Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

padus 24 Mar 2019 19:51 3999 57
  • #31
    padus
    Poziom 10  
    Trafo opisane i gotowe do prób
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Zabieram się za proste zasilacze. Najpierw I=1,5A na 7805.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    oraz zasilacz I=3A na LM350
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Płyteczki podrukowane. Do zasilaczy regulowanych do 3A kupiłem dwie gotowe płytki ponieważ nie chciało mi się ich trawić (zasilacze Electronic labs).
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    To co tygryski lubią najbardziej - czyli gwintowanie radiatorów pod śrubki 3mm
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Pierwszy zasilacz na LM350 powoli nabiera kształtów
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    kolejne już czekają w kolejce
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    trzy złożone, czwarty prawie i jeszcze dwa na LM7805
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    powoli kompletuje elementy i składam w całość
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
  • HelukabelHelukabel
  • #32
    padus
    Poziom 10  
    Zasilacze 3A i 1,5 A ostatecznie sprawdzone i ustawione na odpowiednie napięcia. Teraz smarowanie i składanie na gotowo.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Pasty nigdy za wiele. Ma się wylewać :-)
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz pora na uruchomienie pierwszego zasilacza regulowanego (ElectronicsLAB).
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Podłączyłem układ no i oczywiście klapa - nie zadziałał. Od razu nasunęły mi się na myśl posty w stylu "są z nim kłopoty", "konstrukcja niedopracowana", "błędy na płytce" itd. No ale cóż, kupiłem i trzeba było uruchomić.

    Napięcie na wyjściu non stop było stałe i wynosiło ułamek wolta. Regulacja potencjometrem P1 nie dawała żadnej reakcji.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Na początek sprawdziłem co jest ciepłe. Okazało się że układ U2 jest lekko ciepły. Jego wyjście może być zwarte do masy za pomocą Q1. Wyjąłem wszystkie układy operacyjne i zacząłem szukać błędów. Sprawdziłem baze Q1 i było tam 0,7V - czyli non stop działał. Skoro był załączony to pierwsza myśl - może jest ubity. Wylutowałem jedną końcówkę R14 i odłączyłem Q2. Sprawdziłem napięcie na D7 i wynosiło 0,7V na plusie - więc od razu wywnioskowałem, że zasilacz napięcia ujemnego nie działa. Składa się on z D5, D6, D7, C3, R3, R2, C2. Wylutowałem D7, ponieważ myślałem, że wlutowałem ją odwrotnie. Niestety napięcie ujemne zamiast -5,5V nadal było +0,7V.
    Zdjęcie z wylutowanym R14 i D7
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Przeanalizowałem zamontowanie wszystkich elementów i okazało się, że odwrotnie wlutowałem D5. Szybko naprawiłem pomyłkę i pomiar napięcia zasilacza ujemnego wskazał wreszcie upragnione -5,5V. Z powrotem wlutowałem R14 i D7. Sprawdziłem napięcia zasilania scalaków operacyjnych i przy zasilaniu z trafo 20VAC otrzymałem 27VDC na plusie oraz 5,5VDC na minusie.

    W pierwszej kolejności zamontowałem U1 i podłączyłem zasilanie. Sprawdziłem napięcie odniesienia i wynosiło 11,2V - czyli jest ok. Następnie zamontowałem U2. Teraz nic się już nie grzało a regulacja za pomocą P1 dawała upragnione zmiany napięcia na wyjściu. Założyłem w końcu U3 i sprawdziłem regulacje prądu. Jako obciążenie dałem rezystor 4R7 5W. Uzyskałem na nim płynną regulację prądu. Pomiar napięcia przy maksymalnym prądzie pokazywał ok 18V - czyli 18/5 t.j. około 3,6A. Jak na zasilacz pomocniczy całkiem nieźle.

    Na desce układam wszystkie elementy aby wymierzyć obudowę. Wstępnie 40cm x 31cm.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz pora na wskaźniki panelowe. Woltomierz działa podobno od 5V. Sprawdziłem i działał ale niezbyt dobrze świecił. Postanowiłem go zasilić z osobnego źródła. Rozebrałem obudowę i pogrzebałem w nim nieco.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Na płytce było wejście pomiarowe, które było połączone na sztywno z wejściem zasilania za pomocą zworki. Usunąłem ją i zrobiłem test.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Oto wyniki (jasność optymalna już od 9 V)
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
    Błędy na poziomie 0,05V w stosunku do miernika uniwersalnego są do zaakceptowania.
  • #33
    padus
    Poziom 10  
    Prace trwają nadal. oto postępy:

