Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Pomysł na elektryczne Audi TT

Brunoxp 09 Jul 2018 12:54 1665 28
Metalwork
  • #1
    Brunoxp
    Level 15  
    Dzien dobry,
    mam 20 letnie Audi TT coupe o smiesznej juz wartosci, w ktorym konczy sie silnik i nie oplaca mi sie inwestowac w remont silnika. Pomyslalem ze moznaby wykorzystac nadwozie bo jest czesciowo aluminiowe, odchudzic wnetrze poniewaz i tak maksymalnie jedza nim 2 osoby, ma stosunkowo duzy bagaznik jak na ten typ samochodu no i niezla aerodynamike. Bedzie sluzyl jako drugie auto w rodzinie tylko na dojazdy do pracy -ok 25 km w jedna strone. Predkosc maksymalna moze byc ok 110-120km/h.
    Jaki bylby orientacyjny koszt przerobki na samochod elektryczny?
    Jakie parametry musialby posiadac naped elektryczny i akumulatory przy powyzszych zalozeniach?
    Posiadam w domu instalacje PV o mocy 5,8 kWp I fazowa - jak wygladalaby ladowarka do takiego samochodu?
  • Metalwork
  • #2
    gold-game
    Level 21  
    Kiedyś sam interesowałem się trochę tematem. Musisz wiedzieć, że za tysiąc ani dwa nie uda Ci się auta przerobić na elektryczne. Co do konkretów, to zazwyczaj do takich konstrukcji używa się silników DC na napięcie 82V, gdzie łączne napięcie ogniw jest na 90V. Sam sobie oblicz ile akumulatorów potrzebujesz. Najlepsze podobno są trojany. Jeżeli chcesz to zrobić tanio, to musisz mieć dojście do tanich akumulatorów.
  • #3
    Brunoxp
    Level 15  
    ze nie bedzie tanio to wiem, pytanie ile szacunkowo bedzie to kosztowalo w wersji na drogo. Jesli bedzie to inwestycja rzedu 15-30k zl to moze jest to warte rozwazenia zamiast kupna jakiegos nowego wozidelka.
  • #4
    gold-game
    Level 21  
    Myślę, że jak samemu to będziesz robił, to duże szanse są na zmieszczenie się w kwocie 20k zł. Szukaj w internecie dostawców części do pojazdów elektrycznych. Wydaje mi się, że silnik napędowy to koszt ok 2tys zł, nie wiem jak z ceną regulatora impulsowego. Okablowanie ,bezpieczniki, złączki itp kupisz w hurtowniach elektrycznych. Flanszę do połączenia silnika ze skrzynią zrobi Ci jakiś ślusarz.
  • Metalwork
  • #6
    gold-game
    Level 21  
    jalop wrote:
    A kto Ci te auto dopuści do ruchu?
    A kto ma nie dopuścić ? To nie jest pojazd ''SAM'' którego ciężko dopuścić do ruchu w naszym kraju, tylko normalne auto, ze mienionym silniiem. Ba ! jak kolega dobrze się przy tym zakręci, to OC będzie miał dużo, dużo niższe.
  • #7
    K3
    Level 24  
    gold-game wrote:
    jalop wrote:
    A kto Ci te auto dopuści do ruchu?
    A kto ma nie dopuścić ? To nie jest pojazd ''SAM'' którego ciężko dopuścić do ruchu w naszym kraju, tylko normalne auto, ze mienionym silniiem. Ba ! jak kolega dobrze się przy tym zakręci, to OC będzie miał dużo, dużo niższe.


