Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Konica Minolta
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

Fimek 05 Lip 2018 02:15 3126 8
  • Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje
    Cześć,

    Wstęp
    -------

    Chciałem podzielić się z Wami swoimi uwagami na temat taniej drukarki 3D Renkforce RF100. Drukarkę tę kupiłem jako swoje pierwsze narzędzie do rozpoczęcia zabawy w druk 3D. Ten konkretny model kupiłem z kilku powodów:
    - niska cena (nowa co prawda kosztuje w conrad.de 299 Euro, ale drugiej ręki, niejednokrotnie nieużywana jest do znalezienia na portalach aukcyjnych za ~ 600 zł),
    - stalowa rama,
    - kompaktowe rozmiary,
    - kształt obudowy, który umożliwia zabudowę,
    - konstrukcja osi Z, która nie będzie wymagała częstej kalibracji stołu (ostatecznie okazało się to prawdą)
    - rozwiązania konstrukcyjne mechaniki przekonywały mnie dużo bardziej niż te z ANET A6/A8.

    Na zdjęciach wydała mi się solidna i całkiem estetyczna i taka jest też w praktyce.

    Pierwsze wydruki
    -------------------

    Podstawową wadą drukarki jest brak nawiewu na ekstruder. Efekt jest taki, że już osadzony na wydruku materiał długo stygnie i niemożliwe jest drukowanie np. duktów czy nawisów oraz że dysza deponując nowy materiał, jeździ po starym, rozmiękcza i tapla się w nim psując to, co już wydrukowała. Tworzenie dokładnych kształtów nie jest możliwe. Ponadto, co gorsze i niespodziewane dla mnie, drukarka okazała się mieć problem z geometrią. Zamiast okręgów drukowała elipsy. Diagnoza zajęła mi kilka dni. Opiszę to poniżej. Podsumowując - maszynka nie nadawała się do drukowania, ale nie zrażałem się, bo wiedziałem, że ma potencjał.

    Kalibracja
    -----------

    Tutaj problemy są dwa:
    1) zniekształcenie - zamiast okręgów, drukowała coś na kształt elipsy, albo oka, pod kątem 45 stopni względem osi XY.
    2) niemożność kalibracji stołu.


    Konstrukcję osi Y przedstawia poniższe zdjęcie.
    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    1) Silnik napędzający OŚ Y (najdalej w tle, na wysokości stolika) przekazuje ruch przez pasek na oś wspólną. Na jej prawej i lewej stronie umieszczone są rolki napędzające kolejne paski, które są przytwierdzone do boków karetki. Rolki obracają się współbieżnie napędzając paski, które z kolei przesuwają karetkę ciągnąc ją z obu stron. U mnie jedna z rolek na wałku zdawczym była lekko obrócona względem drugiej przez co karetka była przekoszona. Jedna strona karetki poruszała się płynnie natychmiast reagując na ruch rolki i posuw paska, a druga miała małą histerezę. Jedna strona poruszała się natychmiast w takt obrotów silnika, a druga z opóźnieniem wywołującym półmilimetrowe przesunięcie. Naprawa polegała na poluzowaniu jednej z rolek, dokręceniu jej i sprawdzeniu czy obie strony karetki reagują natychmiast na pokręcenie palcem osi silnika - i wykonanie kilku iteracji. To spowodowało wyeliminowanie błędu grubego czyli elips. Dodatkowo przekoszenie osi względem siebie powoduje oczywiście błędy geometrii - kąty są jednak dla mnie niemierzalne i w praktyce skorygowałem je drukując kostkę kalibracyjną i mierząc suwmiarką wymiary w każdej osi.