    Płyta czołowa zaprojektowana.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Papier naklejony na płytę HDF. Wyrzynarka rusza do akcji...
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Mimo sporych wymiarów muszę zmieścić 5 niezależnych zasilaczy a więc chłodzenie tylko aktywne. Wykorzystam radiatory od procesorów. Skoro dają radę w małych i ciasnych kompach to u mnie też powinny.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Mocowanie zasilaczy regulowanych na dwóch szynach aluminiowych
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Powoli zaczynam układać wszystkie stabilizatory na swoim miejscu
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Trafo pod zasilacze 2A
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Nic nie może buczeć, dlatego pod trafo podkładki z gąbki
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    I tak to docelowo montuje
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Wiem wiem, że lubię przesadzać. Zasilacz 2A dostaje mostek 5A i solidny radiator...
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    a zasilacze 3 A mają mostki 50A + radiatorki
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Tak to z grubsza będzie wyglądało
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Uruchomione zasilacze 2A i 3A oraz regulowane. Zbliżam się powoli do zasilacza 20A
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Regulacja napięcia - dwa potencjometry. Jeden 10k (regulacja ogólna) a drugi 500 Ohm (regulacja dokładna)
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Dotarłem do zasilacza 20A. I tutaj problem - nie mam zacisków na takie prądy. Popularne chińczyki nie wyciągają więcej niż 10A, dlatego postanowiłem zrobić swoje. Mam takie formatki 15mm z aluminium może co się wykombinuje
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Tokarka rusza do akcji
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Takie coś potrzebuję
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Wytoczone i założone. Podłączony drucik doprowadzający prąd
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Może przesadzam ale nic nie może się grzać. U góry w środku tradycyjne chińczyki a na dole mój zacisk 20A. Nakrętki M8, dwie śruby skręcone kluczami 13.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    A cha no i drucik ponad 3mm....
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz kondensatorki. 20A czyli trochę będzie potrzeba. Założyłem szynę metalową
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Zmieści się 19 sztuk co daje 19000uF + 6600uF na płytce. W sumie ponad 25000uF/50v, Myślę że da rady.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Tyle opisuje i daję zdjęcia a wydaje mi się że nikt tego nie ogląda. Zastanawiam się czy takie relacje z budowy w ogóle mają sens...
  • HelukabelHelukabel
  • #34
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Czy pod zaciski aluminiowe zastosowałeś podkładki cupal'owe?
  • #35
    brofran
    Poziom 38  
    padus napisał:
    Najpierw odwinąłem stare niepotrzebne zwoje, następnie nawijałem nowe
    Te druciki nawojowe to jaki mają przekrój ? Prad obciążenia 20 A zamierzasz pobierać z zasilacza ciągle , krótkotrwale ?
    Duży plus za staranność wykonania . :|
  • #36
    padus
    Poziom 10  
    O ktoś jednak ogląda mój zasilacz. Fajnie.

    Cytat:
    Czy pod zaciski aluminiowe zastosowałeś podkładki cupal'owe?

    Nie , nic takiego nie stosuję. Szczerze mówiąc pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Co to jest i jak działa?

    Cytat:
    Te druciki nawojowe to jaki mają przekrój ? Prad obciążenia 20 A zamierzasz pobierać z zasilacza ciągle , krótkotrwale ?
    Duży plus za staranność wykonania .

