Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

slawekscorp 20 Mar 2020 19:09 26067 289
  • #241
    slawekscorp
    Level 11  
    Budowa zbliża się do końca. Zrobiony grill, pliki paneli wysłane do Piotrka z PRDevices (znając Piotrka to we wtorek będą u mnie) Panele będą czarne z białymi napisami. Logo będzie zaskoczeniem.
    Dodatkowo zamówiłem nóżki oraz czarne narożniki.
    Chcąc sprawdzić poprawność wymiarów paneli wydrukowałem ich projekt i przykleiłem na taśmę dwustronną. Jest ok.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • TermopastyTermopasty
  • #243
    slawekscorp
    Level 11  
    Zrobiłem grill na tył. Jeszcze rączka i koniec. Tymczasem z zapasów wyklepię jeszcze JTM 45 z końcówką na 6p6s czyli 6V6 PP. Nie wiem po co ale przynajmniej będę miał co robić przez kilka wieczorów.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • #245
    slawekscorp
    Level 11  
    Dorobiłem następny moduł. Zaprojektowałem płytkę do wzmacniacza na podobnej zasadzie jak płytkę zasilacza.
    Postanowiłem że mój JTM będzie miał gniazda z lewej strony bo tak mi wygodniej. Ciekawą opcją będzie możliwość wymiany lamp 6P6S na 6p1p czyli na noval-ową wersję tej pierwszej. Samo pcb zaprojektowałem tak aby podstawki znalazły się poza płytką a połączenia pomiędzy PCB a lampami i potencjometrami nie krzyżowały się.
    Sprawdziłem zasilacz, daje 398V anodowego ( pewnie pod obciążeniem znacznie siądzie) i -51V do polaryzacji siatek. Na chwilę obecną wszystko idzie zgodnie z planem.
    Oznaczenia na płytce są dla mojej wygodny i niekoniecznie są zgodne z jakąś normą.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • TermopastyTermopasty
  • #246
    slawekscorp
    Level 11  
    Slo na EL84 jest na ukończeniu. Nie przeszkadzał mi tymczasowy panel z papieru ale tak nie mogło być w nieskończoność. Gałki będą kremowe.

    W temacie jtm też coś się dzieje. Wytrawiłem płytki gniazd, potencjometrów bias, pomiaru prądów spoczynkowych i itp.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Dodano po 9 [godziny] 25 [minuty]:

    Zacząłem montaż wzmacniacza.Na zdjęciach wersja 6P6S i 6P1P. Jutro pewnie zrobię obwody żarzenia i coś tam jeszcze podłubię. Brakuje mi kilku elementów więc i tak nie uruchomię wzmacniacza.
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • #247
    slawekscorp
    Level 11  
    Odpaliłem przed chwilą JTM-a. W środku bałagan ale to chwilowe, na oscyloskopie nie widać żeby brumił albo coś w tym stylu. Moc bez problemu 17W, potem zaczyna obcinać. Muszę zmienić rezystory na płytce biasu żeby dało się zejść prądem spoczynkowym poniżej 20mA na lampę. Lepiej mieć pełną regulację. Na oscyloskopie widać przebieg dla mocy 15,5W. Jutro ciąg dalszy prób. Dziś już mi się nie chce.