    2) Problem kalibracji stołu wynikał prawdopodobnie z udaru mechanicznego w transporcie (czego ślady widziałem na ramie). Kalibracja 3 punktowa, kiedy stolik podparty jest w trzech punktach po prostu nie może nie wyjść. Taka była zaimplementowana w pierwotnej wersji firmware. Jednakże kiedy firmware zmieniłem, to kalibracja zmieniła się w 4 punktową... i okazało się że nie mogę skalibrować stołu. 3 punkty oczywiście OK, ale 4 np. pół milimetra nad stołem. Stwierdziłem, że szyny od karetki są skoszone względem siebie - nie leżą na jednej płaszczyźnie. Tylko wówczas mógł pojawić się taki błąd geometrii, który powoduje że płaszczyzna XY to bardziej siodło. Najpierw próbowałem na siłę lekko naciągnąć ramę - jednak okazała się całkiem solidna i moje próby były bezskuteczne. Geometrię skorygowałem dopiero po zakupieniu i zamocowaniu przeźroczystych osłon - jedną z osłon bocznych skręciłem przy jednoczesnym odpowiednim naciąganiu ramy. W zasadzie ten problem nie istniał przy drukowaniu małych przedmiotów, ale czym większe, tym bardziej się uwidaczniał, szczególnie przy drukowaniu bez cokołu (czyli na ogół). Przy druku z cokołem ("raft") to on ma złą geometrię i nie chce przywierać do stołu, ale wydruk właściwy jest już w miarę OK. Dodam, że usunięcie tego problemu było dla mnie taką wisienką na torcie - po pierwsze nie był aż tak kłopotliwy, a po drugie w Waszej drukarce pewnie nie wystąpi, dopóki ktoś jej solidnie nie uderzy w bok. Podejrzewam, że obydwa powyższe problemy mogły mieć w moim egzemplarzu drukarki to samo źródło.

    Modyfikacje
    -------------

    1) Nawiew

    To jest Must have dla drukarki drukującej PLA. Najpierw zasięgnąłem informacji na stronie dystrybutora conrad.de... i rzecz dla mnie niezwykła, na ich witrynie są przedstawione użyteczne sposoby modyfikacji drukarki. Jest np. link do strony thingverse.com, gdzie można znaleźć dukt powietrzny z fajnym wygodnym mocowaniem dedykowany dla wiatraczka 4x4x1 cm. Jest to dobry punkt wyjścia, jeśli nie macie jak kupić wentylatora odśrodkowego, jednakże moim zdaniem nie ma co się bawić w półśrodki - lepiej od razu kupić właściwy wentylator. Chodzi o to, że zwyczajny wiatraczek słabo sobie radzi, jeśli coś blokuje mu przepływ powietrza. Nie działa on tak, że jak np. zasłonimy mu połowę wylotu, to jakby "próbuje" bardziej i przepompuje tyle samo powietrza, tylko z większą prędkością. Niestety przepompuje go wtedy z grubsza o połowę mniej. Czyli, mały wylot dyszy, ukierunkowujący strumień powietrza na wydruk znacząco blokuje jego przepływ. Odśrodkowe wentylatory zachowują się inaczej - znacznie lepiej radzą sobie z przyblokowaniem ich wylotu, np. przez dysze czy dukty powietrzne. Moja drukarka zawsze pracuje z nawiewem, dlatego zrezygnowałem z osobnego chłodzenia ekstrudera: ten sam wentylator zaciąga powietrze przez radiator ekstrudera i nawiewa na wydruk. W mojej drukarce z racji braku nawiewu grzałka ekstrudera jest nieizolowana termicznie. Jednak ponieważ nawiew okazał się efektywny, to walczy on niejako z grzałką powodując większy pobór mocy i wręcz niemożność osiągnięcia wyższych temperatur drukowania. Polecam zaizolować go termicznie: taśmą teflonową, albo dedykowaną matą, która wytrzyma te 250 stopni. Tutaj trzeba uwagi - nie wolno dobierać materiału izolacyjnego na chybił trafił, bo naprawdę można wywołać pożar.

