Witam.
Jestem od 2014r. posiadaczem Peugeota 3008 z silnikiem 1.6 THP który jest okrzyknięty średnią opinią i posiada parę słabych punktów. Postanowiłem w tym temacie opisać sposób w jaki sobie poradziłem z odmą / separatorem w tym silniku.
Przy przebiegu 180 tyś. postanowiłem zrobić przegląd silnika ponieważ miałem znaczny spadek mocy i delikatne szarpanie co było spowodowane dużym nagarem w kanałach dolotowych i usterka zaworu w turbinie. Jednak po zdjęciu kolektora dolotowego zaniepokoiła mnie duża ilość oleju (nie pochodziło on z turbiny) i nagaru na przepustnicy. Po demontażu wszystkich elementów dolotu i pokrywy zaworów doszedłem do wniosku że przyczyna leży w odmie która jest zintegrowana z pokrywą zaworów. Postanowiłem coś zrobić żeby do układu dolotowego nie dostawały się opary i olej silnika tym bardziej że przy wtrysku bezpośrednim nic nie przemywa zaworów ssących na których wszystko się odkłada a po dłuższym czasie powoduje problemy z silnikiem.
Z pokrywy zaworów wychodzą dwa przewody. Jeden z nich jest skierowany do kolektora ssącego a drugi do rury przed trubo. Modyfikacja polega na tym że zaślepiłem przewód prowadzący do kolektora ssącego i od rury do turbo. Rozebrałem pokrywę i ją przerobiłem, zaślepiając jedno wyjście a na drugie założyłem peszel (jako przewód) i poprowadziłem bo pod samochód. Trudo jest to opisać ale zrobiłem parę zdjęć podczas tych prac.
1 - Tak wygląda pokrywa po "oderwaniu" plastikowej pokrywy i okrągłego dekielka.
2 - Usunąłem fragment plastiku i zrobiłem kanał za pomocą szlifierki palcowej.

3 - Zawór po lewej stronie pokrywy (prostokątne gniazdo) wyjąłem do góry wyczyściłem i wkleiłem tak aby nie było przez niego przejścia.
4 - Zawór po prawej stronie wyjąłem i usunąłem to gnido w którym był umiejscowiony aby zapewnić większą swobodę przepływu gazów. Zdjęcie zrobiłem przed usunięciem tego gniazda.
5 - Jako separator oparów wykorzystałem gąbkę do mycia naczyń (z metalowych wiórów ) którą swobodnie nakładłem w miejsce z którego usunąłem fragment plastiku.

6 - Uzwajać masy uszczelniające victory rantz wkleiłem okroiły dekielek i całą plastikową pokrywę. Warto od razu wyprowadzić sobie przewód ze względu na to że później mam ograniczony dostęp ponieważ króciec jest zasłonięty przez pokrywę. Ja użyłem zwykłego peszla (rury karbowanej) ze względu na cienką ściankę i co za tym idzie małą średnicę zewnętrzną względem wewnętrznie (22mm).
Z pokrywy usunąłem dwie pomarańczowe membrany (jedna od spodu a druga pod plastikowym okrągłym dekielkiem).
Od modyfikacji pokonałem 2 tyś. km. Silnik pracuje ładnie, nie bierze oleju, zero błędów w komputerze. Z przewodu który wyprowadziłem z pokrywy wydobywa się miała mgiełka ale bez oleju!
Postanowiłem otworzyć ten temat i poznać wsze opinie o tej modyfikacji.
Jeżeli ktoś postanowi przeprowadzić tą modyfikację to robi ją na własną odpowiedzialność.
Pozdrawia Przemek.
Jestem od 2014r. posiadaczem Peugeota 3008 z silnikiem 1.6 THP który jest okrzyknięty średnią opinią i posiada parę słabych punktów. Postanowiłem w tym temacie opisać sposób w jaki sobie poradziłem z odmą / separatorem w tym silniku.
Przy przebiegu 180 tyś. postanowiłem zrobić przegląd silnika ponieważ miałem znaczny spadek mocy i delikatne szarpanie co było spowodowane dużym nagarem w kanałach dolotowych i usterka zaworu w turbinie. Jednak po zdjęciu kolektora dolotowego zaniepokoiła mnie duża ilość oleju (nie pochodziło on z turbiny) i nagaru na przepustnicy. Po demontażu wszystkich elementów dolotu i pokrywy zaworów doszedłem do wniosku że przyczyna leży w odmie która jest zintegrowana z pokrywą zaworów. Postanowiłem coś zrobić żeby do układu dolotowego nie dostawały się opary i olej silnika tym bardziej że przy wtrysku bezpośrednim nic nie przemywa zaworów ssących na których wszystko się odkłada a po dłuższym czasie powoduje problemy z silnikiem.
Z pokrywy zaworów wychodzą dwa przewody. Jeden z nich jest skierowany do kolektora ssącego a drugi do rury przed trubo. Modyfikacja polega na tym że zaślepiłem przewód prowadzący do kolektora ssącego i od rury do turbo. Rozebrałem pokrywę i ją przerobiłem, zaślepiając jedno wyjście a na drugie założyłem peszel (jako przewód) i poprowadziłem bo pod samochód. Trudo jest to opisać ale zrobiłem parę zdjęć podczas tych prac.
1 - Tak wygląda pokrywa po "oderwaniu" plastikowej pokrywy i okrągłego dekielka.
2 - Usunąłem fragment plastiku i zrobiłem kanał za pomocą szlifierki palcowej.
3 - Zawór po lewej stronie pokrywy (prostokątne gniazdo) wyjąłem do góry wyczyściłem i wkleiłem tak aby nie było przez niego przejścia.
4 - Zawór po prawej stronie wyjąłem i usunąłem to gnido w którym był umiejscowiony aby zapewnić większą swobodę przepływu gazów. Zdjęcie zrobiłem przed usunięciem tego gniazda.
5 - Jako separator oparów wykorzystałem gąbkę do mycia naczyń (z metalowych wiórów ) którą swobodnie nakładłem w miejsce z którego usunąłem fragment plastiku.
6 - Uzwajać masy uszczelniające victory rantz wkleiłem okroiły dekielek i całą plastikową pokrywę. Warto od razu wyprowadzić sobie przewód ze względu na to że później mam ograniczony dostęp ponieważ króciec jest zasłonięty przez pokrywę. Ja użyłem zwykłego peszla (rury karbowanej) ze względu na cienką ściankę i co za tym idzie małą średnicę zewnętrzną względem wewnętrznie (22mm).
Z pokrywy usunąłem dwie pomarańczowe membrany (jedna od spodu a druga pod plastikowym okrągłym dekielkiem).
Od modyfikacji pokonałem 2 tyś. km. Silnik pracuje ładnie, nie bierze oleju, zero błędów w komputerze. Z przewodu który wyprowadziłem z pokrywy wydobywa się miała mgiełka ale bez oleju!
Postanowiłem otworzyć ten temat i poznać wsze opinie o tej modyfikacji.
Jeżeli ktoś postanowi przeprowadzić tą modyfikację to robi ją na własną odpowiedzialność.
Pozdrawia Przemek.