Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hoover, Electrolux czy Candy - którą pralkę o głębokości do 40 cm wybrać?

07 Cze 2018 15:11 3372 11
  • Poziom 2  
    Witam,

    z góry przepraszam, jeżeli nie wstrzeliwuję się odpowiednio w reguły Waszego forum, ale piszę tu po raz pierwszy i po prostu nie wiem już, gdzie szukać odpowiedzi na moje pytanie. Od wielu lat korzystam incognito z Waszej wiedzy i porad w różnych przedziwnych przypadkach, zatem mam nadzieję, że i tym razem pomożecie mi w tym problemie.
    Do sedna.
    Od ładnych paru tygodni próbuję znaleźć pralkę, której głębokość nie przekroczy 40 cm i która oczywiście będzie działać do mojej śmierci bez jakiejkolwiek usterki %). Najprościej, wiadomo, jest wejść na stronę pierwszego lepszego marketu i odpalić wyszukiwarkę. Idąc tym tropem, mój wybór został ograniczony do czterech marek:

    Hoover DXOC34 26C3
    Electrolux EWS1266CI
    Candy Smart GVS34 126DC3
    Electrolux EWS11064CDS

    Opinii pozytywnych w takich miejscach jest pewnie tyle, ile dana marka na nie wydala %), więc ciężko jest mi w nie uwierzyć, zwłaszcza, że zdarzyło mi się już kilka razy kupić coś, co miało być beznadziejne, a okazało się petardą (ostatnimi czasy miałam tak z białą farbą, która podobno kryje dopiero po 5tej warstwie, a w rzeczywistości dała radę już po 2giej...).
    Wracając jednak do pralek - czy ktokolwiek z Was ma lub miał doświadczenie z którymś z wyżej wymienionych modeli? A może powinnam wybrać coś innego? Szczerze mówiąc wymieniłam te modele tylko dlatego, bo wyskoczyły jako 4 najdroższe z grupy do 40 cm głębokości. Reszta jest dla mnie przerażająco tania i boje się,że w przypadku tych tanioszek po tygodniu nie będzie co zbierać...

    Będę dozgonnie wdzięczna za rzetelne odpowiedzi.
  • Poziom 25  
    Jeżeli szukasz pralki która będzie działać "do twojej śmierci" to się spóźniłaś jakieś 18 lat - bo wtedy mniej więcej przestano produkować takie sprzęta.

    A kup taką która ci się spodoba - i będzie na tyle tania /tu pułap zależy od preferencji osobniczych/ - by po trochę więcej niż 2 lata / okres "gwarancyjny" to każda wytrzyma a w razie czego naprawią za darmo, pewnie na ogól pralka wytrzymuje nawet i 3 czy 4 lata/ - nie będzie ci bardzo szkoda jak trzeba będzie kupić nową :roll:
  • Poziom 36  
    Witam.
    Jaką pralkę miała Pani do tej pory? Pytam o markę i czy pracowała w miarę bezawaryjnie?
    Niestety ciężko doradzić bo obecnie produkowany sprzęt AGD do trwałych nie należy.
    Marki, które Pani wymieniła to marki nie posiadające opcji wymiany zużytych łożysk a to bardzo często występująca awaria.
    Może warto zastanowić się nad marką Amica, Samsung ewentualnie LG obecnie tylko ci producenci oferują tą możliwość.
    Oczywiście są konsumenci, którzy nie przywiązują do tego większej wagi bo kupując pralkę interesują się designem pralki i bajerami, które tak naprawdę nie są potrzebne do tego by pralka prawidłowo wyprała odzież.
    Musi Pani sobie odpowiedzieć na pytanie czy kupić pralkę, która po 3 latach będzie wymagała wymiany na nowy sprzęt czy też taką która będzie można jeszcze naprawić w większości przypadków.
  • Poziom 2  
    Do tej pory miałam Siemensa, ale to całkiem inny typ, bo ładowany od góry, większy itd. (nie pamiętam nazwy).
    Teraz potrzebuję nie dość że max. 40 cm głębokości, to jeszcze ładowana od przodu.
    Gdyby Siemens taką produkował, to bym w niego poszła w ciemno, bo ten mój ma już chyba 10 lat i hula jak złoto, ale się przeprowadzam i nie mam miejsca na takiego byka.
  • Poziom 36  
    Witam.
    No i gdyby Pani wybrała Siemensa to szybko by Pani zmieniła opinię.
    Niestety dziś Bosch i Siemens bazują już tylko na ugruntowanej opinii sprzętu bezawaryjnego.
    Obecnie produkują sprzęt tzw. jednorazowy.
    Pisałem wcześniej jakie marki oferują względną naprawialność a to co Pani kupi to już tylko Pani wybór i decyzja.
    http://www.wykop.pl/ramka/2185712/pralka-simens-na-zlom-po-3-latach/
  • Poziom 26  
    Kenworth 18 napisał:
    Witam.
    No i gdyby Pani wybrała Siemensa to szybko by Pani zmieniła opinię.
    Niestety dziś Bosch i Siemens bazują już tylko na ugruntowanej opinii sprzętu bezawaryjnego.
    Obecnie produkują sprzęt tzw. jednorazowy.
    Pisałem wcześniej jakie marki oferują względną naprawialność a to co Pani kupi to już tylko Pani wybór i decyzja.
    http://www.wykop.pl/ramka/2185712/pralka-simens-na-zlom-po-3-latach/

    To niech kolega poleci jakąś pralkę za 1150zł :) na lata.

    https://www.siemens-home.bsh-group.com/de/pro...knen/waschmaschinen/frontlader-waschmaschinen
    Najtańsza i najprostsza pralka Siemensa na stronie niemieckiej dla klienta Europy A, wychodzi ponad 2000zł.
    Ciekawe więc gdzie, dla kogo i z czego produkują pralki po 1000zł
  • Poziom 36  
    Witam.
    Sam kolega pewnie dobrze zdaje sobie sprawę, że polecać obecnie jakikolwiek konkretny model to ciężka sprawa ponieważ jeśli dany model już będzie parę lat na rynku to wtedy będzie można powiedzieć cokolwiek na temat ile jest wart.
    Moim zdaniem atutem każdej pralki o załadunku od frontu jest możliwość wymiany łożysk w razie potrzeby a jak wiadomo w każdej pralce prędzej czy później będzie taka konieczność.
    Obecnie tylko kilku producentów tą opcję oferuje i wybór jest ograniczony.
    Jeśli chodzi o Siemensa to klient płaci za markę i renomę jakiej się ten producent dorobił przez lata oraz technologię wykorzystaną w sprzęcie AGD tego producenta.
    Niestety dziś po marce słynącej z bezawaryjności i długowieczności zostało tylko wspomnienie, ale prawa rynku są nieubłagane i obecnie wszyscy producenci postępują identycznie.
    Dziś nawet Miele psuje się częściej niż kiedyś.
  • Poziom 26  
    Kenworth 18 napisał:

    Dziś nawet Miele psuje się częściej niż kiedyś.

    Kolego to wszystko prawda. Pozostaje cena urządzenia.
    Tak jak nie ma rowerów górskich po 1000zł (chociaż w dyskoncie widziałem takie wyroby), tak i nie ma pralek po tyle. A szczególnie Siemensów, które jak kolega zauważył są droższe.
    Ostatnio kupowałem pralkę i przyjąłem budżet >=2000zł. Uznałem, że za tyle mam szansę kupić sprzęt nie wykonany z paździerza. Wybrałem taką, która występowała w ofercie dla klienta z Zachodu. A czy będzie długo działać? Tego nawet podobno Miele nie gwarantuje. Na łożyska nawet nie patrzyłem. W poprzedniej dosyć drogiej pralce LG łożyska trzymały się 15 lat, ale moduł padł tuż przed końcem gwarancji.
    Poza potencjalnie lepszą niezawodnością, są też inne cechy urządzenia, które zależą od ceny. Ale to już każdemu wg upodobań.
  • Poziom 11  
    keleevra napisał:
    Witam,

    z góry przepraszam, jeżeli nie wstrzeliwuję się odpowiednio w reguły Waszego forum, ale piszę tu po raz pierwszy i po prostu nie wiem już, gdzie szukać odpowiedzi na moje pytanie. Od wielu lat korzystam incognito z Waszej wiedzy i porad w różnych przedziwnych przypadkach, zatem mam nadzieję, że i tym razem pomożecie mi w tym problemie.
    Do sedna.
    Od ładnych paru tygodni próbuję znaleźć pralkę, której głębokość nie przekroczy 40 cm i która oczywiście będzie działać do mojej śmierci bez jakiejkolwiek usterki %). Najprościej, wiadomo, jest wejść na stronę pierwszego lepszego marketu i odpalić wyszukiwarkę. Idąc tym tropem, mój wybór został ograniczony do czterech marek:

    Hoover DXOC34 26C3
    Electrolux EWS1266CI
    Candy Smart GVS34 126DC3
    Electrolux EWS11064CDS

