Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie końcówek typu jack / din itp

06 Cze 2018 11:00 1311 32
  • Poziom 3  
    Mam spory problem z lutowaniem nowych końcówek typu wtyk DC / Jack itp.

    Cyna nie `klei się` czy wręcz ślizga z elementu do przylutowania. O ile w DC czy jack to zazwyczaj mamy tylko dwa kable do przylutowania i powierzchnia jest duża, to za którymś razem się w końcu przylutuje. Natomiast lutowanie do ciasnych końcówek wtyczki DIN to masakra. Cyna ślizga się z pinu i zazwyczaj `zlatuje` na inny pin poniżej. W końcu się przyklei za którymś razem, ale z prostej czynności, która powinna zająć sekundy to rodzi się frustracja.

    Lutuję transformatorówką i cyną Cynel 0.9mm. Z innymi rzeczami nie mam problemu, tylko z tego typu wtykami.
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 29  
    Spróbuj miejsce lutowania przeczyścić delikatnie drobnym papierem ściernym
  • Poziom 3  
    cyna Cynel jest przecież z topnikiem ?
    Ścieranie czy tam podrapanie czymś ostrym teoretycznie powinno pomóc, ale w takim DIN to nie ma za bardzo jak ścierać :)
  • Poziom 31  
    Należy pozbyć się tlenków itp. można też zeskrobać nożykiem.
  • Poziom 29  
    pawelandrzejewski123 napisał:
    cyna Cynel jest przecież z topnikiem

    Trochę bardziej przygrzejesz i topnik zawarty w cynie odparowywuje, lepiej wspomóż się kalafonią z innego źródła.
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 3  
    mam kalafonię w kryształach oraz topnik w tubce . Teoretycznie:: bez skrobania + nałożyć trochę z tubki żelu na docelowe miejsce + przyłożenie cyną i gorący grot i powinno być tak jak należy?
  • Poziom 43  
    Próbuj z dodatkowym topnikiem, jednak czasami spotyka się (tanie) złącza z takich materiałów że nawet to nie pomaga, wtedy trzeba użyć bardziej agresywnego topnika, licząc się z tym że jest korozyjny i powinien być zmyty po lutowaniu.
  • Poziom 3  
    są to tanie złącza z ALI więc chyba, że to w tym problem (materiał). Będę próbować.
  • Specjalista elektronik
    A jakim metalem są pokryte te złącza? Srebro (było kiedyś stosowane, może bywa i dziś) łatwo koroduje, jeśli było dotykane palcami (pot zawiera katalizator korozji), tworzy się na nim czarny osad siarczku srebra, i pewnie trzeba go usunąć chemicznie (amoniakiem?).
  • Poziom 29  
    Kontakt PR - usuwa tlenki i siarczki
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    Te wtyczki są pokryte chyba niklem. Lutują się jak osiągną wysoką temperaturę ale wcześniej topią się wszystkie elementy plastikowe w okolicy. Ja używam topnika decagel i lutuje się wtedy błyskawicznie. Niestety,jest agresywny i trzeba go zmyć ale lutuje się komfortowo.
  • Poziom 3  
    abart64 napisał:
    Te wtyczki są pokryte chyba niklem. Lutują się jak osiągną wysoką temperaturę ale wcześniej topią się wszystkie elementy plastikowe w okolicy. Ja używam topnika decagel i lutuje się wtedy błyskawicznie. Niestety,jest agresywny i trzeba go zmyć ale lutuje się komfortowo.


