Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

"Start-stop" czy "Napęd hybrydowy"?

24 Jun 2018 20:27 8172 239
IGE-XAO
  • #1
    User removed account
    User removed account  
  • IGE-XAO
  • #2
    powgreg
    Level 19  
    Tylko że akumulator robi Ci cykle,
    napisałeś
    pkorol wrote:
    W czasie badań nie udało się przejechać jednorazowo więcej niż 60 km


    jeżeli przyjąć że to 1 cykl to 60km a akumulator samochodowy wytrzymuje około 150-200 cykli przyjmijmy 150 bo ładujesz go dużym prądem z alternatora...

    pkorol wrote:
    nowy akumulator "start-stop" 350 zł. Zwrot inwestycji nastąpi po 12 tys.


    liczymy 150 x 60km = 9000km no niech będzie nawet te 12tys to w sumie wyjdziesz na zero...

    Zmierz prąd ładowanie bo dołączanie alternatora do rozładowanego akumulator nie jest zbyt dobrym pomysłem, może jakiś ogranicznik prądu szczególnie w początkowej fazie.
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    powgreg
    Level 19  
    [quote="pkorol" W czasie badań nie udało się przejechać jednorazowo więcej niż 60 km[/quote]

    Racja źle zrozumiałem myślałem że max tyle przejeżdża na samym akumulatorze.




    pkorol wrote:
    Niema cykli, akumulator jest doładowywany na bieżąco w czasie jazdy (hamowania).


    Cykle są bo ładujesz i rozładowujesz akumulator może nie są to "pełnymi cyklami" więc wytrzyma ich wielokrotnie więcej ale są.
    Normalna instalacja samochodowa praktycznie nie korzysta z akumulatora gdy silnik pracuje bo alternator zasila wszystko stąd też duża trwałość akumulatora.
    Niektóre nowsze auta i hybrydy już tak nie działają i mimo technologi AGM akum. padają po 3-5lat za cenę mniejszego zużycia paliwa, a starsze auta na zwykłe akum.wytrzymywały 8-12lat

    pkorol wrote:
    przy 12V ładuje 70A. I tego nie rozumiem, przecież nie powinien ładować takim prądem zwykłego akumulatora?


    To jest to o czym Ci mówię
    Bo zwykły alternator stabilizuje napięcie czyli jak podłączysz rozładowany akumulator "daje z siebie wszytko" by utrzymać na nim 14V więc przez chwilę prąd sięga max z tabliczki alternatora.
    Auta które mają odłączny komputerem alternator mają czujnik prądowy z reguły na + klemie i ograniczają max prąd ładowania po załączeniu alternatora.
  • #5
    tzok
    Moderator of Cars
    Skoro żyroskop decyduje o załączeniu lub odłączeniu alternatora, to jak będziesz zwalniał pod górkę z powodu braku mocy, jeszcze dołączy Ci alternator. Nie lepiej było się posłużyć sygnałami TPS (otwarcia przepustnicy/pozycji pedału gazu) i czujnikami stopu oraz sprzęgła?
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    web69
    Level 31  
    Napisałeś, że AGM można ładować 30A, a jakim prądem można rozładować? Masz auto w automacie i gwarantuję Ci, że braknie kiedyś prądu na rozruch... A na odmowie wydania nowego akumulatora napiszą, zasiarczony z powodu permanentnego niedoładowania.
  • #8
    User removed account
    User removed account  
  • #9
    recki-quadra
    Level 17  
    Jesteś chyba pierwszą osobą zadowoloną ze stosowania S&S o jakiej słyszałem (czy może inaczej - pierwszą która chwali ten system). Większość znajomych którzy kupują auta w wieku przedszkolnym i młodsze zapłaciłaby nawet kilka % więcej za auto pozbawione tego dobrodziejstwa, niestety część producentów uszczęśliwia daną wersję silnikową tym systemem bez pytania użytkownika o zdanie.
    O ile dobrze rozumiem - oszczędność ma wyniknąć z "niepotrzeby" napędzania alternatora silnikiem spalinowym? Wydaje mi się że większą oszczędność uzyskasz zapewniając całemu autu po prostu przyzwoity stan techniczny - sprawny osprzęt silnika, sprawne hamulce, łożyska oraz układ przeniesienia napędu bez zbędnych oporów, sprawny układ chłodzenia. Bo oszczędność o której piszesz (jakieś 10 czy 15%) no to jakoś szału nie robi, przynajmniej na mnie (patrząc przez pryzmat koniecznych przeróbek i chociażby codziennego ładowania).
  • #10
    E8600
    Level 39  
    Te oszczędności odbywają się kosztem szybszego zużycia silnika. Nie jest to drastyczne skrócenie jego okresu eksploatacji ale mimo wszystko warto o tym wiedzieć. Dlatego też producenci tak chętnie montują te dobrodziejstwo.
  • IGE-XAO
  • #11
    recki-quadra
    Level 17  
    A przede wszystkim chodzi o flotowe limity emisji spalin u ekoterrorystów - sposób ich pomiaru mocno premiuje samochody z S&S i żeby móc sprzedać fajnie odpychające się wozidełko muszą wmulić 5 ekowynalazków
  • #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    iron64
    Level 41  
    Nie do końca rozumiem zamysł tej kombinacji. Co jest celem? Minimalizacja spalania, czy ogólnie pojętych kosztów eksploatacji?
    No i jak wyliczyłeś te 10gr jako koszt ładowania, bo nie bardzo rozumiem. Energia, energią, ale sam prostownik też pobiera coś nawet wtedy gdy cykl ładowania zakończy się.
    Ale to poboczny temat, bardziej mnie interesuje jakie koszty chcesz ograniczyć?
  • #14
    powgreg
    Level 19  
    pkorol wrote:

