Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Koszt utrzymania instalacji PV

30 Cze 2018 21:28 804 11
  • Poziom 4  
    Witam,

    Czy orientuje się ktoś jaki jest rzeczywisty koszt utrzymania instalacji PV 3-5 kWp zamontowanej na dachu ? Jak często w praktyce trzeba myć taką instalację ?
  • Poziom 32  
    Jeśli dobrze zrobiona i nie trzeba np. malować konstrukcji to jest bezobsługowa.
    Raz na rok myję. W tym roku jeszcze ani razu. Można odśnieżać ale też nie ma konieczności. Panele zamontowane pod kątem myją się same. Gorzej z płaskimi, bo wtedy brud zalega.
  • Poziom 21  
    Ja od 3 lat nie myłem, nawet nie mam za bardzo jak umyć bo za dużo paneli i za wysoko...
    Panele myją się same tak naprawde...
    Jeśli nie musisz myć dachu to i paneli nie będziesz musiał....
  • Poziom 4  
    Jan_Werbinski napisał:
    Jeśli dobrze zrobiona i nie trzeba np. malować konstrukcji to jest bezobsługowa.
    Raz na rok myję. W tym roku jeszcze ani razu. Można odśnieżać ale też nie ma konieczności. Panele zamontowane pod kątem myją się same. Gorzej z płaskimi, bo wtedy brud zalega.


    Pod jakim kątem ma Pan zamontowany generator PV ? Czy zauważalne jest po roku nagromadzenie się brudu na szybie lub w okolicach dolnej ramy ? Czy sprawdzał Pan jaki jest wzrost wydajności po umyciu ?


    Leon444 napisał:
    Ja od 3 lat nie myłem, nawet nie mam za bardzo jak umyć bo za dużo paneli i za wysoko...
    Panele myją się same tak naprawde...
    Jeśli nie musisz myć dachu to i paneli nie będziesz musiał....


    Pytam gdyż większość "fachowej" literatury zaleca tą czynność wykonywać 1-2 razy w roku. Czy sprawdzał Pan jak wyglądają Panele z bliska po tym czasie, czy nie zalega na nich brud ?
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    TobiaszC napisał:
    Pytam gdyż większość "fachowej" literatury zaleca tą czynność wykonywać 1-2 razy w roku. Czy sprawdzał Pan jak wyglądają Panele z bliska po tym czasie, czy nie zalega na nich brud ?

    Pierwsze słyszę, zawsze była mowa o tym że zakładasz panele na dach i zapominasz o nich...
    Wiesz jak masz dwa panele 4 lub co najwyżej 8sztuk to sobie możesz myć co miesiąc, jak ja mam prawie 50 sztuk i to w najwyższych punkach domu to zapomnij...

    Dla porównania, masz wyłaz dachowy w domu? Taki do wychodzenia na dach ze strychu z szybą? Zobacz sobie czy jest brudny, bo praktycznie nie jest, oczywiście nie jest to wypucowane lustro w łazience ale obiektywnie jest czysty i raczej go nie myjesz.
    Zima i śnieg robi swoje schodzą w tedy większe zabrudzenia, później na wiosnę panele oblepione są pyłkiem ale wystarczy większy mocny deszcz i jest już ok.

    Sprawdzałem panele po trzech latach i tak do 5mm nad dolną ramą jest taki brudny osad (najbrudniejsza cześć panele) reszta wygląda ok i na pewno nie jest to warte mycia i rozstawiania rusztowań przynajmniej w moim przypadku.
  • Poziom 14  
    Moim zdaniem większym problemem od pyłków wiosną są ptasie odchody. Tego rodzaju zabrudzenia praktycznie odcinają dopływ światła na danej powierzchni panelu i nie są łatwo usuwane przez deszcz.
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    https://www.youtube.com/watch?v=y8rIXjOPZ8w
    https://www.youtube.com/watch?v=cvit2SFszMs
    https://www.youtube.com/watch?v=_eVG7YZOFZY

    Na takich farmach jest to beznadziejna robota. Jest słoneczko, ale jest i piach.
    W takich krajach arabskich musza myć zapewne, co tydzień. Albo po każdej burzy piaskowej:). Taka farmę musiałoby utrzymywać kilka ekip zmywaczy. Albo jeden robot myjący na każdy szereg. Wcale mnie nie dziwi, że nie inwestują w panele.
    W Niemczech są wyspecjalizowane firmy myjące panele. ( Mops i te sprawy):)

    Warto umyć ze dwa razy w roku i do wody dodać preparatu z serii " niewidzialna wycieraczka" Wtedy nie kleją się do paneli wszystkie " kupy " od robali oraz brud bardzo łatwo spływa po deszczu i nie przylega. Najgorzej jak twoja panele zaatakuje stado takich większych ptaszków z " rozwodnieniem „:) wtedy już nic nie pomoże trzeba umyć. Najlepsze są dzikie kaczki, są niczym bombowce.:). Najlepsze jest to ze zawsze wiedza gdzie trafiać. Ptaszki nie wybierają byle, jakich celów zwykle to jest twój samochód albo twoje panele.
  • Poziom 4  
    Leon444 napisał:

    Pierwsze słyszę, zawsze była mowa o tym że zakładasz panele na dach i zapominasz o nich...
    Wiesz jak masz dwa panele 4 lub co najwyżej 8sztuk to sobie możesz myć co miesiąc, jak ja mam prawie 50 sztuk i to w najwyższych punkach domu to zapomnij...


