Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prośba o sprawdzenie schematu podłączania kotła gazowego do węglowego.

04 Cze 2018 17:50 3027 26
  • Poziom 22  
    Witam.

    Proszę o sprawdzenie schematu podłączenia kotła gazowego 1F ECOCONDENS GOLD PLUS (prawdopodobnie) do obecnej instalacji z piecem węglowym.

    Część z piecem węglowym jest aktualnie użytkowana, usunę tylko bojler w zamian za zasobnik CWU przy piecu gazowym.
    Obecna instalacja wykonana plastikiem (tylko przy wyjściach z pieca mam metal.
    1. Czy taka instalacja ma sens? Czy lepiej przerobić wszystko i piec węglowy podłączyć przez wymiennik do instalacji CO/CWU z piecem gazowym?
    2. Czy w takim układzie wszystko będzie pracować poprawnie?
    3. Jaka jest minimalna wysokość pomieszczenia w której można zainstalować kocioł gazowy z zamkniętą komora spalania? (Każdy z piecy będzie miał osoby komin).

    Obecna cześć instalacji pozostałaby w układzie otwartym, kocioł gazowy wraz z zasobnikiem CWU pracowałbym w układzie zamkniętym.

    Prośba o sprawdzenie schematu podłączania kotła gazowego do węglowego.




    PS. Myślałem też wykorzystać obecnie zainstalowany bojler, ale chyba lepiej będzie zakupić zasobnik do kotła gazowego? Widzę że piece 1F mają zazwyczaj wbudowane zawory 3D więc pewnie ciężko byłoby podłączyć obecny bojler ze względu na to że znajduje się on w innym pomieszczeniu niż będzie kocioł gazowy i jest słabiej ocieplony., a zasobnik CWU postawiłbym pod kotłem gazowym.

    Dodano po 3 [godziny] 13 [minuty]:

    Już wiem, że najlepiej byłoby wszystkie grzejniki i CWU podłączyć pod piec gazowy w układzie zamkniętym, a sam piec węglowy podłączyć do tego układu poprzez wymiennik płytkowy w układzie otwartym.
  • Pomocny post

    Poziom 18  
    Witam. Pomyśl o kotle kondensacyjnym ACV Kompakt, mogą one pracować w układzie zamkniętym lub otwartym. Nie potrzebny ci wtedy wymiennik ciepła i instalacja może zostać stara bez żadnych przeróbek. Jedynie potrzeba kumatego instalatora do poprawnego montażu kotła do istniejącej instalacji.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Witam. A więc kocioł gazowy i osobne obiegi grzewcze. Hydraulika kiepska, Czemu chcesz wykorzystywać pompę kotła węglowego wraz z obejściem pompy by grzać budynek? zawory kulowe na kotle węglowym (zasilanie i powrót) to strzał w kolano, nie myślisz o zautomatyzowaniu tego układu? troszkę zaworów zwrotnych, dodatkowa pompa C.O , sterownik pompy C.O oraz jeden przekaźnik który da znać kotłowi gazowemu że węglówka wygasłaby on przejął priorytet ogrzewania domu?
    Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Autor zapomniał podać, że kocioł będzie używany na ocieplonych 90m2, więc pod kątem c.o. kocioł ACV o mocy minimalnej rzędu 5,7kW wydaje się być zbyt przewymiarowany. Nawet Termet Gold będzie przewymiarowany ale tam mamy jako minimum katalogowe 3.0kW, a realnie ok. 3,5kW, zawsze to ponad 2kW mniej niż w ACV.
  • Poziom 22  
    W0jtek92 napisał:
    Witam. A więc kocioł gazowy i osobne obiegi grzewcze. Hydraulika kiepska, Czemu chcesz wykorzystywać pompę kotła węglowego wraz z obejściem pompy by grzać budynek? zawory kulowe na kotle węglowym (zasilanie i powrót) to strzał w kolano, nie myślisz o zautomatyzowaniu tego układu? troszkę zaworów zwrotnych, dodatkowa pompa C.O , sterownik pompy C.O oraz jeden przekaźnik który da znać kotłowi gazowemu że węglówka wygasłaby on przejął priorytet ogrzewania domu?
    Pozdrawiam.


