Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jonsered RS-44 - Naprawa uszkodzonego silnika

GrandMasterT 07 Lip 2018 08:45 159 1
  • #1 07 Lip 2018 08:45
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Jakiś czas temu pisałem o mojej RS-44 która zakończyła karierę praktycznie ze zniszczonym silnikiem -> https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3353409.html
    Dla niezorientowanych, ta kosa to praktycznie przemalowana 240R/245R w którejś z wczesnych wersji, z plastikami i obudową w kolorze czerwonym.

    Mam już dawno inną kosę ale tego starocia i tak planuję odbudować do 100% świetności i używalności, ot tak po prostu póki jeszcze są dostępne części i można. Powiedzmy że w ramach hobbystycznego dłubania w garażu. Ponadto mam sentyment do tego sprzętu, ponieważ pochodzi z czasów kiedy rzut beretem ode mnie stał centralny magazyn Husqvarny, który to nawet udało mi się dość dobrze poznać od środka :D

    Na pewno planuję zakupić nowe sprzęgło, komplet oryginalny tłok + cylinder + korbowód, oczywiście nowe łożyska (nieoryginalne bo za to akurat nie mam zamiaru przepłacać), nowe oryginalne uszczelniacze - te części będę kompletował w najbliższych tygodniach, żeby jakoś na jesieni mieć wszystko. Do tego oczywiście wymienię wszystkie gumowe łączniki na nówki.

    Zastanawiam się natomiast nad gaźnikiem. Kilka lat temu prawdopodobnie gaźnik był przyczyną wcześniejszej awarii i cudem tylko łożysko się rozpadło zanim silnik się zatarł od zbyt ubogiej mieszanki. Ponadto już po tamtej naprawie, gdy kosa te parę lat jednak podziałała, miałem problemy z regulacją - po prostu co jakiś czas, minimalnie ze 2-3 razy w sezonie, musiałem na nowo ustawiać ponieważ sam się rozregulowywał, a w szczególności pływał mi "idealny" punkt gdzie kosa bez obciążenia 4-taktuje a po dotknięciu trawy silnik zaczyna równo pracować.

    Zakup nowego gaźnika to też nie będzie mały wydatek. W oryginalnej instrukcji od sprzętu jest tabelka w której występują 4 różne gaźniki, Walbro albo Zama, prawdopodobnie dwa z nich są zamienne a kolejne dwa były stosowane w innej konfiguracji. Czy w razie konieczności zakupu nowego, pasują one 1:1, ewentualnie gaźnik z nowszej wersji 245R będzie pasował (jeżeli jest inny, bo jeszcze nie sprawdzałem) ? Znajomy ma sporo części, w tym trochę gaźników, które leżą u niego z 20 lat, może akurat ma jeden z tych które bym ewentualnie mógł przygarnąć.

    Planuję też zakupić podstawę gaźnika - ten plastikowy element który opiera się o cylinder i jest jednocześnie fragmentem obudowy filtra powietrza. U mnie jest delikatnie wykrzywiony po tych wszystkich latach i mam obawy, że gdybym to tak zostawił zacznie prędzej czy później brać powietrze między gaźnikiem a podstawą, o ile już tego nie robił. Niestety ten element będzie raczej ciężko zdobyć, ale do czasu aż zacznę składać może się uda.

    Kolejna sprawa to wał giętki i podpory. Na wale jest minimalna utrata średnicy w miejscu gdzie jest podpierany, w rurze są mosiężne tulejki. Czy da się je przesunąć kawałek w inne miejsce (albo wymienić), czy są raczej jakoś trwale mocowane ?

    0 1