Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Nieregularne wyłączanie sie bezpiecznika różnicowego na studni głębinowej

jab1974 04 Cze 2018 22:54 456 24
  • #1 04 Cze 2018 22:54
    jab1974
    Poziom 3  

    Witam wszystkich.
    Mam problem z nieregularnym wyłączaniem się bezpiecznika różnicowego zabezpieczającego studnię głębinową. Studnia była wiercona w 2011 r. na potrzeby podlewania ogrodu i przez kilka lat działała bez zarzutu. Składa się z typowego zestawu (pompy głębinowej IBO model 4SDm 3-14 (1,1 kW), wyłącznika ciśnieniowego, puszki zabezpieczająco-rozruchowej, hydroforu przeponowy 80l). W 2016 r. kilkakrotnie w nieregularnych odstępach czasu podczas załączania pompy zaczął wyłączać się bezpiecznik różnicowy. Pracownik firmy studniarskiej doradził by wymienić kondensator w puszce zabezpieczającej. Po wymianie kondensatora pompa pracowała ponownie bez zarzutów do wiosny 2017 - sytuacja z wyłączaniem bezpiecznika różnicowego pojawiła się ponownie około 2 tygodnie po wiosennym włączeniu studni. Od tego czasu kondensator był wymieniany jeszcze ze 3 razy z czego w tym sezonie był wymieniany już 2 razy. Po wczorajszej wymianie kondensatora bezpiecznik różnicowy zadziałał od razu po włączeniu. Pompa zastartowała dopiero za 3 załączeniem różnicówki i pracowała prawidłowo do wieczora do zakończenia podlewania.

    Jakiś czas temu wykonałem próby przełączenia zasilania studni na obwody elektryczne podłączone do innych bezpieczników różnicowych i też w nieregularnych odstępach czasu następowało ich wyłączanie – więc raczej nie jest to chyba kwestia wadliwego bezpiecznika różnicowego.

    W przypadku przebicia na przewodach zasilających bezpiecznik różnicowy wyłączał by się za każdym razem, niemniej wyłączanie ma charakter bardzo nieregularny. Czasami zdarzało się to raz na kilka czy kilkanaście tygodni a były też takie dni gdy zdarzało się to kilka razy dziennie. Nie zależało to też od intensywności pracy pompy. Ostatnio nie pomagają nawet wymiany kondensatora. Kondensator wymieniałem zawsze na 40uF – taki jak był oryginalny w puszce. Ma wrażenie ze im dalej to konieczność wymiany kondensatora następuje częściej i krócej pracuje bezawaryjnie.

    Czy ktoś mógłby mi doradzić doradzić co może być przyczyną takiego nietypowego zachowania studni? Czy to awaria pompy, która była już eksploatowana przez kilka sezonów i być może wymaga przeserwisowania, czy może awaria pozostałych elementów puszki zabezpieczającej - jest tam termik i włącznik. Czy ktoś mógłby mi doradzić jaki typ puszki zabezpieczającej dedykowany jest do tego typu pompy. Nie udało mi się sprawdzić czy firma studniarska dobrała zabezpieczanie prawidłowo. Zabezpieczenie zaopatrzone jest w kondensator o pojemności 40uF, nie jestem w stanie odczytać symbolu puszki ani parametrów termika, ze względu na wytarty nadruk wewnątrz..

    0 24
  • #2 05 Cze 2018 08:22
    koczis_ws
    Poziom 25  

    Wyłącznik różnicowoprądowy normalnie wyłącza się gdy prąd upływający na obudowę połączoną z przewodem PE jest większy od tego, który jest ustawiony w wyłączniku. Dlatego dziwi mnie czemu wymiana kondensatora pomagała. Może był on wilgotny co powodowało upływność na "masę' i wymiana na suchy pomagała.