    Wentylator, dyszę i izolację termiczną ekstrudera przedstawiają poniższe zdjęcia.
    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    2) Obrócenie silnika napędzającego oś Y

    Wyczytałem w Internecie, że ten model drukarki ma wadę w postaci niszczących się z czasem łożysk na końcach wałka zdawczego (o którym wspominałem wcześniej). Chodzi o to, że pasek przekazujący napęd z silnika na oś Y, jeżeli ma być napięty, to musi lekko ciągnąć i wyginać ten wałek w swoją stronę. Łożyska pracują wówczas nieoptymalnie - muszą przenosić siłę po kątem nieco innym niż 90 stopni względem osi obrotu, który byłby dla łożysk kulkowych optymalny. Wymyśliłem, że mogę ten silnik obrócić o 180 stopni, zmienić kierunek jego obrotu, przesunąć rolkę napędzaną przez niego na wałku i w ten sposób wałek będzie naciągany bliżej łożyska. Przy tej samej sile naciągającej pasek, wygięcie będzie mniejsze, bo punkt podparcia (łożysko na końcu wałka) jest bliżej. Wykonałem nową kształtkę do zamocowania silnika z kątownika aluminiowego, poluzowałem rolką napędzaną i przesunąłem w pobliże końca wałka. Bez problemu można tę kształtkę wydrukować - PLA zniesie siły jakie tam działają. Z kolei zmienić kierunek obrotu silnika można na dwa sposoby: elegancko i brutalnie. Pierwsza metoda polega na modyfikacji kodu, przekompilowaniu go i wgraniu do drukarki. Druga, prostsza to np. wyjęcie wtyczki z silnika, podpiłowanie jej tak, by można ją było włożyć po obróceniu o 180 stopni i zamontowaniu z powrotem w gnieździe silnika. Silnik obraca się wówczas w drugą stronę. Zastosowałem drugą metodę, bo wówczas nie wiedziałem jak przekompilować kod. Pierwotnie pasek przekazujący moment z silnika do wałka znajdował się po lewej stronie silnika, teraz jest po prawej. Silnik znajduje się teraz blisko podstawy stolika, ale z nim nie koliduje.
    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    3) Powiększenie obszaru roboczego

    To było największe wyzwanie: jak osiągnąć cel najmniejszym kosztem. Drukarka ma pole robocze 10x10x10 cm. Już szybki rzut oka na poruszającą się głowicę i stolik wystarczył, żeby stwierdzić że bez żadnych modyfikacji mechanicznych można osiągnąć co najmniej po dodatkowym centymetrze w każdym wymiarze. 10 cm^3 obszaru roboczego bardzo ogranicza działania, szczególnie, że po wstępnym wypluciu kilkunastu cm filamentu ("skirt") albo wybraniu opcji "brim" dla lepszej adhezji, obszar roboczy jeszcze mi się zmniejsza. Ostatecznie uzyskałem 11 cm w osi X, 13 cm w osi Y i 11 cm w osi Z. Modyfikacja mechaniczna polega na przesunięciu blatu stolika za pomocą dodatkowych elementów, co przedstawia zdjęcia poniżej:
    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    Metalowe elementy, których użyłem do przesunięcia blatu, pochodzą z lupy z podświetleniem z LIDLA, która i tak mi się do niczego nie przydała ze względu na fatalną soczewkę. Uważnie ustawiając kąty tych dodatkowych elementów, można skasować luz na mocowaniu blatu stolika. Jak ktoś ma tę drukarkę, to wie o czym mówię.

    Jeżeli chodzi o software - to modyfikacja jest bardzo prosta. Trzeba zainstalować środowisko Arduino, ściągnąć kod źródłowy Marlina przygotowany pod tę drukarkę (link jest na stronie conrad.de) i przejrzeć pliki konfiguracyjne. Kod jest bardzo bogato komentowany i wiadomo co do czego służy. Można np. zoptymalizować PIDa od kontroli temperatury ekstrudera, odwrócić kierunek ruchu silnika, zmienić punkty do pozycjonowania stołu itp. Istotną zmianą byłoby przerzucenie silnika od osi X na drugą stronę karetki (i oczywiście odpowiednie przemieszczenie krańcówki - ona blokuje ruch głowicy w lewą stronę). Silnik ten koliduje z ekstruderem ograniczając pole robocze w osi X o jakieś 3 cm. Wersja V2 drukarki RF100 ma ten problem już rozwiązany. Modyfikacja mojej drukarki wymaga demontażu karetki i wiercenia w niej otworu na rolkę. Nie jest to jakieś strasznie kłopotliwe, jednak sporą część drukarki trzeba zdemontować, wiercić w tej, solidnej, jak już wspomniałem, stali i od nowa wszystko kalibrować. Oczekiwane 14 cm w osi X to jednak spore udogodnienie i może kiedyś się na nie zdecyduję.