    Już to przemyślałem i planuję to zrobić inaczej, jutro dam schemat.

    Grzejniki i CWU podłączę pod kocioł gazowy, a kocioł węglowy będzie dołączony poprzez wymiennik płytkowy. (Sam kocioł węglowy, pompka --->wymiennik---> powrót do kotła z naczyniem otwartym).
  • Pomocny post
    Moderator - Systemy Grzewcze
    Dla kotła kondensacyjnego lepszym rozwiązaniem byłoby podłączenie po stronie wtórnej wymiennika wyjścia ciepłej wody od góry. Tak jak jest po stronie kotła.

    Pozwoli to bardziej wychłodzić powrót do kotła i zaoszczędzić kilka % z rachunków.
  • Poziom 22  
    BUCKS napisał:
    Autor zapomniał podać, że kocioł będzie używany na ocieplonych 90m2, więc pod kątem c.o. kocioł ACV o mocy minimalnej rzędu 5,7kW wydaje się być zbyt przewymiarowany. Nawet Termet Gold będzie przewymiarowany ale tam mamy jako minimum katalogowe 3.0kW, a realnie ok. 3,5kW, zawsze to ponad 2kW mniej niż w ACV.


    Czyli jaki piec warto kupić?
    Nie chce robić tego na obiegu otwartym żeby szybko nie "zajechać" gazowego brudami z instalacji i kamieniem.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    kryst16 napisał:
    Czyli jaki piec warto kupić?

    Taki, który moduluje jak najniżej z mocą oraz taki, którego dobry serwis masz pod ręką.
  • Poziom 22  
    piracik napisał:
    Dla kotła kondensacyjnego lepszym rozwiązaniem byłoby podłączenie po stronie wtórnej wymiennika wyjścia ciepłej wody od góry. Tak jak jest po stronie kotła.

    Pozwoli to bardziej wychłodzić powrót do kotła i zaoszczędzić kilka % z rachunków.


    Poprawiłem schemat.
    Teraz będzie lepiej?

    Prośba o sprawdzenie schematu podłączania kotła gazowego do węglowego.
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Też tak chciałem zrobić, bo moc minimalna kotła, bo taktowanie... ale sobie policzyłem, że jak załaduję kocioł węglowy do pełna, rozpalę i pojadę do pracy, a w tym czasie prąd wyłączą to mogiła. Na krótkim obiegu woda w kotle stałopalnym zagotuje się w kilka minut, wygotuje, i mamy kupę rozgrzanej do czerwoności stali w kotłowni.

    Dlaczego tak piszę?
    Ponieważ udało mi się uzyskać z miarkownikiem analogowym stałopalność mojego kotła grubo powyżej 16h (na niskich parametrach - 65°C na wyjściu). Teraz robienie podtrzymania zasilania dla 2 pomp na czas rzędu 24h to lekko licząc 300 za zasilacz i około 1000 zł za dobre akumulatory, a i tak nikt nie da gwarancji, że w razie 'W' coś z tego zestawu nie padnie.
    Dlatego należy rozważyć czy przestawiamy się w 99% na gaz czy jednak bardziej 50/50. Czy warto ładować 1000 złotych w dwie pompy i wymiennik + armatura i montaż a potem jeszcze dodatkowe 1000 w zasilanie awaryjne i/lub awaryjne schładzanie kotła wodą wodociągową. I za ile tej wody potrzeba gdyby wyłączyli prąd na dobę... Tak, wiem - wyjeżdżasz, nie rozpalaj. Ale jak w domu jest starsza osoba to można sobie poteoretyzować, albo wyjdziesz "na 5 minut po bułki" i potrąci Cię samochód = szpital i co wtedy?

    Dlatego zdecydowałem się na kocioł kondensacyjny który może pracować w instalacji otwartej mimo potencjalnych wyższych rachunków.