    Mój rozrusznik spala w trakcie rozruchu 100mV!!!


    Pisz poprawnie technicznie jak na elektryka przystało, bo ciężko Cię zrozumieć prąd się nie spala w rozruszniku a te 100mV co oznacza?

    Raz piszesz że alternator ładuje 70A za chwilę zmieniasz zdanie i jest już tylko 30A...

    pkorol wrote:

    Czyli rozładowuje akumulator do zera i jakoś nikt nie narzeka, na odmowę uznania reklamacji na rozładowane akumulatory.


    Zapytaj się kogoś z policji pogotowia taxi ile jest nie uznanych reklamacji na tzw opad masy czynnej i dlaczego w gwarancji dają im tylko 1 rok.

    W start stopach są AGM ze względu na to że się szybciej doładowują niż zwykłe ale i tak komputer nadzoruj ich ładowanie inaczej szybko uległy by uszkodzeniu.

    Zwykły akumulator ma długą końcową fazę doładowania (powyżej 2,4v na celę prąd ładowania musi maleć) i dlatego rozładowany potrzebuje długiego czasu około 0,5 -2 godzin by się naładować do 100%
  • #15
    User removed account
    User removed account  
  • #16
    E8600
    Level 39  
    Kolego niewiele można zrozumieć z ostatniej wypowiedzi.
    pkorol wrote:
    Spalanie LPG przed "chip-tuningiem" wynosiło 14l po 12-13 litrów na 100 kilometrów.

    A takie cyrki to żadna nowość. Zubożenie mieszanki przy LPG odbywa się kosztem trwałości silnika. Ile kolega zrobił przebiegu na tym swoim "cudownym" wrozwiązaniu?
    Instalację można tak ustawić, że będzie palić jeszcze mniej ale skróci to żywot silnika - zubożona mieszanka LPG spala się w wyższej temperaturze (wypalanie głowicy/zaworów problemy z uszczelką głowicy itd).
  • #17
    iron64
    Level 41  
    W zasadzie to nie wiem czy ty sobie drogi autorze, jaja z nas robisz, czy po prostu żyjesz w przekonaniu że robisz dobrze, czy też może my, żyjemy w przekonaniu że gadasz farmazony a w rzeczywistości jesteś geniuszem. Doprawdy nie wiem.
    Jak odłączenie alternatora miałoby wpłynąć na normę emisji spalin? Rozumiem, że spalanie może być mniejsze, bo zabierasz spory odbiornik, no ale emisja spalin będzie mniejsza tylko i wyłącznie dlatego, nie dlatego, że dokonałeś jakiejś rewolucyjnej zmiany.
    Nie bardzo też rozumiem sens takiego działania. No bo gdybym to zastosował (a śmigam dieslem) to co kilka rozruchów silnika musiałbym ładować akumulator. A co gdyby aku było ciut leciwe i pozwoliło jedynie na 1 góra dwa rozruchy, a ja chciałbym odwiedzić kilka sklepów? Mam zostawiać włączony silnik? Piszę z autopsji, mój aku ma energii na tyle, aby odpalić za pierwszym, jeśli tego nie uda się zrobić to kaplica i idę z buta. Oczywiście po odpaleniu dzięki alternatorowi aku podładuję i jest ok.
    poza tym, nawet zakładając, że kupiłem nowy akumulator, mam go co wieczór wyjmować z auta i brać na ładowanie? Dobrze się czujesz? Po co? To już wolę, żeby auto spaliło mi to 0,5 litra więcej a mam spokój i nie muszę targać cięzkiego aku do domu z parkingu 500m od domu.

