Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Felicia 1.3 MPi panny panewki

20 Cze 2018 00:16 882 19
  • Poziom 37  
    Witam
    Trafiła mi się skodzina cierpiąca na problem świecącej/mrugającej kontrolki oleju na wolnych obrotach po rozgrzaniu silnika. Jako, że pociekała lekko miska olejowa zrzuciłem ją w celu usunięcia syfu oraz wymiany uszczelki.

    Z dna miski wylałem z 0.5 do 0.75L kiślu wyczyściłem smok i miskę zalałem Valvoline 10W40 max life było ok przez jakieś 2 miesiące i zaczęły wygrywać panewki.

    Czy mogę je w ciemno wymienić i pośmigać jeszcze z 50kkm czy może już pora na nowy silnik?

    Na stukających panewkach zrobione było może z 1kkm (nie ja jeździłem) i głównie w zakresie gdzie ciśnienie oleju się utrzymywało czyli 1.5tys obr/min do 3.5tys obr max.

    Ewentualnie jak zdiagnozować je bez wyjmowania silnia? Bo jak mam wyjmować silnik to wolę zrobić przerzutkę.

    Silnik jest już dosyć zmęczony co widać przez "ząbki" na dźwigienkach popychaczy ale gdyby popracował jeszcze z 2 lata lub 50kkm to byłbym zadowolony.

    Jakim momentem dokręcać stopy korobowodowe?
    Pozdrawiam.
  • Poziom 23  
    A może walą panewki bo uszczelniacze na zaworach zdechły i zbyt słabe ciśnienie oleju to wtedy wali wszystko i kieliszki dzwonią i panewki , uszczelniacze kilka złotych kosztują i od tego bym zaczął .
  • Poziom 16  
    a co mają uszczelniacze na zaworach do ciśnienia oleju ?
  • Poziom 23  
    Ludzie trzymajcie mnie , przecież to główna przyczyna spadku ciśnienia oleju a jak słabe ciśnienie oleju to słabe ciśnienie też na panewkach a jak wiadomo to ciśnienie oleju robi poduszkę olejową między wałem a panewkami .

    Moderowany przez robokop:

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    Kolega nawet silnika nigdy z bliska nie widział...

  • Poziom 30  
    berthold61 napisał:
    Ludzie trzymajcie mnie , przecież to główna przyczyna spadku ciśnienia oleju

    Chyba sobie jaja robisz.
  • Poziom 8  
    Mi panewki stukały przez rok na wolnych obrotach i auto jeździło
  • Poziom 37  
    piotrek8940 napisał:
    Mi panewki stukały przez rok na wolnych obrotach i auto jeździło


    Nie jestem masochistą by się tym hukiem katować powyżej 3tys obr... Zepsuło się to trzeba naprawić inaczej mi korba bokiem stanie.

    Nie jest to też raczej przyczyna uszczelniaczy zaworowych bo inaczej auto żarło by olej w dużych ilościach.

    Obecnie nie bierze nic a nawet przybywa. Przybywanie opanowałem i jest spowodowane uszkodzoną sondą lambda. Dawało cały czas na bogatej i pchało przez pierścienie. Na razie odłączyłem sondę i temat wydaje się opanowany (oczywiście wymienię ją na nową i oryginał).
  • Poziom 8  
    racja... były jakieś opiłki w oleju ??? -
  • Moderator Samochody
    Jak Ci benzyna rozcieńczała olej, to nie ma się co dziwić, że było za niskie ciśnienie i panewki hałasowały, może pomóc sama wymiana oleju na czysty
  • Poziom 8  
    może pomóc ale nie musi
  • Poziom 37  
    Stan oleju opanowany. Wrócił do poprzedniego poziomu (benzyna prawdopodobnie odparowała). Niestety panewki klepią jak klepały i wymiana oleju (była poprzednio robiona) nic nie daje. Tak wiec są wystukane.

