Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Awaria dysku Seagate 1TB - odzysk danych przez amatora

09 Lip 2018 10:18 459 9
  • Poziom 3  
    Witam serdecznie.
    Na wstępie przepraszam że zakładam temat jakich tutaj wiele. Tym bardziej że po przeczytaniu wielu z nich czegoś nowego się nauczyłem.
    Jednakże zostałem do tego zmuszony okolicznościami jako kompletny amator w tym temacie.
    A więc mój problem polega na tym że używany przeze mnie dotąd dysk, któregoś pięknego dnia oszalał i raz się pojawiał w systemie a raz znikał. Moje zaskoczenie było tym większe że żadne programy typu HDTune nie zwiastowały nieszczęścia które nadchodziło.
    Korzystając z wiedzy która jest dostępna na tym forum zacząłem zgłębiać program MHDD na tyle na ile jest to w moich możliwościach.
    A więc podłączyłem dysk do komputera i sprawdziłem czy widzi go BIOS - widzi. Odpaliłem więc MHDD z bootowalnej CD i przeprowadziłem skan całego dysku. Wyniki były takie że skan wykrył początkowo około 51 badsectorów ułożonych kolejno w "szeregu" pomiędzy LBA 3255000000 a 3256000000. Dysk był podzielony na dwie partycje o 500gb.
    Próba remapowania po skanowaniu początkowo nastawiła mnie optymistycznie jednakże później okazało się że sukcesywnie badsectorów przybywało. I tak po remapowaniu oraz próbie zerowania uszkodzonych sektorów na ten moment jest ich około 100.
    Od początku zdawałem sobie sprawę z tego że dysk jest do utylizacji a więc postanowiłem skorzystać z okazji aby się czegoś nauczyć. Nie ma ludzi nieomylnych więc jeśli (zapewne) popełniłem jakiś błąd to uprzejmie proszę mnie nie rugać zbyt mocno. :) Na dysku nie było właściwie żadnych znaczących dla mnie danych, których chęć odzyskania zdopingowałaby mnie do tego, żeby udać się z tym do jakiegoś specjalistycznego laboratorium.
    Aczkolwiek były tam dwa foldery które (jeden na partycji I a drugi na II) chciałbym spróbować odzyskać na zasadzie nauki przez praktykę.
    W związku z tym naczytałem się trochę o kopii posektorowej. Za diabła nie zrozumiałem jak to właściwie przeprowadzić i czy da się to przeprowadzić w odniesieniu do jakiegoś konkretnego fragmentu dysku. Co dalej po wykonaniu takiej kopii - jak doprowadzić do tego żeby pliki gdzieś wrzucić i zobaczyć je już pod windowsem.
    Kolejna rzecz której nie ogarnąłem to prawdopodobnie istniejąca możliwość wycięcia/wyłączenia chorego obszaru dysku bez utraty danych po to żeby go użyć choć przez krótki moment zanim całkowicie padnie.
    Pytanie zasadnicze jest takie - czy ktoś z Was byłby chętny żeby mi to łopatologicznie wyjaśnić na zasadzie prowadzenia za rękę krok po kroku?
    Zaznaczam że nie wszystko jestem w stanie ogarnąć czytając czasami po prostu potrzebuję konkretnego przykładu czy też instruktażu żeby załapać materię.
    Z góry dziękuję chętnym za pomoc.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Witam.
    RadeX80 napisał:
    W związku z tym naczytałem się trochę o kopii posektorowej. [...] czy da się to przeprowadzić w odniesieniu do jakiegoś konkretnego fragmentu dysku.

    Tak - można zdefiniować sektor (LBA) od którego ma zaczynać się kopia i sektor końcowy. Taki fragment jednak nie jest łatwy do późniejszej obróbki dla osoby początkującej (pomijam już konieczność posiadania wiedzy, w jakich sektorach znajduje się interesujący nas niepofragmentowany plik), stąd wymaga się robienia kopii całego dysku, żeby zgrać wszystkie dane, nie męczyć dysku kolejnym odczytami i móc odzyskiwać dane z tejże kopii.
    RadeX80 napisał:
    Co dalej po wykonaniu takiej kopii - jak doprowadzić do tego żeby pliki gdzieś wrzucić i zobaczyć je już pod windowsem.

    Zgrany obraz dysku (kopię posektorową) "montujemy" np. w DMDE - wówczas mamy dostęp do plików tak, jakby znajdowały się na fizycznie podłączonym nośniku.
    RadeX80 napisał:
    Kolejna rzecz której nie ogarnąłem to prawdopodobnie istniejąca możliwość wycięcia/wyłączenia chorego obszaru dysku bez utraty danych po to żeby go użyć choć przez krótki moment zanim całkowicie padnie.

    Można spróbować zmniejszenia partycji znajdującej się na obszarze obejmującym uszkodzenia - nie wiem jednak, czy istnieje darmowy program który przy zmniejszaniu partycji nie zawiesi się przy trafieniu na uszkodzony sektor, co może spowodować utratę danych. Pewniejszym sposobem wycięcia "chorego" obszaru jest nałożenie blokady HPA - ogranicza ona rozmiar dysku do zdeklarowanego LBA. Wadą tej opcji (pomijając utratę danych) jest to, że gdy uszkodzenie występuje w początkowych obszarach dysku, założenie blokady przed nimi "wytnie" nam niemal całą pojemność dysku.
    RadeX80 napisał:
    Wyniki były takie że skan wykrył początkowo około 51 badsectorów ułożonych kolejno w "szeregu" pomiędzy LBA 3255000000 a 3256000000. Dysk był podzielony na dwie partycje o 500gb.

    Chyba w obu liczbach wkradło się jedno dodatkowe "0", chyba że masz dysk 2 TB (wbrew treści tematu). ;)
    Powyższe wskazuje obszar uszkodzenia w okolicy 155 GB - po nałożeniu HPA taka pojemność pozostałaby Tobie do dyspozycji.
    Na Forum jest mnóstwo informacji na tematy, które opisujesz w tytułowym poście.
    Pozdrawiam
  • Poziom 3  
    Dzięki serdeczne za odpowiedź.

    Dydelmax napisał:
    Zgrany obraz dysku (kopię posektorową) "montujemy" np. w DMDE - wówczas mamy dostęp do plików tak, jakby znajdowały się na fizycznie podłączonym nośniku.


    Czyli widok będzie mniej więcej zbliżony do tego jaki się pojawia w programach do odzyskiwania skasowanych danych?
    No dobra, ale jak wykonać taką kopię sektorową dysku?
    Czy kopiowany jest cały jego obszar a w związku z tym niezbędny jest podpięty odpowiedniej wielkości nośnik docelowy na którym lądują kopiowane dane? Czy to się jednak odbywa jakoś inaczej?
    Jak powinna wyglądać komenda wpisana w MHDD żeby program wykonał taką kopię posektorową?

    Dydelmax napisał:
    Chyba w obu liczbach wkradło się jedno dodatkowe "0", chyba że masz dysk 2 TB (wbrew treści tematu). ;)
    Powyższe wskazuje obszar uszkodzenia w okolicy 155 GB - po nałożeniu HPA taka pojemność pozostałaby Tobie do dyspozycji.
    Na Forum jest mnóstwo informacji na tematy, które opisujesz w tytułowym poście.


    Rzeczywiście, jedno zero za dużo. Dysk ma 1TB podzielony na dwie równe partycje po 500gb.
    Czyli wycinka dotyczy tego co znajduje się za uszkodzonym obszarem a więc odpada.

    Czy jest możliwość wykonania kopii posektorowej tylko jednej partycji?
    Jak musiałaby wyglądać komenda w MHDD?

    Wiem że jest tu mnóstwo informacji, jednakże jaki jest sens czytać coś co nie do końca się rozumie zwłaszcza jeśli nie ma do tego konkretnych przykładów. Próbowałem nawet filmików z YT ale tez niewiele one wnosiły do rozwiązania którego poszukuję. To co przeczytałem i tak pozwoliło mi zmierzyć się z czymś z czym do tej pory nie miałem do czynienia.

    Czy jest jakaś metoda która pozwala wyczyścić dysk pomimo tylu badsectorów żeby był nadal możliwy do używania? Nawet włączając w to kompletne usunięcie danych.
    Scan dysku w MHDD wykazał że ma właściwie tylko sektory o prędkości dostępu oznaczone kolorem szarym, jeden zielonym, żadnych czerwonych.

    Czy uszkodzenie dysku mogło zostać spowodowane zbliżeniem do niego smartphone-a?
  • Poziom 26  
    Możesz się łudzić, że odzyskasz dane. Jak się postarasz, zapewne odzyskasz. Multum małych pliczków o różnych rozszerzeniach. Częsć czytelna, część nieczytelna. Poza tym pliki o dziwnych rozszerzeniach.
    Podstawowe pytanie- co chcesz odzyskać? Wszystko ? To od razu Ci mówię, że na Twoim poziomie wiedzy i sprzęcie będzie po prostu :D :D :D :D choćbyś obejrzał setki tutoriali.
    Przjrzyj jeden z moich tematów kiedy padł mi dysk. Jest podane co odzyskałem, jakim programem i co z tym zrobiłem.
  • Poziom 3  
    keseszel napisał:
    Możesz się łudzić, że odzyskasz dane. Jak się postarasz, zapewne odzyskasz. Multum małych pliczków o różnych rozszerzeniach. Częsć czytelna, część nieczytelna. Poza tym pliki o dziwnych rozszerzeniach.
    Podstawowe pytanie- co chcesz odzyskać? Wszystko ? To od razu Ci mówię, że na Twoim poziomie wiedzy i sprzęcie będzie po prostu :D :D :D :D choćbyś obejrzał setki tutoriali.
    Przjrzyj jeden z moich tematów kiedy padł mi dysk. Jest podane co odzyskałem, jakim programem i co z tym zrobiłem.


    Tak jak wspomniałem w pierwszej wypowiedzi, kompletnie nie zależy mi na tych danych bo nie ma tam niczego ważnego czego nie zabezpieczyłbym na innych nośnikach czy w chmurze. Z plikami o różnych rozszerzeniach miałem już do czynienia odzyskując skasowane dane i zawsze byłem w stanie z tego coś wygrzebać. Aczkolwiek skoro już zacząłem zabawę z MHDD to chciałbym się czegoś nowego nauczyć, ale nie tylko w teorii.
    Więc upatrzyłem sobie dwa foldery, które chciałbym spróbować odzyskać. Będzie łącznie jakieś 10gb danych.
    To ma być tylko takie praktyczne ćwiczenie zanim dysk spotka się z wiertarką. :)
    Bardzo chętnie przejrzę jakiś Twój temat pod warunkiem że jest na zasadzie step-by-step bo jak już wspomniałem wicie-rozumicie ale jest to dla mnie czarna magia póki co. :)

    Dodano po 13 [minuty]:

    keseszel napisał:
    To od razu Ci mówię, że na Twoim poziomie wiedzy i sprzęcie będzie po prostu :D :D :D :D choćbyś obejrzał setki tutoriali.


    Przy pierwszym zbliżeniu z 16 lat starszą kobietą też nie bardzo wiedziałem od którego miejsca zacząć żeby było dobrze. Ale na szczęście dobra nauczycielka spowodowała że wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. A sprzęt jest naprawdę dobry. ;)
  • Poziom 42  
    RadeX80 napisał:
    Aczkolwiek były tam dwa foldery które (jeden na partycji I a drugi na II) chciałbym spróbować odzyskać na zasadzie nauki przez praktykę.

    Zawsze należy wpierw zająć się danymi, remapy, analizy, testy (trzeba za to zamieścićodczytać S.M.A.R.T.) zostawiamy na koniec lub gdy HDD dogorywa należy takie zabiegi sobie darować.
    RadeX80 napisał:
    naczytałem się trochę o kopii posektorowej. Za diabła nie zrozumiałem jak to właściwie przeprowadzić i czy da się to przeprowadzić w odniesieniu do jakiegoś konkretnego fragmentu dysku

    O wykonaniu kopi posektorowej -
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1330869.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1330304.html
    można również wykonać kopie w zakresie od do podanego sektora. Jeśli HDD jest w złym stanie polecam dystrybucję linuksa i ddrescue.
    RadeX80 napisał:
    kompletnie nie zależy mi na tych danych bo nie ma tam niczego ważnego czego nie zabezpieczyłbym na innych nośnikach czy w chmurze.

    Do zerowaniaremapowania można użyć programu Vivard.
    RadeX80 napisał:
    skoro już zacząłem zabawę z MHDD to chciałbym się czegoś nowego nauczyć

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=4147863#4147863
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1550200.html
  • Poziom 3  
    Dra98 napisał:
    RadeX80 napisał:
    Aczkolwiek były tam dwa foldery które (jeden na partycji I a drugi na II) chciałbym spróbować odzyskać na zasadzie nauki przez praktykę.


    można również wykonać kopie w zakresie od do podanego sektora. Jeśli HDD jest w złym stanie polecam dystrybucję linuksa i ddrescue.


    A jak powinno wyglądać polecenie w MHDD gdybym przykładowo chciał wykonać kopię posektorową pierwszych 500GB?
    Czy program automatycznie pomija uszkodzone sektory wykonując taką kopię?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Według skanu dysk ma w zdecydowanej większości bloki
    <3ms <10ms <50ms i jeden <150ms

    Nie ma błędów ? TIME ! ABRT S IDNF A AMNF
    Ale tak jak napisałem ma około 100 x UNC
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    RadeX80 napisał:
    A jak powinno wyglądać polecenie w MHDD gdybym przykładowo chciał wykonać kopię posektorową pierwszych 500GB?

    MHDD do tego za bardzo się nie nadaje, są lepsze programy do wykonania kopi posektorowej, można wykonać kopię sektorów w linku który podałem jest opis - 7) Jak wykonać obraz dysku?
    Do kopi posektorowej najlepiej użyć dystrybucji linuksa (lepiej niż Windows radzi sobie z uszkodzonym HDD) i ddrescue, choć i DMDE spokojnie może być.
  • Pomocny post

    Poziom 28  
    Najlepszy do robienia kopii posektorowej jest ddrescue (pod linuxa)
  • Poziom 3  
    Trochę to trwało ale po ciężkim boju w ramach nauki praktycznego z pożytecznym część danych udało się odzyskać. Trzeba się było przeprosić z Ubuntu.
    Wielkie dzięki za porady.