    0
  • #3 05 Cze 2018 10:44
    jab1974
    Poziom 3  

    Kondensator był w hermetycznej obudowie plastikowej więc raczej nie mógł być zamoknięty. Ten ostatni kondensator przed zamontowaniem do puszki też był trzymany w domu a różnicówka wyłączyła się od razu po pierwszym starcie. Puszka z zabezpieczeniem jest w wykonaniu hermetycznym niemniej jak się ją rozbiera to nie ma na zamknięciu dekielka żadnych uszczelek. Wydaje mi się że przy zmianach temperatury czy ciśnienia mogą być nieznaczne zasysania czy wydmuchy powietrza. Puszka zabezpieczajaca znajduje się w kręgach studziennych na głębokości ~3m, na dnie kręgów znajduje się hydrofor oraz zabezpieczona rura od odwiertu. Czy różnicówka mogła by wyłączać zasilanie przy takich minimalnych zawilgoceniach pochodzących z gleby (w samych kręgach nie ma wody)? Cześć połączeń wewnątrz puszki jest na konektorkach (podłączenie kondensatora, termika i wyłącznika), reszta kabli jest podłączona przez kostkę. Same konektorki nie są zaizolowane a rozmiar kondensatora powoduje że mogą dotykać powierzchni puszki. Czy to może być przyczyna wyłączeń?

    0
  • #4 05 Cze 2018 11:37
    koczis_ws
    Poziom 25  

    Prąd różnicowy to 30 mA. Przy napięciu 230 V taki prąd popłynie przez rezystancję ok. 8 kOM. Wilgoć, w połączeniu z solami z gleby może taką rezystancję wywołać.

    0
  • #5 05 Cze 2018 22:22
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Nie jest to przypadkiem wyłącznik róznicowo-nadprądowy? Wyłącznik termiczny silnikowy rozumiem że masz?
    Wina może leżeć zarówno po stronie różnicówki jak i po stronie instalacji. Radziłbym skorzystać z usługi elektryka pomiarowca aby sprawdził rezystancję izolacji instalacji od pompy (może uszkodzona, może uszkodzony przewód gumowy) oraz przetestował różnicówkę (czy zachowuje parametry).

    1
  • #6 06 Cze 2018 08:46
    jab1974
    Poziom 3  

    Wyłącznik termiczny jest w puszcze zabezpieczająco-rozruchowej pompy (znajduje się w kręgach studni) i właśnie w tej puszce wymieniałem kondensator. Zwykle wymiana kondensatora pomagała. Termik na zabezpieczeniu pompy przed suchobiegiem nigdy nie zadziałał. W tej puszce jest też normalny wyłącznik zaopatrzony w diodę.
    Jeśli zaś chodzi o bezpieczniki różnicowe to robiłem próby z podłączeniem pompy pod obwody zabezpieczone drugą różnicówką i też ja wyłączało. Dla mnie niezrozumiałe jest to że wyłączenia odbywają się w sposób nieregularny tak jak to opisałem w pierwszym poście. Jakby było przebicie na kablu to powinno wyłączać różnicówkę za każdym razem a tak nie jest.

    0
  • #7 06 Cze 2018 17:11
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Dziwny pomysł aby puszkę z kondensatorem montować w studni.

    jab1974 napisał:
    Jeśli zaś chodzi o bezpieczniki różnicowe to robiłem próby z podłączeniem pompy pod obwody zabezpieczone drugą różnicówką i też ja wyłączało.

    Znaczy się, na innej różnicówce też włączenie pompy powoduje zadziałanie różnicówki?
    Właśnie takie nieregularne przebicia są najgorsze, bo nie idzie ich zlokalizować, nawet mając miernik rezystancji izolacji który pokaże wynik >zakresu. Dopiero gdy jest perfidne zwarcie to jest szansa zlokalizować uszkodzenie. Z własnego doświadczenia, albo przebicie w przewodach (przy gumowych - od przełamania żyły narażonej na zginanie) albo uszkodzone uzwojenie w silniku.
    Pompa nie włączała się zbyt często? Skraca to żywotność uzwojeń.