    4) Obudowa i filtr HEPA

    Drukarka podczas pracy emituje trochę hałasu, który postanowiłem wytłumić instalując obudowę. Znalazłem takową na portalu aukcyjnym w cenie około 100 zł. Obudowa wykonana jest bardzo precyzyjnie i posiada wszystkie niezbędne komponenty, jak śrubki i zawiasy, jednak, podobnie jak kilka innych rzeczy w tej drukarce, wykonana jest nieco ułomnie. W pierwszej kolejności musiałem zmodyfikować otwór na rurkę filamentu, ponieważ taka jaka była pierwotnie, uniemożliwiała zdjęcie pokrywy i np wymianę filamentu. Modyfikację przedstawia poniższe zdjęcie:

    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    Po drugie: wnętrze obudowy solidnie się nagrzewa, na oko do jakichś 50 stopni, co wpływa na jakość wydruków. Dlatego dodatkowy wentylator wydmuchujący powietrze z wnętrza okazał się niezbędny. Moja dziewczyna nie przepada za drukowaniem na drukarce w jej obecności, szczególnie kiedy przeczytała, że drukarka może być źródłem cząstek stałych. Wzięcie tego problemu na przeczekanie okazało się nieskuteczne, więc zacząłem szukać rozwiązań. Zakupiłem mały filtr HEPA do odkurzacza (10 zł), wydrukowałem mocowanie, do którego filtr wchodzi na wcisk i we wnętrzu zamontowałem wentylator. Całe rozwiązanie to prawdopodobnie efekt placebo, ale przynajmniej mogę spokojnie drukować w PLA w jej obecności.
    Aha - po zamontowaniu obudowy drukarka wyraźnie się wyciszyła. Nie jest to 10 krotna różnica, jest powiedzmy 2 razy ciszej, ale moim zdaniem było warto.

    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    5) Aktualizacja firmware.

    O konieczności modyfikacji oprogramowania pisałem wyżej, ale warto podmienić software na nowszy nawet bez aspiracji do zmian w polu roboczym. Nowy Marlin znacznie szybciej drukuje fikuśne kształty, np. kółka. Różnica widoczna jest gołym okiem.


    Eksperymenty
    ----------------

    1) To czego zdecydowanie brakuje w drukarce to podgrzewany stolik. Fajnie się drukuje w PLA, gumie i PETG, ale to ABS zapewnia odporność termiczną wydruków i możliwość ich obróbki. Zrobiłem następujący eksperyment ze stolikiem:
    - zakupiłem za ~ 10 zł termostat na portalu aukcyjnym.
    - na laminacie z miedzią o odpowiedniej powierzchni wyciąłem nożem do tapet ścieżkę w postaci "kiełbasy". Rezystancja ścieżki to ~ 2 Ohm. W sam raz!
    - zainstalowałem termistor na środku stołu (w zestawie z termostatem)
    - zaizolowałem spód termicznie
    - załączyłem zasilanie....