    Sprawdziłem na głośniku V30- nie brumi i nie ma przydźwięków.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • #248
    slawekscorp
    Level 11  
    Powalczyłem trochę ze wzmacniaczem. Wymieniłem lampy na 6p1p. Po podłączeniu prąd anodowy wynosił 150mA na lampę! Oczywiście zarumieniła się lekko anoda jednej 6p1p. Wyłączyłem, pogłówkowałem no i wszystko jasne :lol: Z podstawki 6P6S styk S1 podłączyłem ... uwaga! - do anody podstawki 6P1P. Naprawiłem pomyłkę i ponowna próba. Wszystko w normie, na 6p1p nie zrobiło to żadnego wrażenia. Moc wyjściowa na 6p1p wynosi lekko ponad 18.4W i dopiero zaczyna się obcinanie.
    Musiałem zmienić układ presence ponieważ tak jak to jest w Plexi czy JTM powodowało trzaski podczas regulacji. Kondensator zamiast równolegle do styku potencjometru i masy dałem szeregowo ze ślizgaczem potencjometru umasionego z jednej strony. Teraz działa to świetnie, bez trzasków. Wzmacniacz lekko szumi przy maksymalnym rozkręceniu głośności no ale ten typ tak ma.
    Ogólnie fajny rupieć do grania.
    Aaa, dodałem potencjometr master volume. Bardzo praktyczna rzecz. Przy rozkręceniu go na maksimum wzmacniacz zachowuje się tak jak by nie go nie było a rolę regulacji głośności przejmują potencjometry za pierwszą lampą. Płytki zdały egzamin i jak będzie zainteresowanie to mogę opublikować prasowanki.
  • #249
    slawekscorp
    Level 11  
    Wczoraj nie miałem czasu na zabawę gitarowo wzmacniaczową ale dziś rano zabrałem się za pomiary. Więc jest tak: maksymalna moc przy której wierzchołki sinusa zaczynają być obcinane to 19W. Pomiar wykonany na 6P6S. Prąd spoczynkowy ustawiony na 16mA (22mA na Rk w tym 6.6mA prądu siatki s2) . Ua=345V, Us2=341V, Is2=6.6mA co daje Ps2=2.25W ( katalogowo maksymalna moc s2 dla 6P6S to 2.2W).
    Przy 19W prąd anodowy wynosi 55mA więc lampy są przeciążone, jednak tak jest tylko przy mocy maksymalnej i czystym sygnale podawanym z generatora. W rzeczywistości pełna moc będzie wykorzystywana rzadko.
    Sposób regulacji presence w jtm czt plexi jakoś kiepsko działa ponieważ, tak jak pisałem wcześniej, podczas regulacji presence słychać charakterystyczne trzaski od ślizgacza potencjometru. Zamiast potencjometru wlutowałem więc rezystor 4.7k a do niego równolegle podłączony jest układ presence składający się szeregowo połączonego potencjometru 5k i kondensatora 100nF. Podobny układ jest w SLO. Efektem takiej zmiany, co było łatwe do przewidzenia, jest brak trzasków podczas regulacji.Poniżej zdjęcie ekranu oscyloskopu z pomiarem mocy 19W na obciążeniu 7.833omów.
    Wzmacniacz schodzi dość nisko z pasmem -praktycznie od 90Hz nie ma zniekształceń sinusa przy 19W co wskazuje na to że nie będzie problemu z basem. Chyba jestem zadowolony.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Dodano po 8 [godziny] 41 [minuty]:

    Zostało tylko wymienić rezystor 150omów na 270 w zasilaczu i zamontować gniazda bananowe do pomiaru prądów spoczynkowych. Buda to już robota przy kawie. Tak to wygląda.

    Komplet płytek-prasowanek ( na użytek własny z wyłączeniem komercyjnego) w załączniku.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • #250
    slawekscorp
    Level 11  
    Zakończyłem prace elektryczne przy wzmacniaczu. Wymieniłem rezystor 150omów na 330omów w zasilaczu. Napięcie na transformator głośnikowy jest pobierane sprzed tego rezystora. Zamontowałem gniazda pomiaru prądu i to na tyle.
    Wzmacniacz godny polecenia, odpala od pierwszego kopa, bez niespodzianek. Płyta PCB spełniła swoje zadanie, nie ma żadnego sprzęgania, pętli mas itp. Zrobiłem dwie zmiany w układzie zasilacza napięcia ujemnego s1. Pierwsza to zamiana rezystora ograniczającego napięcie na płytkę regulacji bias na zworkę ponieważ nie było można uzyskać napięcia ujemnego o odpowiedniej wartości. Druga zmiana to wymiana rezystorów 10k na 22k wpiętych w szereg od strony masy z potencjometrami regulacji bias. Zwiększyło to jeszcze bardziej zakres regulacji napięcia ujemnego siatek s1 lamp mocy. Dla prądu spoczynkowego 16mA ( odjąłem już prąd siatkek s2) napięcie polaryzacji siatek s1 wynosi około -40V.

    Mam pewien pomysł na kolejny wzmacniacz z klasy mini ale chyba nie będę nim zawracał głowy na forum.
  • #251
    yogi009
    Level 43  
    slawekscorp wrote:
    Mam pewien pomysł na kolejny wzmacniacz z klasy mini ale chyba nie będę nim zawracał głowy na forum.


    Rozumiem, że człowiek ma wrażenie, że pisze sam dla siebie, ale to chyba nie jest tak do końca. Ja zawsze chętnie oglądam Twoje fabryczne konstrukcje, tylko już mi nowych słów brakuje. Pisać za każdym razem, że lepiej niż z fabryki to już się staje nudne :-) Myślę, że powinien być na forum jakiś dobry wzorzec dla młodszych Kolegów, akurat na Twoich pracach naprawdę można się uczyć rzemiosła DIY. Te produkcje wybijają się ponad przeciętność jakością i precyzją wykonania, poza tym jest tu tyle ciekawych (często zapomnianych już) technik montażowych, że książkę można by napisać.
  • #252
    slawekscorp
    Level 11  
    Generalnie rzecz biorąc to chyba wg. mnie nie ma sensu wszystkiego pokazywać . Ale jak komuś się może przydać to nie ma sprawy.
    Zabieram się za mały wzmacniacz z końcówką na ECC82 w układzie PP. Jako transformator wyjściowy zastosuję sieciowy z rdzeniem RZC. Kolega robił próby pasma przenoszenia na takim transformatorze i są całkiem obiecujące. Jestem ciekawy jak to będzie działało.
  • #253
    slawekscorp
    Level 11  
    Zamontowałem gniazda pomiaru prądów spoczynkowych. Umieściłem nalepki z informacjami co gdzie i czego robić nie należy ( informacja dla mnie. Za parę lat może być pomocna :lol: )
    Sklejkę na budę obiecał mi kolega. Tolex na wzmacniacz juz zamówiłem, tym razem będzie ciemno zielony ala mesa.

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • #254
    pawelr98
    Level 39  
    slawekscorp wrote:
    Generalnie rzecz biorąc to chyba wg. mnie nie ma sensu wszystkiego pokazywać . Ale jak komuś się może przydać to nie ma sprawy.
    Zabieram się za mały wzmacniacz z końcówką na ECC82 w układzie PP. Jako transformator wyjściowy zastosuję sieciowy z rdzeniem RZC. Kolega robił próby pasma przenoszenia na takim transformatorze i są całkiem obiecujące. Jestem ciekawy jak to będzie działało.


    Jestem bardzo ciekawy efektów działania takiego kompaktowego wzmacniacza push-pull.
  • #255
    thereminator
    Conditionally unlocked
    slawekscorp wrote:
    Generalnie rzecz biorąc to chyba wg. mnie nie ma sensu wszystkiego pokazywać . Ale jak komuś się może przydać to nie ma sprawy.
    Zabieram się za mały wzmacniacz z końcówką na ECC82 w układzie PP. Jako transformator wyjściowy zastosuję sieciowy z rdzeniem RZC. Kolega robił próby pasma przenoszenia na takim transformatorze i są całkiem obiecujące. Jestem ciekawy jak to będzie działało.


    A w jakiej formie planujesz go wykonać? Mały head jak mój "zielony" czy rackowy jak Unholy painlusta?
  • #257
    pawelr98
    Level 39  
    A nie prościej do takich eksperymentów zamiast stosować pełne chassis zrobić sobie pojedynczą metalową (bądź z innego materiału) płytę z różnymi podstawkami i gniazdami bananowymi do połączeń ?
    Gdzieś obok przykręcić transformator zasilający oraz w miarę uniwersalny głośnikowy.
    Komponenty pokroju rezystorów czy kondensatorów wpinać za pomocą wtyczek z krótkim przewodem i krokodylkiem.

    Mój tester tak zrobiłem, żeby można było podłączyć lampę noval o dowolnej konfiguracji wyprowadzeń.
    Czasem też używam do testowania pod kątem mikrofonowania czy szumienia. Wpinam gdzieś na boku parę podzespołów i gotowe.

    Mi się marzy zrobić kompaktowy wzmacniacz PP na E92CC. Lampka heptal ze wspólną katodą o czasie pracy 10k godzin.
    Do tego trafił mi się za parę zł Telefunken. Lampa przeznaczona do pracy w komputerach i maszynach logicznych.

    I tak może zapytam, jaką ma kolega opinię na temat zasilaczy impulsowych do układów lampowych ?
    Takie coś majstruję żeby zastąpić drogie transformatory anodowe i móc "przekierować" fundusze na transformator głośnikowy.
    Prosty flyback na UC3845 (to samo co popularny 3842 tylko działa przy niższym napięciu). Moc ok. 60-70W, przekładnia transformatora mniej więcej 1:1.
  • #258
    slawekscorp
    Level 11  
    Miałem uniwersalne chassis ale było w nim już tyle nawiercone że wyrzuciłem. Jakoś do uniwersalnych płytek nie jestem przekonany a już przy napięciach rzędu 400V to całkowicie.