    Brzmi rozsądnie. Są one takie `srebrne`, ale drapiąc to nie schodzi żadna warstwa czy coś.
    A o jakiej temp. mowa? Może lepiej by było na stacji lutowniczej niż transformatorówką?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Możliwa przyczyna "ślizgania się "cyny a kołkach lutowniczych to za wysoka temperatura grota, lub złe nawyki przy lutowaniu. Za wysoka temperatura powoduje błyskawiczne odparowanie (spalenie nawet) topnika i nie ma co czyścić powierzchni. Złe nawyki to np. pobieranie cyny na grot i dopiero potem próba lutowania.
    Fakt, że współcześnie produkowane złącza pokrywane bywają niklem czy jakimś stopem trudno zwilżanym przez cynę - jednak dobry topnik i odpowiednia technika samego lutowania pozwalają na uniknięcie problemów. Co do topienia się plastikowego korpusu wtyczek przy lutowaniu - albo można próbować odprowadzać ciepło z kołka pęsetą którą trzyma się kołek tuż przy nasadzie (plastiku), albo używając dobrego topnika i szybkim lutowaniu (wymaga to wprawy).
    Swego czasu lutowałem po kilkaset wtyczek DIN dziennie (!) i z żadną nie miałem problemów - owszem zdarzały się też i stare pokrywane srebrem, które pokryte były siarczkami srebra (z czasem siarka z powietrza powoduje czernienie srebra), ale wystarczała ... gumka "Myszka" którą idealnie ścierało się tę czarną warstwę - szybko i skutecznie. Praktycznie po kilku krotnym "muśnięciu" takiego zasiarczonego styku gumką (musi być "myszka" z prawdziwej gumy - inne działają gorzej ) powierzchnia stawała się idealnie srebrna i wystarczało potem dosłownie dotknąć do niej cynę i lutownicę i natychmiast zostawała pobielona. Jeśłi nie masz dobrego topnika (kalafonia może nie pomóc w wypadku niektórych pokryć styków), a stki są "srebrne" i błyszczące - można spróbować lutowania cyną srebrową - ma ona znacznie agresywniejsze topniki i pobielanie jest łatwiejsze.
    W ostateczności może być i pasta lutownicza, ale tę należy po lutowaniu dokladnie wymyć - z czasem żre wszystko co może...
  • Poziom 3  
    mam cynę 0,9mm (więc idzie jej stosunkowo mało i powoli) i oczywiście jest przykładana w momencie lutowania.
    Domyślam się, że właśnie chodzi o odpowiedni topnik dzięki czemu przylutuje się do tej wybrednej powierzchni na `cyknięcie` unikając przegrzewania elementów. Wezmę to wszystko pod uwagę i popróbuję na dniach
  • Poziom 43  
    pawelandrzejewski123 napisał:
    idzie jej stosunkowo mało i powoli
    A nie jest za niska temperatura grota przypadkiem? Nie zmieniałeś grota w tej transformatoróce ostatnio na jakiś grubszy, czy z innego materiału niż zalecane?
  • Poziom 3  
    lutuję tylko drobne elementy więc grot jest cienki z kabla elektrycznego.
    Chodziło o to, że lutuję cienką cyną a nie 1,5mm (i się nie `zalewa` elementów)

    Wyciągnę stację lutowniczą i potestuję z temperaturami.
  • Poziom 40  
    Niestety podstawą są dobre wtyk.

    Kup polskiej produkcji DIN545, styki będą obecnie ciemne bo są posrebrzane, można to oczyścić preparatami a nie skrobać - jedno dotkniecie lutownicy i spoiwo aż ciągnie do pinu, dokładnie tak jak opisał 398216 Usunięty

    Dodatkowo, grzać można do woli, nic nie popłynie, nic się nie rozpuści.


