Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uwaga! przy zakupie multimetru MY99L i prawdopodobnie MY68

Mr. CEWKA 25 Sie 2005 13:54 8307 24
  • #1 25 Sie 2005 13:54
    Mr. CEWKA
    Poziom 17  

    Dziś kupiłem w dość okazyjnej cenie 115 PLN miernik MY99L (jak się szybko okazało podróbkę) wyglądał bardziej jak model MY-69 choć było na nim wyraźnie napisane, że to model MY99L i wyświetlacz miał podobny jak ten od MY99L, po rozebraniu go okazało się, że w środku płytka/PCB od MY69 i to z tak mocno okrojoną elektroniką, że wyjęte wszystko co się da aby tylko się uruchomił. Nawet schemat tej płytki MY69 nie zgadzał się ze schematem oryginalnego MY69 z portalu Elektroda. Jedyne zabezpieczenie jakie tam było to 2 bezpieczniki (WOW). W mierniku były dwa potencjometry, kilka oporników, dwie diody, układ scalony zalany żywicą, ze 3 kondensatorki i buzzer, no i oczywiście przyciski. Zasilanie z 2 paluszków. Zdecydowanie ostrzegam, przed pochopnym zakupem!

    Wizualnie, podejrzany okazał się brak klawisza do podświetlania LCD (model M99L jest z iluminatorem), dosyć kiepski plastik, choć nie najgorszy, oczywiście z gumowym uchwytem i krótkimi kabelkami pomiarowymi - więc takie podzespoły jak w oryginale, no może z brakiem instrukcji w tej podróbce.

    Podejrzewam, że to samo może się również dziać z modelem MY68 (bo ten sam sprzedawca miał i ten model prawdopodobnie w tej samej jakości wykonania).

    A zapomniałem dodać, ten miernik był bardzo wąski (na grubość)!

    Uważajcie więc, bo już są podrabiane mierniki znanej firmy MASTECH i to co najgorsze tych wysokich modeli!

    Odesłałem miernik do sprzedawcy (kupowany przez internet) i czekam na zwrot pieniędzy - mam nadzieję, że sprawa zakończy się szybko i pomyślnie, przez grzeczność nie podam od kogo kupiłem.

    Tutaj można zobaczyć jak miernik powinien wyglądać (OEM).
    http://www.haihongind.com/Multimeter2004/DM.asp

    Teraz przed zakupem, będę dokładniej sprawdzał towar, albo kupował w pewniejszych sklepach - heh co za czasy :cry:

    Nie mam zdjęcia miernika bo go już odesłałem, ale znalazłem w internecie niemal identyczne zdjęcie (jakość wykonania) jak tego MY99L. W załączniku foto MY68 najprawdopodobniej również podróbki.

    Mr. Cewka

  • #2 25 Sie 2005 18:38
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    -najgorsze jest to że w większości sklepow jest to samo!

    Tydzien temu mój ojciec okazyjnie kupił wiertarkę Bosch z SDS Plus.

    Długo porównywałem ją ze zdjęciami oryginału aż doszedłem do tego że to podróba,
    Teraz wystarczył by mi rzut oka i juz bym wiedział.

    Podrobiona jest praktycznie idealnie !!!!!

    Jedyna róznica to napisy na niej.
    Bosch ma sito a tu jest naklejka .
    Tak samo na walizce.

    Ale mówie wam że podrabiacze są już naprawdę nieźli.
    I bądż tu człowieku mądry....................



    AAAAAAAAAA w jednym niemieckim sklepie internetowym też widziałem te podróby sprzedawane w cenie oryginałów. :-)

  • #3 26 Sie 2005 01:02
    lukego
    Poziom 17  

    Ważne, że działa, a pozatym ja zamiast kupować Boscha kupuję wiertarkę firmy "stefan&stefan&wiesiek" za 30zł która jest zbudowana na tych samych podzespołach co Bosch a różni się kolorem i naklejką :) Więc wszystkim polecam ten syf, bo jest tani

  • #4 26 Sie 2005 02:27
    elektryk
    Poziom 42  

    lukego napisał:
    zamiast kupować Boscha kupuję wiertarkę firmy "stefan&stefan&wiesiek" za 30zł która jest zbudowana na tych samych podzespołach co Bosch a różni się kolorem i naklejką
    Nie zgodzie się, nawet jeśli ten sam sprzęt jest produkowany na tej samej taśmie i z tych samych materiałów, to sprzęt firmowy przechodzi przez znacznie więcej procedur testowych i kontroli jakości.

  • #5 26 Sie 2005 09:18
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    -cewka sprzedający sie odezwał?

  • #6 26 Sie 2005 20:31
    lukego
    Poziom 17  

    Zgodzę się z elektrykiem, lecz jeżeli już się trafi na dobry wyrób to jest ona tak samo dobry jak bosch... a to wcale nie jest takie trudne. Twój pogląd jest taki : Kupuję bluzkę adidasa, chociaż robiona jest tam gdzie firmy stefan (w chinach), ale jej jakość jest lepiej kontrolowana, no tak jak nie wyjdzie to wyrzuca się bluzkę razem z chińczykiem (tak samo jak firmy stefan) bo na 1 rzut oka widać, że jest zła. Co innego np. dysk twardy - ale to już jest dużo bardziej zaawansowany sprzęcior.

  • #7 26 Sie 2005 20:42
    Mr. CEWKA
    Poziom 17  

    Sprzedawca, zobowiązał się do zwrotu pieniędzy jak tylko otrzyma spowrotem sprzęt, który już został wysłany. Poczekamy zobaczymy.

    Ja chciałbym dodać przy okazji ciekawy wątek jaki od pewnego czasu mnie nurtuje. Nie wchodząc w szczegóły, sami producenci zwłaszcza Chińscy podrabiają SAMI swoje produkty w sposób świadomy. Wymyślą produkt X* zareklamują w USA i innych krajach przez TV markety i telesprzedaż. Po czym zaczynają robić sami ten sam produkt ale o... 90% taniej wywalając, optymalizując, polepszając = obniżając koszt produkcji do momentu aż produkt ma cechy gorsze niż podróbka. Stąd zgadzam się z przedmówcą, że czasem Chińskie wiertarki itp. mogą być dobre! Ale z pierwszych serii produkcyjnych.

    *= U mnie zaobserwowałem to na przykładzie takich produktów, które kupowałem w różnym okresie, np. jak wchodziły na rynek, a potem, jak doszedłem do wniosku, że może kupię jeszcze jedną sztukę, albo moi znajomi kupowali :
    Abgymnic (niebezpieczne udoskonalenia powodujące, między innymi przebicia i uszkodzenia scalaka i niepewne efekty medyczne) Mierniki (jak w tym wątku), liczniki rowerowe bezprzewodowe, sygnały dźwiękowe do rowerów (pakowali więcej LED a sygnał ledwo bzyczał - no i mniejsze przetworniki), "wzmacniacze sygnału" telefonów komórkowych (które w pierwowzorze miały szansę działać ze starymi komórkami, a nie osłabiać sygnał ?!), ładowarki do akumulatorków (nie rozp... akumulatorków po pierwszym 1H ładowaniu), zasilacze sieciowe (z tym to są cyrki ! zakłócenia itd.), monitory LCD, wkrętatki akumulatorowe (z akumulatorami 300 mAh zamiast 3AH, płyty CD-R DVD-R, krótkofalówki PMR (które nie mają nawet znamionowej mocy), akumulatorki o pojemnościach wyssanych z palca, garnki i akcesoria kuchenne, kalkulatory z niedziałającymi funkcjami, akcesoria do PC i warsztatu oraz wiele wiele, innych szczególnie AGD. Ostatnio naciąłem się przy próbie naprawy lampek solarnych - takich do ogrodu - jedyne co było do wymiany to zalana żywicą epoksydową płytka z diodą LED i akumulatorkiem - tyle, że masowo psuła się płytka a nie dioda czy akumulator i z zakupu znajomego działa tylko połowa sztuk. Większości sprzętu nie da się naprawić, lecz tylko wyrzucić, bo nawet te same modele mają inne części zamienne... (części są często droższe od całego urządzenia).