    I jeszcze jedno - te mityczne brudy w instalacji C.O. z kotłem stałopalnym. Wycinałem na dniach rury 2" od kotła w wieku 35+ warstwa rdzy i kamienia - niezauważalna, ale u mnie jest miękka woda i dolewek przed sezonem grzewczym tyle ile z naczynia na strychu przez lato wyparuje (podczas sezonu brak widocznych ubytków wody).
  • Poziom 22  
    @Xaveri też się tego obawiam bo jednak moc kotła węglowego jest duża.
    Ja chciałem nim palić tylko w weekendy jak będę w domu i go pilnować, mam też na nim miarkownik ciągu ale czy sam dałby radę aż tak wygasić w piecu w razie czego...

    A jaki piec 1F polecisz na układ otwarty?
    Szczerze mówiąc to już nie wiem w którym kierunku iść.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    kryst16 napisał:
    ...
    Ja chciałem nim palić tylko w weekendy jak będę w domu i go pilnować...

    Wspomnisz moje słowa. W weekendy także nie będziesz palił w piecu węglowym jak poczujesz wygodę gazu.
  • Pomocny post

    Moderator na urlopie...
    kryst16 napisał:
    piracik napisał:
    Dla kotła kondensacyjnego lepszym rozwiązaniem byłoby podłączenie po stronie wtórnej wymiennika wyjścia ciepłej wody od góry. Tak jak jest po stronie kotła.

    Pozwoli to bardziej wychłodzić powrót do kotła i zaoszczędzić kilka % z rachunków.


    Poprawiłem schemat.
    Teraz będzie lepiej?

    Prośba o sprawdzenie schematu podłączania kotła gazowego do węglowego.


    Jest kiepsko. Zasilanie z węglowego daj na górę płytówki i będzie OK
  • Poziom 22  
    @mirrzo Rozumiem. Dziękuje za radę.
    Czyli wykonam to według tego schematu.
  • Poziom 36  
    Xaveri napisał:
    Dlatego należy rozważyć czy przestawiamy się w 99% na gaz czy jednak bardziej 50/50.

    W innym wątku autor pisał, że chce podnieść sobie komfort, czyli jak sądzę w grę wchodzi wariant 99% na gaz, a węgiel jest na sytuacje awaryjną typu problem z dostawami gazu, bądź może się przydać na wypadek drastycznego wzrostu cen gazu itp. Ważne, że jest opcja wyboru pomiędzy dwoma kotłami, więc nie jesteśmy skazani na jedno rozwiązanie.
    Jaki jest sens używania 50/50? Ma to niewiele wspólnego z komfortem i wygodą o jaką autorowi chodziło pierwotnie.
    Zasilanie awaryjne choćby kosztowne to warto mieć, bo bez prądu to ani kocioł kondensacyjny na gaz ani na węgiel nie będzie działał, bo układy działające w 100% na grawitacji to już raczej wymierający gatunek.
  • Poziom 22  
    Dokładnie @BUCKS chodzi o to żeby podnieść komfort.
    A kocioł węglowy zostaje z powodu że nie jest stary, a mam swój las w którym sprzątam i od czasu do czasu w nim zapalę.
    Nawet przy bardzo dużych mrozach i wietrze może się przydać żeby delikatnie obniżyć rachunki za gaz.
    Szkoda tylko że gazownia robi tak pod górkę z przyłączami i są to takie duże koszty, a później się dziwią dlaczego tak dużo węglówek jeszcze jest. Bo sam piec to nawet połowa kosztów które trzeba ponieść nie jest.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Nie cytujemy całości poprzedniego postu - każdy go widzi. Cytat (nie pierwszy w tym temacie) usunąłem.

