psilos1 napisał: Daewoo zaleca 10W-40 klasy SJ/A2-96...10W60 w tym silniku to przyrost formy nad treścią a z powodu dużej lepkości w temperaturze roboczej skłonny jestem stwierdzić ze robi mu szkodę
Jeśli jeździ non stop na obrotomierzu blisko czerwonego pola (pisze, że duże prędkości autostradowe) to jest trochę bardziej gorący ten olej. Ale fakt - już 5W50/10W50 leje się do silników zmęczonych życiem, jak ktoś pałuje itp, 10W60 do leją do ekstremalnej jazdy (zabawa na torze).
[quote="pkpintercity"]Czyli moglem uszkodzic silnik olejem 10w60??? I jakie moga byc tego konsekwencje ???
Dodano po 9 [minuty]:
Pierwsze dałyby o sobie znać pierścienie - żarł by olej. Poza tym i poza większym zużyciem paliwa (w normalnych warunkach, jak zasuwasz grzejąc olej to też wątpliwe czy ten film taki gruby) nic nie powinno się stać. To nie olej przekładniowy 60W90, także spokojnie. Duża szansa, że wręcz przedłużyłeś mu życie - tak szeroki zakres lepkości jest zdrowy. Pomyśl sobie, że jeżdżąc 10W60 w temp roboczej silnik ma tak, jak na niedogrzanym 10W40 - trochę większe opory i tyle.
Śmiem powiedzieć, że popychacz poszedł od indeksu zimowego 10 lub po prostu ze starości. Może tylko zapchany.
P. S. Sa, jestem w trakcie testowania 5W50 u siebie (BMW e46 M43) silnik już trochę zużyty i zobaczymy. Narazie olej ładnie uciszył popychacze.