Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ursus C-360 3P, ładowanie jest stabilne ale tylko 13,0 V

metalmaxima 10 Jun 2018 19:47 1515 13
  • #1
    metalmaxima
    Level 9  
    Witam,
    Ma taki przypadek, traktor Ursus C-360 3P. Alternator chyba Elmot A115, regulator RNc-12. Instalacja częściowo spalona ponieważ ktoś zamiast często palących się bezpieczników włożył kawałek drutu. Odłączyłem wszystko poza stacyjką, starterem i alternatorem. Poprawiłem nadpalone przewody, zapalam traktor a kontrolka ładowania wciąż się świeci. Dodałem troszkę gazu, kontrolka zgasła, pomyślałem sobie jest dobrze, alternator się wzbudził i jest ładowanie. Miernik w dłoń a tam 13,0 V nie zależnie od obrotów silnika. Podłączyłem w szereg z uzwojeniem wirnika amperomierz a tam około 3 A na niskich obrotach i szybko spada wraz ze wzrostem obrotów do poniżej 0,5 A na wysokich obrotach. Napięcie cały czas 13,0 V.
    Pierwsza diagnoza regulator (RNc-12) padł. Sprawdzam go a tu ładnie odcina prąd na wzbudzenie przy 14 V z hakiem. Podłączyłem więc zasilanie na wzbudzenie na krótko do plusa i do masy. Alternator ładnie ładuje, już przy średnich obrotach daje 15 - 16 V. Dalej nie gazowałem, widać że alternator jest w stanie wytwarzać prąd. Przy 14,5 V przez pracujący wirnik i szczotki płynie prąd 3,8 A, daje to 3,8 ohma.
    Pomyślałem, że może diody wzbudzenia padły. Założyłem z powrotem regulator i dałem prąd na wzbudzenie D+ bezpośrednio z B+. Pojawiło się ładowanie 14,2 V nie zależnie od obrotów, jedynie na najniższych trochę spadało ale wtedy alternator ledwie się kręci więc to nie dziwne. Następnie rozebrałem alternator celem sprawdzenia diod. Najpierw miernikiem, wszystkie OK, potem żarówką P21W/12V i też wszystkie OK.
    Mam pytanie co jest nie tak, że mam tylko 13,0 V i prąd wzbudzenia gwałtownie spada wraz ze wzrostem obrotów. I czy 3,8 A przy 14,5 V (podłączone na krótko) to nie za dużo. Może zwarcie w uzwojeniu wirnika?
  • #2
    bearq
    Level 38  
    A sprawdzałeś co się dzieje pomiędzy D+ a masą? Tam napięcie powinno oscylować w granicach napięcia zasilania alternatora czyli tego który jest na B+.
  • #3
    metalmaxima
    Level 9  
    Powinienem sprawdzić ale nie sprawdziłem. A teraz nie mam tego sprzętu pod ręką, więc dopiero jutro. Na niskich obrotach przez wirnik płynie ok. 3 A więc na D+ powinno być napięcie zbliżone do B+.
  • #4
    bearq
    Level 38  
    W przypadku 13V w instalacji na pewno świeciła by Ci się nadal kontrolka ładowania a jeśli się nie świeciła to prawdopodobnie na D+ masz napięcie znamionowe w okolicach 14,4V co również potwierdzało by spadek prądu wzbudzenia z 3A do 0,5A. W przeciwnym wypadku kontrolka ładowania ciągle by Ci się świeciła a prąd wzbudzenia niezależnie od obrotów utrzymywał by się na poziomie 3A.

    Rozumiem że diody przed sprawdzaniem odlutowałeś od połączeń z mostkiem.
  • #5
    metalmaxima
    Level 9  
    Żarówka się nie świeciła na pewno już po wzbudzeniu, więc D+ i B+ miały zbliżony potencjał. Co do diod to nie rozlutowałem ich. Główne diody i diody wzbudzenia były ze sobą skręcone. Po rozkręceniu każda dioda miała jedną elektrodę wolną.
    Gdybym na D+ miał ok. 14,4V to dlaczego na B+ byłoby tylko 13V?
  • #6
    bearq
    Level 38  
    Jeśli masz tam połączenia diod prądowych i wzbudzenia skręcane śrubą M4 to jest to Elmot A124 a nie A115 gdzie cały mostek jest lutowany. W dodatku tak jak pisałem wyżej przy 13V czyli niewiele więcej jak napięcie sprawnego akumulatora żarówka wzbudzenia na pewno by się świeciła.
    Jeśli diody były sprawne to zacznij od sprawdzenia napięcia na D+, wrzuć zdjęcie alternatora z podpiętym regulatorem. To prosty alternator i nie powinno być problemów z jego diagnozą.
  • Helpful post
    #8
    nikusert
    Level 40  
    Witam .
    Na zacisku D+ napięcie musi być takie samo (dopuszczalna odchyłka 0.5V)jak na zacisku B+.Wskazania miernika około 10V świadczą o uszkodzeniu diod wzbudzenia (prawdopodobnie jednej).W tym alternatorze sprawdź napięcie na zaciskach izolowanych do których jest mocowane wyjścia stojana.Tych zacisków jest (3),pomiar zrób kontrolką względem masy.Na wszystkich zaciskach kontrolka musi się świecić jednakowo,w przeciwnym wypadku świadczy to o uszkodzeniu stojana.Kontrolka ładowana może w dzień wydawać się zgaszona(lepiej wyjmij ją ze wskaźników i sprawdź czy całkowicie gaśnie),lecz wieczorem może być zauważalne ,że jednak lekko się żarzy.Wirnik pobiera około 3-3.5A ,co w Twoim przypadku jest prawidłowe.Samo podłączenie wzbudzenia z akumulatora (osiągnięte napięcie 14V),świadczy o sprawności alternatora,lecz problemem z wzbudzeniem ,lub regulatorem napięcia.Zasil regulator z akumulatora ,gdy napięcie okaże się prawidłowe to świadczy to na 99% u problemie z diodami wzbudzenia.
  • Helpful post
    #9
    bearq
    Level 38  
    Z podłączeniem wszystko jest dobrze, zmierz napięcia na poszczególnych fazach alternatora, można w tym modelu zrobić to bez jego rozbierania a wyjścia masz w miejscu trzech śrub w plastikowych izolujących tulejkach kwadratowych co jest dobrze widoczne na twoich zdjęciach. Te śruby łączą stojan z diodami prostowniczymi oraz diodami wzbudzenia co z resztą rozkręciłeś od środka. Można również w taki sposób zmierzyć diody wzbudzenia.
    Naprawiając te alternatory zawsze ale to zawsze wymienia się z marszu diody wzbudzenia na nowe, bardzo prosto je odlutować od mostka wzbudzenia a koszt ich jest wręcz śmieszny. Jest to raptem 8 śrub.
  • #10
    metalmaxima
    Level 9  
    Problem rozwiązany więc napiszę jaka była usterka. Może komuś się przyda. Była to sytuacja z tych "wszystko jest dobrze tylko dlaczego to nie działa".
    Dzięki bearq za pomoc. Naprowadziłeś mnie na właściwe rozwiązanie podając model alternatora oraz że napięcie na D+ miałem prawdopodobnie 14,4V. To dało mi do myślenia, że może być problem z podwyższonym oporem na styku śruby M6 (B+) i płytką z diodami. Sprawdziłem dziś rano a tam lekko przytopiona tulejka izolująca i 14 ohm. Aż dziwne, że wcześniej tego nie zauważyłem. Aluminium, stal, prąd elektryczny i dużo, dużo czasu zrobiły swoje. Wyjąłem śrubkę, przeczyściłem ją i płytkę, potem wszystkie łączenia diod do śrubek M4 i jeszcze konektory na zewnątrz alternatora. Poskładałem i alternator odżył. Nie był to mój pierwszy alternator dlatego szukałem pomocy w sytuacji gdy każdy element sprawdzony z osobna jest sprawny a jednak całość nie działa.
    Nikusert kontrolkę miałem oczywiście wyjętą.
  • #11
    bearq
    Level 38  
    Tak się tam czasami dzieje bo metalowa śruba z kwadratowym łbem dociska do dodatniego mostka prostowniczego a jak wiadomo aluminium się utlenia i później dzieją się takie cuda.
    Dlatego prąd wzbudzenia spadał bo napięcie widziane przez regulator było w porządku (14,4V);)
  • #12
    nikusert
    Level 40  
    Jesteś w błędzie.Mamy tu do czynienia z alternatorem 9-cio diodowym,więc regulator ma informację z zacisku D+ nie z B+,feralna śruba wychodząca z mostka diodowego.Dlatego kolega robiąc pomiar ładowania miał zaniżone napięcie na zacisku B+.Gdyby zrobił pomiar dodatkowo na zacisku D+(różnica na tych dwóch zaciskach nie może przekroczyć 0.5V,według starej literatury),to od razu można nabrać podejrzeń że coś jest nie tak.Zgaszona całkowicie kontrolka w pewnym sensie świadczyła o prawidłowym napięciu podawanym na regulator.
  • Helpful post
    #13
    bearq
    Level 38  
    nikusert wrote:
    Jesteś w błędzie.Mamy tu do czynienia z alternatorem 9-cio diodowym,więc regulator ma informację z zacisku D+ nie z B+

    A o czym pisze od początku?...
  • #14
    metalmaxima
    Level 9  
    Witam,
    Jeszcze raz dziękuję wam za pomoc. Oczywiście kliknąłem "pomógł". Temat już chyba do zamknięcia. Dodam tylko, że dziś miałem podobny przypadek tylko na mniejszą skalę. Obciążenie na poziomie 30 - 35 A i po kilku minutach śruba B+ dobrze ciepła/gorąca. Po przeczyszczeniu wszystko wróciło do normy i śruba nie była już cieplejsza od reszty alternatora.