  • Poziom 17  
    No to ja zadam tutaj jedno pytanie które być może fachowcy rozjaśnią.
    Założenie, że zostawiamy instalację otwartą i teraz:

    Czy lepszy jest kocioł modulujący od 2.0kW (1 : 8) i jego praca przez (przewymiarowany) wymiennik na instalację otwartą z kotłem stałopalnym, czy kocioł modulujący od 5.5kW (1 : 3.5) pracujący w instalacji otwartej (na wspólnej wodzie grzewczej) razem ze stałopalnym. Straty ciepła na wymienniku z tego co wiem to ok. 5%, ale zamykając kocioł gazowy na krótkim obiegu zamkniętym mamy 10 lat gwarancji na wymiennik. W innym przypadku chyba żaden producent - nawet ACV nie da gwarancji na wymiennik ciepła ze względu na właśnie wspólny obieg z węglówką...
  • Poziom 36  
    Witam. Wspólny układ kotła gazowego z węglówką to strzał w kolano. Jednym słowem głupota. A kocioł gazowy kondensacyjny to im niżej potrafi zejść z mocą tym lepiej (1 : 9) to rewelacja.
    Pozdrawiam.

  • Poziom 18  
    Witam. Kolego W0jtek92, wspólny układ kotła gazowego z węglowym to nie strzał w kolano tylko dobre rozwiązanie. Istnieją kotły gazowe kondensacyjne, które świetnie działają w układzie otwartym i zamkniętym i nie jest konieczny żaden wymiennik ciepła. Układ otwarty posiada z reguły duży zład wody i w tym przypadku dolna moc kotła nie ma już takiego znaczenia. Na instalacje otwartą ze zładem wody około 300 litrów a często i więcej, moc grzewcza 2,5 kW to tylko skaranie boskie i rachunki powiększone bo kocioł muli i muli na dolnej mocy zamiast w miarę szybko wygrzać ten zład i utrzymywać jego temperaturę. Jako serwisant kotłów grzewczych często mam przypadki, że muszę podnosić dolną moc kotła gazowego w instalacjach otwartych (jak to jest oczywiście możliwe w ustawieniach kotła), bo kotły z mocą minimalną 2,5 kW męczą się okropnie na minimalnej mocy. Zwiększenie jej do około 5-6 kW przynosi zdecydowaną poprawę ich pracy i obniżenie rachunków za paliwo (dziwne ale sprawdzone i potwierdzone przez moich klientów przynajmniej kilkadziesiąt razy). Kotłów gazowych kondensacyjnych zamontowanych przeze mnie w układzie otwartym bez wymiennika mam przynajmniej ze sto pięćdziesiąt i działają perfekcyjnie, szkopuł w tym aby wybrać odpowiedni kocioł a nie byle jaki i później są problemy a od nich idzie zła opinia i renoma.
  • Poziom 36  
    Rozumiem Kolego ziomekorko ale Ja osobiście uważam że kocioł gazowy kondensacyjny w układzie otwartym wraz z kotłem węglowym typu ''śmieciuch'' który bazuje na miarkowniku ciągu nie powinien być montowany, często powrót węglówki nie jest odpowiednio dogrzany, przez co powstaje szlam, No i układ otwarty jak to bywa wymaga dolewania co jakiś czas wody, wiadomo że wraz z świeżą wodą która napływa do układu wchodzi kamień itd. No i w dodatku do starych kotłów węglowych były stosowane grube rury, żeliwne grzejniki a w takich instalacjach jest ''mułu'' co nie miara, a pomimo wielu prób i kombinacji tego się nigdy do końca nie da doczyścić co poradzi odbić się na sprawności kotła kondensacyjnego nowej generacji. To tylko moje zdanie, nie chcę by ktoś miał mi za złe tej wypowiedzi.
    Pozdrawiam.

  • Poziom 18  
    Kocioł, który zaproponowałem wcześniej jest w 100% odporny na muł, kamień i zwiększoną zawartość tlenu w wodzie. Jest to konstrukcja niezwykle prosta i niezawodna. Posiada wymiennik Alu-krzemowo-miedziany z trwałością sprawdzoną na minimum 20 lat eksploatacji. Najstarszy kocioł tego typu jaki do dziś obsługuje osobiście co roku liczy sobie 23 lata i wymiennik wygląda jakby góra pół roku temu wyszedł z fabryki. Właściciel nawet nie myśli nad wymianą kotła na nowszy ponieważ stary jeszcze bardzo dobrze działa i nie wykazuje żadnych symptomów zużycia. Dodam tylko że kocioł pracuje w układzie otwartym a instalacja ogrzewania liczy sobie przynajmniej 60 lat i chyba nigdy nie była płukana i czyszczona.
  • Poziom 36  
    W takim razie wielkie uznanie dla producenta urządzenia (domyślam się o jaką markę chodzi). Pytanie tylko czy producent dopuszcza urządzenia te starsze i to nowsze do pracy w otwartym układzie C.O, Bo ja już widziałem ''magików'' którzy na żywca mostkowali przetwornik ciśnienia by kocioł pracował na ciśnieniu 4 metrów słupa wody pomimo faktu że producent kotła nie zezwalał na pracę urządzenia na tak niskim ciśnieniu (minimum ciśnienia jakie kocioł musiał posiadać to 0,7 BAR).
    No ale Polak znalazł rozwiązanie by zabezpieczenie ominąć:/
    Pozdrawiam.
  • Poziom 43  
    @ziomekorko masz rację ale wielu będzie zalecało nowoczesne kotły które nie tolerują wody odbiegającej od wyśrubowanych parametrów.I o to chodzi aby kocioł zmieniać co kilka a nie kilkanaście czy kilkadziesiąt lat pracy. Ja wymieniłem swój po 15 latach. Był to najtańszy wtedy na rynku piec ze Świebodzina, Świebodzic lub innej podobnie brzmiącej nazwy miasta. Bezpośrednią przyczyną była uszkodzona termopara. Chciano mi niewielkim kosztem naprawić. Zdecydowałem się na wymianę ponieważ blachy osłonowe to było sito o sporych okach. Nowy kupiłem za 2,5k razem z montażem dwu funkcyjny już (poprzednio były 2 piece) bez zbiornika wody ciepłej. Jak już pisałem mam instalację która pracowała kiedyś grawitacyjnie (rury grube i stopniowanie) w systemie otwartym z naczyniem przelewowym oczywiście. Wodę uzupełniam zwykle raz w roku przed sezonem grzewczym. Nie ma potrzeby płukania czy odkamieniania. "Fachowcy" będą zalecać montowanie wielu dodatkowych składników jak wymienniki czy zbiorniki które generują dodatkowe straty energii cieplnej.

  • Poziom 18  
    Kotły mają dopuszczenie i atesty do układu otwartego i zamkniętego. Jak najbardziej producent jak i krajowy dystrybutor dopuszają te kotły w układach otwartych i jest na nie normalna gwarancja producenta. Magików jest mnóstwo i sam muszę się z nimi często użerać, nie rozumieją że przepisy są jakie są, trzeba spełnić warunki producenta dla pełnej gwarancji i tylko mówią "przyjechał serwisant, zaraz będzie się wymądrzał i robił problemy". A przecież chodzi o zadowolenie i bezpieczeństwo klienta, w końcu zadowolony klient sam ci nagra dziesięciu innych klientów czyż nie?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    Tutaj masz Kolego rację, klient jest najważniejszy. Ja nie chcę tu w żaden sposób kogoś naciągać jak pisze Kolega DiZMar, broń Boże nie takie są moje intencje, po prostu wyrażam własne zdanie i opinie w tym temacie, a samo forum jest po to by przemyśleć wszystkie za i przeciw i wybrać najkorzystniejsze rozwiązanie problemu jakie akurat autor tematu posiada. Nie gniewajcie się Panowie ja tylko piszę to co uważam za stosowne moim zdaniem.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    ziomekorko napisał:
    Na instalacje otwartą ze zładem wody około 300 litrów a często i więcej, moc grzewcza 2,5 kW to tylko skaranie boskie i rachunki powiększone bo kocioł muli i muli na dolnej mocy zamiast w miarę szybko wygrzać ten zład i utrzymywać jego temperaturę

    Co do podgrzewania zładu ale w układzie zamkniętym to moje doświadczenia są odmienne np. Junkers Cerapur Compact.

    Z moich obserwacji Junkers najpierw grzeje z maksymalnymi parametrami, aby właśnie najpierw szybko dogrzać zład.
    Dopiero jak zład nagrzeje się w pobliże zadanej temperatury to kocioł zaczyna modulować mocą, tak, aby nie przekraczać zadanej temperatury i nie doprowadzić do wyłączenia palnika.
    Wątpię, aby rodzaj układu (otwarty/zamknięty) miał mieć wpływ na zachowanie kotła gazowego i sposób nagrzewania zładu, bo kocioł pracuje według zaprogramowanego w elektronice algorytmu pracy na podstawie ustawionych parametrów w menu serwisowym.

    ziomekorko napisał:
    Jako serwisant kotłów grzewczych często mam przypadki, że muszę podnosić dolną moc kotła gazowego w instalacjach otwartych (jak to jest oczywiście możliwe w ustawieniach kotła), bo kotły z mocą minimalną 2,5 kW męczą się okropnie na minimalnej mocy.

    Możesz napisać jakie to kotły z mocą 2,5kW montujesz w instalacjach otwartych, bo w ofercie ACV nie widziałem kotłów o tak niskiej mocy minimalnej.
    Ten kocioł co podałeś pierwotnie to ma minimum rzędu 5,7kW.

    ziomekorko napisał:
    Zwiększenie jej do około 5-6 kW przynosi zdecydowaną poprawę ich pracy i obniżenie rachunków za paliwo (dziwne ale sprawdzone i potwierdzone przez moich klientów przynajmniej kilkadziesiąt razy)

    Zwracam uwagę, że lokal autora ma powierzchnię 90 m2. Z tego powodu wg mnie daleko mu do wcześniej wspomnianego zładu o pojemności 300 l. Dlatego prędzej uwierzę, że w jego przypadku bardziej przyda się moc minimalna 2,5kW zamiast 5,7kW.

    Nie napisałeś jaki metraż i jakie budynki ma tych kilkudziesięciu Twoich klientów.
    A jak dla mnie to moc kotła należy dopasować do realnego zapotrzebowania na energię danego budynku, a nie do średniej mocy minimalnej kotłów zainstalowanych u klientów.

  • Poziom 18  
    BUCKS - kocioł kondensacyjny jak od samego momentu zapłonu wchodzi na pełną moc to w większości wypadków po chwili takiej pracy traci swoją sprawność bo przestaje kondensować czyli zaczyna działać jak zwykły kocioł. W dobrych konstrukcjach kotłów a takich jest niestety coraz mniej na rynku, zaraz po zapłonie wchodzą na moc minimalną, powoli dążąc do osiągnięcia punktu kiedy moc w danym momencie jest wystarczająca do zapewnienia właściwej temperatury w instalacji i zapewnienia odpowiedniego komfortu cieplnego w budynku. Często w układach otwartych o dużej pojemności wodnej (najczęściej ładnych kilkaset litrów) minimalna moc rzędu 2,5 kW jest po prostu za mała. Zdecydowana większość dzisiejszych kotłów kondensacyjnych jest konstruowana do układów z małą lub góra średnią pojemnością wody w układzie ogrzewania. Jak istnieje w kotle możliwość podniesienia minimalnej mocy (niestety dużo kotłów nie posiada takiej możliwości) to zmieniam ją na 5-6 kW i efekty są zauważalne w postaci lepszej pracy całego układu ogrzewania.
    W instalacjach otwartych z kotów kondensacyjnych, które montuje to najczęściej ACV i HOVAL, ale są są też inne oczywiście dopuszczone do takich instalacji lub jak jest wystarczająco wysoki słup wody, no i coraz częściej kondensaty pelletowe. Za to serwisuje pogwarancyjne kilkanaście marek kotłów, do których mam pełen dostęp do części zamiennych oraz dokumentacji serwisowej.
    Kotły kondensacyjne w układach otwartych montowałem w rożnych domach od 80-90 m do 500 m i kilka nawet większych.
    Masz racje kocioł należy dopasować do zapotrzebowania budynku, ale trzeba wziąć też pod uwagę także całą instalacje ogrzewania no i potrzeby bytowe mieszkańców, a o tym fakcie zdecydowana większość instalatorów już nie pamięta.
    Pozdrawiam