    Jak coś ma kiepski plastik na obudowie, to już jest wersja po porawkach - pierwszą rzecz jaką poprawiają, to... obudowa i (nie)zbędna elektronika.

    Co do mierników, to zobaczyłem co jest w sklepach i internecie i o ZGROZO - te same modele wyglądają różnie nawet w przypadku kilku mierników doliczyłem się 5 czy 7 wersji TEGO SAMEGO modelu - ceny też rozpiętość rzędu 80% !!!!

    Teraz czekam na zwrot $ od sprzedawcy i chce kupić używany miernik od kogoś na Elektroda.pl albo na jakiejś aukcji (ale przy tym ciężko określić co jest dobre bo większość aukcji wystawiają ludzie, którzy nie znają się na elektronice albo ukrywają najważniejsze informacje).

  • #8 26 Sie 2005 20:50
    Preskaler
    Poziom 37  

    Ja "zamordowałem" już w życiu wiele wirtarek i to w czasach kiedy były one warte roczną, przeciętną pensję. Metabo, Duax, B&D, Celma itp. Od kilku lat kupuję takie za 49 zł (Topex, Eltos, Nupower) i wystarcza mi tak na 1 - 1,5 roku! Jak się spali to obcinam sznur sieciowy i odkręcam uchwyt a resztę - na śmietnik!

  • #9 26 Sie 2005 21:14
    raffin
    Poziom 22  

    Troche nie jest to zwiazane z tematem, ale z wiertarkami mozna zrobic tak:
    Jesli ktos przewiduje krotkie, ale dosc intensywne uzytkowanie np wiertarki, czy mlota udarowego, a nie chce wydawac zbyt duzo pieniedzy na pozadny sprzet, to wystarczy wybrac z oferty sklepu (ale tylko tych najwiekszych sieci) zupelne badziewie!
    Trzeba tylko spytac czy kupowany sprzet ma serwis czy nie. Jesli nie, to OK - kupujemy. Spokojnie robimy sobie remont bez zadnych stresow, a jesli przez przypadek padnie nam wiertarka w trakcie - idziemy do sklepu i od reki wymieniaja na druga identyczna. Jesli skonczymy robote i nie zameczymy badziewia - wystarczy ja recznie uszkodzic (np komutator) Wtedy juz nie wymieniamy na nowa, tylko bierzemy zwrot kasy. :D

    Sam tego nie praktykowalem, ale to dziala!

  • #10 28 Sie 2005 00:25
    lukego
    Poziom 17  

    Hihi ;) Dobre, taki typowo polski sposób ale popieram. Sam używam wiertarki marki Renner (tylko przez inną liczbę "n" niż te w sklepach) i jeszcze działa - 39 zł szlifierka kątowa 20 zł (nie ma marki) i wyrzynarka 25 zł :) Polecam OBI TESCO i CASTORAMĘ (teraz doszła LEROY MERLIN), a co do samego sposobu to kiedyś wymontowałem lampę błyskową z aparatu (jakiś dziad za 49 zł) i zaniosłem do serwisu - 2 miesiące i miałem nowy :P

  • #11 28 Sie 2005 01:59
    Paweł_swobodny
    Poziom 20  

    lukego napisał:
    Hihi ;) Dobre, taki typowo polski sposób ale popieram. Sam używam wiertarki marki Renner (tylko przez inną liczbę "n" niż te w sklepach) i jeszcze działa - 39 zł szlifierka kątowa 20 zł (nie ma marki) i wyrzynarka 25 zł :) Polecam OBI TESCO i CASTORAMĘ (teraz doszła LEROY MERLIN), a co do samego sposobu to kiedyś wymontowałem lampę błyskową z aparatu (jakiś dziad za 49 zł) i zaniosłem do serwisu - 2 miesiące i miałem nowy :P