    Druciki nawojowe mają około 3mm średnicy (przekrój około 6-7 mm2). Pozwalają na pobór prądu ciągłego ponad 20A. Gościu, który mi przewijał transformator stwierdził, że trochę przesadzam, no ale lepiej za dużo niż za mało.
  • #37
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    padus napisał:
    nic takiego nie stosuję.
    I to dość poważny błąd.
    padus napisał:
    Co to jest i jak działa?
    Takie podkładki są (a raczej były) powszechnie stosowane gdy w instalacjach używano przewodów aluminiowych, podczas gdy osprzęt miał zaciski miedziane. Ponieważ na styku miedź-aluminium występują dość skomplikowane procesy elektrochemiczne (a pod wpływem przepływającego prądu i dostępności powietrza jeszcze szybciej) aluminium korodowało, powstawała oporność na styku i ... chyba nie trzeba mówić dalej. Wymyślono wiec jak to obejść - sprasowywano dwie blachy - jedną aluminiową (Al ) i jedną miedzianą (Cu) nie było dostępu powietrza na styku, więc korozja nie występowała. Oczywiście należało tylko pamiętać aby stroną miedzianą podkładka stykała się z zaciskiem miedzianym a aluminiową z przewodem aluminiowym. Stąd też nazwa Cu i AL - potocznie nazywano je KUPALOWYMI.
    Zastosowałeś zaciski aluminiowe i podłączyłeś je z miedzianym drutem - stad też i moje pytanie o podkładki. Jak nie masz mogę polecić coś co u mnie w mieszkaniu (miałem to szczęście że mieszkanie powstawało za czasów realnego socjalizmu, gdzie oszczędzano na czym się da) się sprawdziło i funkcjonowało przez 10 lat (portem wreszcie zmieniono instalacje na miedź). Mianowicie po kolejnej awarii, gdy z powodu braku w/wym podkładek (widocznie elektryk nie widział problemu, albo podkładek "nie dowieźli") drut pionu wypalił się do tego stopnia, ze kolejna taka awaria mogła by się gorzej skończyć (w każdym razie bardziej kłopotliwie) zastosowałem smar silikonowy, którym dość obficie wysmarowałem styk w bezpieczniku (miedź) i aluminiowy przewód, a następnie silnie skręciłem zacisk. Powietrze do styku nie dochodziło dzięki smarowi, a (jak wyżej pisałem) wysterczało to na 10 lat bezawaryjnej pracy (podczas gdy wcześniej - bez smaru - musiałem skracać upalony kabel za każdym razem o kilka cm mniej więcej co dwa - trzy miesiące).
    Najlepszym wyjściem w Twoim wypadku byłoby jednak wymienienie aluminiowych zacisków na miedziane - najlepiej chromowane (miedź sama z siebie też lubi się utleniać). Nie będzie to chyba problemem - pręty miedziane (czy mosiężne - nawet lepiej bo stop jest bardziej wytrzymały) można kupić w sklepach z metalami kolorowymi i sobie wytoczyć/nagwintować - jak te aluminiowe. Poza tym aluminium jest stosunkowo miękkie i po kilkukrotnym dokręceniu zacisku może się zerwać gwint...
  • #38
    eurotips
    Poziom 36  
    Na ten moduł zasilacza 20A polecam DPS5020, świetny chińczyka do zabudowy, mam zasilacz na takim, rewelacja. Tajemnica jego precyzji i niezawodności tkwi w zastosowaniu starego dobrego TL494 więc procesor jest tylko "nadzorem", cała kontrola jest analogowa stąd ta odporność na zwarcie i dobre parametry samej przetwornicy.
  • #39
    padus
    Poziom 10  
    Cytat:
    Najlepszym wyjściem w Twoim wypadku byłoby jednak wymienienie aluminiowych zacisków na miedziane - najlepiej chromowane (miedź sama z siebie też lubi się utleniać). Nie będzie to chyba problemem - pręty miedziane (czy mosiężne - nawet lepiej bo stop jest bardziej wytrzymały) można kupić w sklepach z metalami kolorowymi i sobie wytoczyć/nagwintować - jak te aluminiowe. Poza tym aluminium jest stosunkowo miękkie i po kilkukrotnym dokręceniu zacisku może się zerwać gwint...


    Ma kolega racje, jak skończę moduł zasilacza 20A, to zrobię zaciski z pręta mosiężnego.

    Cytat:
    Na ten moduł zasilacza 20A polecam DPS5020, świetny chińczyka do zabudowy, mam zasilacz na takim, rewelacja. ....


    Bawiłem się zasilaczem ok. 20A z przetwornicą. Przy moich zastosowaniach wytrzymał mniej więcej 2 minuty i się spalił. Być może ten, który Ty używasz jest inaczej zrobiony i działałby lepiej (nie testowałem więc nie zaprzeczam). Przy obciążeniu silnikiem DC 12V 200W, który jest non stop mocno szarpany przetwornica mi się spaliła i dlatego postanowiłem zrobić klasyczne rozwiązanie na porządnym trafo i końcówce złożonej z 6 tranzystorów na dużych radiatorach.
  • #40
    Piottr242
    Poziom 22  
    Piękna konstrukcja. Mam kilka pytań:
    1. Co stosujesz jako przekładki między uzwojeniami. Napisałeś "papier izolujący". Szukanie czegoś takiego na portalu aukcyjnym zwraca tylko "Scotch 404" do głowic kablowych. Więc nie to. Na hasło "Papier transformatorowy" też mi nie znajduje niczego. Czyżby zwykły "papier do pieczenia" ;-)?
    2. Co użyłeś jako "taśmę zabezpieczającą przed brzęczeniem" i to, pod czym schowałeś kartkę z opisem uzwojeń?
    3. Czy stosujesz bezpieczniki topikowe po stronie uzwojeń wtórnych? Zasadniczo większość konstrukcji zasilaczy które przejrzałem na elektrodzie, nie ma bezpieczników w obwodach wtórnych. Natomiast konstrukcje sprzętu audio jakie rozbierałem, zasadniczo na uzwojeniach wtórnych bezpieczniki miały. Czy obecnie można polegać wyłącznie na zabezpieczeniach elektronicznych w obwodach regulacji prądu i napięcia jak budujemy taki zasilacz?
  • #41
    eurotips
    Poziom 36  
    Piottr242 napisał:
    Zasadniczo większość konstrukcji zasilaczy które przejrzałem na elektrodzie, nie ma bezpieczników w obwodach wtórnych. Natomiast konstrukcje sprzętu audio jakie rozbierałem, zasadniczo na uzwojeniach wtórnych bezpieczniki miały. Czy obecnie można polegać wyłącznie na zabezpieczeniach elektronicznych w obwodach regulacji prądu i napięcia jak budujemy taki zasilacz?


