Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
CControls
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ARM sprzedaje swoje udziały chińskim inwestorom - ostrzega UE

ghost666 13 Cze 2018 19:10 708 0
  • ARM sprzedaje swoje udziały chińskim inwestorom - ostrzega UE
    Grupa SoftBank, właściciel firmy ARM, ogłosiła, iż ta brytyjska spółka sprzeda 51% swoich udziałów inwestorom z Chin. Wartość transakcji to 775,2 miliona dolarów. W ten sposób powstanie spółka joint-venture. W ramach tej umowy ARM nadal otrzymywać będzie większość opłat licencyjnych za wykorzystanie ich oprogramowania, projektów etc.

    ARM już w zeszłym miesiącu przekazał prawa do własności intelektualnej do firmy ARM China, dzięki czemu firmy z Państwa Środka mogą kupować technologie i projekty układów scalonych bezpośrednio w Chinach. Spowodowało to podniesienie alarmu w Unii Europejskiej. Komisarz do spraw handlu, Cecilia Malmström, uruchomiła procedurę przeciwko władzom chińskim przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając wprowadzanie prawa, które szkodzi prawom do własności intelektualnej spółek z Europy.

    Niezależnie od tego czy oficjalne motywacje ARMa są prawdziwe czy nie, SoftBank podawał, że 95% zaawansowanych układów zaprojektowanych w Chinach w 2017 roku powstało na bazie technologii ARM. Firma czerpie z tego kraju 20% swoich zysków. "Rynek chiński jest dla nas bardzo wartościowy, a jednocześnie odcięty od pozostałych rynków światowych. ARM wierzy, że spółka joint-venture w Chinach pozwoli lepiej sprzedawać technologie firmom półprzewodnikowym z tego kraju" informuje firma.

    Komisarz Cecilia Malmström skomentowała "Innowacje technologiczne i know-how są fundamentami gospodarki opartej na wiedzy. To to, co sprawia, że nasze firmy są konkurencyjne na światowym rynku i tworzą setki tysięcy miejsc pracy w całej Europie. Nie możemy pozwolić, by jakikolwiek kraj wymuszał transfer tej wiedzy za granicę. Jest to sprzeczne z międzynarodowymi zasadami, na które wszyscy zgadzaliśmy się przed WTO. Jeśli główni gracze nie będą trzymali się zasad, cały system może się zawalić".

    Komunikat UE mówi dodatkowo, że europejskie firmy wybierające się do Chin zmuszone są do przekazania własności intelektualnej, lub przynajmniej praw do jej użytkowania, chińskim firmom, co efektywnie pozbawia je możliwości dowolnego negocjowania stawek transferu technologii. To gwałci podstawowe prawa handlowe, jakich pilnuje WTO.

    Pozew złożony przez Unię Europejską do WTO wskazuje konkretne przepisy z Państwa Środka, które regulują import i eksport technologii z tego kraju a także ustawy dotyczące spółek joint-venture z mieszanym, chińsko-zagranicznym kapitałem, dyskryminujące prawa zagranicznych firm na rynku chińskim. Legislacja ta łamie międzynarodowe umowy handlowe WTO dotyczące równości traktowania firm jak i przepływu patentów i praw do technologii.

    Początkowo procedura zakłada konsultacje przed WTO. Jeśli w ciągu 60 dni nie dadzą one żadnego rezultatu zwołany ma być szerszy panel, który obradować ma nad tą kwestią. Warto dodatkowo zwrócić uwagę, że zarzuty UE są podobne do tych, jakie złożyły przed WTO Stany Zjednoczące. Wskazuje to, że chińskie problemy dotykają coraz szerszego grona firm.

    Rene Haas, dyrektor działu własności intelektualnej w ARM mówi, że póki co firma działa po staremu. "Partnerzy w Chinach używają nadal tych samych technologii co wcześniej. Różnica jest taka, że są teraz dostępni lokalnie" mówi Haas.

    Źródło: https://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1333366

  • CControls