    Ależ ja jestem mądry .... dodaj jeszcze że jak jest korek na drodze a jedziesz samochodem to Ciebie nie dotyczy . Frajerzy niech stoją a ja sie wpasuję gdzieś z boku . Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę kolego ale jesteś zwyczajnym złodziejem . Takich cech podobno nabywa sie już z mlekiem matki ale czy to naprawdę powód żeby tym się szczycić ?

  • #12 28 Sie 2005 02:27
    KZ
    Poziom 20  

    Ja kupiłem MY68 za............45PLN oczywiście produkcji chińskiej w pewnej hurtownii w Katowicach słynącej z tanich chińskich urządzeń elektrycznych

  • #13 28 Sie 2005 04:55
    Moon voyager
    Poziom 21  

    [

    Cytat:
    quote="raffin"]Troche nie jest to zwiazane z tematem, ale z wiertarkami mozna zrobic tak:
    Jesli ktos przewiduje krotkie, ale dosc intensywne uzytkowanie np wiertarki, czy mlota udarowego, a nie chce wydawac zbyt duzo pieniedzy na pozadny sprzet, to wystarczy wybrac z oferty sklepu (ale tylko tych najwiekszych sieci) zupelne badziewie!
    Trzeba tylko spytac czy kupowany sprzet ma serwis czy nie. Jesli nie, to OK - kupujemy. Spokojnie robimy sobie remont bez zadnych stresow, a jesli przez przypadek padnie nam wiertarka w trakcie - idziemy do sklepu i od reki wymieniaja na druga identyczna. Jesli skonczymy robote i nie zameczymy badziewia - wystarczy ja recznie uszkodzic (np komutator) Wtedy juz nie wymieniamy na nowa, tylko bierzemy zwrot kasy. :D


    Odp.
    Nawet jesli jak mówisz sam tego nie praktykowałeś to i tak proponując i chwaląc taką rzecz ujawniasz swój ukryty chrakter złodzieja i oszusta. Współczuję

    Dodano po 6 [minuty]:

    lukego napisał:
    Hihi ;)
    Cytat:
    Dobre, taki typowo polski sposób ale popieram
    .
    Cytat:
    a co do samego sposobu to kiedyś wymontowałem lampę błyskową z aparatu (jakiś dziad za 49 zł) i zaniosłem do serwisu - 2 miesiące i miałem nowy :P


    Odp.

    TO NIE JEST TYPOWY POLSKI SPOSÓB To jest typowy sposób głupiego gnojka -cwaniaczka, któremu wydaje się, że jest mądrzejszy niż inni Przynosisz wyłącznie wstyd milionom uczciwym Polakom. Zawsze będę tępił takich oszustów i złodzieji na kazdym kroku.

  • #14 28 Sie 2005 08:55
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    W kwestii cwaniactwa - to że jakiś sprzęt kosztuje 30 pln to nie znaczy że ma się zepsuć przy pierwszym użyciu.
    Niska cena nie powinna być argumentem o podłej jakości sprzętu .
    W końcu wiertrka służy do wiercenia a nie do leżenia.
    Nawet taki sprzęt powinien działać długo (przynajmniej parę lat niezbyt intensywnie eksploatowany).
    Niestety rzeczywistość jest inna.
    Tak więc producent / serwis / sprzedawca sprzedając taki kijowy sprzęt musi wziąć pod uwagę że będzie awaryjny przez co będzie dużo zwrotów i kombinatorstwa.
    Przed kombinatorstwem mogli by się ustrzec poprzez plomby .
    Widocznie wszystkim jest dobrze tak jak jest.

    W końcu wiertrka służy do wiercenia a nie do leżenia.