    To że ich nie ma na schemacie to nie znaczy że nikt ich nie używa.
    Czasy się zmieniły i zasada że bezpiecznik dajemy za mostkiem minęły, a to za sprawą chińskich mostków 50A/1000V które są bardzo tanie, łatwo dostępne i powszechnie "wtykane"
    Padaka takiego mostka potrafi spalić cały zasilacz łącznie z obudową jeśli na wejściu zamiast bezpiecznika topikowego damy jakiś wynalazek typu bezpiecznik automatyczny.
    Piszę bo również pomijam bezpieczniki po wtórnej na schemacie a w rzeczywistości daję samochodowe Minivale (dobrze się lutują) bezpośrednio na każdym odczepie trafa.
    Raz że upraszcza schemat a dwa że nie ma się czym chwalić, zwykle chowa się takie zabezpieczenie przed oczami wścibskich. Tak jak fabryczne termiki zresztą, są schowane pod ostatnią warstwą papieru przekładkowego, tak samo minivale można tam zmieścić.
  • #42
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    eurotips napisał:
    Tak jak fabryczne termiki zresztą, są schowane pod ostatnią warstwą papieru przekładkowego,
    A z jakiego powodu są umieszczane takie bezpieczniki termiczne POD folią izolującą zewnętrzną? Bo na pewno nie z powodu by je chronić " przed oczami wścibskich".
    "Chowanie" w ten sam sposób bezpiecznika topikowego (a takim jest minival przecież) jest zupełnie pozbawione sensu, a wręcz niemądre, bo jak bezpiecznik się uszkodzi to musisz za każdym razem dostać się do niego - odwinąć izolację, wymienić bezpiecznik (lutowanie takiego bezpiecznika jest również niezbyt zgodne ze sztuką), zaizolować powtórnie... Pomijam już fakt, że chcesz w ten sposób zabezpieczać uzwojenia wtórne - o ile jeszcze przy jednym, dało by się minivala zmieścić to co gdy masz cztery, lub sześć uzwojeń wtórnych? Gzie je pomieścisz?

    Odpowiem zanim zaczniesz bronić swoich pomysłów na pierwszą kwestię - Bezpiecznik termiczny - jak sama nazwa wskazuje - ma zabezpieczyć transformator przed spłonięciem (!) a na pewno nie jest to (uszkodzenie bezpiecznika) ani tak częste, ani tak szybkie jak w wypadku bezpiecznika topikowego włączonego w obwód elektryczny. Więc - idąc za ciosem - o ile umieszczenie pod izolacją NA UZWOJENIU transformatora ma sens i nawet jest konieczne, to wsadzanie tam bezpieczników zabezpieczających uzwojenia wtórne jest bez sensu.
    A do minivali są podstawki jak już się upierasz na ich akurat stosowanie.
    Ja jednak jeśli już zachodzi taka konieczność optowałbym raczej za bezpiecznikami rurkowymi - plus oprawki do druku - zarówno samych bezpieczników jak i podstawek jest tyle wartości i typów, że na pewno da się coś znaleźć - jak nie w "normalnym" wymiarze, to w większym.
  • #43
    eurotips
    Poziom 36  
    Chodziło mi o Minival o największej wartości czyli na 30A.
    Nic tam się nie spali jeśli zwarcia nie dostanie mostek, a przy prądzie 20A to jakikolwiek bezpiecznik w podstawce to porażka. Spójrz na fabryczne UPS, też siedzą tam minival lutowane bezpośrednio w pcb, i to często po 2-3 równolegle.
  • #44
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    eurotips napisał:
    a przy prądzie 20A to jakikolwiek bezpiecznik w podstawce to porażka.
    Przesadzasz. Jak dobrze zrobiona oprawka z odpowiednią siłą ścisku - nie ma problemu.
    eurotips napisał:
    Chodziło mi o Minival o największej wartości czyli na 30A.
    Przy takich prądach można z powodzeniem stosować "duże" bezpieczniki rurkowe. Są takie wartości - sam mam kilka w różnych wykonaniach. Na pewno łatwiejsze do ewentualnej wymiany niż lutowane minivale czy jakiekolwiek inne. Owszem - takie bezpieczniki jak piszesz stosowane są - ale zazwyczaj wynika ich wybór przez producenta z innych przyczyn -np. braku miejsca na PCB na zastosowanie podstawek do większych (mimo wszystko) bezpieczników rurkowych.
  • #45
    padus
    Poziom 10  
    Panowie wreszcie jakaś dyskusja, bardzo mnie to cieszy. Prace trwają nadal, o to fotorelacja.

    Zasilacze pod wentylatory. W sumie będzie 9 wentylatorów.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz zabieram się za zasilacz 20A. Koncówka mocy na 6 tranzystorach BD249C z chłodzeniem na radiatorach z wentylatorami. Najpierw 5W rezystorki wyrównujące prądy tranzystorów.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Tak to wygląda zamocowane
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    I mieści się na milimetry obok trafo...
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz mostek 50A z radiatorkiem. Jest to wersja pierwsza, którą już zmieniłem, ponieważ podczas testów na prądzie 24A wszystko się trochę grzało.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Do pomiaru dużych prądów zastosowałem bocznik
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Zasilacz 20A działa. Zrobiłem testy i osiągnąłem wynik 24A. Jako obciążenie stosowałem rezystorek 0,5Ohm/100W, który gotował się po parunastu sekundach. W tyle widać uruchomioną końcówkę, która działa super. Nic się grzeje i rewelacyjnie się reguluje. Radiator od mostka Graetz'a niestety był mocno ciepły i już jest inny.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Po zrobieniu testów doszedłem do wniosku, że zaprojektuję płytkę na nowo. Druciki doprowadzające mają przekrój 6mm2 i dlatego pola lutownicze muszę delikatnie powiększyć.

    Cytat:
    Piękna konstrukcja. Mam kilka pytań:
    1. Co stosujesz jako przekładki między uzwojeniami. Napisałeś "papier izolujący". Szukanie czegoś takiego na portalu aukcyjnym zwraca tylko "Scotch 404" do głowic kablowych. Więc nie to. Na hasło "Papier transformatorowy" też mi nie znajduje niczego. Czyżby zwykły "papier do pieczenia" ;-)?

    Nie jest to zwykły papier do pieczenia :-). Gościu, który mi przewijał trafo zajmuje się przezwajaniem silników zawodowo. Stosuje specjalistyczny papier do tych rzeczy. Z tego co mi mówił to są dwa rodzaje papierów i ten szary, który u mnie zastosował to jest ten grubszy, droższy i lepszy. Nie wiem gdzie go kupił i ile kosztuje ale jeżeli to ważna sprawa dla Ciebie to mogę spytać o szczegóły.

    Cytat:
    2. Co użyłeś jako "taśmę zabezpieczającą przed brzęczeniem" i to, pod czym schowałeś kartkę z opisem uzwojeń?

    Była to taśma płócienna o szerokości 1 cm, biała. Kupisz taką "na targu" albo w pasmanterii.

    Kartkę z opisem schowałem też pod specjalną folią do trafo.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Cytat:
    3. Czy stosujesz bezpieczniki topikowe po stronie uzwojeń wtórnych? Zasadniczo większość konstrukcji zasilaczy które przejrzałem na elektrodzie, nie ma bezpieczników w obwodach wtórnych. Natomiast konstrukcje sprzętu audio jakie rozbierałem, zasadniczo na uzwojeniach wtórnych bezpieczniki miały. Czy obecnie można polegać wyłącznie na zabezpieczeniach elektronicznych w obwodach regulacji prądu i napięcia jak budujemy taki zasilacz?

    Planuje zastosować bezpieczniki po stronie pierwotnej. Kupiłem już nawet parę sztuk.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
  • #46
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Mam małe z pozoru niewinne pytanko: Przewidziałeś obieg powietrza wewnątrz obudowy przy najniekorzystniejszym wypadku? (gdy większość zasilaczy będzie obciążona na tyle, by włączone były wentylatory).
    To dość istotna sprawa - po co się dziwić gdy z "jakiegoś" powodu nagle wyłączy się zasilanie.
  • #47
    padus
    Poziom 10  
    Starałem się przewidzieć. Do chłodzenia układów mam 5 wentylatorów, z czego 2 w środku, 3 na zewnątrz. Radiatory są tak poukładane aby umożliwiały przewiew z jednej strony obudowy na drugą. Zespół nadmuchu powietrza będzie znajdował się z lewej strony obudowy i będzie posiadał dwa wentylatory. Zespół wydmuchowy z prawej strony i też będą to dwa wentylatory. W sumie do dostarczania i przewietrzania obudowy będą dedykowane 4 wentylatorki. Osłony wentylatorów mam już wyfrezowane, jak pomaluję i założę to pokażę zdjęcia.
  • #48
    Piottr242
    Poziom 22  
    padus napisał:

    Gościu, który mi przewijał trafo zajmuje się przezwajaniem silników zawodowo. Stosuje specjalistyczny papier do tych rzeczy. Z tego co mi mówił to są dwa rodzaje papierów i ten szary, który u mnie zastosował to jest ten grubszy, droższy i lepszy. Nie wiem gdzie go kupił i ile kosztuje ale jeżeli to ważna sprawa dla Ciebie to mogę spytać o szczegóły.

