Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Technics SC-EH760 po "modyfikacjach" - kilka pytań...

27 Cze 2018 15:59 1182 16
  • Poziom 4  
    Witam,

    Na wstępie chciałem się przywitać i pozdrowić wszystkich userów forum elektroda.pl

    Posiadam wieżę Technics SC-EH760 (jakże znienawidzoną wg opinii krążących w sieci) od prawie 20 lat. Sprzęt jest w moim posiadaniu od momentu zakupu i nigdy nie był w naprawie. Przeszedł też kilka modyfikacji wykonanych przeze mnie - niektóre miały na celu doprowadzenie jej do "pierwotnego" stanu (np. naprawa zawieszeń głośników czy "uszczelnienie" kolumn) a niektóre subiektywną poprawę jakości dźwięku (wygłuszenie kolumn, wymiana starych kabli). Tak, wiem... Zaraz usłyszę, że ww sprzęt nie charakteryzuje się żadną wszelako pojętą jakością dźwięku i jest tylko super hiper mega świecidełkiem dla kogoś kto nie ma uszu i takie tam, bla bla blaaaaa... Chcę po prostu zaznaczyć, że takie odpowiedzi/posty będę zwyczajnie ignorował.

    Do rzeczy... Jak powszechnie wiadomo oryginalne przednie kolumny od tego zestawu posiadają 3 osobne kable: jeden do HIGH 6Ω, drugi do MID 6Ω i trzeci do LOW 8Ω. Oto jak to wygląda wg instrukcji:

    Technics SC-EH760 po "modyfikacjach" - kilka pytań...Technics SC-EH760 po "modyfikacjach" - kilka pytań...

    Kontynuując, kilka lat temu podłączyłem do wieży dwa pasywne subwoofery (jakiejś duńskiej firmy Lumatron). Identyczna impedancja 8Ω, taki sam rozmiar głośnika 17cm i praktycznie identyczny zakres przenoszonych częstotliwości jak dla głośnika "superniskotonowego" z kolumny Technicsa. Nie jestem jakimś specjalistą od audio i połączeń i nie chcąc obciążać bezpośrednio aplifiera z racji wieku sprzętu i wiadomych obaw metoda podłączenia była następująca... Kabel od subwoofera został po prostu złączony z kablem od głośnika "superniskotonowego" przy wejściu do kolumny Technicsa: plus do plusa a minus do minusa i tak dla obydwu przednich kolumn. Do tej pory nie mogę zapamiętać czy to połączenie szeregowe czy równoległe, bo mam z tym problem od dziecka a jedyne z czym mi się to kojarzy to z lampkami choinkowymi... :) W każdym razie takie połączenie funkcjonuje już od dobrych kilku lat bez żadnych awarii. Celem natomiast tego zabiegu było uzupełnienie niskich tonów jako, że wieża musiała teraz działać na większym metrażu.

    Kolejną modyfikacją wieży a raczej spontanicznym pomysłem było podłączenie dodatkowych kolumn. Pomysł zrodził się przypadkowo przy okazji kupna drugiej identycznej wieży "za grosze", która miała trafić gdzie indziej. Pierwotny pomysł jednak upadł a druga wieża została - no to pomyślałem sobie dlaczego by nie podłączyć dodatkowych dwóch głównych kolumn i dwóch satelit surround do istniejącego zestawu a wieżę zostawić na spare parts'y. Jak pomyślałem tak zrobiłem a metoda połączenia była identyczna jak wcześniej. Plus do plusa i minus do minusa bez bezpośredniego obciążania amplifiera. Tym razem celem tego zabiegu było stworzenie "dźwięku kwadrofonicznego z efektem surround" i naprawdę udało się osiągnąć super efekt.

    Finalnie amplifier SA-EH760 "dźwiga" cztery duże kolumny (4x 240W RMS), dwa subwoofery (2x 120W RMS), cztery satelity surround (4x 60W RMS) i jedną satelitę centralną (1x 120W RMS). Moc jaką teoretycznie można obciążyć wszystkie podłączone głośniki to 1560W w RMS. Amplifier natomiast jest w stanie na fabryczne głośniki wg specyfikacji dać: 330W w RMS i 230W w DIN w trybie Pro Logic. Tutaj nasuwa mi się moje pierwsze pytanie - znamionowy pobór mocy amplifiera to 205W jednakże wg watomierza pobiera on teraz SPORO więcej watów przy naprawdę głośnym słuchaniu muzyki (80-90% maksymalnej głośności). Niejednokrotnie pobór mocy przekracza wtedy 350-360W. Niestety musicie mi uwierzyć na słowo - nie posiadam żadnego zdjęcia poboru watów bo przy każdym głośniejszym słuchaniu natychmiast uaktywniają się moi sąsiedzi. Przy fabrycznym zestawie pobór mocy (również 80-90% maksymalnej głośności) oscylował w okolicach 200-220W; po podłączeniu dodatkowych subwooferów w okolicy 290-300W a teraz mam wrażenie, że maksymalny pobór wywinduje do 400W.

    Precyzując pytanie: w jaki do cholery sposób działa amplifier? Skoro pierwotnie pobiera teoretycznie 205W to jakim cudem teraz pobiera prawie 2x więcej? W jaki sposób moje połączenie wpłynęło na jego obciążenie? Nie wiem, rozumiem, że jest to jakiś uśredniony maksymalny pobór mocy analogiczny do poboru prądu w TV? Zależny od jasności obrazu i jego dynamiki? Tak samo jak przyjąć, że pobór mocy amplifiera jest zależny od skoku głośnika i wykorzystania procentowo wszystkich głośników jednocześnie? Gdzie leży granica jego wytrzymałości bo jest to dla mnie dziwne... Analizując sprawność zasilaczy komputerowych wynoszących maksymalnie 90-kilka % już wgl niczego nie rozumiem. Czy klasa H+ (którą pewnie Technics wymyślił sam sobie) to jakaś hybryda ze zwielokrotnieniem poboru mocy? Chciałbym jednocześnie ze swoich obserwacji zaznaczyć, że cały zestaw gra teraz sporo głośniej (o jakieś 60-70%) ale co dziwne: głośniki superniskotonowe jak i te w subwooferach nie mają już takiego skoku i mam wrażenie jakoby sobie odpoczywały a bas jest jednocześnie sporo mocniejszy...

    Moje kolejne pytanie dotyczy drugiej pary kolumn które obydwie wyglądają tak (chodzi o środkowy głośnik):

    Technics SC-EH760 po "modyfikacjach" - kilka pytań...

    Czy jest jakaś sprawdzona metoda aby to wyciągnąć? Raczej nie wpływa to pewnie na jakość dźwięku ale mimo tego, że jest to pod maskownicą i tego nie widzę to mnie to trochę irytuje. Odkurzacz nie działa, bo materiał z którego jest to wykonane to jakieś nałożone na siebie mikrowłókna, które pewnie przepuszczają powietrze. Głośnik oprócz tego, że jest przykręcony to jeszcze trzyma go na obrzeżach klej. Szpilka/igła i od zewnątrz? Czy rozklejenie i wypchnięcie od wewnątrz?

    Mam nadzieję, że post choć długi i zawiły to jest w miarę zrozumiały. Pozdrawiam i czekam na sensowne odpowiedzi, które mam nadzieję, że zrozumiem...
  • Poziom 40  
    To jeszcze napisz jak są połączone te kolumny (szeregowo/równolegle/szeregowo-równolegle i jakie mają impedancje:

    4x 240W RMS
    2x 120W RMS
    4x 60W RMS
    1x 120W RMS

    Wrażenie zwiększenia mocy, może być spowodowane zastosowaniem kolumn o większej efektywności.

