logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Toyota Corolla '97 liftback,zablokowane uruchomienie silnika

slawekw72 24 Sie 2005 00:14 7334 7
REKLAMA
  • #1 1759190
    slawekw72
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Ocena: 1
    Witam wszystkich i proszę o pomoc.
    Postaram się opisać w skrócie opisać problem z uruchomieniem silnika. Wszystko było z elektroniką ok ale 3 dni temu musiałem wymienić sprzęgło więc musiałem też na około 9 h odłączyć akumulator. Po złożeniu wszystkiego auto zapaliło bez problemu. Następnego dnia też nie było problemu. Kolejnego dnia rano odpaliłem samochód, dojechałem do celu po czym wróciłem do auta po 1 h a po przekręceniu kluczyka stuknął tylko elektromagnes w rozruszniku i przygasły kontrolki, dokładnie jakby akumulator padł. Po pociągnięciu na holu silnik odpalił po pierwszym szarpnięciu niczym pszczółka. Dojechałem do pracy jakieś 15 km i zgasiłem silnik ale już go nie nie mogłem ponownie uruchomić. Wyjęłem akumulator do ładowania ale był w pełni naładowany, sprawdziłem rozrusznik- też w porządku. Ponowiłem próby uruchomienia silnika, znowu objawy jakby akumulator padł. Po kilkunastu przekręceniach kluczyka zgasło kilka kontrolek na desce rozdzielczej - od sterowania silnika(komputera), ciśnienia oleju i ładowania. Kilka godzin spędziłem na sprawdzaniu bezpieczników i przewodów. Dodam jeszcze że mam fabryczny immobiliser oraz zamontowany w salonie Toyoty przy sprzedaży alarm ze sterownikiem centralnego zamka. O ile alarm i zamek działa poprawnie tzn uzraja się i rozbraja oraz zamyka i otwiera szystkie zamki o tyle działania immobilisera nie jestem w stanie sprawdzć bo nie wiem jak. Na wszystkich trzech fabrycznych kluczykach działa tak samo tzn nie świecą kontrolki po włączeniu zapłonu i nie reaguje rozrusznik. Nie wiem jak jest rozwiązane podłączenie tego immobilisera i co on odcina lub załącza ale raz nie wiem jak i dlaczego pojawiły się brakujące kontrolki, zadziałał rozrusznik i oczywiście natychmiast silnik ruszył. Nie trwało to długo bo do następnego ranka. Znowu pierwsze odpalenie bez problemu ale po dojechaniu do pracy ponownie zgasły kontrolki i już teraz nie mogę nic zrobić.
    Może ktoś miał podobny problem bo już nie mam pomysłu co to może być. Może to komputer od wtysku nazbiewrał za dużo jakiś błędów lub się zawiesił, może padł immobiliser albo coś co wszystko odcinało. Tonę w domysłach i nie wiem czy już mam szukać dobrego elektyka lub elektronika samochodowego czy też jeszcze powalczyć samemu. Znam się trochę na elektronice ale ten problem mnie przerasta bo nie wiem gdzie tkwi usterka.
    Serdeczne dzięki za jakiekolwiek wskazówki mogące jakoś pomóc rozwiązać ten problem. Jakby co to podam też e-maila bo może znajdzie się jakiś fachowiec z Warszawy lub okolic: slawekw72(_at_)poczta.onet.pl
  • REKLAMA
  • #2 1759217
    pioart
    Poziom 38  
    Posty: 3319
    Pomógł: 343
    Ocena: 1471
    Witam
    Masz dwa wyjścia
    1 aku jest sprawny to fakt ale klemy napewno są zaśniedziałe wyczyścić je i słupki aku
    2 słaba masa na silniku albo jej brak byćmoże za słabo przykręcona albo wogle a napewno była odkręcana przy wym. sprzęgła
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #3 1759225
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12762
    Pomógł: 1159
    Ocena: 3400
    Witam
    A nie pomyślałeś że może gdzieś masa nie kontaktuje.
    Sprawdź połączenie aku z masą (nadwoziem lub silnikiem) samochodu.
    Wszystko wskazuje na brak pewnego połączenia. O klemach nawet nie wspominam.
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #4 1759271
    slawekw72
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Ocena: 1
    Witam ponownie.
    Nie myślałem o klemach bo akumulator nie ma jeszcze roku a klemy od początku były i są zakonserwowane smarem. Ale z tą masą to może coś być tylko że do samej obudowy skrzyni był przykręcony tylko jeden dość gruby przewód masy. Silnika nie wyciągałem więc tylko odpięłem trzy czujniki. Sciągnąłem schemat elektryczny ale zanim go przestudiuję to chyba osiwieję:)
  • #5 1759322
    pioart
    Poziom 38  
    Posty: 3319
    Pomógł: 343
    Ocena: 1471
    Nie szukaj lisa w kurniku, nie komplikuj sobie życia i nie szperaj po schematach chyba, że w celach poznawczych. Jeśli przed wymianą było OK. to szukaj tylko w miejscach, które były ruszane a na pewno coś z tego będzie
    Pozdrawiam
  • #6 1759380
    slawekw72
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Ocena: 1
    Jutro powalczę z masą ale jestem skłonny obejść immobiliser jeśli dam radę. Jak znajdę przyczynę to ją opiszę.
    Pozdrawiam. :)
  • REKLAMA
  • #7 1761152
    robert56
    Poziom 17  
    Posty: 90
    Pomógł: 24
    Ocena: 72
    Immobilizer nie pozwala tylko uruchomic silnika , zablokowany komputer, a rozrusznik i kontrolki powinny funkcjonowac normalnie. |Brak jest zasilania z akumulatora na samochod i juz.
  • #8 1762392
    slawekw72
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Ocena: 1
    Witam ponownie.
    Temat został dziś szczęśliwie rozwiązany. Rację mieli Ci którzy pisali o braku masy łączącej akumulator z silnikiem. Po oczyszczeniu i dobrym dokręceniu przewodu masy na skrzyni biegów wszystkie problemy zniknęły jak ręką odjął.
    Dzięki za wszystkie posty. Pozdrawiam.

Podsumowanie tematu

✨ Problem z uruchomieniem silnika w Toyota Corolla '97 liftback pojawił się po wymianie sprzęgła i odłączeniu akumulatora na około 9 godzin. Po początkowym bezproblemowym odpaleniu, następnego dnia samochód nie chciał zapalić – słychać było tylko stuk elektromagnesu w rozruszniku, a kontrolki przygasały, co sugerowało brak zasilania. Akumulator był naładowany, a rozrusznik sprawny. Przyczyną okazał się brak lub słabe połączenie masy między akumulatorem a silnikiem, prawdopodobnie spowodowane niedokładnym dokręceniem przewodu masowego przy skrzyni biegów podczas wymiany sprzęgła. Po oczyszczeniu i solidnym dokręceniu przewodu masy problem zniknął całkowicie. Immobilizer nie był przyczyną problemu, ponieważ blokuje tylko uruchomienie silnika, a rozrusznik i kontrolki powinny działać normalnie.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA