Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Renowacja podłogi drewnianej

Htomas 16 Jul 2018 07:54 2886 45
  • #1
    Htomas
    Level 18  
    Ciocia ma w mieszkaniu w blokach podłogę drewnianą. Stan jak na zdjęciu. Większość podłogi (łącznie ok. 25 m2) jest pod dywanem, więc w lepszym stanie niż fragmenty odsłonięte. W necie znalazłem info, ze tego typu podłogi można odświeżyć samemu stosunkowo tanio. Trzeba zeszlifować, wyszpachlować i polakierować. W marketach są szlifierki taśmowe, np. https://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i...ifierki-tasmowe/szlifierka-tasmowa-730-w.html. Mysle że na 1 robotę by wystarczyła. Więc takie pytania:
    1. Czy ta szlifierka da radę?
    2. Jaki lakier polecacie?
    3. Czy do szpachlowania można użyć mieszaniny pyłu drewnianego z ostatniego szlifowania i lakieru?
    Attachments: To view the material on this forum you must be logged in.
  • #2
    jerry1960
    Level 36  
    Najlepiej to wypożycz cykliniarkę do parkietu. Przy odrobinie wprawy nie narobisz wgłębień . Do szpachlowania możesz użyć pyłu z lakierem bezbarwnym typu capon.
  • #3
    lukaszd82
    Level 30  
    Nie zrobisz równej powierzchni szlifierką taśmową.
    Może masz w okolicy wypożyczalnię sprzętu?
    Popatrz dokładnie.
    Do szpachlowania mieszanina pyły ze specjalnym kaponem do szpachlowania a nie lakierem.
  • #4
    Htomas
    Level 18  
    lukaszd82 wrote:
    Nie zrobisz równej powierzchni szlifierką taśmową.
    Może masz w okolicy wypożyczalnię sprzętu?
    Popatrz dokładnie.
    .

    Oczywiście są wypożyczalnie, ceny od ok. 100 zł za dobę. Tak więc trzeba by dokładnie zaplanować robotę
  • #5
    lukaszd82
    Level 30  
    No to się nie ma co zastanawiać.
    Jak podłoga ma dobrze wyglądać to lepiej wypożyczyć odpowiednie narzędzia niż kombinować.
    Prócz cykliniarki będzie potrzebna jakaś mniejsza szlifierka by zrobić w rogach i na koniec przydałaby się polerka jeśli podloga ma być ładna (bez widocznych rys).
    Na zdjęciach wygląda nieźle. Jeśli parkiet nie ma wyraźnych przezw między klepkami i dobrze się trzyma podłoża, to po odpowiednio wykonanej pracy dywany zbędne :)
    Poczytaj - wiadomości bardzo ogólne
  • #6
    Htomas
    Level 18  
    lukaszd82 wrote:
    No to się nie ma co zastanawiać.
    Prócz cykliniarki będzie potrzebna jakaś mniejsza szlifierka by zrobić w rogach i na koniec przydałaby się polerka jeśli podloga ma być ładna (bez widocznych rys).
    Na zdjęciach wygląda nieźle. J[/url]

    Mam wiertarkę i polerkę samochodową oraz krążki na papier ścierny samoprzylepny. Nada się?
  • #7
    jerry1960
    Level 36  
    Do rogów i miejsc trudnodostepnych się nada.
  • #8
    lukaszd82
    Level 30  
    W rogach raczej jakaś delta byłaby lepsza.
    Chyba nie chcesz 25m2 wyrównywać po cykliniarce polerką samochodowa... Jest to możliwe, ale efekt będzie gorszy niż polerką do tego dedykowaną, a do tego twój nakład pracy też będzie wyższy. Poczytaj sobie w necie, zobacz filmiki na youtube.
    W sumie te 25m2 to niewiele. Ja robiłem u siebie 100m2. Ale mam własną cykliniarkę (stara ale darmowa) i zestaw szlifierek pod ręką... (odziedziczyłem trochę narzędzi).
  • #9
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Htomas wrote:
    W necie znalazłem info, ze tego typu podłogi można odświeżyć samemu stosunkowo tanio. Trzeba zeszlifować, wyszpachlować i polakierować.
    ...

    Gratuluję odwagi. Wszystko oczywiście jest dla ludzi, ale tak bez doświadczenia, to nie liczyłbym później na zachwyt otoczenia po wykonanej pracy. Bo cyklinować trzeba umieć a ładny efekt nie przychodzi ot tak. Zadanie tylko pozornie wygląda na proste, ale narobić falowań jest niezmiernie łatwo, lecz bardzo trudno je usunąć.
    Poza tym do szpachlowania już od dawna nie używa się pyłu zmieszanego z kaponem, to raczej lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku. ładniej wygląda specjalna szpachla do parkietu o odpowiednim odcieniu, dedykowana do konkretnych gatunków drewna. I lepiej się ją kładzie.
    Ponadto cyklinowanie to nie wszystko. Trzeba ocenić powierzchnię po jej wyrównaniu, polakierować wstępnie, wyrównać powierzchnię raz jeszcze (odkryte włókna drewna mogą wstać po pierwszym lakierze, trzeba je złamać) i dopiero wtedy lakierować ostatecznie. Trudna robota i szybko jej nie wykonasz.

    PS. Parkiet na fotografii wygląda bardzo przyzwoicie, szkoda byłoby go zepsuć.
  • #10
    Rezystor240
    Level 41  
    Na wstępie powiem, że nie jest to moja mocna strona.
    Lecz moja porada na pewno nie będzie szkodliwa.

    Htomas wrote:
    2. Jaki lakier polecacie?


    Na pewno nie kupuj lakierów 'biodegradowalnych' szybko się ścierają.
    U mnie parkiet w miejscach gdzie stoją krzesła bardzo się 'wyciera'.
  • #11
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Rezystor240 wrote:

    Htomas wrote:
    2. Jaki lakier polecacie?

    Na pewno nie kupuj lakierów 'biodegradowalnych' szybko się ścierają.
    U mnie parkiet w miejscach gdzie stoją krzesła bardzo się 'wyciera'.


    Ja kiedyś kupiłem lakier dwuskładnikowy, produkcji Zakładów Chemicznych w Nowej Sarzynie. Polecałbym, ale nazwy niestety nie pamiętam. Wytarł się jedynie w przedpokoju, podłogi użytkowane przez ponad 30 lat.
  • #12
    lukaszd82
    Level 30  
    Moje zdanie po kilku próbach jest jedno, niestety co "śmierdziuch to śmierdziuch".
    W sumie poliuretanowe u mnie wykazują najdłuższą żywotność. A już wodne, dość drogie (ok 200zł/5l) to kompletne dno. Opis i podaną twardość/odporność można między bajki włożyć. A do tego przy wodnym to niestety nawet po zmyciu wilgotną szmatką było widać jak wilgoć przenika przez lakier.
    Poliuretanem przy 3 warstwach to i blat w łazience wilgoci nie łapie po 3 latach a niekiedy na nim woda stoi przy samym zlewie...

    Ja jak lakierowałem to po cyklinowaniu i przygotowaniu powierzchnii (w tym szpachlowanie, dotarcie i polerka) dawałem warstwę kaponu, póżniej delikatny szlif podniesionych włosków, warstwa lakieru poliuretanowego, szlif uniesionych włosków i kolejno 2 warstwy lakieru.
  • #13
    Rezystor240
    Level 41  
    retrofood wrote:
    Wytarł się jedynie w przedpokoju, podłogi użytkowane przez ponad 30 lat.