    Zaczęło działać. Stół osiągnął 100 stopni, termostat stabilizował - ogólnie OK. Jednak na razie temat zarzuciłem, bo trzeba by się zastanowić nad mechaniką do stolika umożliwiającą łatwy demontaż stołu i grzałki. Ponadto wzór ścieżek jest nie bez znaczenia, jeżeli chcemy mieć równomierną dystrybucję ciepła. Stolików o wielkości adekwatnej do obszaru drukowania niestety na rynku brak. Dodam, że chociaż na płycie głównej drukarki brakuje MOSFETa sterującego stolikiem, to jest tam na niego miejsce. Przekompilowanie oprogramowania to oczywiście nie problem. Zatem, jeżeli ktoś chce się pobawić w modyfikacje, to może się udać nawet bez dodatkowych inwestycji w termostat - obsługa byłaby z menu drukarki. Trzeba tylko pamiętać o zwiększeniu wydajności prądowej zasilacza.

    Uwagi
    -------
    Drukarka nie posiada łożysk liniowych, za to po prowadnicach poruszają się tulejki. Nie są one ciasno spasowane i mają pewien luz, który trochę uwidacznia się przy szybszych wydrukach i pewnie będzie narastał z czasem. W praktyce jest jednak nieźle i jak do tej pory nie widzę śladów zużycia. W razie czego pewnie da się wydrukować mocowanie na łożyska w miejsce tych tulejek - ale na razie nie ma takiej potrzeby.

    Słowo końcowe
    -----------------
    Druk 3D to dla mnie jak do tej pory świetna przygoda. Wszystkie (prościutkie) przedstawione tutaj rozwiązania mechaniczne, które wymagały druku 3D wyszły ostatecznie z mojej ręki. Projektowałem we FreeCadzie - a że nie jestem w tym biegły, to zeszło mi się pewnie nad tym z 10 razy tyle, ile robiłby ktoś bardziej doświadczony. No ale wiedza rzecz bezcenna.

    W tle zdjęć drukarki widać frezarkę Proxxon, którą przerobiłem na CNC z wykorzystaniem GRBL. Odkąd mam drukarkę, to CNC na moje potrzeby nie jest potrzebne. Dobrze zaprojektowane elementy, wydrukowane z odpowiednim wypełnieniem, praktycznie zawsze wytrzymują siły, które występują w moich projektach. Odkąd mam drukarkę, nie muszę rozglądać się za obudowami do urządzeń elektronicznych - zawsze można sobie stworzyć coś na miarę, fajnym kolorze, z uwzględnieniem wszystkich otworów i podpór. Gałki do potencjometrów to też nie problem :) Dodatkowo ten model drukarki ma napęd blisko ekstrudera, co pozwala na drukowanie z kłopotliwych materiałów np gumy: rozwiązuje to problem zaślepek, przycisków czy nawet uszczelek.

    Na koniec przedstawiam RF100 stojącą obok RF100XL, która jest jej większą siostrą. Zabudowa RF100XL powinna być również łatwa z racji podobnej mechaniki. RF100XL kupiłem przez pomyłkę, bo będąc ogólnie przekonanym do Renkforce, sądziłem, że ten model jest wyposażony w grzany stolik...niestety się myliłem. Przeróbka wydaje się jednak bezproblemowa, ponieważ zarówno hardware jak i software jest taki sam, jak w jej droższej wersji, która grzany stolik posiada.

    Porównanie rozmiarów:
    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    Podsumowując: jeżeli macie chęć niewielkim kosztem wejść w świat druku 3D, to możecie rozważyć tę drukarkę. Jest dość kompaktowa, rozwojowa i po modyfikacjach daje niezłą jakość wydruku. Zdjęcia macro wydruków wrzucę jutro.

    W załączeniu można znaleźć dukt do nawiewu, mocowanie filtra i modyfikowaną gałkę do impulsatora oraz źródła zmodyfikowanego przeze mnie softu.

    Zapraszam do polemiki i uwag.

    PS. Dołączam zdjęcia wydruków:
    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

    Zdjęcia nie są zbyt ładne, ale same wydruki nie różnią się moim zdaniem od takich wydruków z innych drukarek, które są oceniane jako dobre.