    Czy jesteś w stanie przekonać mnie, że ma to sens? Zmiana aku, codzienne wykręcanie go, bo niie każdy mieszka w domku z garażem, i targanie go do domu na ładowanie? Pomijam zupełnie dywagacje nt czy odpali po raz enty pod marketem.
  • #18
    vodiczka
    Level 43  
    pkorol wrote:
    Od kilku dni sprawdzam drugą wersję instalacji, która pozwala jeździć całkowicie bez alternatora.
    Gdy ponad trzydzieści lat temu padł mi regulator napięcia przy prądnicy i musiałem ją odłączyć aby nie zagotować akumulatora to przejechałem dystans z Oleśnicy do Łodzi bez problemu a po sprawdzeniu akumulatora okazało się, że pozostało mu jeszcze ok. 20Ah pojemności.
    pkorol wrote:
    Akumulator jest ładowany w nocy do pełna.
    Też mógłbym tak (całkowicie bez alternatora, ładując akumulator w nocy) jeździć przynajmniej od trzydziestu lat.
    Popatrz ile pieniędzy nie zaoszczędziłem :)
  • #19
    User removed account
    User removed account  
  • #20
    vodiczka
    Level 43  
    pkorol wrote:
    chiptuning" Czyli "żyroskop tuning" czyli jazda bez alternatora,
    Podcierasz dupę liściem bo nie stać cię na Reginę?
    Nie chcę ciebie ośmieszać ale nie sądzę by byli chętni na twój pomysł, choćby z powodów wymienionych tu przez innych kolegów, np.
    iron64 wrote:
    Czy jesteś w stanie przekonać mnie, że ma to sens? Zmiana aku, codzienne wykręcanie go, bo niie każdy mieszka w domku z garażem, i targanie go do domu na ładowanie? Pomijam zupełnie dywagacje nt czy odpali po raz enty pod marketem.
  • #21
    User removed account
    User removed account  
  • #22
    vodiczka
    Level 43  
    pkorol wrote:
    W brew pozorom, dokonałem rewolucyjnej zmiany ODŁĄCZYŁEM alternator i pojechałem:).
    Takiej "rewolucyjnej" zmiany dokonałem ponad trzydzieści lat temu /post#18/ więc co najwyżej wyważyłeś otwarte drzwi, nie zastanawiając się dlaczego nie ma chętnych by przez nie przechodzić.
    pkorol wrote:
    I to osiągnięcie uważasz za największą swoją modrość życiową czy największą ...
    Skoro nie zauważyłeś ironii w mojej wypowiedzi to napisz za dwa lata ile Ty zaoszczędziłeś pozbywając się alternatora.
  • #23
    iron64
    Level 41  
    Kolego, ja wiem, że alternator jako odbiornik i to duży zasilany jest paliwem. Stąd spalanie jest większe, za co otrzymujemy m.in. ładowanie aku podczas pracy silnika. nie chciałem nazwac tego podcieraniem dupy szkłem, ale skoro to już padło, to niech tak zostanie. dla mnie to tak właśnie wygląda.
    Odłączasz alternator, aby zaoszczędzić litr paliwa. Za to targasz co wieczór aku do domu celem łądowania i zamiast ponieść koszt paliwa to ponosisz koszt prądu plus targanie aku i kombinacje cowieczorne aby go zabrać do domu.
    Powiedz gdzie tu sens i logika? Sorry dla mnie pomysł z gatunku super myśli dzieci neo czy innego onetu.
    A skoro nie jesteś w stanie odpowiedzieć jak miałoby to wpłynąć na emisję spalin, poza troszkę mniejszym, ani też przekonać mnie, że jest sens targania aku i zostania elektrycznym zombie marketowym no to znaczy, że nie ma sensu to rozwiązanie twoje.
    Napisałbym, że koszty paliwa cię przerażają i w takim wypadku powinieneś przesiąśc się na rower, no ale może to byłoby nie na miejscu i tego nie napiszę. ;)
  • #24
    User removed account
    User removed account  
  • #25
    powgreg
    Level 19  
    pkorol wrote:

    W brew pozorom, dokonałem rewolucyjnej zmiany ODŁĄCZYŁEM alternator i pojechałem:)


    Pierwszy nie byłeś bo chrysler voyager już 95r miał sterowany komputerem alternator, benzynowe silniki bo europejskie diesle miały boscha pracującego autonomicznie a komputer tylko zaświecał lampkę ładowania.

    BMW naście lat temu chwaliło się oszczędnością bodajże 0.2litra/100km dzięki takiemu chwilowemu odłączaniu tak że idea nie jest nowa i jest stosowana szczególnie obecnie w start-stopach i hybrydach.
    Odkąd alternator został podłączony do kompa to dla producenta to tylko kwestia oprogramowania oczywiście nie ma nic za darmo odbywa się to kosztem trwałości akumulatora.

    Dam Ci przykład ze swojego podwórka dwa auta diesle, jeden 11 lat jeszcze fabryczny akumulator (alternator już wymieniony) drugie hybryda 4 letni akum AGM już do wymiany a co ciekawe rozruch silnika robi z baterii trakcyjnej alternatorem więc bateria rozruchowa nie powinna się zużywać ale brak fabrycznego alternatora 12v + masa gadżeciarstwa a akum. robi ciągle cykle i zużywa się.
    pkorol wrote:

    Od 40 paru lat nie wymyślono nic co mogło by usprawnić działanie samochodu spalinowego już wyprodukowanego Producenci się skupiają nad produkcją coraz doskonalszych aut, pozostawiając na uboczu takich użytkowników jak ja, którzy nie są wstanie zmieniać auta jak buty Jestem przekonany, że gdyby rząd nie inwestował w chybiony projekt auta elektrycznego a wszystkim rozdał za darmo nowe akumulatory i żyroskopy to emisja spali obniżyła by się w kraju o 10%, +zarobił by na sprzedaży prądu.


    Wiele rzeczy można by zrobić tylko kto pozwoli amatorowi z homologować modyfikacje po za tym takie modyfikacje przynoszą stosunkowo małe zyski a koszta i ryzyko duże.
    O ile oszczędności w samych silnikach "zatrzymała" ekologia to osprzęt producenci modyfikują cały czas.
    Przykład zamiast napędzanej z silnika pompy wspomagania kierownicy dają elektrohydrauliczną która pracuje tylko kiedy potrzeba a nie jak zwykła cały czas mieli olej aż wymaga on chłodnicy, tak samo vacu pompa w dieslu elektryczna nabije podciśnienie i się wyłącza.
  • #26
    User removed account
    User removed account  
  • #27
    User removed account
    User removed account  
  • #28
    User removed account
    User removed account  
  • #29
    vodiczka
    Level 43  
    pkorol wrote:
    Bo ja w innym temacie odłączyłem alternator i go w ogóle nie używałem (od 3 dni nie mam alternatora, sprawdzam opłacalność). Żeby normalnie funkcjonować potrzebny jest drugi akumulator. A jest to niestety trochę skomplikowane.

    Kolego, zawsze można było oszacować zapotrzebowanie na energię elektryczną w czasie jazdy i znając pojemność akumulatora obliczyć jak długo da się jechać bez alternatora lub wiedząc, że chcemy ładować np. raz na dobę, policzyć jaką pojemność powinien mieć akumulator. Liczymy dla najmniej korzystnych warunków jazdy i przyjmujemy minimum 25% rezerwy.
    Drugi akumulator nie jest do niczego potrzebny jeżeli pojemność jednego akumulatora jest odpowiednio duża.
  • #30
    powgreg
    Level 19  
    pkorol wrote:

    Ten projekt niema podstaw do homologacji. Jeżeli znasz przepis który mi zabrania odłączenie alternatora, to proszę go zacytować. Jeżeli znasz przepis który nakazuje homologować żyroskop który steruje wyłącznie pracą alternatora i ma własne zasilanie. To proszę cytaty z odpowiednich przepisów?


    Nie odbieraj wszystkiego jak atak, wielu Cie krytykuje bo np nie lubią eksperymentów po za tym mieszasz i piszesz strasznie chaotycznie...
    Ja po prostu odpowiadam na twoje pytanie parę postów wyżej skarżyłeś się że nie ma gotowców jak LPG do starszych aut ale zauważ nawet gotowca LPG sam założyć nie możesz.

    Za przeróbki w swoim aucie odpowiadasz sam głową gdy się coś stanie a za "gotowce do samodzielnego montażu" odpowiada ich producent wyobraź sobie sytuację że nawala taka dołożona elektro vacu pompa od hamulców i niczego nie sygnalizuje a ty nieświadomy gonisz autostradą 140km/h

    PS
    specjalnie daje taki przykład bo Ty podciśnienie w benzynie masz za darmo :D .