    Zależy mi bo mam dwa transformatory na rdzeniu zwijanym do przewinięcia, usuwając uzwojenie pierwotne usunąłem również przekładki bo były zalane lakierem. Dowiedz się proszę jak to się handlowo nazywa taki papier (czego mam szukać w Sieci?) i gdzie można go nabyć?
    padus napisał:
    Kartkę z opisem schowałem też pod specjalną folią do trafo.

    Też bym prosił o nazwę handlową "folii do trafo" i ewent namiar na miejsce gdzie można nabyć. Chyba że możesz mi kawałek odwinąć i wysłać za opłatą ;-)
  • #49
    abart64
    Poziom 31  
    Jesli chodzi o papier to nazywa się on preszpan elektrotechniczny.
  • #50
    padus
    Poziom 10  
    Cytat:
    ....mam dwa transformatory na rdzeniu zwijanym do przewinięcia, usuwając uzwojenie pierwotne usunąłem również przekładki bo były zalane lakierem. Dowiedz się proszę jak to się handlowo nazywa taki papier (czego mam szukać w Sieci?) i gdzie można go nabyć?


    Pytałem i można go dostać w hurtowniach z drutem nawojowym do silników elektrycznych. Pytaj o preszpan. Ten, który ja stosowałem gościu ma jeszcze ze starych zapasów. Podobnie z folią może też coś doradzą...

    Nowa płytka do zasilacza. Przewidziałem większe obudowy do kondensatorów, spory radiator do tranzystora Q2 oraz prawie centymetrowe kwadraty do lutowania przewodów. Zasilacz do operacyjnych będzie na osobnej płytce.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Radiator od mostka prostowniczego był za mały dlatego już go zmieniłem na nieco większy
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz nowy rezystor do pomiaru prądu. Radiator był za wysoki dlatego musiałem go przeciąć w połowie. Może nie wygląda to za ładnie ale myślę że da rady.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Przyłącze skręcane na podwójnej śrubie
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Pasta termo przewodząca i opaska dociskowa na wierzchu. Po lewej stronie dla porównania chiński rezystor (ten mosiężny) o rzekomej mocy 100W, ciekaw jestem ile będzie miał mój?
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz wzmacnianie płytki i ścieżek do obciążenia prądem 20A. Taki tam drucik i trochę cyny...
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Wzmocnione newralgiczne miejsca
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Zabieram się za uruchomienie. Zasilacz rozłożony na stole, do prób podłączone trafo 3 A. Najpierw mały prąd, przy zwarciu na dużym trafo mogło by coś wyparować.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)
  • #51
    padus
    Poziom 10  
    Pora zakończyć projekt. Oto ostatnie fotki z mojego zasilacza.

    Mostek Graetz'a się mocno grzał przy prądzie rzędu 20A dlatego postanowiłem zwiększyć radiator. Zastosowałem miedziany, duży od procesora. Radiator bez wentylatora, tylko dlatego, że już się nie zmieścił.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Mostek przykręcony i dokręcony do obudowy. Dystans na nakrętkach odizolował nagrzany element od drewnianej płyty.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz pora na zaciski. Skoro te aluminiowe doradziliście mi wymienić, to postanowiłem coś poszukać i znalazłem coś takiego. Są to zaciski do silnika elektrycznego do motorówki o wytrzymałości do 60A.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Nadeszła pora na podłączenie bocznika 50A do pomiaru prądu w dużym zasilaczu
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Całość się teraz prezentuje tak:
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Aby zasilacz 20A śmigał jak należy to potrzeba podłączyć do niego baterię kondensatorów 19 x 1000 uF.
    Pułka mocująca.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Kondensatory przyklejone i podłączone
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Widok całości
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz osłony na wentylatorki boczne
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Musi być pięknie - malowanie
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    No i wszystko na swoim miejscu
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz osłona tylna. Tutaj już nie malowałem ani nie dawałem kratek, ponieważ całość będzie od strony ściany praktycznie bez możliwości dostępu.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Teraz tak wygląda moje biurko. W miejscu zaznaczonym jest półka po drukarką na kartki. Docelowo zamiast niej ma być mój zasilacz.
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    No i wreszcie wszystko na swoim miejscu
    Zasilacz laboratoryjny 0-30V 0-20A (5Vx5, 12Vx2, USB5Vx2, 12Vx1)