    Jack 3,5 , też jest obecnie produkowany, są charakterystyczne , mają długą miękka przekrętkę. Nie rozlatuje się plastikowa osłona wtyku, po roku a nawet nieraz po paru miesiącach.
  • Poziom 3  
    Okupiłem się we wszelkie wtyczki na ALI (raczej jest bezkonkurencyjny w tego typu kwestiach bo w tej cenie nawet wysyłki nie ma wewnątrz PL).
    Niemniej podejrzewam, że da się z tego wybrnąć tylko kwestia odpowiedniego podejścia :) Będę testował i dam znać w temacie.
  • Poziom 43  
    HD-VIDEO napisał:
    grzać można do woli, nic nie popłynie, nic się nie rozpuści.
    Nie wiem jak w chińskich wtyczkach - jaki rodzaj plastiku jest użyty jako korpus w którym siedzą piny, ale spotkałem się już wielokrotnie z plastikiem, który po osiągnięciu nawet stosunkowo niewielkiej temperatury zaczyna "płynąć". Polskie wtyczki były robione z bakelitu (sam korpus z pinami), a to tworzywo jest niezwykle odporne na temperaturę i nie ma problemu z "płynięciem". W każdym razie tak kategoryczne stwierdzenie (jak w cytowanym fragmencie) nie do końca jest prawdą - najpierw trzeba sprawdzić z czego jest korpus wtyczki.
    Nie zmienia to jednak faktu, że im szybciej się lutuje (nie oznacza to niechlujnie) tym lepiej - nawet dla izolacji na samych przewodach...
  • Poziom 40  
    pawelandrzejewski123 napisał:
    Okupiłem się we wszelkie wtyczki na ALI (raczej jest bezkonkurencyjny w tego typu kwestiach bo w tej cenie nawet wysyłki nie ma wewnątrz PL).
    Cena może i "bezkonkurencyjna" lecz problem pozostaje.
    Pewnie Chińczyk zapomniał że tego typu "końcówki" powinne być wykonane z metali "kolorowych" i wykonał je ze stali.
    Ostatnio w prezencie dostałem około 150 m, przewodu koncentrycznego (50Ω) odpornego na lutowanie. :D
    Pozdrawiam
  • Poziom 3  
    a w Polsce to co sprzedają? Te same chińczyki za 3x tyle. Temat prawdopodobnie rzeka i ten kto osobiście chodzi do elektronicznego ten odróżni produkcję i jakość.
  • Poziom 40  
    W chińskich DIN to się rozpuszcza plastik zanim spoiwo pobieli styk, co powoduje, ze potem bolce są krzywo osadzone.

    Chińskie wtyki Jack 3,5, są nitowane od strony styków, podgrzanie powoduje płynięcie plastiku przy stykach co powoduje poluzowanie się styku pierścienie - a blaszki lutownicze i zaczyna wtyk nie kontaktować.


    Oczywiście jak się ma praktykę większą/mniejszą da się do polutować ale trudno sobie to wyobrazić jak ktoś lutuje takie wtyki w większej ilości dla kogoś.

    Tak wyglądają starej polskiej produkcji wtyki, Jack 6,3, są skręcane wkrętem, pierścienie a blaszki lutownicze (były cynowane) na podkładkach izolacyjnych z tekstolitu.

    Lutowanie końcówek typu jack / din itpLutowanie końcówek typu jack / din itp na
  • Poziom 3  
    DINy bardzo rzadko lutuję, w zasadzie tylko gdy zarabiam jakiś kabel RGB do jakiegoś starego mikrokomputera. Jakiś przykład dobrej jakości wtyczki (obojętnie ile pin) ?
  • Poziom 40  
    pawelandrzejewski123 napisał:
    a w Polsce to co sprzedają?
    Temat "tabu".
    Ja wolę kupić podzespół np; za 15zł w znanym, pewnym sklepie aniżeli w tym który mi go proponuje za: 1,5zł.
  • Poziom 27  
    Ja swego czasu miałem do zrobienia (polutowania) dużej ilości przewodów mikrofonowych na moje nieszczęście na tanich chińskich XLR'ach. Rozwiązaniem była stara polska lutownica transformatorowa z ZDZ, Lutola, dobre groty, cyna ze starych zapasów z ołowiem (jeszcze nawet do dostania i to niekoniecznie spod lady). Dobre przygrzanie i bez kłopotu się cynowało końcówki, ale troszkę wprawy trzeba było mieć bo łatwo było przegrzać, przepalić topnik i wtedy lipa.
  • Poziom 43  
    adversus napisał:
    cyna ze starych zapasów z ołowiem (jeszcze nawet do dostania i to niekoniecznie spod lady)
    ??? A co za łaska kupić cynę ołowiową? Jest do dostania wszędzie. Tylko produkcja seryjna ma być lutowana srebrową - amator może sobie lutować czym chce - i bardzo dobrze, ze chociaż tego nie zabronili...