekręceniu kluczyka tyle że kluczyk był w kieszeni a na wyświetlaczu komunikat "Key not found". Przekręcenie stacyjki i odpalenie usuwało problem lecz po wyłączeniu znowu kontrolki. Problem rozwiązywało zamknięcie auta z pilota i otworzenie. Taka sytuacja wystąpiła jeszcze ze 4 razy a potem na tydzień był spokój. W czwartek zrobiłem 700km bez problemu, w sobotę kolejne 400 bez problemu. Wczoraj po umyciu auta znowu zapaliły się kontrolki i się zaczęło. Zaczęły się żarzyć lampki od tablicy rej oraz lampka podświetlenia bagażnika oraz zaczęły chodzić wycieraczki przednie tak jak by na czasowym jednakże nie reagowały w ogóle na czasowy przełącznik. Jak się włączy pierwszy bieg (czasowy) to przełącznik czasowy działa oraz działają pozostałe biegi tylko nie da się ich wyłączyć. Rozebrałem całą klapę i odłączyłem wszystko tj: zamek, switch zamka, kostki od podświetlenia, silniczek wycieraczki oraz podświetlenie bagażnika pozostawiając trzecie światło stop i ogrzewaną szybę. Kontrolki znikły z deski ale wycieraczki dalej chodzą. Dziś musiałem jechać więc odłączyłem silniczek wycieraczek i jak wróciłem okazało się kolejny problem jest taki że po zamknięciu auta po 30 sek zapalają się pozycyjne i delikatnie mrugają.
Aha wycieraczki chodzą pomimo wyjętych bezpieczników.
Pomóżcie bo ręce mi opadły i teraz nawet nie wiem od czego zacząć.
Pozdrawiam
Przez 2 lata cieszyłem się z bezawaryjności mojego Roomstera a teraz zrobiła się niezła masakra. Ale od początku:
Pacjent: Skoda Roomster MY2011 1,6TDI 90KM manualna klima, DRL fabryczny w światłach mijania, czujniki parkowania tył fabryczne i chyba tyle ze zmiennych.
W zimie przestało działać podnoszenie szyby od kierowcy. Przez jakiś czas były problemy jakby przycisk nie kontaktował a potem przestało w ogóle znikło sterowanie szybami. Od strony pasażera szyba otwiera się normalnie przyciskiem. Lecz to nie jest największy problem.
2 tygodnie temu zaczęły się jaja że po otwarciu tylnej klapy zapaliły się kontrolki na desce jak przy przekręceniu kluczyka tyle że kluczyk był w kieszeni a na wyświetlaczu komunikat "Key not found". Przekręcenie stacyjki i odpalenie usuwało problem lecz po wyłączeniu znowu kontrolki. Problem rozwiązywało zamknięcie auta z pilota i otworzenie. Taka sytuacja wystąpiła jeszcze ze 4 razy a potem na tydzień był spokój. W czwartek zrobiłem 700km bez problemu, w sobotę kolejne 400 bez problemu. Wczoraj po umyciu auta znowu zapaliły się kontrolki i się zaczęło. Zaczęły się żarzyć lampki od tablicy rej oraz lampka podświetlenia bagażnika oraz zaczęły chodzić wycieraczki przednie tak jak by na czasowym jednakże nie reagowały w ogóle na czasowy przełącznik. Jak się włączy pierwszy bieg (czasowy) to przełącznik czasowy działa oraz działają pozostałe biegi tylko nie da się ich wyłączyć. Rozebrałem całą klapę i odłączyłem wszystko tj: zamek, switch zamka, kostki od podświetlenia, silniczek wycieraczki oraz podświetlenie bagażnika pozostawiając trzecie światło stop i ogrzewaną szybę. Kontrolki znikły z deski ale wycieraczki dalej chodzą. Dziś musiałem jechać więc odłączyłem silniczek wycieraczek i jak wróciłem okazało się kolejny problem jest taki że po zamknięciu auta po 30 sek zapalają się pozycyjne i delikatnie mrugają.
Aha wycieraczki chodzą pomimo wyjętych bezpieczników.
Pomóżcie bo ręce mi opadły i teraz nawet nie wiem od czego zacząć.
Pozdrawiam