    Pozostaje mi jeszcze podsumować jak i co działa, co się udało zrobić a czego nie.
    Niemniej proszę o komentarze jak się Wam podobał mój projekt.
  • #52
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    padus napisał:
    Po lewej stronie dla porównania chiński rezystor (ten mosiężny) o rzekomej mocy 100W, ciekaw jestem ile będzie miał mój?
    5x8-40W.
    Ten "mosiężny" (w rzeczywistości jest aluminiowy oksydowany na złoto) wytrzymuje 100W, ale ze stosownym radiatorem.
    padus napisał:
    Niemniej proszę o komentarze jak się Wam podobał mój projekt.
    Nie do końca mi się podoba - z dwóch względów.
    Pierwszy to to, że niezależnie czy będziesz wykorzystywał tylko jedną sekcję (ten większy trafo) obciążając ją jakimś minimalnym prądem, czy wszystkie i prądem maksymalnym transformator (CAŁY) pracuje, więc w tym pierwszym wypadku może się okazać, że pobiera z sieci dużo więcej niż powinien gdyby każda sekcja miała osobno włączany transformator.
    Po drugie - obudowa, a raczej płyty paździerza na boczkach i tyle. Przy takiej masie każde przeniesienie może powodować rozchwianie się konstrukcji, lub w najgorszym razie (np. po uderzeniu w róg) wykruszenie sporej części płyty. A tak w ogóle to drewno na obudowę zasilacza tak dużej mocy raczej nie jest zbyt dobrym pomysłem.
    no i te wszechobecne wentylatory... Przy lepszym przemyśleniu obiegu powietrza (cyrkulacji wymuszonej) można by zapewne z kilku zrezygnować - pisałem o tym wcześniej ale nadal ta kwestia pozostaje do rozpatrzenia. No i same wentylatory - nie doczytałem, albo mi umknęło; Pracują cały czas po włączeniu zasilania?
  • #53
    padus
    Poziom 10  
    Chciałbym podsumować całość:

    1)
    Cytat:
    5x8-40W.

    Jak sam kolega stwierdził, że "mały rezystor chiński wytrzymuje 100W, ale ze stosownym radiatorem" więc rozpraszanie na kilku rezystorach bez radiatora daje 5x8=40W. Do tego trzeba wziąć pod uwagę to, że rezystory nie są w jednej obudowie, a ciepło rozprasza radiator, stąd śmiem wątpić, że będzie więcej niż 40W. W sumie można by zrobić test...

    2)
    Cytat:
    będziesz wykorzystywał tylko jedną sekcję (ten większy trafo)

    Tak to jest coś czego nie dokończyłem. Słuszna uwaga, zrobiłem dzielone uzwojenia i zakupiłem stosowne przekaźniki ale zabrakło mi wytrwałości. Być może kiedyś usiądę i dokończę tą kwestię. Nie używam zbyt intensywnie zasilacza dużej mocy więc na razie mi to nie przeszkadza.

    3)
    Cytat:
    Po drugie - obudowa, a raczej płyty paździerza na boczkach i tyle.Przy takiej masie każde przeniesienie może powodować rozchwianie się konstrukcji...

    Jak widać na ostatnim zdjęciu - zasilacz jest stacjonarny i zbudowany jako półka pod drukarkę. Dlatego został zrobiony w taki sposób.

    4)
    Cytat:
    no i te wszechobecne wentylatory...Przy lepszym przemyśleniu obiegu powietrza (cyrkulacji wymuszonej) można by zapewne z kilku zrezygnować

    To tez wynika z miejsca pracy tego zasilacza. W normalnych warunkach nic nie stoi na zasilaczu i w obudowie od góry są otwory wentylacyjne. U mnie od góry jest drukarka, która dodatkowo grzeje a z boku mam ścianę w odległości ok. 1,5 cm. Wentylatory są połączone na dwie sekcje. W 90% przypadków, kiedy używam zasilacza, działa tylko zasilacz małej mocy i bodajże 3 z nich zapewniają chłodzenie. Reszta odprowadza ciepło przy załączonych wszystkich zasilaczach.
    Przy projektowaniu systemu chłodzenia opierałem się na budowie komputerów a raczej stacji serwerowych. Tam też w małej obudowie zamknięte jest dużo elektroniki i wentylatorów. Każdy bardziej grzejący się element taki jak procesor czy karta graficzna ma radiator i wentylator a oprócz tego całe zespoły nadmuchują lub wyciągają powietrze z obudowy bez otworów od góry.
    Cytat:
    Pracują cały czas po włączeniu zasilania?