    Klasa H, to zwykły wzmacniacz klasy AB, który w szczytach wysterowania podłącza sobie dodatkowe zasilanie, co daje zwiększenie chwilowej mocy.
  • Poziom 43  
    Z tego co zdołałem zrozumieć (popraw jeśli się mylę) podłączyłeś po prostu drugi zestaw kolumn do tych, które były w zestawie. Oporność zmalała dla każdego kanału dwukrotnie (jak to w połączeniu równoległym), więc wzmacniacz zmuszony został do wyciśnięcia z siebie większego prądu. I teraz; wzmacniacz nominalnie z jakim obciążeniem może pracować? Znajdziesz w instrukcji lub na tylnej ściance obok gniazd głośnikowych. Jeśłi o połowę mniejsza oporność jest przez producenta sprzętu dozwolona, to OK, ale jeśłi nie - jeśłi wieża z założenia miała pracować TYLKO z oryginalnym zestawem kolumn - to takie podłączenie może (w wypadku chęci grania na max ) się poważnie uszkodzić. Dlaczego? Ponieważ zarówno zasilacz, jak i same wzmacniacze mocy NIE BYŁY przystosowane do oddawania dwukrotnie większej mocy.
    Moc pobierana przez wzmacniacz więc może wzrosnąć, ale nie dwukrotnie; zasilacz (transformator konkretnie) ma moc jaką ma, i w wypadku gdy zostanie bardziej obciążony niż może (niż może pracować stałe z taką mocą) jego napięcie po stronie wtórnej zmaleje (większy prąd = większe obciążenie, a większe obciążenie to zmniejszenie napięcia) - w efekcie moc wyjściowa wzrośnie (dopóki nie przekroczy nominalnej to ok.) przy cichym graniu (czyli przy niewielkim "odkręceniu" pokrętła VOLUME ), ale próba zwiększenia mocy (pokrętło VOLUME "odkręcone" zdecydowanie bardziej) spowoduje najpierw zwiększenie zniekształceń, a potem... lepiej nie "odkręcać" bo się wzmacniacz spali.Moc kolumn więc nie ma tu nic do rzeczy, a obciążenie - czyli OPORNOŚĆ wypadkowa podłączona do wzmacniaczy.Zestaw (podwójny) będzie pracował głośniej, nie ma w tym nic dziwnego, ale pracować tak będzie do czasu.

    TBA_VR6 napisał:
    Czy jest jakaś sprawdzona metoda aby to wyciągnąć?
    Jest - odkurzacz. Przykładasz rurę ssącą i powinno się "odpuknąć" jak było. Co prawda istnieje ryzyko wyrwania kopułki, ale robiłem tak już wielokrotnie (dzieci...) i jeszcze mi się nie udało. Nie polecam igieł i w ogóle żadnych tego typu metod, bo istnieje znacznie większe ryzyko, że zamiast poprawić - porwiesz kopułkę, a na pewno ją pokaleczysz.; a to już wymaga wymiany kopułki.
    Gdybyś jednak coś zepsuł, czy wyciągnięta kopułka nadal by miała tendencję do zapadania się - pozostaje tylko jej wymiana na nową o takiej samej średnicy i kształcie (można dostać - np. w STX). Odkleić można Acetonem (rozmiękczy klej), a nową wkleić Butaprenem (PATEX - żaden "szewski", "super mocny" itp wynalazki) - smarujesz niezbyt cienką warstwą obrzeże kopułki i wklejasz tak jak była. Dobrze jest na czas wyschnięcia kleju lekko docisnąć (położyć kolumnę głośnikiem do góry i położyć na kopułce jakiś nieco cięższy krążek - żeby nie naciskać na wierzchołek kopułki bo znów się zapadnie). Klej powinien całkowicie zakleić/wypełnić szczelinę pomiędzy membraną a kopułką.

    Dodano po 1 [minuty]:

    HD-VIDEO napisał:
    Klasa H, to zwykły wzmacniacz klasy AB, który w szczytach wysterowania podłącza sobie dodatkowe zasilanie, co daje zwiększenie chwilowej mocy.
    Żeby nie być źle zrozumiałym - nie chodzi tu o zwiększenie mocy wyjściowej wzmacniacza, ale o ograniczenie strat cieplnych na nim.
  • Poziom 4  
    Witam,

    Zanim wyjaśnię jak to podłączyłem to miną wieki. Zrobiłem szybki "super fajny'' rysunek w Paincie. Mam nadzieję, że jest w miarę czytelny...

