Witam, zakupiłem wzmacniacz audio 12-24V na układzie TPA3116 2*50W + 100W subwoofer taki jak na poniższym zdjęciu.
Głośniki które mam do podłączenia to:
2x średnio tonowe 4 Ohm, 8 Watt,
2x wysoko tonowe 8 Ohm, 10 Watt,
1x nisko tonowy 4 Ohm, 25 Watt.
Zasilanie to akumulatorki 18650
Dwa pakiety po 4*18650 = 14,8 V
lub
dwa pakiety po 3*18650 = 11,1 V
Tabelka dotycząca parametrów wzmacniacza
Teraz do rzeczy. Dziś podpiąłem rozładowany pakiet 6*18650 który miał 10V napięcia, pod tą płytkę. Do tego wpiąłem głośnik nisko tonowy i jeden średnio tonowy. Wszystko grało ładnie do czasu, aż się zorientowałem że głośnik średnio tonowy zaczął charczeć. Podpiąłem drugi taki sam i grał czysto, więc to nie wina słabego napięcia.
Pytanie jest, dlaczego głośnik się spalił, nadpalił, nie wiem, skoro dostał może z 10 Watt, a wcale jakoś głośno nie słuchałem muzyki. Na pewno miał jeszcze spory zapas mocy. Było to spokojne słuchanie muzyki i głośnik się delikatnie rozcharczał.
Kolejna kwestia, jak spiąć te głośniki pod ten wzmacniacz żeby się nie popaliło. Myślałem dać 14,8V i na jeden kanał średnio tonowy + wysoko tonowy czyli 8Ohm 10Watt + 4Ohm 8Watt, ale sam nie wiem czy moc się równo rozdzieli na oba głośniki. Wtedy by pasowało dodać jakiś opornik na nisko tonowy żeby nie dostał za dużej mocy. Dodam, że na stereo mi nie zależy więc można podpiąć wysoko tonowe pod jeden kanał, a średnio tonowe pod drugi.
Co o tym sądzicie i jak to rozegrać? Ogólnie rzecz biorąc chodzi i głośnik przenośny.
Głośniki które mam do podłączenia to:
2x średnio tonowe 4 Ohm, 8 Watt,
2x wysoko tonowe 8 Ohm, 10 Watt,
1x nisko tonowy 4 Ohm, 25 Watt.
Zasilanie to akumulatorki 18650
Dwa pakiety po 4*18650 = 14,8 V
lub
dwa pakiety po 3*18650 = 11,1 V
Tabelka dotycząca parametrów wzmacniacza
Teraz do rzeczy. Dziś podpiąłem rozładowany pakiet 6*18650 który miał 10V napięcia, pod tą płytkę. Do tego wpiąłem głośnik nisko tonowy i jeden średnio tonowy. Wszystko grało ładnie do czasu, aż się zorientowałem że głośnik średnio tonowy zaczął charczeć. Podpiąłem drugi taki sam i grał czysto, więc to nie wina słabego napięcia.
Pytanie jest, dlaczego głośnik się spalił, nadpalił, nie wiem, skoro dostał może z 10 Watt, a wcale jakoś głośno nie słuchałem muzyki. Na pewno miał jeszcze spory zapas mocy. Było to spokojne słuchanie muzyki i głośnik się delikatnie rozcharczał.
Kolejna kwestia, jak spiąć te głośniki pod ten wzmacniacz żeby się nie popaliło. Myślałem dać 14,8V i na jeden kanał średnio tonowy + wysoko tonowy czyli 8Ohm 10Watt + 4Ohm 8Watt, ale sam nie wiem czy moc się równo rozdzieli na oba głośniki. Wtedy by pasowało dodać jakiś opornik na nisko tonowy żeby nie dostał za dużej mocy. Dodam, że na stereo mi nie zależy więc można podpiąć wysoko tonowe pod jeden kanał, a średnio tonowe pod drugi.
Co o tym sądzicie i jak to rozegrać? Ogólnie rzecz biorąc chodzi i głośnik przenośny.