    0
  • #8 06 Cze 2018 20:17
    jab1974
    Poziom 3  

    Dla ścisłości - z tą studnią to chodziło mi o kręgi studzienne, na dnie których nie ma stojącej wody (jest piasek) z którego wystaje rura od odwiertu w którym zlokalizowano pompę głębinową. Na dnie kręgów stoi hydrofor, oporządzenie hydrauliczne wraz z wyłącznikiem ciśnieniowym a na ścianie kręgów przykręcona jest puszka zabezpieczająco - rozruchowa. Lokalizacja hydroforu na głębokości ~3m jest poniżej strefy zamarzania i teoretycznie ze studni można by korzystać zimą będąc spokojnym o nie zamarznięcie hydroforu.

    Te zwarcia są trudne w zlokalizowaniu bo są nieregularne i nawet jeśli ściągnął bym elektryka może nie trafić się wyłączenie różnicówki.
    Wydaje mi się że winna za ten stan rzeczy jest puszka do której mam wątpliwości co do hermetyczności. Planuję zacząć od jej wymiany na kompletną puszkę hermetyczną od producenta, dedykowaną dla tego modelu pompy głębinowej. O ile to możliwe chciałbym uniknąć wyciągania pompy z odwiertu i wysyłania jej do sprawdzenia do serwisu.

    0
  • #9 06 Cze 2018 23:58
    Topolski Mirosław
    Moderator Elektrotechnika

    Piszesz że różnicówka wyzwalała raz po raz po wymianie kondensatora innym razem próbowałeś przepiąć na inny obwód i działo się to samo a czy próbowałeś odłączyć pompę, zaizolować przewody i załączyć ? W ten sposób mógłbyś sprawdzić przewód zasilający.

    0
  • #10 07 Cze 2018 08:38
    jab1974
    Poziom 3  

    Wyłączanie różnicówki zawsze odbywało się nieregularnie. Raz przed wymianą kondensatora zrobiłem test z przepięciem zasilania na obwód od innej różnicówki w domu i ta druga też się wyłączała. Po wymianie kondensatora sytuacja się unormowała i przez pół roku wszystko działało jak należy. Z resztą z tymi wyłączeniami różnicówki jest tak, że załączysz ją po wyłączeniu i pompa działa.Np. wczoraj pompa została załączona przed południem i wywaliło różnicówkę a potem po jej załączeniu do późnego wieczora do końca podlewania wszystko działało bez zarzutu. Jakby było przebicie na przewodach to chyba różnicówkę wyłączało by przez cały czas i nie dało załączyć pompy.

    0
  • #11 07 Cze 2018 12:09
    Topolski Mirosław
    Moderator Elektrotechnika

    Dopóki dokładnie nie sprawdzisz to nie bądź w tej sytuacji niczego pewien tylko dokładne i systematyczne sprawdzenie da odpowiedź.

    0
  • Pomocny post
    #12 07 Cze 2018 18:00
    koczis_ws
    Poziom 25  

    A może spróbuj tak:
    Wyłącz różnicówkę,
    Sprawdź rezystancję wszystkich żył za różnicówką w stosunku do ziemi.
    Jedynie przewód PE powinien mieć małą rezystancję, pozostałe powinny mieć dużą, dużo większą od podanej przeze mnie wcześniej 8 kOM , a najlepiej nieskończoność.

    0
  • #13 08 Cze 2018 08:30
    tantalos1
    Poziom 15  

    jab1974 napisał:
    Wyłączanie różnicówki zawsze odbywało się nieregularnie. Raz przed wymianą kondensatora zrobiłem test z przepięciem zasilania na obwód od innej różnicówki w domu i ta druga też się wyłączała. Po wymianie kondensatora sytuacja się unormowała i przez pół roku wszystko działało jak należy. Z resztą z tymi wyłączeniami różnicówki jest tak, że załączysz ją po wyłączeniu i pompa działa.Np. wczoraj pompa została załączona przed południem i wywaliło różnicówkę a potem po jej załączeniu do późnego wieczora do końca podlewania wszystko działało bez zarzutu. Jakby było przebicie na przewodach to chyba różnicówkę wyłączało by przez cały czas i nie dało załączyć pompy.

    Też miałem podobnie. Pompka zanurzona w studni ale zwykła bez dodatkowego kondensatora. Zaczęło wyłączać różnicówkę, na początku wyłączenia były niezbyt częste, potem stawały się częstsze. Czasami pompkę można było załączyć i popracowała kilka godzin zanim wyłączyło różnicówkę, a czasami nie dało się jej w ogóle włączyć.
    Przyczyną była uszkodzona izolacja przewodu zasilającego. Przy wpuście przewodu do obudowy pompki izolacja była pęknięta.
    Takie pęknięcie izolacji nie musi powodować wyłączania różnicówki za każdym razem. A dwa to ta puszka plastikowa bez uszczelki co masz ją w studni raczej nie jest szczelna i też może powodować te wyłączenia.

    0
  • #14 08 Cze 2018 13:37
    retrofood
    Moderator

    jab1974 napisał:
    Wyłączanie różnicówki zawsze odbywało się nieregularnie. Raz przed wymianą kondensatora zrobiłem test z przepięciem zasilania na obwód od innej różnicówki w domu i ta druga też się wyłączała. Po wymianie kondensatora sytuacja się unormowała i przez pół roku wszystko działało jak należy. Z resztą z tymi wyłączeniami różnicówki jest tak, że załączysz ją po wyłączeniu i pompa działa.Np. wczoraj pompa została załączona przed południem i wywaliło różnicówkę a potem po jej załączeniu do późnego wieczora do końca podlewania wszystko działało bez zarzutu. Jakby było przebicie na przewodach to chyba różnicówkę wyłączało by przez cały czas i nie dało załączyć pompy.


    Gdybyś od razu zlecił pomiary rezystancji izolacji to dawno wiedziałbyś co i gdzie zostało uszkodzone oraz nie musiałbyś kupować a także wymieniać kondensatorów. Postępowanie "na czuja" rzadko oznacza trafienie, przeważnie boli wtedy jedynie głowa, z każdym dniem coraz więcej.

    0
  • #15 08 Cze 2018 17:21
    tantalos1
    Poziom 15  

    retrofood napisał:
    jab1974 napisał:
    Wyłączanie różnicówki zawsze odbywało się nieregularnie. Raz przed wymianą kondensatora zrobiłem test z przepięciem zasilania na obwód od innej różnicówki w domu i ta druga też się wyłączała. Po wymianie kondensatora sytuacja się unormowała i przez pół roku wszystko działało jak należy. Z resztą z tymi wyłączeniami różnicówki jest tak, że załączysz ją po wyłączeniu i pompa działa.Np. wczoraj pompa została załączona przed południem i wywaliło różnicówkę a potem po jej załączeniu do późnego wieczora do końca podlewania wszystko działało bez zarzutu. Jakby było przebicie na przewodach to chyba różnicówkę wyłączało by przez cały czas i nie dało załączyć pompy.


    Gdybyś od razu zlecił pomiary rezystancji izolacji to dawno wiedziałbyś co i gdzie zostało uszkodzone oraz nie musiałbyś kupować a także wymieniać kondensatorów. Postępowanie "na czuja" rzadko oznacza trafienie, przeważnie boli wtedy jedynie głowa, z każdym dniem coraz więcej.

    Przecież wiadomo , że problem jest z pompą, pomiary nic nowego by nie wniosły. To tylko niepotrzebny koszt.

    0
  • #16 08 Cze 2018 17:30
    retrofood
    Moderator

    tantalos1 napisał:

    Przecież wiadomo , że problem jest z pompą, pomiary nic nowego by nie wniosły. To tylko niepotrzebny koszt.


    Byłeś u wróżki?

    0
  • #17 13 Cze 2018 12:29
    jab1974
    Poziom 3  

    Witam, wygląda na to ze sprawa się wyjaśniła. W weekend zrobiłem kapitalny przegląd puszki rozruchowej i po pierwsze była zawilgocona wewnątrz (pomimo że oznaczona była jako IP44). Pierwszym etapem było osuszenie suszarką, potem czyszczenie styków, tam gdzie były gumki zabezpieczające na konektorach zmieniłem je na izolacje termokurczliwą. Generalnie większość przewodów była w dobrym stanie z wyjątkiem jednego łączącego termik z włącznikiem - miał zaśniedziałe styki i właściwie cały 10 cm-owy przewód był na całej długości zaśniedziały pod izolacją. Został wymieniony na nowy. O ile większość konektorów była zabezpieczona izolacyjną gumką o tyle przy kondensatorze takich gumek nie było, co więcej ze względu na gabaryty konektor od kondensatora dotykał ścianki puszki. Konektory zaizolowałem osłonką termokurczliwą. Wszystkie styki w puszce zarówno na konektorach jak i kostce spryskałem jeszcze sprayem ochronnym do styków zabezpieczającym przed wilgocią.
    Jak na razie od czasu czyszczenia wszystko jest OK.

    0
  • #19 13 Cze 2018 15:44
    jab1974
    Poziom 3  

    Na razie chcę wybadać przez jakiś czas czy wszystko jest OK a w planach mam zakup większej hermetycznej puszki i wstawienie tej oryginalnej w drugą bardziej hermetyczną.

    0
  • #20 13 Cze 2018 16:43
    retrofood
    Moderator

    jab1974 napisał:
    Na razie chcę wybadać przez jakiś czas czy wszystko jest OK a w planach mam zakup większej hermetycznej puszki i wstawienie tej oryginalnej w drugą bardziej hermetyczną.

    To nie jest najlepszy pomysł. Para wodna ma taką cechę, że wlezie wszędzie, ale wyleźć nie chce, a dwie puszki to już dla niej bariera nie do przejścia, wewnątrz nawet w upalne lato będzie wilgoć i korozja.

    0
  • #21 13 Cze 2018 17:30
    jab1974
    Poziom 3  

    Tą oryginalną puszkę i tak będę musiał otworzyć przy wkładaniu w puszkę hermetyczną ze względu na przełożenie kabli: zasilającego i biegnącego w kierunku pompy, wtedy jeszcze raz profilaktycznie przesuszę wnętrze przed zamknięciem.

    0
  • #22 13 Cze 2018 19:26
    retrofood
    Moderator

    jab1974 napisał:
    Tą oryginalną puszkę i tak będę musiał otworzyć przy wkładaniu w puszkę hermetyczną
    No właśnie. Skoro zmieniasz to zmień! Starą wyrzuć, a załóż nową.

    0
  • #23 13 Cze 2018 21:56
    jab1974
    Poziom 3  

    Trudno będzie dobrać skrzynkę z ukształtowaniem wnętrza takim jak w tej oryginalnej od pompy (musiała by mieć uchwyt na kondensator, kostkę, przewiercenie na włącznik oraz na termik) nie chciał bym za mocno kombinować z przeróbkami więc najprostsze będzie włożenie puszki w puszkę.

    0
  • #24 13 Cze 2018 23:23
    retrofood
    Moderator

    Twój cyrk, Twoje małpy. W końcu nie ja będę finansował usuwanie kolejnej awarii lecz Ty.

    0
  • #25 10 Lip 2018 09:12
    jab1974
    Poziom 3  

    Czas na podsumowanie by zamknąć temat. Od czasu mojego ostatniego wpisu pompa nie wyłączyła się ani razu. Pomogło czyszczenie styków w puszcze, wymiana kabla łączącego termik z włącznikiem oraz zastosowanie preparatu zabezpieczającego przed wilgocią. Oryginalną puszkę rozruchowo-zabezpieczającą włożyłem do drugiej puszki o standardzie IP65. Owszem można by było przełożyć zawartość oryginalnej puszki do tej nowej ale nie udało mi się znaleźć takiej z uchwytem przytrzymującym kondensator, poza tym trzeba by było wykonać otwory w obudowie na termik i wyłącznik, przez które mogła by się dostawać wilgoć.
    Za pomoc i sugestie dziękuję wszystkim autorom wpisów.

    0