    Jeśli chodzi o mierniki to na oryginalnych miernikach jest logo producenta .
    Podróbki tego nie mają.

  • #15 28 Sie 2005 12:41
    raffin
    Poziom 22  

    :arrow:Moon voyager
    To co napisalem osobiscie uslyszalem jako dobra rade od sprzedawcy w sklepie ze stoiska "Elektronarzedzia" :!:
    Wiec jesli chcesz kogos tepic, to zacznij od sprzedawcow w hipermarketach.
    A jesli chodzi o moj charakter - mysle, ze nie Tobie jest go oceniac!
    Ale swoja droga - jesli uzywajac wiertarki po 1 dniu pracy lozysko wytapia obudowe - to chyba kto inny jest zlodziejem i oszustem.

    Pozdrawiam

  • #16 28 Sie 2005 14:12
    Moon voyager
    Poziom 21  

    :arrow::arrow:RAFFIN
    Ty masz swoje zdanie na te sprawy a swoje. Dziekuję Ci za Możliwość konfrontacji postaw wobec tego społecznego problemu, za który wstydzimy się przed prawie całym swiatem. (Oczywiście oprócz kilku zacofanych lub prymitywnych jeszcze bardziej niż my kraików). Oceniać mam prawo KAŻDEGO kto pojawia się publicznie ze swoją prezentacją. Pozostaję zatem przy mojej ocenie. Mam nadzieję, że i Ty w przyszłości nie będziesz propagował tych intrygujących rad dowcipnego sprzedawcy. Powodzenia.

  • #17 28 Sie 2005 16:36
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda

    -proponuję nie oceniać sie za bardzo negatywnie
    -kolega też od sprzedawcy usłyszał że jeśli sprzęt się uszkodził przez pył to należy go włożyć do wody , umyć wysuszyć i przynieść do zwrotu :)

    Jak napisałem to chyba ogólnopolska praktyka ..........

  • #18 28 Sie 2005 17:29
    lukego
    Poziom 17  

    Hehe (Pawle Swobodny) nieźle strzeliłeś z tym samochodem ;) Mam 14 latek, może dlatego też nie myślę o tym w kategoriach kradzieży, a raczej cwaniactwa. Moja wypowiedź miałą obnażyć głupotę serwisów. A to że jesteś zakompleksionym kolesiem jakich nie mało (typ ludzi których wkurza to że jeżdże na rolkach po bruku bo stuka), to nie moja wina i nie wyżywaj się na mnie z powody takiej błahostki. Pozdrawiam i zacznij cieszyć się życiem zamiast ciągle narzekać.

  • #19 28 Sie 2005 18:21
    Paweł_swobodny
    Poziom 20  

    rubens napisał:
    Przed kombinatorstwem mogli by się ustrzec poprzez plomby .


    Mogliby ale widocznie zakładają (pewnie błędnie) że nabywca jest człowiekiem uczciwym . Jeżeli ktoś przez przypadek koło Ciebie zostawi portfel wypchany banknotami to zapewne też skorzystasz z okazji i się rozgrzeszysz : mógl nie zapominać . Gdy w pracy zamiast pracować dziergasz fuchę to także nie Twoja wina bo pracodawca mógłby stać nad Tobą z batem . A gdy przez pasy przechodzisz na czerwonym świetle to także nie Twoja wina bo przecież mógłby przy nich stać policjant ... człowieku zastanów się co mówisz . Jak ktoś jest złodziejem to żadna plomba ani żadne zabezpieczenie nie pomoże . A co do jednorazówek - wina jest w połowie producenta a wpołowie nabywcy . Kupiłeś raz - dowiedziałeś się ze to g...... to po co kupujesz kolejne ?

    Dodano po 4 [minuty]:

    lukego napisał:
    Hehe Moja wypowiedź miałą obnażyć głupotę serwisów.


    Zabawek serwisanci nie naprawiają to raz , a dwa gdyby kazali Ci zapłacić za brakujące częsci to pewnie byś tu opisywał nieuczciwość serwisantów którzy ukradli Ci cżęść .