    To jest nadal SAM. Owszem, silnik jest traktowany jako część zamienna, ale jeśli zmieniasz na taki sam. Każda inna zmiana wymaga badania technicznego.
    Łatwiej jest, jeśli to jest silnik który występował w danym modelu. Ale zmiana na elektryczny, to już zmiana konstrukcyjna pojazdu...
  • #8
    gold-game
    Level 21  
    K3 wrote:
    Łatwiej jest, jeśli to jest silnik który występował w danym modelu. Ale zmiana na elektryczny, to już zmiana konstrukcyjna pojazdu...
    Nie masz kompletnie racji. Jaka to jest zmiana konstrukcyjna? Nikt tam nie przesuwa podłużnicy, ani nie montuje dodatkowej osi kół. Owszem dodatkowe badanie techniczne może być wymagane, ale to będzie takie samo jak w przypadku zmiany pojemności silnika. Zapytaj kogoś albo poczytaj.
  • #9
    andrzej20001
    Level 43  
    Kolego nie masz np. wspomagania hamulców a jak je dłubniesz na czymś to modyfikacja oznacza balansowanie na granicy odpowiedzialnośći przed prokuratorem w razie wypadku i oględzin auta przez biegłego. To samo układ wspomagania kierownicy. Mało? Ubezpieczalnie ryją we wszystkim jak dzik w kasztanach.
  • #10
    jalop
    Level 24  
    gold-game wrote:
    jalop napisał:
    A kto Ci te auto dopuści do ruchu?
    A kto ma nie dopuścić ? To nie jest pojazd ''SAM'' którego ciężko dopuścić do ruchu w naszym kraju, tylko normalne auto, ze mienionym silniiem. Ba ! jak kolega dobrze się przy tym zakręci, to OC będzie miał dużo, dużo niższe.

    To już jest zupełnie inny pojazd, którego faktyczne dane techniczne nie pokrywają się z danymi wpisanymi w dowodzie rejestracyjnym. Jeżeli zmiana napędu nie jest zmianą konstrukcyjną, to pod jaką się kwalifikuje?:>
  • #11
    User removed account
    User removed account  
  • #15
    wnoto
    Level 33  
    jalop wrote:
    gold-game wrote:
    jalop napisał:
    A kto Ci te auto dopuści do ruchu?
    A kto ma nie dopuścić ? To nie jest pojazd ''SAM'' którego ciężko dopuścić do ruchu w naszym kraju, tylko normalne auto, ze mienionym silniiem. Ba ! jak kolega dobrze się przy tym zakręci, to OC będzie miał dużo, dużo niższe.

    To już jest zupełnie inny pojazd, którego faktyczne dane techniczne nie pokrywają się z danymi wpisanymi w dowodzie rejestracyjnym. Jeżeli zmiana napędu nie jest zmianą konstrukcyjną, to pod jaką się kwalifikuje?:>


    Dokładnie - temat próbowałem rozebrać w innym wątku ....
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3425646.html

    Ciężko to widzę.
  • #16
    amator2000
    Level 23  
    Najprościej zadzwonić do SKP i zapytać PRZED PRZERÓBKĄ ...
    :D

    Ale generalnie uważam tak jak kolega
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Kolego za przeróbkę to byś NOWY silnik kupił.


    choć nowego silnika raczej nie kupi, bo w ASO komplet oryginalnych felg aluminiowych kosztuje pewno z 5 000 pln, ale jakiś używany, w pewnym stanie kupi.
    :D
  • #17
    robokop
    Moderator of Cars
    andrzej20001 wrote:
    Kolego nie masz np. wspomagania hamulców a jak je dłubniesz na czymś to modyfikacja oznacza balansowanie na granicy odpowiedzialnośći przed prokuratorem
    Bzdura.
    Art.B wrote:
    Co do wspomagania hamulców, to zawsze można zastosować układ ATE z Forda Scorpio (elektryczna pompa z akumulatorem ciśnienia).
    Jeszcze większa. Obydwaj panowie tkwicie w średniowieczu - zapewnienie wspomagania hamulcom to najmniejszy problem - pierwsza lepsza elektryczna pompa podciśnienia, plus zbiornik-akumulator. I wszystko zostaje w oryginale - na upartego nawet z kontrolą trakcji - bo momentem silnika elektrycznego łatwiej sterować.
    Pozostaje koszt całej przeróbki - wielokrotnie przewyższający wartość auta.
  • #18
    User removed account
    User removed account  
  • #19
    robokop
    Moderator of Cars
    Art.B wrote:
    No tu to Kolega pojechał. Liczyłeś kiedyś sprawność takiego rozwiązania?
    W pojeździe elektryczny? Gratuluję...
    Powiem szczerze, że przy takim poziomie zaprezentowanego lamerstwa nie chce mi się dalej gadać. https://www.elektrofahrzeug-umbau.de/ev-blog/a2-umbau/ https://www.elektrofahrzeug-umbau.de/2012/11/20/unterdruckpumpe/
  • #20
    andrzej20001
    Level 43  
    Tak czy siak ingerencja konstrukcyjna w układ hamulcowy = utrata homologacji drogowej. W razie poważnego dzwona i szkody naludziach firma ubezpiecz,prokutator łapią takie tematy jak Cygan zasiłek.
  • #21
    robokop
    Moderator of Cars
    andrzej20001 wrote:
    Tak czy siak ingerencja konstrukcyjna w układ hamulcowy = utrata homologacji drogowej.
    Przestań waść cudzołożyć. Jakoś ludzie przerabiają hamulce, wkładając większe tarcze, zaciski, klocki inne niż fabryczne - i jakoś nic się nie dzieje. Lepszą modyfikacją Twoim zdaniem jest wlepianie nieprodukowanego od 30, a opracowanego 40 lat temu systemu TEVES II? Trójobwodowego, z kłopotliwym akumulatorem ciśnienia i styraną pompą? Wspomaganie hamulców to luksus, nie obowiązek - podobnie jak wspomaganie kierownicy. Badał Tobie kiedy diagnosta w trakcie OBT siłomierzem nacisk na pedał?
    Koledze @Art.B natomiast sugeruję poczytanie - jak działa podciśnieniowe wspomaganie hamulców, ile tego podciśnienia jest potrzeba i do czego się ono jeszcze w aucie przydaje.
  • #22
    amator2000
    Level 23  
    robokop wrote:
    Jakoś ludzie przerabiają hamulce, wkładając większe tarcze, zaciski, klocki inne niż fabryczne


    Jak dojdzie do wypadku - z ofiarami - to ci prokurator wyjaśni, co to jest HOMOLOGACJA i ingerencja w fabryczne rozwiązania. Ale niestety już będzie za późno, i obawiam się że nikt poważnie nie potraktuje linii obrony "że na Elektrodzie" pisali że można ...
    :twisted:
  • #23
    siewcu
    Level 34  
    Moim zdaniem, żebyś mógł w ogóle myśleć o takich prędkościach to na dzień dobry masz do wyprucia całe wnętrze + lekki sportowy fotel + wszystkie możliwe elementy zewnętrzne z kompozytów. Potem opracowanie układu napędowego i jego rozwiązania, ALE najpierw sprawdź ceny pakietów do samochodów elektrycznych, np. BMW i3. A potem podejdź do ASO Audi na dział części, poproś o cenę nowego fabrycznie silnika do swojego auta i się zdziwisz.

    Realnie - za te pieniądze możesz wyremontować silnik na cacy, wyciągnąć z niego "ciut" więcej mocy niż miał opuszczając fabrykę, założyć dobrą instalację LPG i wyjdzie to sporo taniej niż kombinacja z przerabianiem wszystkiego w całym samochodzie. I nieporównywalnie bezpieczniej.
  • #24
    Zbigniew 400
    Level 38  
    A zamontowanie akumulatorów to nie jest zmiana konstrukcyjna ?
    Odporność na zniszczenie w trakcie wypadku ?
    Myślisz że producent tego nie bada ?
    Każda ingerencja w pojazd i stosowanie elementów niehomologowanych razem z pojazdem to zmiana konstrukcyjna.
    Oczywiśce to wszystko jest istotne przy wypadku.
  • #25
    T5
    Admin of Cars group
    Zanim taki pojazd zostanie dopuszczony do ruchu musi go obejrzeć rzeczoznawca. Czyli ktoś kto zna się na tym od strony technicznej i prawnej. Nie rozumiem dlaczego temat schodzi na aspekty prawne. Ktoś ma pomysł, zadał pytanie. Jak widać z linku, za granicą można taki pojazd dopuścić do ruchu.
  • #26
    robokop
    Moderator of Cars
    Zbigniew 400 wrote:
    A zamontowanie akumulatorów to nie jest zmiana konstrukcyjna ?
    Odporność na zniszczenie w trakcie wypadku ?
    Myślisz że producent tego nie bada ?
    Każda ingerencja w pojazd i stosowanie elementów niehomologowanych razem z pojazdem to zmiana konstrukcyjna.
    Oczywiśce to wszystko jest istotne przy wypadku.

    Stek bzdur drogi kolego, nawet nie wiesz jakie przepisy to regulują.
    Od tego momentu informuję, że każdy, kto zabierze tutaj głos podnosząc kwestie prawne, miast technicznych zostanie stosownie doceniony.
  • #27
    Zbigniew 400
    Level 38  
    Na zachodzie mozna poruszać się różnymi pojazdami a w Polsce niekoniecznie.
    Przykłady
    Hulajnoga elektryczna /30km/h/
    Skuter inwalidzki /25km/h

    Robokop może mnie oświecisz że mogę włożyć do samochodu dodatkowe akumulatory i na tym poprzestać.
    A jak już jesteś taki dobry z przepisów to podaj paragaf dotyczący holowania przyczepki przez skuter 50cm, bo nikt nie potrafi.

    Moderated By robokop:

    Ostrzegałem. 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji czy nie rozwiązują problemu użytkownika. Ostrzeżenie. Natomiast co do zagadnienia - art. 62 PRD - wyjaśnia kwestię masy i długości takiej przyczepki. Z jednym małym ale - pokaż mi dwukołowy motorower/motocykl fabrycznie homologowany/przystosowany do ciągnięcia przyczepy - z wypełnionymi w dowodzie rejestracyjnym polami F3, Q1, Q2? W tej chwili znam jeden motocykl dopuszczony do ciągnięcia przyczepy - jest to Honda Goldwing.

  • #28
    powgreg
    Level 19  
    Art.B wrote:

    No tu to Kolega pojechał. Liczyłeś kiedyś sprawność takiego rozwiązania?
    W pojeździe elektryczny? Gratuluję...
    W pojazdach spalinowych stosuje się wspomaganie podciśnieniowe ze względu na bezproblemową dostępność podciśnienia w silnikach ZI, oraz wytworzenie go niewielkim kosztem w silnikach ZS. Innych przesłanek brak. Podobnie chyba nikt o zdrowych zmysłach nie zastosuje w samochodzie elektrycznym hydraulicznego wspomagania kierownicy, szczególnie z pompą pracującą ciągle.


    Właśnie jest odwrotnie coraz więcej samochodów spalinowych ma elektryczno-hydrauliczne wspomaganie kierownicy bo daje to większą sprawność energetyczną a i hamulce kiedy nie hamujemy nie potrzebują (zużywają) podciśnienia.
    W klasyku pompa hydrauliczna cały czas mieli na przelew i największą wydajność ma na wysokich obrotach (trasa) kiedy wspomaganie nam niepotrzebne a o sporych stratach energii świadczy obecność chłodnicy oleju.
  • #29
    robokop
    Moderator of Cars
    powgreg wrote:
    Właśnie jest odwrotnie coraz więcej samochodów spalinowych ma elektryczno-hydrauliczne wspomaganie kierownicy bo daje to większą sprawność energetyczną a i hamulce kiedy nie hamujemy nie potrzebują (zużywają) podciśnienia.
    W starszych autach, podciśnienie oprócz wspomagania hamulców miało jeszcze inne zastosowania - pneumatyczne układy automatyki sterowania silnika, ogrzewania. W przypadku auta elektrycznego, najtańszą opcją jest zastosowanie elektrycznej pompy próżniowej, ze zbiornikiem - akumulatorem, sterowanej czujnikiem i uzupełniającą zasób podciśnienia w/g zapotrzebowania - niewielkiego. Pozwoli to uniknąć kombinacji z ABS/TC - zostaną w oryginale. Auta hybrydowe, czy stricte elektryczne, zaprojektowane jako takie od podstaw mają elektrohydrauliczne systemy hamulcowe, łudząco podobne do dawnego Tevesa II - ale to trochę bardziej skomplikowane, z racji tego że układ hamulcowy bierze udział w odzyskiwaniu energii przy hamowaniu. Natomiast zastosowanie elektrohydraulicznych czy typowo elektrycznych systemów wspomagania układu kierowniczego wymógł postęp - jak wyżej, coraz bardziej wyrafinowane systemy kontroli trakcji czy samoczynnego parkowania - przy systemie hydraulicznym, z pompą o wydajności zależnej od obrotów silnika spalinowego problematyczne było sterowanie siłą na kierownicy. Przy systemie elektronicznym układ wytwarza taką siłę, jaka aktualnie jest potrzebna - wyższa sprawność, precyzja itd.