Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Polonez FSO - Regulacja luzów zaworowych

14 Lip 2018 22:17 279 10
  • Poziom 2  
    Drodzy Panowie i może piękne Panie szukam rady, pomocy , dobrej wskazówki ratunku dla starego poczciwego Poloneza ,bo jeżeli nie pomożecie to czeka go złomowanie .Pacjentem jest Polonez z silnikiem na wielpounkcie posiadającym hydro regulacje , po wymianie głowicy auto głośno klepie w okolicach 3-4 cylindra ,obstawiam błędny luz na zaworach , pomimo dwukrotnej regulacji nie udało mi się tego ustawić prawidłowo , przeszukałem fora internetowe ale występują sprzeczne informacje , a znajomy mechanik ,,nie pamięta", po jego radach jest gorzej ,w książce Morawskiego pt . Sam Naprawiam nie ma nic na ten temat , czy zatem mógłby mi ktoś wytłumaczyć łopatologicznie jak to się robi ?.
    Zależy mi na radach osób które maja na ten temat pojęcie, ale każdą wskazówkę przyjmę ciepło .

    W skrócie jak to robiłem:
    Ustawiłem każdy zawór z osobna w pozycji zamkniętej , następnie dokreciłem konik tak by nie miał luzu i następnie dokręciłem śrubę o 2,5 obrotu , efektem tego jest brak ciśnienia na cylindrach ,co robię żle?

    A teraz wypowiedzcie się wy ....
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Jeśli na pierwszym cylindrze masz zawory lekko uchylone gdy tłok u samej góry uprawiasz luz na 4.
    Jeśli ta sytuacja jest na 4 to na 1
    Jeśli na 2 ustawiasz na 3
    Jeśli na 3 ustawiasz na 2.

    Niezbędny będzie szczelinomierz do weryfikacji luzów.
  • Moderator Samochody
    szymitsu21 napisał:
    Niezbędny będzie szczelinomierz do weryfikacji luzów.
    No gdzie, w aucie z hydropopychaczami? Skoro klepie, to albo któryś jest uszkodzony, albo wyszedł poza zakres regulacji.
    Zasadniczo, w trakcie całego okresu eksploatacji nie reguluje się, przy naprawie głowicy czy wymianie szklanek opróżnia się je z oleju i ustawia luz na 4mm - po uruchomieniu, powinny się napełnić i skasować luz. Jeszcze jedno - silniki Poloneza miały nic nie warte wałki rozrządu - potrafiły się ścierać krzywki na okrągło, również powodując nadmierny luz.
  • Poziom 27  
    Ja nie opróżniałem nigdy popychaczy, tylko wkręcałem tak jak autor tematu. Ale już nie pamiętam, czy o 1,5 czy 2,5 obrotu. W każdym razie zgodnie z "sam naprawiam". Nawet na wyśmiganym wałku nie było problemów z podpieraniem zaworów. Może zawór w pompie się zawiesił i jest zbyt duże ciśnienie oleju? Chociaż w poltolocie to chyba nie możliwe😀
  • Moderator Samochody
    robokop napisał:
    szymitsu21 napisał:
    Niezbędny będzie szczelinomierz do weryfikacji luzów.
    No gdzie, w aucie z hydropopychaczami? Skoro klepie, to albo któryś jest uszkodzony, albo wyszedł poza zakres regulacji.
    Zasadniczo, w trakcie całego okresu eksploatacji nie reguluje się, przy naprawie głowicy czy wymianie szklanek opróżnia się je z oleju i ustawia luz na 4mm - po uruchomieniu, powinny się napełnić i skasować luz. Jeszcze jedno - silniki Poloneza miały nic nie warte wałki rozrządu - potrafiły się ścierać krzywki na okrągło, również powodując nadmierny luz.



    Aaa poloneza to ja nie znam, nie widziałem że jednocześnie są regulatory i regulacja.

    Nie mój rocznik przepraszam ;)
  • Poziom 43  
    Popychacz 30 zł nowy jak co
  • Poziom 27  
    Dźwigienki regulowane zostały ze starszych generacji, po prostu do silników z wtryskiem dali hydrauliczne popychacze i podobno mocniejsze wałki z deczko zmienionymi fazami rozrządu.
  • Poziom 2  
    No tylko że tak przed wymianą głowicy nie było tego tematu , więc obstawiam że coś żle złożyłem no ale obejrzałem poprzednią klawiaturę no i niby każda podkładka jest na swoim miejscu , za pierwszym razem pozostawiłem poprzednie ustawiania klawiatury bez zmian ,auto chodziło jakiś czas nagle zaczęło dość intensywnie terkotać , więc zwaliłem znowu dekiel ,no i za radą mechanika ustawiałem zerowy luz +2,5 obrotu na konikach, z tymże ze jeden konik był wyrażnie wyżej więc kazał mi to mniej więc wyrównać żeby każdy był mniej więc równo , po złożeniu i odpaleniu silnika auto wgl. nie ma kompresji na cylindrach, podrostu rozrusznik obraca sobie bez problemów wałem , no teraz zdjąłem znów dekiel no i mam dylemat .Na rożnych forach występują naprawdę sprzeczne informacje ,bo jedni mówią żeby skasować luz i dokręcić jeszcze te 2,5 obrotu a inni wręcz przeciwnie że należy dać właśnie luzu 2,5 obrotu , a to jest jednak dość istotna różnica ! Pierwsza opcja do tego nie działa więc skłaniam się na skasowanie luzu na zero lub danie jeden obrót luzu , bo te jakieś 2,5 obrotu wydaje mi się za dużo co o tym myślicie ?

    I jeszcze jedna poszlaka po obejrzeniu lasek popychaczy zauważyłem że 2 są bardzo bliziutko kanału głowicy to jest coś ok 1mm , no ale wygląda to na fabryczny luz no bo w żaden sposób nie idzie tego zniwelować, trzeba by było ściąć kawałek konika na wałku by ten się przesunął tym samy laska oddaliła od bloku , nie widać też śladów zarysowań na lasce ani opiłków no nic . :roll:

    Ten mechanik też szepnął mi coś takiego ze hydropopychacz mógł się zatkać jakiś syfem(kawałkiem silikonu) , tylko że olej był regularnie zmieniany i w tej konstrukcji nie jest tak że te hydroregulatory są napełnione olejem za pomocą pompy, która tłoczy olej najpierw przez filtr, który powinien te zanieczyszczenia wyłapać? Bo jeśli rzeczywiście któryś stwierdził że pieszy to, i idzie w **** (ekhm... [r]) to by była dziwna złośliwość rzeczy martwych. :D

    Koledzy a może one są cały czas podparte ,znaczy wysunięte te hydroregulatory , jak to sprawdzić jak wypuścić z nich ten olej czy to wystarczy odczekać by sam zszedł ewentualnie dokręcić do oporu konik, tak by wycisnąć z niego olej i wtedy regulować bo na niektórych forach radzą właśnie najpierw wkręcić na maksimum śrubę na koniku a dopiero potem ustawiać , czy hydroregulatory skurczają się samoczynie ?

    Przepraszam że zdaje takie dość dziwne pytania ale nie jestem z wykształcenia mechanikiem tylko zwykłym studenciakiem , który lubi grzebać i ma sentyment do tej kupy rdzewiejącego złomu a niestety ten temat jest bardzo zawikłany i taak naprawdę nikt nigdy nie opisał od A- Z i taak jak mówiłem występują naprawdę spreczne zaprzeczające sobie porady , także proszę o wyrozumiałość do każdej rady postaram się zastosować i spróbować ;)
  • Poziom 27  
    Laski popychaczy zaworowych mają dwie długości, nie pamiętam, czy da się pomylić. Istnieje też możliwość wygięcia laski i to nawet dość łatwo, jeśli nie wskoczy dobrze w szklankę a dokręcisz klawiaturę. Sprawdź to.
    A i jeszcze laski popychaczy zwykłych i hydraulicznych chyba też miały inne długości. Polta miałem 12 lat temu i nie wszystkiego co piszę jestem pewien... Ale na pewno nie zostawiasz luzu na pełnych szklankach, tylko na zero plus 1,5-2,5 obrotu.
  • Poziom 2  
    Temat rozwiązany!
    Po skasowaniu luzu dosłownie do zera bez żadnych dokręceń , i odpaleniu silnika usłyszałem znowu stukanie , ale po 3 minutach w międzyczasie odmawiania wszystkich dostępnych i znanych mi przekleństw silnik ucichł ,jest ciuchuteńko.
    Dla potomnych jak to robiłem ;
    -obracałem wałem za pomocą grzechotki aż dany zawór się zamknie , czyli wykona ugięcie a następnie wróci z powrotem i się zatrzyma
    -odkręcamy śrubkę na koniku i kasujemy luz do zera i kontrujemy

    Za wszystkie rady dziękuje i temat zamykam !:D
  • Poziom 2  
    Temat rozwiązany!
    Po skasowaniu luzu dosłownie do zera bez żadnych dokręceń , i odpaleniu silnika usłyszałem znowu stukanie , ale po 3 minutach w międzyczasie odmawiania wszystkich dostępnych i znanych mi przekleństw silnik ucichł ,jest ciuchuteńko.
    Dla potomnych jak to robiłem ;
    -obracałem wałem za pomocą grzechotki aż dany zawór się zamknie , czyli wykona ugięcie a następnie wróci z powrotem i się zatrzyma
    -odkręcamy śrubkę na koniku i kasujemy luz do zera i kontrujemy

    Za wszystkie rady dziękuje i temat zamykam !:D