    Opinii pozytywnych w takich miejscach jest pewnie tyle, ile dana marka na nie wydala %), więc ciężko jest mi w nie uwierzyć, zwłaszcza, że zdarzyło mi się już kilka razy kupić coś, co miało być beznadziejne, a okazało się petardą (ostatnimi czasy miałam tak z białą farbą, która podobno kryje dopiero po 5tej warstwie, a w rzeczywistości dała radę już po 2giej...).
    Wracając jednak do pralek - czy ktokolwiek z Was ma lub miał doświadczenie z którymś z wyżej wymienionych modeli? A może powinnam wybrać coś innego? Szczerze mówiąc wymieniłam te modele tylko dlatego, bo wyskoczyły jako 4 najdroższe z grupy do 40 cm głębokości. Reszta jest dla mnie przerażająco tania i boje się,że w przypadku tych tanioszek po tygodniu nie będzie co zbierać...

    Będę dozgonnie wdzięczna za rzetelne odpowiedzi.
    Z modelem nie ale pralką juz tak. Sam uzytkuje candy 5 lat, i chodzi bezawaryjnie. Model evo 3 1254ls. Brałbym candy. :)
  • Poziom 2  
    Witajcie,
    dziekuje Wam za odpowiedzi. Decyzja jeszcze nie zostala podjeta, jeszcze mam troche czasu na badanie rynku, chociaz z tego co mowicie wyglada na to, ze w zasadzie moge brac obojetnie co - i tak sie rozpadnie ;-)
    Zastanawia mnie tylko jedna kwestia. Niektorzy mowia (przeczytalam w miedzyczasie kilka innych, podobnych tematow), ze na tanioszki nie ma co patrzec. Sama tez kieruje sie takim przeswiadczeniem (niekoniecznie jest ono poprawne i nie wiem, skad sie wzielo...), natomiast problem w takim podejsciu tkwi w tym, ze wszystkie modele o minimalnej glebokosci (do 40 cm) sa bardzo tanie i w zasadzie nie przekraczaja ok. 1500 zl... No nie ukrywam, troche mnie przeraza tak niska cena ;-)
  • Poziom 36  
    Witam.
    Powiem Pani tak; Moja sąsiadka ma 6 rok pralkę Samsunga jeszcze bez tego cuda czyli Eco Bubble. Dwa lata temu zaczęły się odzywać łożyska i bez problemu wymieniłem jej na nowy zestaw i pralka śmiga dalej.
    Prócz wymiany łożysk i silniczka pompy pralka nie sprawia żadnych problemów.
    Oczywiście nie twierdzę, że Samsung to wspaniała i bezawaryjna marka, ale użytkownikowi daje możliwość naprawy nawet we własnym zakresie.
    Kupując pralkę w której nie ma możliwości wymiany łożysk skazuje się Pani na kosztowną naprawę w specjalistycznym warsztacie lub na wymianę sprzętu na nowy.
    Z wymianą łożysk w Samsungu poradzi sobie każdy szanujący się majsterkowicz i nie ma konieczności oddawania pralki do serwisu, ale oczywiście można.
    Modelu tego Samsunga już nie pamiętam, ale z pewnością jest to Slim.
  • Poziom 11  
    keleevra napisał:
    Witajcie,
    dziekuje Wam za odpowiedzi. Decyzja jeszcze nie zostala podjeta, jeszcze mam troche czasu na badanie rynku, chociaz z tego co mowicie wyglada na to, ze w zasadzie moge brac obojetnie co - i tak sie rozpadnie ;-)
    Zastanawia mnie tylko jedna kwestia. Niektorzy mowia (przeczytalam w miedzyczasie kilka innych, podobnych tematow), ze na tanioszki nie ma co patrzec. Sama tez kieruje sie takim przeswiadczeniem (niekoniecznie jest ono poprawne i nie wiem, skad sie wzielo...), natomiast problem w takim podejsciu tkwi w tym, ze wszystkie modele o minimalnej glebokosci (do 40 cm) sa bardzo tanie i w zasadzie nie przekraczaja ok. 1500 zl... No nie ukrywam, troche mnie przeraza tak niska cena ;-)
    Swoja candy kupilem za 1400 z hakiem. nie powiedziałbym, że była tania. A chodzi już5 lat bezawaryjnie. Tanie pralki to raczej te ponizej 900zł. Z tym, że coś jest tanie= złe ,też bym nie przesadzał. Czasem coś siedzi długo i przeceniają. Od tak poprostu.