    Czy mogę je w ciemno wymienić? Jakie to będzie niosło za sobą konsekwencje i jak długo ma szansę to popracować? Nie wiem jak sprawdzić owalizację wału korbowego i jaka wartość jest jeszcze dopuszczalna dla tego silnika (chce uniknąć niepotrzebnej roboty i szlifu).
  • Poziom 16  
    Pomierzyć można mikromierzem ale bez demontażu ciężko będzie . wymiary są o ile pamiętam co 0.25 mm
  • Poziom 43  
    Nie znam tego silnika ale starsze konstrukcje bywały wytrzymałe - luz na panewkach nie musiał uszkodzić wału (choć mógł). Pytanie czy nie ma rys. Geometria nie musiała ucierpieć, choć pomiar oczywiście wskazany. Wytrwali potrafili tak przejeździć latami bez destrukcji silnika. Jak nie drogo to wymień, chyba że silnik dostaniesz tanio. Oprócz szybkiej destrukcji nowych panewek negatywnych konsekwencji nie będzie, jak ma się zatrzeć to się zatrze i na starych i na nowych, tym bardziej że zużycie widzisz też po innych elementach. Tyle, że na starych większe prawdopodobieństwo obrócenia - wtedy wał już oberwie na 100%. Może 5W50/10W50 by podratował, a może nie - też można rozważyć.
  • Poziom 31  
    mkpl napisał:
    Z dna miski wylałem z 0.5 do 0.75L kiślu


    On się nie bierze z niczego, pewnie silnikowi już sporo wcześniej coś dolegało.
  • Poziom 37  
    Jarzabek666 napisał:
    mkpl napisał:
    Z dna miski wylałem z 0.5 do 0.75L kiślu


    On się nie bierze z niczego, pewnie silnikowi już sporo wcześniej coś dolegało.


    Obstawiam, że auto zostało napojone moto doktorem lub innym syfem pod sprzedaż. Co ciekawe w międzyczasie zdążyłem 2 razy wymienić olej i ten kisiel nie spływał to też się nie zorientowałem.

    Chyba jednak w ciemno podmienię te panewki i zobaczę co będzie. Targanie silnika to trochę roboty choć w skodzie to i tak bajka w porównaniu do nowszych modeli.
  • Poziom 37  
    Wymieniłem w ciemno panewki (szkoda, że nie zrobiłem im zdjęć zanim je wywaliłem). Generalnie typowe ślady zużycia. Brak rys. Zdarta warstwa utwardzona i odrywający się materiał (jakby korozja) wokół kanału olejowego. Wydaje się, że to był ostatni moment by to zrobić.

    Silnik zdecydowanie cichszy. Pokonał pierwsze 100km i jak chwilę obecną jest ok (dam znać po pierwszej wymianie oleju).

    Pozostał hałasujący rozrząd. Mam dwa podejrzenia. Wyklepane szklanki lub panewki wałka rozrządu (to już odpuszczam). Jest jakiś sposób by to sprawdzić?
  • Poziom 8  
    Olej wymień sobie od razu. zawsze jakieś opiłki mogą być jak panewki były zużyte
  • Moderator Samochody
    mkpl napisał:
    Generalnie typowe ślady zużycia. Brak rys. Zdarta warstwa utwardzona i odrywający się materiał (jakby korozja) wokół kanału olejowego
    To nie są normalne ślady zużycia - to patologiczne zużycie, jeśli doszło do rozwarstwienia kompozytu. Normalne zużycie, to pocieniowana szara warstwa ślizgowa (mięciutka, to stop miękkich metali) aż do żółtej warstwy podkładowej. Jazda ze zbyt niskim ciśnieniem oleju, bądź zwyczajnie wyklepane - z powodu zbyt dużego luzu.
    mkpl napisał:
    Pozostał hałasujący rozrząd. Mam dwa podejrzenia. Wyklepane szklanki lub panewki wałka rozrządu (to już odpuszczam)
    A nie wystarczy prawidłowo zaworów ustawić? Tudzież hałasujący łańcuch wymienić?
    Na hałasy to warszawskie "cierpy" miały najlepszy sposób - zalanie silnika "Superolem" - wyciszał skutecznie.
  • Poziom 37  
    Zawory robiłem na szczelinomierz może faktycznie powinienem zrobić to nieco "na oko". Stukot jak z diesla. Zmiana na kiepski olej to takie bez sensu. Nie poważam takich praktyk. Coś się zepsuło to trzeba naprawić.

    Zastanawiam się czy czasami szklanki się nie wystukały.
    Olej leję w standardzie Valvoline 10W40 do wszystkich swoich samochodów (Ople się nim brzydzą i nie podpijają :)).
  • Moderator Samochody
    mkpl napisał:
    Zastanawiam się czy czasami szklanki się nie wystukały.

    To zastanawiaj się dalej. Co rozumiesz przez "wystukane szklanki"?