  • #20 28 Sie 2005 19:45
    Darektbg
    Poziom 21  

    lukego napisał:
    Ważne, że działa, a pozatym ja zamiast kupować Boscha kupuję wiertarkę firmy "stefan&stefan&wiesiek" za 30zł która jest zbudowana na tych samych podzespołach co Bosch a różni się kolorem i naklejką :) Więc wszystkim polecam ten syf, bo jest tani


    Z tym się nie zgodze, wierć dzióry w blachie 1 mm. przez godz. boschem niebieskim a "syfem" zobaczymy która dłóżej wytrzyma ...

  • #21 28 Sie 2005 21:53
    lukego
    Poziom 17  

    Przedmówca pomylił jakość wiertarki z jakością wiertła, wiadomo, że te firmy syf łamią się gną i nie wiercą blacha to blacha, ja wiercę dobrymi wiertłami ale słabą wiertarką i wszystko jest ok, oczywiście nie jest to masowa produkcja tak jak wspomniał przedmówca 1h wiercenia non-stop to dużo. Nie wątpię, że Bosch niebieski jest lepszy, ale relatywnie jest droższy jeśli chodzi o współczynnik zł/jakość

  • #22 29 Sie 2005 08:23
    Preskaler
    Poziom 37  

    W starszych modelach wiertarek (sprzed 20 lat i więcej) pisało "NARZĘDZIE PRZEZNACZONE DO MAJSTERKOWANIA!!!" i zabrania się go wykorzystywać do prac profesjonalnych! Póżniej wprowadzono kolory a w czasach obecnych nic nie wyróżnia tych dwóch różnych produktów oprócz ceny i jakości wykonania, którą już musimy sami (na oko?) ocenić. Dobre, profesjonalne wiertarki kosztyją od 2kzł w zwyż i nie trzeba mieć nadziei przy ich użytkowaniu, że się nie zepsują po kilku latach. To zależy od sposobu ich użytkowania!

  • #23 06 Wrz 2005 11:19
    robball
    Poziom 21  

    Co do wiertarek:
    Czasem taki sprzęt za " trzy dychy" się do niczego nie przyda. Przekonałem się o tym wiercąc dziurę w twardej cegle. Po prostu udar jaki serwowała taka wiertareczka wystarczył na tynk, a potem klapa. Konieczne było użycie "normalnej" wiertarki ( Black&Decker ).

  • #24 06 Wrz 2005 17:33
    Preskaler
    Poziom 37  

    Mam też taką "zamordowaną" wiertarkę (B&D) w swoich zbiorach, tylko że w wydaniu "dla modelarzy". Kosztowała czterokrotne, średnie, miesięczne pobory! Firma i cena to nie wszystko!

  • #25 06 Wrz 2005 18:28
    Jaro
    Poziom 26  

    robball napisał:
    Co do wiertarek:
    Czasem taki sprzęt za " trzy dychy" się do niczego nie przyda. Przekonałem się o tym wiercąc dziurę w twardej cegle. Po prostu udar jaki serwowała taka wiertareczka wystarczył na tynk, a potem klapa. Konieczne było użycie "normalnej" wiertarki ( Black&Decker ).


    Miałem to samo. W tej chwili Pegasusa za 29PLN uzywam do wiercenia w drewnie, laminacie ewentualnie metalu. Do pracy w ścianach pozyczam sobie od znajomego niedużego Boscha. Komfort pracy nieporównywalny, mimo że Bosch słabszy mocowo ale w ciągu kilku minut robi sporą dziurę zwykłym tanim wiertłem za 80gr. Pegasusem spaliłem wiertło Fishera a dziury nie wywierciłem. Parę lat temu miałem okazję popracowac wiertarkami Hilti, to zupełnie inna bajka, nawet ręce nie bolały :) gdyby jeszcze cena była inna.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME