Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Multiplekser Lutowniczy do stacji Xytronic

mdziewie 05 Lip 2018 20:32 4296 11
  • Multiplekser Lutowniczy do stacji Xytronic


    Dzień dobry!
    Jak wiadomo, jednym z podstawowych problemów współczesnej cywilizacji jest to, że natychmiast po włączeniu i nagrzaniu lutownicy uświadamiamy sobie, że musimy zmienić grot. Aby oszczędzić czas, robimy to zazwyczaj na gorąco, kombinerkami, szczypcami albo wykorzystując zjawiska z zakresu I zasady dynamiki Newtona (efekt bezwładności). Operacja taka niesie znaczne ryzyko poparzeń, przypalenia stołu, podłogi lub ostatecznie zgubienia grota.
    Standardową metodą walki z opisanym zjawiskiem jest dokupowanie lutownic. Ja osobiście mam pięć.

    Tak oto dochodzimy do problematyki niniejszego posta - mam pięć lutownic (dwie zwykłe kolby - efekt grota, wiadomo, termopincetę, dmuchawkę i sysawkę) oraz tylko jedną stację lutowniczą (marki na Xy, LF8800, z dwoma wyjściami). Zmęczony ciągłym przekładaniem kabli, wyprodukowałem ostatnio urządzenie, które odważnie nazwałem Multiplekserem Lutowniczym. Dobra nazwa dla kilku przełączników.
    W zasadzie, największą wartością tego posta jest to, że znajduje się w nim rozpiska złącza lutownic na Xy.

    Ale po kolei - najpierw schemat:
    Multiplekser Lutowniczy do stacji Xytronic

    Przełącznik ma dwa wejścia (nazwijmy je lewym i prawym) oraz pięć wyjść (ponumerujmy je od 1 do 5, licząc od lewej). Wejście lewe przeznaczone jest do złącza "Soldering" stacji, a prawe do złącza "Desoldering". Różnica między tymi wejściami jest tylko taka, że zwarcie pinu nr 5 do masy po stronie "Desoldering" powoduje uruchomienie pompy do dmuchawki, zaś po stronie "Soldering" służy jedynie do wybudzenia stacji z letargu (czujnik ruchu). Przy okazji, w stacji LF8800 znajdują się w rzeczywistości dwie całkiem osobne stacje lutownicze (nawet transformatory sieciowe są osobne) z identycznymi sterownikami, które być może różnią się oprogramowaniem (ale nie jestem do końca pewien).
    Dwa pierwsze wyjścia współpracują z lewym wejściem (kolba i termopinceta). Dwa ostatnie - z prawym (sysawka i dmuchawka). Najciekawsze jest wyjście środkowe, które może współpracować z którymkolwiek z wejść i jest przeznaczone dla drugiej kolby.
    Większość przewodów może być na stałe podłączona do wszystkich lutownic. Przełączane są w zasadzie dwa - zasilanie grzałki (pin 3, 32V AC, do 3A) i pomiar temperatury (pin 2). Dodatkowo, wyjście 3 ma również przełączany drugi zacisk grzałki - a to po to, by nie zwierać mas grzałki w obu podsystemach. Ich zwarcie prowadzi bowiem do powstania dość paskudnej pętli masy, która wprowadza zakłócenia do masy sygnałowej.





    Teraz wykonanie:
    Multiplekser Lutowniczy do stacji Xytronic

    Obudowa jest wariacją na temat ceownika aluminiowego. Wyszło taniej, niż jakakolwiek gotowa skrzynka, którą mogłem przypasować. Montaż elektryczny to od liku przewodów. Nie wiem, jak to się stało, ale do zaizolowania tego zużyłem dobry metr termokurczki. Całość uzupełniona jest dwiema mosiężnymi rurkami do podłączenia instalacji pneumatycznej.

    A tak to wygląda po zmontowaniu:
    Multiplekser Lutowniczy do stacji Xytronic


    Całość przeznaczona jest do montażu pod krawędzią biurka, o tak:
    Multiplekser Lutowniczy do stacji Xytronic

    Obudowa jest trochę cofnięta w stosunku do krawędzi, co utrudnia przykręcanie złącz, ale dzięki temu nie wystają za bardzo.

    Koszty:
    Zdecydowanie za dużo, czyli w sumie ok. 100 zł.

    Z góry odpowiadam na kilka pytań:
    - Tak, środkowa lutownica ma czujnik ruchu na stałe podłączony do lewego wejścia. Jeśli jest używana z prawym i stacja "przyśnie", trzeba nacisnąć przycisk na dmuchawce. Lepsze to, niż przypadkowe włączanie dmuchawki przy ruchu lutownicy.
    - Opcja ze środkowym wyjściem pozwala używać dwóch lutownic jednocześnie, jak również lutownicy z dowolnym urządzeniem wylutowującym. Wszystko bez przekładania kabli.
    - Tak, w podobnej cenie można kupić stację bez lutownicy. Ale wtedy miałbym tylko 3 wyjścia, a nie 5.
    - Co będzie, jak dokupię szóstą lutownicę? Nowy post na Elektrodzie;)
    - Tak, na wybieraku Strowgera zapewne mógłbym zrobić urządzenie podłączające dowolną lutownicę do dowolnego kanału stacji i to w dodatku automatycznie. Niestety, nie było z czego zasilić wybieraka...


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 06 Lip 2018 18:20
    CMS
    Administator HydePark

    mdziewie napisał:
    Jak wiadomo, jednym z podstawowych problemów współczesnej cywilizacji jest to, że natychmiast po włączeniu i nagrzaniu lutownicy uświadamiamy sobie, że musimy zmienić grot. Aby oszczędzić czas, robimy to zazwyczaj na gorąco, kombinerkami, szczypcami albo wykorzystując zjawiska z zakresu I zasady dynamiki Newtona (efekt bezwładności). Operacja taka niesie znaczne ryzyko poparzeń, przypalenia stołu, podłogi lub ostatecznie zgubienia grota.
    Standardową metodą walki z opisanym zjawiskiem jest dokupowanie lutownic. Ja osobiście mam pięć.


    Coś w tym jest :D.
    Przyznam, że co prawda nieczęsto, ale jednak mi się to zdarza. Z tym, że rozgrzany grot odkładam na gąbeczkę w podstawce i nie ma problemu.

  • #3 07 Lip 2018 13:51
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Zastanowiłem się nad sensem posiadania pięciu lutownic ... - nawet jeśli używane są dwie zamiennie, to i tak wystarcza stacja. A więcej lutownic (czy rozlutownic względnie HA) na blacie roboczym to większy bałagan plątanina kabli i... trzeba za każdym razem zastanowić się czy to po co się sięga to to czego potrzebujemy w danej chwili.
    Osobiście w 99% czasu pracy używam co najwyżej dwóch urządzeń - lutownicy i rozlutownicy. W wypadku konieczności wymiany grotu na inny - po prostu wymieniam. Jeszcze nigdy (a lutuję tym zestawem już ładnych "naście" lat) nie zdarzyło mi się upuścić gorącego grota, czy jego osłony podczas wymiany. Fakt nie jest to wygodne, ale mam stosunkowo małą "przestrzeń roboczą" i nie mam po prostu miejsca na inne rozwiązanie.
    Tak jeszcze zapytam - ile czasu zajmuje wymiana grota na gorąco, a ile oczekiwanie aż potrzebna lutownica z akurat potrzebnym w danej chwili grotem się rozgrzeje? Sprawdziłem u siebie - czas wymiany grota jest minimalnie, ale jednak, krótszy.

  • #4 07 Lip 2018 22:15
    rosak
    Poziom 24  

    mdziewie napisał:
    Jak wiadomo, jednym z podstawowych problemów współczesnej cywilizacji jest to, że natychmiast po włączeniu i nagrzaniu lutownicy uświadamiamy sobie, że musimy zmienić grot. Aby oszczędzić czas, robimy to zazwyczaj na gorąco, kombinerkami, szczypcami albo wykorzystując zjawiska z zakresu I zasady dynamiki Newtona (efekt bezwładności). Operacja taka niesie znaczne ryzyko poparzeń, przypalenia stołu, podłogi lub ostatecznie zgubienia grota.
    Standardową metodą walki z opisanym zjawiskiem jest dokupowanie lutownic. Ja osobiście mam pięć.


    Najprostszym rozwiązaniem problemu jest chińska kolba za $12 i kilka grotów Hakko T15. Zero roboty, bałaganu, kabli itp.

    Oczywiście szacun za wysiłek.

  • #5 09 Lip 2018 14:21
    mdziewie
    Poziom 18  

    Dziękuję Kolegom za uwagi,

    @398...
    Toż gdyby mój wynalazek był aż tak potrzebny światu, to byłby sprzedawany w sklepach;) Tymczasem znajduje się na elektrodzie, razem z dobieraczem koloru pasty do butów i sterowaną satelitarnie wyciskarką do cytryn...
    Tak przy okazji - jak Kolega może widział na zdjęciu, na stole stoją tylko dwie kolby. Mniej używana reszta jest na półeczce z boku:)

    @Rosak: Czyżby kryptoreklama? :lol:
    Bardziej poważnie: dodam do tego szczypce, dmuchawkę i sysawkę - i znowu będę deptał po niepodłączonych kablach...

    Przypominam Kolegom:

    Cytat:

    W zasadzie, największą wartością tego posta jest to, że znajduje się w nim rozpiska złącza lutownic na Xy.

    :D

  • #6 09 Lip 2018 15:57
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Ależ widziałem... widziałem. Tylko teraz uświadom mnie, bo moze czegoś nie wiem:
    Skoro masz na stole dwie lutownice, a potrzebujesz grota o innym kształcie, to? To (przynajmniej tak mi się wydaje) bierzesz trzecią, z odpowiednim grotem, drugą wyjmujesz z podstawki i odkładasz na bok (gorzej jak gorąca) podłączasz tę trzecią z odpowiednim, lutujesz (powiedzmy) scalak SMD z 8 nogami i .. uświadamiasz sobie, że znów przydała by Ci się ta, którą odłożyleś, a więc - znowu tę trzecią odłączasz, odkładasz (gorzej bo gorąca), podłączasz drugą, czekasz aż się nagrzeje (nie sam grot jak w wypadku wymiany tylko jego, ale cała lutownica) i dopiero możesz lutować dalej...

    Wiem - ironizuję. Wiem też, że każdy lubi co ma, a tym bardziej gdy to sam wymyślił. Staram się tylko dojść do sensu w takim urządzeniu. Pragmatyk* jakim jestem jednak nie widzi w tym ani sensu, ani oszczędności (czasu). Nie mniej jednak - skoro Tobie to ułatwia pracę - OK.

    * https://pl.wikipedia.org/wiki/Pragmatyzm

  • #8 10 Lip 2018 08:40
    RafalB

    Poziom 26  

    mdziewie napisał:
    Standardową metodą walki z opisanym zjawiskiem jest dokupowanie lutownic. Ja osobiście mam pięć.


    Ja mam jedną stacje kolbową na stole, a wymiana grota trwa kilka sekund...na gorąco i to jedną reką...JBC


    Link

  • #9 14 Lip 2018 21:47
    mdziewie
    Poziom 18  

    Ej, fajne!
    W pracy mam Wellera, który potrafi podobne sztuczki, ale żeby takiego do domu, to jeszcze jestem zbyt skąpy, by nie powiedzieć - zbyt ubogi;)
    Oczywiście, że przyszłość należy do grotów z grzałką w środku. Różnica jest jak między komputerem na kasety a komputerem na dyskietki. Albo telewizorem bez pilota a telewizorem z pilotem.

    Niemniej wszystkie te wynalazki redukują mi liczbę kolb jedynie do czterech :(

    Pozdrawiam serdecznie dyskutariuszy!

  • #10 15 Lip 2018 09:53
    slavo666
    Poziom 17  

    Fajny patent, sam mam 3 stacje 936 złożone na stosie właśnie w celu zwiększenia wygody podczas pracy i daje radę takie rozwiązanie. Dodatkowo koszt takich 3 stacji to 200zł, a ile razy się już zwróciły to nie zliczę. Działa to od lat, ale chciałbym to kiedyś wymienić na nowsze rozwiązania. Może jak się zepsuje (ale uparcie nie chce).

    Ostatnimi czasy Chińczycy zaczęli wypuszczać klony stacji Hakko FX-951, gdzie zastosowano system szybkiej wymiany grotów jak w tym JBC wyżej. Dodatkowo groty są ze zintegrowaną grzałką, a kolba o wiele mniejsza i wygodniejsza. Polecam ci zainteresować się tym rozwiązaniem. Można kupić też stację "KSGER" z tą kolbą właśnie za nieduże pieniądze, albo samą kolbę osobno - jest masa konfiguracji.

  • #11 23 Lip 2018 22:36
    artin.bruyen
    Poziom 15  

    rosak napisał:
    mdziewie napisał:
    @Rosak: Czyżby kryptoreklama?


    Specjalnie dla kolegi:

    Szczerze mówiąc tak, jest to reklama produktu który używam choć nic za to od chińczyków nie dostanę ;)


    Mógł byś podać jakąś nazwę tej kolby albo coś żebym mógł ją odnaleźć?

  Szukaj w 5mln produktów