Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Preamp zasilany symetrycznie, końcówka mocy pojedynczo

06 Lip 2018 10:56 309 12
  • Poziom 42  
    Pytanie z gatunku podstawowych, ale wolę sprawdzić, czy nie jestem w błędzie. Mam końcówkę mocy 3W zbudowaną na starym, dobrym układzie UL1481T (CEMI) i zasilaną napięciem +12VDC. Bardzo ładnie to "gada", jeżeli chodzi o barwę. No i jest gotowe i uruchomione. Chciałbym w to "wpuścić" sygnał w przedwzmacniacza wykonanego na wzmacniaczach operacyjnych zasilanych napięciem symetrycznym ±15VDC.

    Zastanawiam się, czy na pewno nic nie stracę na jakości dźwięku łącząc tak te moduły. Ostatecznie mogę podnieść napięcie zasilania UL1481T do +15VDC, jednak wg noty katalogowej powyżej tej wartości układ nie ma zabezpieczenia przeciwzwarciowego.

    http://www.elenota.pl/datasheet-pdf/60402/CEMI/UL1481

    Dodam, że ma to być taki nieco nadmiarowy wzmacniacz słuchawkowy przystosowany do zasilania 2-4 par słuchawek włączonych równolegle (z rezystorem rzędu 120Ω/1W w szeregu z każdą parą słuchawek). Całość będzie zasilana z jednego zasilacza stabilizowanego ±15VDC.

    Czy ten plan ma sens, czy ew. podpowiecie jakiś inny, ciekawy pomysł na rozwiązanie tego tematu? Cała reszta projektowanego urządzenia będzie zasilana napięciem symetrycznych ±15VDC, stąd taki przyjąłem standard. Pozdrawiam!
  • Poziom 43  
    yogi009 napisał:
    czy na pewno nic nie stracę na jakości dźwięku

    To czy stracisz czy nie zależy w dużej mierze od tego układu PW. Może jakiś schemat?
  • Poziom 42  
    Aplikacja układy UL1481T jest taka, jak na 3 stronie noty katalogowej, a preamp to klasyczny układ wzmacniacza operacyjnego zasilanego symetrycznie. Żadnych innych czarów tu nie ma. Zastanawiałem się jedynie, czy w pełni symetryczny sygnał oscylujący wokół poziomu 0V (preamp) będzie potem "widziany" przez końcówkę zasilaną niesymetrycznie napięciem +15V. Jednym słowem, czy mi tak zwany offset czegoś nie obetnie. Miałem kiedyś taki przypadek, gdyby nie generator i oscylosklop, miałbym kłopoty.
  • Pomocny post
    Moderator Projektowanie
    yogi009 napisał:
    Jednym słowem, czy mi tak zwany offset czegoś nie obetnie.

    A dlaczego? - czyżby kolega chciał sprząc obydwa układy bezpośrednio? (stałoprądowo?) - to błąd. Przecież kondensator załatwia sprawę.
  • Poziom 42  
    Kondensator separujący stałą składową oczywiście stosuję (czasem nawet nadmiarowo). Wolałem zapytać. Zresztą jeszcze walczą we mnie dwie koncepcje tego układu, mieszana i w całości zasilana symetrycznie.
  • Poziom 43  
    No i sam widzisz, że schemat to podstawa przy rozważaniu tego typu problemów.
    Jak pisze Kolega trymer01 połączenie preampu zasilanego symetrycznie z końcówką mocy zasilaną z jednego napięcia jest możliwa, ale wyłącznie poprzez kondensator (t.zw. "sprzęgający") o wartości dopasowanej do oporności wejściowej wzmacniacza mocy - przeważnie wystarcza 4,7uF - oczywiście podłączony + z układem na którym jest większe napięcie stałe.W sumie to nieco dziwne, ze w aplikacji UL'a ktoś "zapomniał" o kondensatorze na wejściu... Gdyby był, nie byłoby problemu.

    Dodano po 2 [minuty]:

    yogi009 napisał:
    walczą we mnie dwie koncepcje tego układu, mieszana i w całości zasilana symetrycznie.
    Nawet w wypadku całego układu od A do Z zasilanego symetrycznie wskazane jest stosowanie kondensatorów między stopniowych. Nie ma żadnej pewności, czy np. w pierwszym stopniu układu na wyjściu nie będzie offsetu - a jak będzie to będzie podawany dalej, i wzmacniany. Lepiej tego uniknąć.
  • Poziom 42  
    A co ja napisałem w poprzednim poście? Że nie lubię kondensatorów separujących stopnie, czy że je stosuję?
  • Poziom 43  
    Po co te nerwy? Rozwinąłem wyłącznie odpowiedź Kolegi trymer01.
    Z tego co pisałeś (pozwolisz, że zacytuję) można wyciągnąć ... dziwne wnioski:
    yogi009 napisał:
    Zastanawiałem się jedynie, czy w pełni symetryczny sygnał oscylujący wokół poziomu 0V (preamp) będzie potem "widziany" przez końcówkę zasilaną niesymetrycznie napięciem +15V. Jednym słowem, czy mi tak zwany offset czegoś nie obetnie.

    yogi009 napisał:
    Kondensator separujący stałą składową oczywiście stosuję (czasem nawet nadmiarowo). Wolałem zapytać.

    Zastanów się: Najpierw piszesz o ofssecie wynikającym z POŁĄCZENIA PW zasilanego symetrycznie z wzmacniaczem zasilanym asymetrycznie, a dopiero po wypowiedzi Kolegi trymer piszesz o stosowaniu (nadmiarowym - cokolwiek by to miało znaczyć) kondensatorów sprzęgających. Skąd offset skoro masz kondensator sprzęgający ??? Jedno wyklucza drugie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Swoją drogą - Kolega z takim stażem na forum a pyta o takie banały?
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    @yogi009 może lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie przedwzmacniacza "opartego" na jakimś niskoszumowym WO (np. ½ BA4558)?. Znika problem zasilania symetrycznego.
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Zrobić można wszystko - zasilać symetrycznie PW użyć w nim tranzystorów, lub opampa, można też zastosować końcówkę mocy zasilana symetrycznie. Kolega "uparł się " na UL'a - konstrukcji mocno przestarzałej technologicznie i układowo, z jakiegoś względu (dla mnie niezrozumiałego - wcale nie gra ten UL tak cudownie) i z tego co widzę, albo ma trudności (chwilowe chyba ;) ) z percepcją, albo w ogóle nie wie co tak naprawdę robi kondensator sprzęgający poszczególne stopnie.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    398216 Usunięty napisał:
    Kolega "uparł się " na UL'a - konstrukcji mocno przestarzałej technologicznie i układowo, z jakiegoś względu
    Oj tam, zaraz takie, tam:
    398216 Usunięty napisał:
    z tego co widzę, albo ma trudności (chwilowe chyba ;) ) z percepcją
    Przecież Kol. yogi009 w #1 podał powód próby wykorzystania tego modułu na UL1481.
    Pozdrawiam
  • Poziom 42  
    gumisie napisał:
    może lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie przedwzmacniacza "opartego" na jakimś niskoszumowym WO (np. ½ BA4558)?. Znika problem zasilania symetrycznego.


    Ja dosyć świadomie trzymam się zasilania symetrycznego, ono jest standardem w układach audio funkcjonujących na tzw. scenie i w studiach. A to jest taki mały dodatek do tych układów. Oczywiście rozważam też wykonanie końcówki m.cz. dla słuchawek na podwójnym (połączenie równoległe dwóch wzmacniaczy operacyjnych) opamp'ie. Taka moc mi w zupełności wystarczy.

    398216 Usunięty napisał:
    w ogóle nie wie co tak naprawdę robi kondensator sprzęgający poszczególne stopnie.


    Bez komentarza. Kolega już mnie nauczył, że pisze dużo i ogólnikowo, ale w jego wypowiedziach nie ma syntezy. Zazwyczaj powtarza myśli innych Kolegów z forum, jak tutaj w poście #7. Zresztą... po kilku dyskusjach rozpoznaję już ten specyficzny styl Kolegi 398216. Szkoda czasu po prostu.

    gumisie napisał:
    Przecież Kol. yogi009 w #1 podał powód próby wykorzystania tego modułu na UL1481.


    No właśnie, znowu kręcimy się w kółko... Powtórzę więc, że ten układ gra dźwiękiem, który bardzo mi pasuje. Zresztą nie jest to tylko moja opinia. W ocenie moich kolegów krótkofalowców, jego cechy akustyczne predestynują go do zastosowania w konstrukcjach KF (oczywiście jako końcówkę m.cz.). I ja się także z tym zgadzam. Drugim powodem jest fakt, że taki moduł leży gotowy w mojej szufladzie. Chyba wystarczy tych prostych argumentów.

    W tejże szufladzie leży też wzmacniacz słuchawkowy wykonany na NE5532/BD139/BD140 wg Elliota grający po prostu znakomicie (w swojej budżetowej kategorii). Jednak umówmy się: do "podsłuchu" zmieszanego sygnału audio nie potrzebuję HiFi.