    Ja opisywałem parkiet po 14 latach, i przymierzam się do kolejnego cyklinowania.
    Wynajmę odpowiednią osobę do tego, ja się na tym mało znam.
    Jakie są ceny takiej usługi? Ktoś się orientuje?
    Łącznie mam około 80m² na piętro (2 piętra ułożone w parkiet).
  • #14
    Felini
    Moderator
    Stare poniemieckie podłogi z desek odnawiałem za pomocą szlifierki mimośrodowej i odpowiedniej grubości ziarna na krążku. Jest sporo pracy, ale trudno zrobić przypadkowe zagłębienia. Stosowałem też szlifierkę taśmową, ale tu już trzeba uwagi, dość łatwo zrobić nią wgłębienie, szczególnie przy grubszym ziarnie.
    Co do szpachlowania, to jedynie ubytki w klepkach a nie szczeliny, bo popękają. Z gotowymi szpachlami może być różnie, ta którą stosowałem, odbarwiała (rozjaśniała) stare drewno wokół ubytku, za to pył wymieszany z lakierem wygląda w miarę dobrze.
  • #15
    Tommy82
    Level 41  
    Ojciec 25 lat temu się wyrwał na taka zabawę i to był pierwszy i ostatni raz jak stwierdził.

    Co do polerki to ja taką mimośrodowa zajechałem na kilku metrach schodów jak je chciałem pod polerować i to bez przykładania się do tego.

    Goście co cyklinowali maszynek mieli kilka.
    Malowali dwoma rodzajami lakieru pierwszy jakiś pod spód żeby drzewo nie żółkło i dopiero potem matowienie i właściwy.
  • #16
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Tommy82 wrote:

    Goście co cyklinowali maszynek mieli kilka.
    Malowali dwoma rodzajami lakieru pierwszy jakiś pod spód żeby drzewo nie żółkło i dopiero potem matowienie i właściwy.

    Bo taka jest technologia. Najpierw lakier zabezpieczający, po jego wyschnięciu usunięcie powstałych "włosków" drewna i dopiero lakierowanie właściwe.

    Natomiast ochy i achy różnych pseudo dziennikarzy piszących jakie to proste, trzeba traktować tak jak reklamy. Gdyby wszystko było tak pięknie jak nam reklamują, te reklamy nie byłyby potrzebne. Bo jedna tabletka usunęłaby wszystkie bóle i już cała ludzkość byłaby szczęśliwa.
    Takie rzeczy to jednak tylko w Erze. I w bajkach.
  • #17
    sznyt
    Level 11  
    Ja używałem Vidaronu bezpodkładowego i byłem zadowolony, aczkolwiek pewnie ten co chce polakierować na poziomie "pro" najpierw wprowadzi podkład. :)
  • #19
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    zimny8 wrote:
    Kiedyś był dwuskładnikowy chemosil po kaponie
    A kysz!!! Tfu!!! Zgiń, przepadnij siło nieczysta... :D
    Nie reklamuj tu biedy późno - gierkowskiej.
  • #20
    Htomas
    Level 18  
    Felini wrote:
    Stare poniemieckie podłogi z desek odnawiałem za pomocą szlifierki mimośrodowej i odpowiedniej grubości ziarna na krążku. Jest sporo pracy, ale trudno zrobić przypadkowe zagłębienia. Stosowałem też szlifierkę taśmową, ale tu już trzeba uwagi, dość łatwo zrobić nią wgłębienie, szczególnie przy grubszym ziarnie.
    Co do szpachlowania, to jedynie ubytki w klepkach a nie szczeliny, bo popękają. Z gotowymi szpachlami może być różnie, ta którą stosowałem, odbarwiała (rozjaśniała) stare drewno wokół ubytku, za to pył wymieszany z lakierem wygląda w miarę dobrze.

    Odkopuje temat, bo dzwoniłem do fachowców reklamujących się w necie.
    Chcieli 50-65 zł/2 za całość. Ale jest jeden poważny problem. Wszyscy twierdzili, że trzeba wynieść wszystko z pomieszczenia, bo nie można lakierować "po połowie". Bo będzie widoczna linia podziału. A tutaj chyba się nie da, za male mieszkanie i za dużo mebli.
    Powstała inna koncepcja - panele podłogowe. Można kupić nawet za 20 zł m2, klasa AC3 (małe natężenie ruchu). Ale tu z kolei mogą być problemy, bo nie wiadomo czy podłoga jest równa, a w takiej sytuacji panele podobno "sprężynują" i hałasują.
    I co radzicie?
    W sumie ta odnowiona podłoga nie musi mieć takiego super wyglądu, jak na zdjęciach reklamujących usługi firm cykliniarskich.
  • #21
    Felini
    Moderator
    Na zdjęciu masz piękny parkiet, wygląda na dąb, szkoda byłoby go przykrywać jakimś drewnopodobnym wynalazkiem. Przy szlifowaniu będzie dużo pyłu drewnianego, meble się nim pokryją, trzeba to mieć na uwadze. Przy lakierowaniu na raty, linia podziału będzie mniej lub bardziej widoczna. Można spróbować to obejść i zakleić precyzyjnie taśmą maskującą klepki tuż przy ich krawędziach, tak żeby lakier kończył się na klepkach sąsiednich. Po wyschnięciu lakieru zakleić klepki po drugiej stronie "granicy" i pomalować pozostałą część. Jest to jednak rozwiązanie trochę pracochłonne i wymaga dokładności. Można też zastosować olej do drewna, olejowosk, lub wosk. Te preparaty, szczególnie olej, nie zostawiają wyraźnych linii podziału i są bardziej elastyczne w sposobie nanoszenia. Można kłaść grubszą warstwę pędzlem a po pewnym czasie odświeżać podłogę szmatką bawełnianą nasączoną niezbyt mocno olejem. Daje się w ten sposób osiągnąć równomierne pokrycie przez nanoszenie cienkiej warstwy. Robiłem to u siebie na dębowych schodach, efekt bardzo dobry. Ubytki wypełniać tylko w środku klepek, nie szpachlować szczelin, bo i tak popękają. Jeśli zastosujesz pył ze szlifowania z lakierem nitro jako szpachlę, im mniej dasz lakieru w stosunku do pyłu, tym jaśniejszy będzie kolor. Jeżeli dasz zbyt dużo lakieru, kolor wyszpachlowanych ubytków będzie ciemniejszy, co wyraźnie rzuca się w oczy.
  • #22
    Htomas
    Level 18  
    Felini wrote:
    Na zdjęciu masz piękny parkiet, wygląda na dąb, szkoda byłoby go przykrywać jakimś drewnopodobnym wynalazkiem.

    Dzięki za pomoc :D Tez pomyslałem aby wykorzystać to, że klepki są "w jodełke" i linia podziału będzie zygzakowata, więc nie powinna się rzucac w oczy.
    Tak więc chyba robotę zrobi się samemu. Znalazłem w necie https://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszy...ki-oscylacyjne/szlifierka-mimosrodowa-010094/, ma pozytywne opinie, na 1 robote powinna wystarczyć :) Jeszcze pozostaje kwestia lakieru. W necie chwalony jest niemiecki Hartzlack. Drogi ale dobry. Ale jeszcze popytam w marketach typu Castorama, Leroy i Obi
  • #23
    lukaszd82
    Level 30  
    Ta szlifierka może tego nie przeżyć bo to praca ciągła. Ale od czego gwarancja ;>
    No troche roboty takim sprzętem będziesz miał. Nie masz jakiejś wypożyczarni sprzętu w okolicy by cykliniarkę pożyczyć na 1 dzień?
    Meble do innego pomieszczenia/na korytarz i w ciągu kilku h po robocie. Później odkurzyć, poczekać aż pył opadnie, kolejne odkurzanie i można przygotowywać do lakierowania.
    Ja dawałem na 1 warstwę capon a później szlifowałem jeszcze włókna, które wstały i ponownie capon. I dopiero lakier szedł. I jak wcześniej pisałem dawałem lakier poliuretanowy z połyskiem.
    Najtańszy znośny lakier to "Lakier do parkietu Domalux - poliuretanowy". Cena to jakieś 190zł/5l. Nie jest to 1 liga ale ma już przyzwoitą wytrzymałość po utwardzeniu. Do malowania kup maskę bo się zatrujesz. Maska 3M z filtrem do lakierowania to jakieć 70zł (przyda się później przy malowaniu, lakierowaniu itp, ewentualnie filtry zmienisz kiedyś).
  • #24
    saskia
    Level 39  
    Htomas wrote:
    Felini wrote:
    Na zdjęciu masz piękny parkiet, wygląda na dąb, szkoda byłoby go przykrywać jakimś drewnopodobnym wynalazkiem.

    Dzięki za pomoc :D Tez pomyslałem aby wykorzystać to, że klepki są "w jodełke" i linia podziału będzie zygzakowata, więc nie powinna się rzucac w oczy.
    Tak więc chyba robotę zrobi się samemu. Znalazłem w necie https://www.jula.pl/catalog/narzedzia-i-maszy...ki-oscylacyjne/szlifierka-mimosrodowa-010094/, ma pozytywne opinie, na 1 robote powinna wystarczyć :) Jeszcze pozostaje kwestia lakieru. W necie chwalony jest niemiecki Hartzlack. Drogi ale dobry. Ale jeszcze popytam w marketach typu Castorama, Leroy i Obi


    Jedna sprawa to to jak juz koledzy wspomnieli, ten parkiet jest w dobrym stanie, ale jak sie upierasz to taki juz roowny parkiet mozna przeszlifoowac tasmowka z pierwszego linku ktory podales i wykonczyc ta oscylacyjna.
    Problem z uzyciem tasmowki jest taki ze ona nnie robi wglebien tylko rowki brzegiem tasmy. Aby tego uniknac trzeba szlifierke prowadzic tak by liniia przesuwania sie tasmy byla ok. 10stopni odchylona w bok od linii przesuwania calej szlifierki po materiale, a druga rzecz to trzeba zawsze tak samo-jednakowo seszlifowywac cala powierzchnie i unikac koncentrowania sie na jakichs zabrudzeniach bo wlasnie wtedy latwo o dolki w okolicy takiego zabrudzenia.
    Innaczej mowiac jesli zabrudzenia sa na glebokosc 1 mm to trzeba cala podloge zeszlifowac o 1mm, a nie tylko te miejsca najbrudniejsze, a reszte tylko po lebkach.
    Poza tym nie wiadomo jak stary lakier bedzie wygladal pod nowym, bo wiele lakierow wsiaka dosc mocno w drewno i po szlifowaniu w jednym miejscu bedzie suroowe drewno, a obok drewno glebokko nasiakniiete lakierem, co moze powodowac efekt bezbarwnych plam, ktore wygladaja gorzej niz brudne zarysowania lakieru, czy nawet odpychanie nowego lakieru przez stary zaschniety w drewnie dajac efekt taki jak woda na zaoliwionej powierzchni, szczegolnie wyraznie gdy stary lakier byl olejny lub chemoutwardzalny a nowy bedzie wodny.
    Do pracy ciaglej po kilka godzin radzil bym dwie szlifierki na zmiane.
    Szlifujac trzeba tez uwazac by nie przygrzac-przypalic lakieru-drewna, bo beda odbarwienia, a ta oscylacyjna bardzo latwo zrobic bo papiery zapychaja sie doosc szybko na lakierach, i zamiast szlifowac grzeja jedynie powierzchnie lakiieru, a te papiery na rzepy sa dosc drogie.
    Tasmowka zrobi to lepiej, ale bez zbytniego naciskania na nia i pod katem na zmiane w jedna srone i w druga, jak pisalem wyzej. Wazne tez by nie zatrzymywac jej w miejscu tylko ciagle przesuwac.
    Oscylacyjnna tylko do wykanczania i przy scianach.
  • #25
    TheArt
    Level 15  
    Mam 30m2 dębu w salonie, deski piękne i stare, szlifowałem je taśmówką jakieś 10 lat temu, roboty było dużo ale taśmówka poradziła sobie. Drewno stało się jasne aż się zdziwiłem że dąb jest taki jasny. Wtedy był właśnie w użyciu kapon i mieszanina pyłu, nie polecam tego dawać w szpary, wszystko i tak wyjdzie i się wykruszy. A że nie było wtedy już siły na lakierowanie to podłogę zostawiliśmy jak była i teraz znów jest brudna i ciemna. Rozważałem wiele razy żeby się za nią wziąć, żeby wynająć cykliniarkę bo 60zł/m2 u fachowców to zbrodnia w biały dzień. Jednak w salonie są meble antyki i nie ma gdzie ich przenieść ani jak ruszyć. Zastanawiam się czy jest jakieś urządzenie które potrafi taki mebel podnieść żeby można pod nim coś podziałać. Wszystko stoi na nóżkach bo to antyki, nie ma klocowatych mebli ale jednak trochę cięzko byłoby manewrować cykliniarka.

    Chociaż teraz podłogi na błysk już niemodne a nawet passe, wszyscy wszystko stylizują na stare i to samo dotyczy podłóg. I chyba w tym kierunku pójdę bo wówczas wszelkie niedoskonałości szlifowania są pożądane, na to dam albo jakąś kredową mineralną albo ług. Ciekawie to wygląda ale nie wiem jak z wytrzymałością np na szpilki. I co najważniejsze podłoga nie świeci się jak pieskie jajca i wygląda wintidż hehe. Ciekaw jestem co o tym myslicie.

    Renowacja podłogi drewnianej Renowacja podłogi drewnianej
  • #26
    Htomas
    Level 18  
    saskia wrote:
    Poza tym nie wiadomo jak stary lakier bedzie wygladal pod nowym, bo wiele lakierow wsiaka dosc mocno w drewno i po szlifowaniu w jednym miejscu bedzie suroowe drewno, a obok drewno glebokko nasiakniiete lakierem, co moze powodowac efekt bezbarwnych plam, ktore wygladaja gorzej niz brudne zarysowania lakieru, czy nawet odpychanie nowego lakieru przez stary zaschniety w drewnie dajac efekt taki jak woda na zaoliwionej powierzchni, szczegolnie wyraznie gdy stary lakier byl olejny lub chemoutwardzalny a nowy bedzie wodny.

    Z tego co wiem, ta podłoga była tylko pastowana, a potem umyta wodą z dodatkiem jakiegoś mydła i "polakierowana" emulsja połyskową na bazie wodnej . Tak więc raczej niewiele wsiakło w drewno. Co do wypełniania szczelin https://www.castorama.pl/produkty/wykonczenie...rkietu/kit-do-parkietu-soudal-300-ml-dab.html. Może być?
  • #27
    saskia
    Level 39  
    Htomas wrote:
    saskia wrote:
    Poza tym nie wiadomo jak stary lakier bedzie wygladal pod nowym, bo wiele lakierow wsiaka dosc mocno w drewno i po szlifowaniu w jednym miejscu bedzie suroowe drewno, a obok drewno glebokko nasiakniiete lakierem, co moze powodowac efekt bezbarwnych plam, ktore wygladaja gorzej niz brudne zarysowania lakieru, czy nawet odpychanie nowego lakieru przez stary zaschniety w drewnie dajac efekt taki jak woda na zaoliwionej powierzchni, szczegolnie wyraznie gdy stary lakier byl olejny lub chemoutwardzalny a nowy bedzie wodny.

    Z tego co wiem, ta podłoga była tylko pastowana, a potem umyta wodą z dodatkiem jakiegoś mydła i "polakierowana" emulsja połyskową na bazie wodnej . Tak więc raczej niewiele wsiakło w drewno. Co do wypełniania szczelin https://www.castorama.pl/produkty/wykonczenie...rkietu/kit-do-parkietu-soudal-300-ml-dab.html. Może być?