    Pozdrawiam,
    Fimek


    Fajne!
  • Konica Minolta
  • #2 05 Lip 2018 10:48
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Nie jestem pewien co do optymalnego wybrania miejsca umieszczenia wywiewu - jeśłi ciepłe powietrze (ogrzane przez grzałkę ) unosi się do góry, a Ty wyciągasz je dołem, to hamujesz jego naturalny przepływ. Poza tym na pewno jego część ucieka otworem na filament.
    Druga sprawa nawiew chłodzący wydruk - z tego co się orientuję wentylatory odśrodkowe dość silnie dmuchają - czy ten nawiew nie wpływa na wydruk przekaszając go z kierunkiem nawiewu?
    Poza tym bardzo fajny opis udoskonaleń.

  • #3 05 Lip 2018 19:51
    halif
    Poziom 26  

    Głównym problemem wszystkich wczesnych Renkforców (RF100/100v2 oraz XL) był marny, fabrycznie uszkodzony hotend. Dlatego drukarka ma problem z trzymaniem stabilnej temperatury, oraz właściwą ekstrakcją filamentu. Przede wszystkim należy wymienić blok grzewczy. Ja u siebie, w XL, która jest w sumie najbardziej dopracowana z tych trzech, wziąłem cały hotend z klona E3D v5 i podmieniłem z fabrycznym. Oczywiście rurka hotendy jest M6, a Chińczycy robiąc Renkforca wymyślili sobie M7, ale dowinąłem taśmę teflonową i śruba dociskowa daje radę. Mam dzięki temu dodatkową izolację strefy zimenj od strefy gorącej.
    Ekstruder nie jest najwyższych lotów i należy odmontować wiatrak który nie wiedzieć po co chłodzi radełko do podawania filamentu.

    Dodatkowo w sofcie należy zmienić tabelę termistorów na standardowy, najpopularniejszy 100k Epcosa. Ogólnie to wymiana firmware'u to jest taki must-have. Fabrycznie jest stary Marlin w wersji 1.0.1, obecne mają już parę fajnych bajerów i lepsze zabezpieczenia termiczne.

    Ja miałem to szczęście, że trafił mi się egzemplarz z dobrymi łożyskami, więc nie miałem problemu z drganiem stołu. Dodatkowo zakupiłem wtyczkę mikrofonową i matę silikonową grzejną i za 22$ mam stół grzejny. Głównym problemem (i głównym kosztem) instalacji stołu grzejnego - o czym nie pisałeś - jest konieczność zakupu nowego zasilacza. Oryginalny ma chyba 6A i to za mało na obsługę średniej mocy płyty/maty grzejnej. Pojawiają się problemy z płynnością pracy silników (ewidentnie to problemy z mocą zasilacza) oraz w dłuższej perspektywie czasu spektakularny zgon zasilacza. Nowy zasilacz, minimum 15A daje pięknie radę i stół rozgrzewa się do 60st C w.... 3-4 minuty. Coś pięknego!

    Kolejnym krokiem będzie - tak jak u Ciebie - zamontowanie drzwiczek i obudowy od góry (nawet otwory są już gotowe) i na sam koniec obudowa do filamentu na tylniej ścianie, aby nie zbierał kurzu.

    Mam też już zakupiony MKS Gen 1.4 z zamontowanymi stepstickami TCM2100 aby uciszyć silniki i wtedy ta drukarka - wreszcie - będzie kulać tak, jak powinna od początku....

    P.S. Acha, pytałem Conrada, stół grzejny do XL miał się pojawić w drugim-trzecim kwartale br. Ale znając politykę ceną Conrada to pewnie za kit ze stołem i zasilaczem zapłacimy 500zł jak nie lepiej...

  • Konica Minolta
  • #4 05 Lip 2018 21:30
    Fimek
    Poziom 12  

    Cześć!

    Dzięki za odpowiedzi. Nie wiedziałem, że z hotendem są takie problemy, to bardzo cenna uwaga. Ja w swojej RF100 musiałem wymienić jak na razie termistor, bo stary tracił kontakt i przerywał. Po wstawieniu drugiego, wydłużyłem z 10 sekund do 20, czas po jakim drukarka zgłasza błąd grzania hotendu. Teraz po wymianie termistora jest OK, wcześniej przed przekompilowaniem softu, czasem zdarzał się komunikat "thermal runaway" czy jakoś tak.