    Co do zasilaczy impulsowych-myślałem kiedyś ale wolę jednak separację galwaniczną od sieci. W wysoko czułych wzmacniaczach gitarowych mogły by wnosić jakieś zakłócenia (oczywiście to tylko przypuszczenia)
    Ponadto wzmacniacz gitarowy musi być prosty jak budowa cepa a nic bardziej prostego od transformatora, prostownika i filtra CRC albo CLC nie wymyślono. No i jest to bardzo mało awaryjne.
  • #259
    thereminator
    Conditionally unlocked
    slawekscorp wrote:
    Miałem uniwersalne chassis ale było w nim już tyle nawiercone że wyrzuciłem. Jakoś do uniwersalnych płytek nie jestem przekonany a już przy napięciach rzędu 400V to całkowicie.

    Można wykorzystać starą obudowę 2U po jakimś sieciowym urządzeniu, zamontować podstawki, dużą listwę oczkową dwurzędową, zasilacz potencjometry itp. i składać sobie na tym różne układy próbne.

    slawekscorp wrote:
    Co do zasilaczy impulsowych-myślałem kiedyś ale wolę jednak separację galwaniczną od sieci.

    A od kiedy zasilacze impulsowe nie mają separacji galwanicznej? wszystko zależy od topologii zasilacza. no i trzeba pamiętać, żeby "gorącego minusa" nie łączyć do masy.

    slawekscorp wrote:
    W wysoko czułych wzmacniaczach gitarowych mogły by wnosić jakieś zakłócenia (oczywiście to tylko przypuszczenia)

    W niejednym lampowcu siedzi impulsowy zasilacz i nie ma biedy, choćby Crate V18.
  • #260
    slawekscorp
    Level 11  
    A ja właśnie nie chcę mieć gorącego minusa itp. Stopień skomplikowania zasilacza impulsowego jest większy niż transforamtorowego. W przemyśle zrobienie impulsowego jest tańsze niż tradycyjnego natomiast w DIY wolę tradycyjne rozwiązania bo po prostu są mniej upierdliwe w konstrukcji.

    Na jednym ze zdjęć w tym temacie widać moje próbne chassis
    http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=19&t=35438&start=30

    Po latach "wzięło i się zużyło". Zaletę miało taką że wierciłem otwory gdzie mi akurat pasowało.
  • #261
    pawelr98
    Level 39  
    Flyback akurat nie należy do "wyrafinowanych" czy złożonych konstrukcji.
    Można kupić gotowy układ scalony z wbudowanym tranzystorem kluczującym.
    Wtedy budowa ogranicza się do snubbera, zasilania układu (dioda i kondensator) oraz rezystora pomiarowego (prąd klucza).

    Można użyć też fabryczny zasilacz impulsowy i po prostu przewinąć uzwojenie wtórne.

    Lub jak w moim wypadku cztery uzwojenia równoległe połączyć szeregowo.
    Obecnie są dwa równoległe po dwa w szeregu i jest 50V.
    Czyli ok.200V anodowego jest spokojnie do osiągnięcia.
    Jak zmienię sprzężenie zwrotne to pewnie uda się uzyskać w miarę stabilne 250V lub więcej.


    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16

    Wzmacniacz gitarowy head na bazie Atomic 16
  • #263
    pawelr98
    Level 39  
    To w takim razie musi się kolega zainteresować topologią Half-Bridge, choć zapewne napięcie ujemne tylko do siatek z topologii flyback jest bez problemu do uzyskania bo nie podkrada ono jakiejś istotnej ilości energii z rdzenia.
    Nic nie stoi na przeszkodzie zrobić także osobne zasilanie na żarzenie. Zwykła ładowarka do telefonu 5V 2-3A po zmianie jednego rezystora (sprzężenie zwrotne) podoła zadaniu bez problemu, choć bywa czasem problem z rozruchem na zimnym żarniku (załącza się nadprądowe, po kilku próbach startu żarnik rozgrzewa się na tyle, że zaskoczy i pracuje normalnie, sugeruję dodać jakąś formę soft startu). Sprawdzałem na dwóch różnych i problemów nie było.

    Gdzieś na triodzie są wątki, gdzie budowali takie zasilacze.
    http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=25&t=14143&start=0&st=0&sk=t&sd=a
    http://www.forum-trioda.pl/viewtopic.php?f=25&t=14941

    Różnica podstawowa między half-bridge (i także push-pull) a flyback jest taka, że na wtórnym mamy przebieg przemienny, co daje nam możliwość stosowania powielacza (mniejsza ilość wymaganych zwojów) i pomp ładunkowych (dodatkowe napięcia ujemne, dodatnie bez konieczności nawijania dodatkowych uzwojeń).

    Generalnie wszystkie podzespoły można uzyskać z zasilacza komputerowego ATX.
    W tanim ATX mamy zwykle wtórne 2x12V z odczepami na 5V. Prostowanie na dwóch diodach, stąd podwójne uzwojenie.
    Moc zasilacza ATX zwykle nie mniej niż 200W. Można zasilać z tego niezły piecyk.

    Przykład z IR2153 z tym, że wtedy nie sprzężenia zwrotnego i zabezpieczenia nadprądowego/zwarciowego (pierwsze poddają się zwykle tranzystory, które to są na szczęście dosyć tanie).
    http://danyk.cz/iz_2_35_en.html
    Kwestia nawinięcia odpowiednich uzwojeń.
    W wątku z triody jest jeszcze wspomniany podobny IR2161 (posiada zabezpieczenie nadprądowe).

    Jednak dla większości wzmacniaczy lampowych pracujących w klasie A brak sprzężenia nie robi większej różnicy bo pobierany prąd jest w miarę stały. Chociaż jak widać z wątków, brak sprzężenia przy dobrym projekcie nie robi jakiejś zawrotnej różnicy. Ot zachowuje się podobnie do normalnego zasilacza na transformatorze.
    Można trochę się wspomagać termistorami NTC żeby żarzenie narastało powoli, póki nie zacznie płynąć prąd z uzwojenia anodowego. Ewentualnie prosta automatyka z rezystorami zwieranymi przekaźnikiem czyli to co już jest czasem stosowane w normalnych zasilaczach.
  • #264
    slawekscorp
    Level 11  
    Pamiętajmy że rozmawiamy o wzmacniaczach gitarowych a cała rzecz w tym że małe transformatorki sieciowe stosuję do małych wzmacniaczy, przeważnie w klasie A w układzie SE. A w tych małych wzmacniaczach przetwornice po prostu się nie zmieszczą. Natomiast duże wzmacniacze pracują w klasie AB lub B w układzie PP przy napięciach 320-500V. W ostatnim moim wzmacniaczu jest 370V anodowego a prądy anod wahają się od spoczynkowych 16mA do 55mA przy pełnej mocy (dla jednej lampy mocy) W takim układzie stopień skomplikowania przetwornicy przegrywa z prostackim zasilaczem opartym o transformator. Nie wspomnę tu o żarnikach pięciu lamp połączonych równolegle które mają może łącznie ze 2,5 oma i pobierają około 2A.
  • #266
    Slawek K.
    Level 34  
  • #267
    yogi009
    Level 43  
  • #269
    pawelr98
    Level 39  
    Slawek K. wrote:
    Zasilacz impulsowy w takich konstrukcjach to świętokradztwo :D
    Niesamowite rzeczy budujesz, brawo ;)

    Pozdr


    A telewizory (także lampowe) to co wykorzystywały do generowania wysokiego napięcia ?
    Nie przypadkiem przetwornicę flyback :wink: ?

    slawekscorp wrote:
    Pamiętajmy że rozmawiamy o wzmacniaczach gitarowych a cała rzecz w tym że małe transformatorki sieciowe stosuję do małych wzmacniaczy, przeważnie w klasie A w układzie SE. A w tych małych wzmacniaczach przetwornice po prostu się nie zmieszczą. Natomiast duże wzmacniacze pracują w klasie AB lub B w układzie PP przy napięciach 320-500V. W ostatnim moim wzmacniaczu jest 370V anodowego a prądy anod wahają się od spoczynkowych 16mA do 55mA przy pełnej mocy (dla jednej lampy mocy) W takim układzie stopień skomplikowania przetwornicy przegrywa z prostackim zasilaczem opartym o transformator. Nie wspomnę tu o żarnikach pięciu lamp połączonych równolegle które mają może łącznie ze 2,5 oma i pobierają około 2A.


    Flyback jest stosowany do ok.200W. Powyżej half-bridge.

    Sprzężenie zwrotne sprowadza się do diody zenera oraz transoptora.
    Dwa elementy i mamy dobre trzymanie napięcia wyjściowego.
    Mój flyback taki nie jest, bo stwierdziłem iż lepiej go uprościć konstrukcyjnie do jednej jednostronnej płytki drukowanej. Sprzężenie zwrotne mam po stronie pierwotnej i jest bardziej "luźne".

    Przetwornica impulsowa przegrywa z transformatorem na rdzeniu stalowym jedynie w kwestii "skomplikowania" i ewentualnych zakłóceń. Jednak te drugie da się odfiltrować małymi elementami oraz nie są one słyszalne (częstotliwość pracy powyżej progu słyszalności,do tego transformator głośnikowy nie przenosi dużych częstotliwości). W każdej innej działce poza wymienionymi wygra. Gdybym zastosował pojedynczy układ "wszystko w jednym" to w zasadzie taki zasilacz 60-70W byłby wielkości 2/3 transformatora TS12 (mam na stole i mogę porównać).

    Choć dla mnie przetwornica impulsowa jest bardziej obejściem problemu "golenia" z kasy ludzi kupujących transformatory o wysokim napięciu wyjściowym.

    Nowe trafo separacyjne 230V/230V o mocy 100VA kosztuje ok.120zł
    Mamy wtórne 230V 435mA.
    Transformator "lampowy" o podobnej wydolności prądowej na uzwojeniu anodowym jest znacznie, znacznie droższy. Kwestia skali produkcji czy popytu ale mam wrażenie, że nie tylko to gra tu rolę.

    Technicznie nie ma żadnego problemu zbudować prosty Flyback (lub o dowolnej innej topologii) spełniający kolegi założenia. Kwestia nawinięcia odpowiednich uzwojeń wtórnych. Nawijanie jest prostsze od standardowego transformatora bo mamy mało zwojów.

    Swojego Flybacka testowałem ostrożnie na 150V anodowego dla 6P18P (jakieś 35-40mA).
    Tętnienia praktycznie żadne, ok.100mV przy kondensatorze wyjściowym 10µF i braku jakiejkolwiek dodatkowej filtracji. Tętnienia mają 33kHz i można je odfiltrować małym dławikiem.
    Niestety uzwojenia 6.3V na tym transformatorze nie zmieszczę, za gruba izolacja i dwa ekrany. Musiałbym go odchudzić.

    Może przy innej okazji spróbuję nawinąć transformator i zbudować kompaktowy zasilacz half-bridge na potrzeby lampowca. ATX to dobre źródło części ale muszę zrobić własne, kompaktowe PCB. Musiałbym zamówić odpowiedni układ scalony, nie chcę robić na TL494. Przy okazji duży rdzeń z ATX-a 500W daje dużo miejsca na nawijanie uzwojeń.

    Ale można się zabrać od innej strony do tego problemu.
    Zasilacz gotowy 230V na 12V czy 24V.
    I z tego za pomocą przekształtnika boost dochodzimy do napięcia anodowego.
    Dławik nawija się łatwiej (można też kupić, ale lepiej jest nawinąć dławik z dzielonym uzwojeniem aby uzyskać lepszą sprawność i/lub użyć tańszych półprzewodników) niż transformator.
    Takie podejście spotyka się choćby w zegarach na lampach nixie.

    A dlaczego tak rozpisuję się o tych zasilaczach impulsowych ?
    Bo to jest okazja na zrobienie bardzo kompaktowego wzmacniacza push-pull.
    Mała lampa ECC82, nieduży transformator wyjściowy oraz miniaturowe impulsowe zasilanie.

    Jeśli chodzi o mały push-pull na duotriodzie to nie jest kolega pierwszy.
    http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/jasiu/eka/Sipa2V.html
    O ECC82 też jest wspomniane.
  • #270
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    Rasowy lampowy gitarowiec ma mieć na chassis klasyczne trafo najlepiej EI a od biedy toroid... W Mustangu też montują obecnie R4 2,3L w turbo, ale to juz nie jest Mustang... Taki pod machą ma mieć klasyczne V8 5L a od biedy V6 3,7L. Niestety takie jest moje zdanie. Nigdy nie zastosuje zasilaczy impulsowych do napędzania lamp. Lubię rzeźbić w przysłowiowym brunatnym klocku, ale są granice rzeźby które sobie ustaliłem i przekraczać nie zamierzam.