    Kolego, jesli byla pastowana (wosk) to zapomnij o szlifowaniu.
    Do szlifowania bedziesz potrzebowal wiekszej powierzchni papieru sciernego niz ma ta podloga. :D
    Jak juz koniecznie chcesz zedrzec stara powierzchnie to tylko reczna cyklina ci pozostaje. Czyli skrobanie podlogi, co oprocz potrzebnej wprawy by nie pokaleczyc klepek, to na parkiecie jest o tyle upierdliwe ze musisz skrobac kazda klepke z osobna tak by nie zachaczac o koncowki klepek ktore sa poprzecznie do aktualnie skrobanej.
    Tak czy innaczej zaden lakier nie zlapie do takiej woskowanej powierzchni, nawet po jej zdarciu, bo wosk wsiaka dosc gleboko, tylko kolejna warstwa wosku. Ta emulsja polyskowa to nic innego jak polerowanie wosku na mokro i nie jest to jakas dodatkowa warstwa, czy lakierem.
    Praktycznie to masz najlepiej jak to w ogole mozliwe wykonczona podloge, a ty chcesz to zedrzec-zniszczyc.
    Wez po prostu bezbarwny wosk do parkietow i nawoskuj na nowo.
    Nowy wosk trzeba wcierac, tak by troche rozpuszczal stary wosk, a podczas tego wcierania brudna wierzchnia warstwa jest czesciowo zmywana.
    Aby dobrze zmyc brud dobra jest terpentyna balsamiczna, ktora wsiaka przez wosk rozmiekczajac go a brud zostaje na scierce.
    Wez sobie kilka starych bawelnianych podkoszulkow, rekawice gumowe i do roboty.
    Uwazaj z terpentyna, bo niektorzy maja reakcje alergiczne, a samo wdychanie jest szkodliwe, wiec rob to przy otwartych oknach i w rekawicach gumowych, z przerwami na swieze powietrze. Nie lej terpentyny na podloge, tylko na scierke by byla lekko mokra od terpentyny. Po przemyciu powierzchni nawoskuj podloge i wypoleruj.
  • #28
    Felini
    Moderator
    Htomas wrote:

    Być może ten kit się nada, czymś podobnym wypełniano u mnie kilka miejsc przy montażu schodów dębowych. Niestety, nie pamiętam dokładnie nazwy preparatu.
    U Ciebie jednak, patrząc na zdjęcie, zupełnie nie widzę potrzeby wypełniania szczelin. Są one normalnym zjawiskiem przy podłogach z desek, parkietach i nie trzeba
    robić z tego lustra. Te wszystkie panele, wyszlifowane i wypolerowane na szkło, wyglądają sztucznie. Drewno ma swój charakter i urok z wszystkimi charakterystycznymi cechami i niedoskonałościami.

    Kolega saskia ma rację, szlifując olej lub wosk, papier ścierny bardzo szybko się zakleja. Na jego powierzchni tworzą się zlepki, które potrafią zostawić ślady na podłodze.
    Na zdjęciu widać, jak zlepki oleju i pyłu na papierze ściernym porysowały deski. Było to robione profesjonalną szlifierką do podłóg.

    Możesz spróbować porady ze zmywaniem terpentyną na niewielkim i mało widocznym miejscu. Jeśli nie będzie założonego efektu, spróbuj szlifowania na małym kawałku podłogi. Jeżeli papier szybko zacznie się zaklejać, będziesz go potrzebować bardzo dużo.
    Attachments: To view the material on this forum you must be logged in.
  • #29
    TheArt
    Level 15  
    Wiecie może, jak sprawdzić, czy podłoga była olejowana?
  • #30
    Htomas
    Level 18  
    saskia wrote:

    Kolego, jesli byla pastowana (wosk) to zapomnij o szlifowaniu.
    Do szlifowania bedziesz potrzebowal wiekszej powierzchni papieru sciernego niz ma ta podloga. :D
    Jak juz koniecznie chcesz zedrzec stara powierzchnie to tylko reczna cyklina ci pozostaje. Czyli skrobanie podlogi, co oprocz potrzebnej wprawy by nie pokaleczyc klepek, to na parkiecie jest o tyle upierdliwe ze musisz skrobac kazda klepke z osobna tak by nie zachaczac o koncowki klepek ktore sa poprzecznie do aktualnie skrobanej.

    Tam było tak, że tylko ta częśc podłogi, na której nie było mebli czy dywanu była "polakierowana". Z ciekawości zdarłem skrobakiem ten stary lakier z kilku klepek, zrobiły się jasne, jednak jest róznica pomiędzy nimi, a tymi co są przykryte dywanem (są ciemniejsze). I co dalej? Patrzyłem na woski do podłóg w necie i są dośc drogie, najtaniej wychodzi poczciwa pasta Buwi