    Co do zasilacza w RF100XL - tutaj strategia producenta jest dla mnie trochę dziwna - drukarka pędzona jest mianowicie zasilaczem zewnętrznym. Ja wiem, że można mieć przez łatwo różnicować cenę - bo w mojej był zasilacz 60 W, a w XL jest 200 W, no ale zasilacze do zabudowy są tanie... RF100 jest zasilacz wewnętrzny. Przeróbki RF100XL zacząłem od zakupu zasilacza do zabudowy, 12 V / 200 W, wycięciu dremelem otworu w obudowie na gniazdo 230 V AC, i wstawieniu zasilacza i wentylatora. Miejsca w podstawie jest pod dostatkiem :) Wymyśliłem już jak wstawić stolik grzany, żeby się go dało łatwo wyjmować bez klipsów.

    Kolego halif, ciekawi nie jedna rzecz: jak mają się magnesy do mocowania stolika w obliczu bliskości maty grzejnej? Pytam, bo ostatnio wyczytałem na stronie sklepu z magnesami, że neodymowe mogą pracować do 80 'C inaczej będą tracić namagnesowanie. Nie żebym z tego powodu bał się zaryzykować, ale z ciekawości - trzymają tak samo?

    Kolego 398216 Usunięty: Masz rację, ale nie bardzo znalazłem miejsce na filtr gdzieś wyżej. Umieszczony na pokrywie wymagałby przewodu do zasilania wentylatora. A teraz jest całkiem OK. Wydruki wyglądają tak samo przy otwartej i zamkniętej obudowie. Wentylator dmucha dość konkretnie - oczywiście zmniejszenie wydajności to nie problem. Co do koszenia wydruku - nie ma takiego problemu, ale zastanawiałem się nad duktem dookólnym. Z szarego filamentu jestem trochę niezadowolony, ale wszystkie pozostałe, które mam, włącznie z PETG są OK.

    Dołączam zdjęcia wydruków stateczków testowych: Matowy szary filament, z którym ciężko się dogaduję (jest trochę wydmuchanych nitek), i zielony który jest bezproblemowy. Na burcie widać trochę artefaktów pochodzących od drukarki, bo na obu wydrukach są w tych samych miejscach, ale szary filament bardziej je uwidacznia - summa summarum - dla mnie jest OK. Grubość warstwy 0.2 mm, szybkość we wnętrzu modelu 60 mm, a na zewnątrz 40mm.

    Drukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacjeDrukarka 3D Renkforce RF100 modyfikacje

  • #5 05 Lip 2018 22:14
    halif
    Poziom 26  

    Budując płytę grzejną kupiłem matę 200x200mm, pasuje idealnie między magnesy i przykleiłem ją do szyby hartowanej 260x240 (która koniec końców okazała się lekko krzywa :/) i do całości podkleiłem magnesy neodymowe. Jak na razie to się sprawdza. Nie mam potrzeby grzać więcej niż ok.60 st. C, chociaż jak skończę obudowę i wezmę się wreszcie za nylon to zobaczymy... Natomiast w razie gdyby były problemy z magnesami to najprostszym rozwiązaniem jest wydrukować adaptery, aby się nie przesuwały:
    https://www.thingiverse.com/thing:2985158

    Teraz nawet gdyby indukcja magnetyczna mocowań się zmniejszyła to całość i tak powinno działać. Ale swoją drogą to na razie nie widzę potrzeby grzania ponad 80st C.

  • #6 07 Lip 2018 12:27
    mrrudzin
    Poziom 39  

    Co do stateczków i różnych wydruków.
    Moje doświadczenie z różnymi filamentami jest takie, że dla każdego filamentu trzeba dograć ilość materiału przechodzącego przez ekstruder. U mnie jest to parametr flow. Generalnie staram się opisywać każdą szpulkę.
    Jeśli chodzi o pozostające nitki - spróbuj zwiększyć retrakcję.

  • #7 07 Lip 2018 13:24
    Fimek
    Poziom 12  

    Cześć,

    Co do filamentów - masz dobry pomysł z ich opisaniem :) Ponoć dobrze skalibrowana drukarka (zakładam, że każda kupna taka jest) przy odpowiedniej temperaturze i filamencie o właściwej średnicy ma się poprawnie sprawować jeżeli "flow" jest ustawione na 100 %. Zwiększać "flow" trzeba, jeśli filament nie trzyma średnicy - parametrem flow nadrabia się braki w przepływie. Ale nie wiem - empirycznie: szary filament wymagał 220 'C i co najmniej 104 % flow, wówczas dało się drukować, ale i tak go nie lubię :)

    Jeszcze dwie uwagi co do drukarki: termistor ma standardową rezystancję 100 k, ale to chyba nie jest standardowy EPCOS. Dlatego po wymianie dobrze jest jakimś sposobem sprawdzić temperaturę extrudera, albo od razu przekompilować soft zmieniając na właściwy dla termistora (o czymś podobnym wspomniał halif a'propos modyfikacji RF100XL).

    Druga uwaga, taki patent: ostatnio zainstalowałem program PICKET z Google play, który umożliwia zdalny monitoring. Trzeba wygrzebać z szuflady starego smartfona (może być nawet Android 2.3), zainstalować na nim, jak i na swoim normalnym telefonie, Picketa i oto mamy zdalny podgląd co się dzieje z wydrukiem. Działa to przez Internet, nie trzeba być w zasięgu tej samej sieci lokalnej. Wiecie - wydruki trwają i po kilka godzin, zatem wygodnie jest drukować, kiedy się jest w pracy poza mieszkaniem - wówczas można utrzymać spokój ducha poprzez podgląd, czy właśnie nam drukarka nie płonie. Jakość obrazu w wersji darmowej nie robi szału (480x800) ale można trasmitować głos i palcem wskazać (na telefonie, który mamy przy sobie) punkt ustawienia ostrości. Czy to działa stabilnie - jeszcze nie wiem.

    Może ktoś ma jakieś lepsze propozycje?

    Aha - w firmware jest jest opcja na zdublowanie czujników temperatury - extruder można dla bezpieczeństwa wyposażyć w dwa termistory (ale to tak na marginesie).

    Pozdrawiam,
    Fimek

  • #8 07 Lip 2018 19:12
    zackass1
    Poziom 15  

    Mam grzałkę trawioną na laminacie i spisuje się dobrze ale ciągnie 17A przy 12V także nie w kij dmuchał. Jak chcesz proste i eleganckie rozwiązanie to bierz samoprzylepną grzałkę silikonową na 230V do tego przekaźnik i jakiś mały tranzystor na płytkę do odpalania przekaźnika. Bez sensu dawać dodatkowy termostat skoro oryginalny sterownik sobie z tym poradzi bez problemu.
    Do chłodzenia druku raczej coś w tym stylu wydrukuj sobie https://www.thingiverse.com/thing:1179737 to nie będzie ci wychładzać dyszy.

  • #9 08 Lip 2018 15:39
    Bullseye
    Poziom 27  

    Fimek napisał:
    Może ktoś ma jakieś lepsze propozycje?

    OctoPi +VPN :) Mamy wtedy dużo większe możliwości.
    Co do zabezpieczenia wydruku, nie wiem czy twoja drukarka obsługuje wznawianie wydruku, to gdy czasami zabraknie prądu nam na kilka sekund, dobrze dać akumulator 12V 6Ah jako bufor - tak na zaś.
    Ja dodałem jeszcze 6 czujników temperatury, gdy któryś przekroczy wartość - drukarka się wyłącza do czasu naszej interwencji - na szeczescie na razie obyło się bez takowej :)