    Technics SC-EH760 po "modyfikacjach" - kilka pytań...

    Zaznaczam, że każda z kolumn głównych jest identyczna/taka sama i to samo tyczy się subwooferów i kolumn surround...
  • Poziom 43  
    Czyli połączenie równoległe, a co gorsza - w wypadku kanału basów aż trzech kolumn na jeden kanał równolegle! To aż się prosi o uszkodzenie wzmacniacza!Proponuję jednak zrezygnować z takich "eksperymentów" i tym podobnych "modyfikacji" - uwroć do fabrycznej konfiguracji i ciesz się przez kolejne lata sprawnym sprzętem.

    Dodano po 5 [minuty]:

    HD-VIDEO napisał:
    Bardzo ciekawe stwierdzenie
    Nie ja to wymyśliłem. Zerknij do jakiegoś DS z układem w którym jest aplikacja pracy w klasie H, a może zrozumiesz.
  • Poziom 40  
    Strata stratą, ale pisałem a ty też nie rozumiesz "daje zwiększenie chwilowej mocy.", chwilowej.
  • Poziom 43  
    Ja rozumiem. Napisałem to co napisałem w obawie czy Autor nie zrozumie tego opacznie.
  • Poziom 4  
    Dzięki Panowie,

    Doskonale zdaję sobie sprawę, że takie podłączenie nie jest czymś co "oszczędzi" wzmacniacz na stare lata. W większości przypadków jednak wieża działa na poborze mocy w przedziale 40-100W więc nie sądzę aby zjarała się z dnia na dzień tym bardziej, że w obecnej konfiguracji działa już około roku. A nawet jak się zjara to trudno - będzie pretekst do kupna czegoś innego :) Co do specyfikacji wzmacniacza to jest ona dość uboga:

    Technics SC-EH760 po "modyfikacjach" - kilka pytań...

    Jest jeszcze w instrukcji wzmianka o sekcji przedwzmacniacza ale znajdują się tam mało istotne informacje (np napięcie na wyjściach AUX, VCR itp)
  • Poziom 43  
    TBA_VR6 napisał:
    Co do specyfikacji wzmacniacza to jest ona dość uboga:

    Ale jest informacja o dopuszczalnej oporności kolumn - przykładowo dla kanałów głównych jest to 6 omów - Ty podłączyłeś równolegle dwie kolumny 6 omowe i dodatkowo jeszcze jedną ("subwofer") kolumnę 8 omową. Policz sobie jaka jest oporność wypadkowa takiego zestawu...Gra od roku... "Dopóty dzban wodę nosi dopóki mu się ucho nie urwie".
    Lepiej zacznij się rozglądać już teraz za nowym sprzętem, który zadowoli Twoje wymagania bez ryzyka pożaru.
  • Poziom 43  
    Nominalna impedancja obciążenia, jednego kanału sekcji niskotonowej wzmacniacza, wynosi 8 om, więc podłączając do niej równolegle, trzy głośniki niskotonowe o impedancji 8 om, została obciążona impedancją ok 2,7 om!
    Aż dziw, że do tej pory się jeszcze końcówki mocy nie sfajczyły, albo gratulacje dla konstruktora, za tak wytrzymałe (obciążeniowo) wzmacniacze, lub ich zabezpieczenia. :-)
    Z drugiej strony, sporo też zależy od rezystancji zastosowanych głośników.

    Jedno jest pewne, że w zasadzie nikt na forum nie pochwali, takiego traktowania wzmacniaczy. Chyba że w celach naukowych. :D

    Pozdrawiam.
  • Poziom 4  
    DjMapet napisał:
    Jedno jest pewne, że w zasadzie nikt na forum nie pochwali, takiego traktowania wzmacniaczy. Chyba że w celach naukowych.


    To przyjmijmy, że moje modyfikacje są tylko i wyłącznie w celach naukowych :D W celach naukowych znalazłem coś takiego (pewnie schemat płytki) nic mi nie mówiącego:

    Technics SC-EH760 po "modyfikacjach" - kilka pytań...