    Właśnie nie wiadomo dlaczego, nikt o tym inwestora nie informuje :)
    https://www.youtube.com/watch?v=ZvAiz7pCfAg
    Czy dach w Pana przypadku ma duży spad?
    jaskiniowiex napisał:

    Warto umyć ze dwa razy w roku i do wody dodać preparatu z serii " niewidzialna wycieraczka"


    Problem w tym, że jak będzie Pan to chciał zrobić "kimś" to może się to okazać mocno nieekonomiczne, a w przypadku dachów pochyłych większość inwestorów raczej nie będzie w stanie sobie tego sama zrobić :P
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    TobiaszC napisał:
    Jan_Werbinski napisał:
    Jeśli dobrze zrobiona i nie trzeba np. malować konstrukcji to jest bezobsługowa.
    Raz na rok myję. W tym roku jeszcze ani razu. Można odśnieżać ale też nie ma konieczności. Panele zamontowane pod kątem myją się same. Gorzej z płaskimi, bo wtedy brud zalega.


    Pod jakim kątem ma Pan zamontowany generator PV ? Czy zauważalne jest po roku nagromadzenie się brudu na szybie lub w okolicach dolnej ramy ? Czy sprawdzał Pan jaki jest wzrost wydajności po umyciu ?

    Niektóre są około 20-30°, a niektóre 3°.
    Te pierwsze się same myją a na drugich czasem zalega brud na krawędzi lub rogu.
    Najgorsze są ptaki, co z masztu antenowego srają na panele. Tutaj mycie się rzeczywiście przydaje.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Zabrudzenia obniżają sprawność. Nie mierzyłem tego myjąc np połowę paneli a drugą nie. Sprawdziłem za to co się dzieje z panelem zabrudzonym odchodami ptaków.
    Koszt utrzymania instalacji PV
    Na zdjęciu widać obraz rozkładu temperatury na panelu. Miejsce cieplejsze jest zabrudzone sporym "kleksem". Wzrost temperatury świadczy o tym, że parametry pracy danego ogniwa w łańcuchu nie są takie same jak sąsiednich. Na zdjęciu nie ma skali, ale wzrost był na poziomie kilku stopni (maks 2-3). Sprawność ogniw PV spada wraz ze wzrostem temperatury, stąd wniosek, że zabrudzony panel osiąga mniejszą moc niż czysty.

    Myślę, że warto umyć panele po burzy piaskowej, erupcji okolicznego wulkanu, bombardowaniu kaczek z rozwolnieniem, lub innej katastrofie ekologicznej w bezdeszczowym okresie roku.
    Moja instalacja ze względu na kąt nachylenia dachu (ok 20°), jest myta po sezonie grzewczym. Kocioł węglowy nie ma sprawności 100%. Nawet przy systemie palenia od góry, coś niedopalonego z komina wyleci i na dachu zostanie. Gdyby nie to, że dostęp do dachu jest łatwy i można po nim chodzić bez sprzętu alpinistycznego bez obawy o utratę zdrowia lub życia, prawdopodobnie zostawiłbym mycie naturze.

    Jeśli brudne panele pracowały by równie sprawnie jak czyste, to nikt nie płaciłby różnym firmom usługowym za ich czyszczenie.
    Pod linkiem porównanie pracy instalacji brudnej i umytej: Link

    Odpowiadając na pytanie o koszt. Zwykle zero.
    Jeśli natomiast masz manię czystości i panele w zasięgu swojego sprzętu myjącego, to kosztem jest Twój czas i ewentualne detergenty, mop lub szczotka na długiej tyczce. Przy panelach poza zasięgiem, płacisz komuś za usługę tyle na ile wyceni on pracę swoją i sprzętu typu podnośnik.
    Pozostaje pytanie gdzie jest granica opłacalności. Czy wynajęcie firmy do umycia powiedzmy (5kWp) 20 paneli ma sens. Wydaje mi się, że jeszcze nie. Przy dużych instalacjach, powiedzmy 50-100kWp, budowanych na trudno dostępnych dachach, efekt czyszczenia komercyjnego będzie zauważalny w produkcji rocznej. Wszystko zależy od skali.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Jest jeszcze kwestia ryzyka. Stringi mają u mnie napięcie 300-600V. Ewentualne przebicie może być bardzo niezdrowe dla myjącego. Dlatego lepiej myć nocą. Tylko że wtedy niewiele widać.