Dzięki nowoczesnej technologii nie musimy się już dłużej martwić o gubienie rzeczy. Trackery GPS mogą pomóc nam w lokalizacji zwierząt, ludzi czy różnych przedmiotów w kilka sekund. Tego rodzaju produkty opracowuje obecnie kilka firm. Jedną z nich jest Tail it z norweskiego Tronhdeim. Uruchomili oni Kickstarterową kampanię crowdfundingową mającą pozwolić na uruchomienie produkcji czterech modeli trackerów GPS: Tail it, Tail it+, Tail it Pet oraz Tail it Bike. Każdy z modułów używa tego samego firmware i tej samej technologii bezprzewodowego ładowania, jednakże różni się wielkością i dedykowanym sposobem wykorzystania.
Koncepcja samego urządzenia jest bardzo prosta. Weźmy na przykład Tail it - niewielki moduł, który może być włożony w niewielkie miejsca lub przyczepiony do niemalże czegokolwiek.
Oprócz Tail it. podobnie wykorzystany może być Tail it+ - jest on wielkości karty kredytowej. Umieścić można go wszędzie, np. w walizce, jeśli z takową podróżujemy. Pozwoli nam to szybko zlokalizować ją w dowolnym miejscu na świecie.
Z kolei właścicieli zwierząt, szczególnie takich jak psy czy koty, z pewnością ucieszą się z możliwości śledzenia swoich pupili. Do tego służy Tail it Pet, którego kształt dedykowany jest do montażu np. na obrożu.
Podobny dedykowany kształt ma Tail it Bike. Na pierwszy rzut oka może on wydawać się bardzo dziwny - do momentu, gdy strona Kickstarterowa nie wyjaśni nam, że montuje się go wewnątrz kierownicy, od strony rączki roweru. To idealne miejsce i świetny kształt do ukrycia trackera.
"Tail it to niewielki tracker GPS wyposażony w możliwości komunikacji z wykorzystaniem 2G, 3G, 4G oraz Wi-Fi. Pozwala na lokalizację z dokładnością 5 m na całym świecie, zawsze gdy tego potrzebujesz" czytamy na stronie kampanii crowd-fundingowej. Oczywiście, to wszystko prawda, ale największym wyróżnikiem opisywanego systemy jest dołączona aplikacja na smartfony i tablety.
Korzystanie z aplikacji rozpoczynamy od zeskanowania kodu na urządzeniu. Następnie dodajemy nazwę i/lub zdjęcie związane z tym urządzeniem. Może to być wszystko - zwierzę, rower, osoba etc. Od tego momentu rozpoczynamy śledzenie obiektu poprzez nasz telefon czy tablet.
Aplikacja pozwala śledzić tracker a także monitorować poziom jego baterii. Dzięki szerokiej możliwości łączenia się z siecią, moduł umożliwia śledzenie niemalże na całym świecie.
Oczywiście, jak w przypadku każdej Kickstarterowej kampanii, należy zadać sobie pytanie jakie są szanse na to, że układ ten wyjdzie poza fazę prototypu i stanie się pełnoprawnym komercyjnym urządzeniem. Tutaj ekipa Tail it może pochwalić się historią wielu zakończonych sukcesem kampanii. Są oni odpowiedzialni między innymi za Gator Watch - zegarek dla dzieci.
Gator Watch, oprócz tego, że pokazuje która jest godzina, pełni rolę telefonu komórkowego. Można dodzwonić się do dziecka lub podsłuchać co dzieje się w jego otoczeniu - po trzech dzwonkach telefon odbiera się samoczynnie.
Zegarek posiada także wbudowany GPS, który pozwala na lokalizację dziecka. Zegarek korzysta z 2G, 3G, 4G i Wi-Fi do komunikacji z aplikacją na smartfonie lub tablecie rodzica. Gator Watch korzysta z tego samego firmware co Tail it. Rozwój tego oprogramowania objęty został grantem przyznanym przez Norweską Fundację Nauki.
Zegarków wyprodukowano już dziesiątki tysięcy. Pozwala to myśleć, że Tail it osiągnie podobny sukces.
Źródło: https://www.eeweb.com/profile/max-maxfield/articles/new-gps-trackers-never-lose-pets-people-or-things-again
Koncepcja samego urządzenia jest bardzo prosta. Weźmy na przykład Tail it - niewielki moduł, który może być włożony w niewielkie miejsca lub przyczepiony do niemalże czegokolwiek.
Oprócz Tail it. podobnie wykorzystany może być Tail it+ - jest on wielkości karty kredytowej. Umieścić można go wszędzie, np. w walizce, jeśli z takową podróżujemy. Pozwoli nam to szybko zlokalizować ją w dowolnym miejscu na świecie.
Z kolei właścicieli zwierząt, szczególnie takich jak psy czy koty, z pewnością ucieszą się z możliwości śledzenia swoich pupili. Do tego służy Tail it Pet, którego kształt dedykowany jest do montażu np. na obrożu.
Podobny dedykowany kształt ma Tail it Bike. Na pierwszy rzut oka może on wydawać się bardzo dziwny - do momentu, gdy strona Kickstarterowa nie wyjaśni nam, że montuje się go wewnątrz kierownicy, od strony rączki roweru. To idealne miejsce i świetny kształt do ukrycia trackera.
"Tail it to niewielki tracker GPS wyposażony w możliwości komunikacji z wykorzystaniem 2G, 3G, 4G oraz Wi-Fi. Pozwala na lokalizację z dokładnością 5 m na całym świecie, zawsze gdy tego potrzebujesz" czytamy na stronie kampanii crowd-fundingowej. Oczywiście, to wszystko prawda, ale największym wyróżnikiem opisywanego systemy jest dołączona aplikacja na smartfony i tablety.
Korzystanie z aplikacji rozpoczynamy od zeskanowania kodu na urządzeniu. Następnie dodajemy nazwę i/lub zdjęcie związane z tym urządzeniem. Może to być wszystko - zwierzę, rower, osoba etc. Od tego momentu rozpoczynamy śledzenie obiektu poprzez nasz telefon czy tablet.
Aplikacja pozwala śledzić tracker a także monitorować poziom jego baterii. Dzięki szerokiej możliwości łączenia się z siecią, moduł umożliwia śledzenie niemalże na całym świecie.
Oczywiście, jak w przypadku każdej Kickstarterowej kampanii, należy zadać sobie pytanie jakie są szanse na to, że układ ten wyjdzie poza fazę prototypu i stanie się pełnoprawnym komercyjnym urządzeniem. Tutaj ekipa Tail it może pochwalić się historią wielu zakończonych sukcesem kampanii. Są oni odpowiedzialni między innymi za Gator Watch - zegarek dla dzieci.
Gator Watch, oprócz tego, że pokazuje która jest godzina, pełni rolę telefonu komórkowego. Można dodzwonić się do dziecka lub podsłuchać co dzieje się w jego otoczeniu - po trzech dzwonkach telefon odbiera się samoczynnie.
Zegarek posiada także wbudowany GPS, który pozwala na lokalizację dziecka. Zegarek korzysta z 2G, 3G, 4G i Wi-Fi do komunikacji z aplikacją na smartfonie lub tablecie rodzica. Gator Watch korzysta z tego samego firmware co Tail it. Rozwój tego oprogramowania objęty został grantem przyznanym przez Norweską Fundację Nauki.
Zegarków wyprodukowano już dziesiątki tysięcy. Pozwala to myśleć, że Tail it osiągnie podobny sukces.
Źródło: https://www.eeweb.com/profile/max-maxfield/articles/new-gps-trackers-never-lose-pets-people-or-things-again
Fajne? Ranking DIY