    Wiem, że jestem debilem z fizyki i tylko zawracam Wam gitarę ale rozumiem, że skoro połączenie równoległe obniża a w zasadzie dzieli impedancję to analogicznie połączenie szeregowe je mnoży tak?

    Teoretycznie mamy teraz przed sobą mój wzmacniacz i wspomniane wcześniej u mnie 6 głośników niskotonowych po 8Ω które są podłączone pod dwa kanały mające na wyjściu po 8Ω czyli do każdego głośnika idzie impedancja ~2,67Ω.

    Jeśli połączę je natomiast w ten sposób biorąc pod uwagę już jeden kanał i 3 ustawione obok siebie głośniki:
    + na wyjściu wzmacniacza do + na wejściu pierwszego głośnika
    - na wyjściu wzmacniacza do - na wejściu ostatniego głośnika
    I teraz co z resztą? Minus z minusem i plus do plusa między głośnikami? Czy minus z plusem x2?

    Dążę do tego i próbuję wydedukować czym jest połączenie szeregowe i szeregowo-równoległe i czy jest jakaś szansa na prawidłowe połączenie tego wszystkiego co mam z moim wzmacniaczem. Tak aby dzielił wszystko po równo zachowując przy tym obciążenie jak dla fabrycznego zestawu czyli np. nie dwie kolumny po 100% tylko cztery grające na 50%. Pewnie zaraz usłyszę, że na impedancję wpływa znacząco jeszcze długość kabli i ich przekrój to już wgl się załamię. Boże... Ludzie w kosmos latają a ja nie potrafię tego ogarnąć... :lol:
  • Poziom 43  
    TBA_VR6 napisał:
    znalazłem coś takiego
    bSchemat blokowy t się nazywa. Uproszczona wersja schematu ideowego mająca na celu łatwiejsze lokalizowanie usterki i samą budowę sprzętu.
    TBA_VR6 napisał:
    Wiem, że jestem debilem z fizyki
    Skoro już to mamy uzgodnione ( ;) ) czas na wyciągnięcie nauki z postów Kolegów wyjaśniających ryzyko, jakie grozi Twojemu sprzętowi.
    TBA_VR6 napisał:
    skoro połączenie równoległe obniża a w zasadzie dzieli impedancję to analogicznie połączenie szeregowe je mnoży tak?
    Kolego miły... Podstawy fizyki z zakresu szkoły podstawowej. Nie pamiętasz? Przypomnij sobie - w sieci jest wiele materiałów na ten temat. W każdym razie w połączeniu równoległym kilku rezystorów (głośników) o takiej samej oporności każdy oporność wypadkowa wyniesie tyle ile wartość jednego rezystora podzielonego przez ilość rezystorów. W szeregowym oporności DODAJĄ SIĘ (nie mnożą!) - czyli mając trzy rezystory 8 omów w szeregu ich oporność wypadkowa wyniesie 8+8+8=24 omy. Teoretycznie można dzielić i mnożyć; ale tylko i wyłącznie w wypadku takich samych wartości rezystancji.
    TBA_VR6 napisał:
    Jeśli połączę je natomiast w ten sposób biorąc pod uwagę już jeden kanał i 3 ustawione obok siebie głośniki:
    + na wyjściu wzmacniacza do + na wejściu pierwszego głośnika
    - na wyjściu wzmacniacza do - na wejściu ostatniego głośnika
    I teraz co z resztą? Minus z minusem i plus do plusa między głośnikami? Czy minus z plusem x2?
    Albo moja wyobraźnia nie sięga tak wysoko jak Twoja, albo coś strasznie zagmatwałeś. W elektronice posługujemy się w takim wypadku schematami - jeden rysunek więcej powie niż tysiąc słów. Narysuj (oby w zgodzie ze sztuką) co chciałeś powiedzieć - może zrozumiem.
    TBA_VR6 napisał:
    próbuję wydedukować czym jest połączenie szeregowe i szeregowo-równoległe
    Nie dedukuj, a poszukaj. Naprawdę wystarczy chwila na wklepanie w szukajkę odpowiedniego hasła i odczytanie tego co wyjdzie. Jak będziesz próbował nagiąć fizykę czy elektrotechnikę do swojego obecnego poziomu to do niczego nie dojdziesz (niczego dobrego). Przypominam że nawet w dziale dla Początkujących wymagane jest posiadanie podstaw tego za co się bierzesz , umiejętność logicznego myślenia, oraz posługiwania się wyszukiwarką.
    TBA_VR6 napisał:
    Boże... Ludzie w kosmos latają a ja nie potrafię tego ogarnąć... :lol:
    No... latają. Tylko nie są to ludzie z łapanki, ale fachowcy w swojej dziedzinie.
  • Poziom 4  
    Witam po ponad roku...

    Pragnę napisać, że sprzęt został przetestowany na "wszystkie możliwe sposoby" przez ten czas i w dalszym ciągu działa bez awarii. Tak jak wszystko podłączyłem od samego początku czyli równolegle - tak zostało i ku mojemu zdziwieniu nic się nie zjarało. Pierwotny cel został osiągnięty a eksperyment w "celach naukowych" należy uznać za udany. Jestem zadziwiony idiotoodpornością tej wieży na wszelkie złe działania i chciałbym wiedzieć jaki margines mieli Japończycy podczas projektowania tego sprzętu. Niemniej jednak dzięki wszystkim za opinie i porady. ..
  • Poziom 43  
    Wzmacniacz się nie grzeje? Zwłaszcza jak dasz mu w palnik? :-)
    Każdy wzmacniacz ma mniejszy, lub większy zapas/tolerancję obciążenia. Widać, ten (głównie sekcji LOW) ma dość duży, jeśli nawet nie uruchamia się jakiekolwiek zabezpieczenie. Myślę, że przy życiu trzyma go, dobrze zaprojektowany i efektywny limiter sygnału.
    Poza tym, sprzęt jest z przed ponad 20-stu lat i tani nie był a wtedy jeszcze tak nie oszczędzano na czym popadło, tak jak obecnie.
    Ale nie oznacza to, że wzmacniacz przy dłuższym mocniejszym wysterowaniu, kiedyś nie wyzionie ducha. Choć wcześniej powinno zadziałać jakieś zabezpieczenie.
    Kolega @398216 Usunięty jest fachowcem od wzmacniaczy, więc zapewne dogłębniej potrafi odpowiedzieć:
    TBA_VR6 napisał:
    jaki margines mieli Japończycy podczas projektowania tego sprzętu.


    Osobiście, staram się nie obciążać wzmacniaczy impedancją niższą od zalecanej przez producenta, choć nieraz zaistniała taka konieczność. Tyle, że w takim przypadku, nie wyciskam z niego siódmych potów.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 4  
    Nie zauważyłem aby wzmacniacz grzał się inaczej niż zazwyczaj. Z resztą i tak jest to chłodzenie pasywne i to dość spore a w dodatku jeszcze obudowane kawałem plastiku więc na pewno "jakiś bezpieczny zapas" odprowadzania ciepła fabrycznie był przewidziany.

    Poza tym prawda jest taka, że wieża w 90% swojego czasu działania oscyluje w przedziale poboru prądu między 40 a 80W (wg watomierza oczywiście). Pozostałe 19% to 80 do 120W a ta jedna setna procenta to co najwyżej 2-3 sytuacje w roku - czytaj Sylwester, urodziny itp itd więc nie ma za bardzo jak się grzać. Moim celem nie było zajeżdżanie amplitunera tylko wypełnienie pokoju dźwiękiem "przestrzennym" gdyż bardzo go lubię żeby nie powiedzieć, że uwielbiam. Udało mi się stworzyć swoistą kwadrofonię z efektem surround i jestem z tego rezultatu mega zadowolony i usatysfakcjonowany w 110%... 🙃🙃🙃
  • Poziom 43  
    Tyle, że stereo to wzmacniacz i tylko dwie kolumny.

    Chyba że się ogląda filmy.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 4  
    No ja niestety lub stety bardzooooo często oglądam filmy 🙂

    Również pozdrawiam 🙂