    Tak, tutaj nic nie będę zmieniał.

    Dziękuję koledze i wszystkim, którzy mnie oceniali i podpowiadali umożliwiając dopracowanie mojej konstrukcji.

    Co się nie udało?
    a) wyprowadzić gniazd USB z 5V - zrezygnowałem z tego podczas projektowania płyty czołowej
    b) zasilacz dużej mocy nie wykorzystuje odczepów na trafo (może kiedyś to dorobię)
    c) nie uzyskałem napięcia 30V na zasilaczu dużej mocy - układ jest przygotowany do tego ale drugie duże trafo nie mieści mi się w obudowie więc zostaje jak jest

    Co się udało?
    a) fajnie i cicho działają wentylatory, podział na dwie sekcje to niezły pomysł
    b) pomimo wielu negatywnych opinii n.t. zasilacza Elektronics LAB u mnie wszystko działa super, regulacja napięcia i prądu śmiga aż miło
    c) woltomierze i amperomierze działają poprawnie i ułatwiają pracę przy uruchamianiu prototypów

    Dopiero po uruchomieniu całości ogarnąłem jak duży i skomplikowany to był projekt. Całość zamknęła się w kwocie około 700 zł tylko dlatego, że większość radiatorów miałem swoich. Czy warto było? Oczywiście, powiem więcej nie wiem jak mogłem do tej pory pracować bez takiego zasilacza albo raczej kombajnu zasilającego. Teraz pewnie wrócę do serwomechanizmu zbudowanego ze silnika od wycieraczek ale to już kolejna zabawka.....
  • #54
    brofran
    Poziom 38  
    padus napisał:
    Jak widać na ostatnim zdjęciu - zasilacz jest stacjonarny i zbudowany jako półka pod drukarkę
    I będzie stał tak jak na fotce w otoczeniu 3 monitorów ?
    A gdzie miejsce na prace montażowo-pomiarowe ?
    Ja mam prawie 2m² wolnej powierzchni na stole, a i tak niekiedy przy majsterkowaniu miejsca na "graciki" brakuje. U Ciebie wolnej przestrzeni to chyba z 0,1 m² jest. :cry:
  • #55
    Hetii
    Poziom 16  
    Niezłe monstrum wyszło z tego zasilacza.

    Ja też się przymierzam od dłuższego czas nad zmajstrowaniem jakiegoś i wykorzystaniem zalegających transformatorów. Jednak tak dużych prądów nie przewiduje wykorzystywać.

    Pytanie mam natomiast o zastosowane mierniki pomiarowe.
    Z tego co sam zaobserwowałem potrafią one pracować w sposób mało liniowy to raz, a dwa kiedyś gdzieś wyczytałem, że potrafią być źródłem zakłóceń. Chyba tutaj..

    Czy autor testował może jaki wpływ takiej ilości mierników ma na prace zasilacza?
  • #56
    brofran
    Poziom 38  
    Hetii napisał:
    Pytanie mam natomiast o zastosowane mierniki pomiarowe.
    To na pewno nie są mierniki laboratoryjne . Należy więc się liczyć z dokładnością rzędu 10 % . W praktyce rzadko zależy nam na wiekszej dokładności pomiarów , a gdy sporadycznie trzeba wyników dokładnych , to wpinamy sie wtedy zewętrznym dokładnym przyrządem pomiarowym ( zazwyczaj każdy elektronik taki " lepszy " posiada ) .
    Odnośnie zakłóceń od tych wyświetlaczy to zaleca się dodanie prostego filtru na zasilanie wyświetlacza.
  • #57
    padus
    Poziom 10  
    Cytat:
    Czy autor testował może jaki wpływ takiej ilości mierników ma na prace zasilacza?


    Testów nie robiłem. Jak na razie zasilacz działa bez zarzutów.
    Co do dokładności tych mierników to tak jak napisał kolega brofran
    Cytat:
    "Należy więc się liczyć z dokładnością rzędu 10 %"


    Właśnie w tej chwili odpalam drugi zasilacz też stacjonarny nad drugi stolik gdzie montuję układy i uruchamiam je wstępnie.

    Parametry:
    - 3x5V 1A
    - 1x9V 1A
    - 2x12V 1A
    - 0-20V 3A
    Nad biurkiem będę miał w jednej obudowie dwa takie zasilacze.

    Kolego brofran powyżej napisałeś
    Cytat:
    I będzie stał tak jak na fotce w otoczeniu 3 monitorów ?
    A gdzie miejsce na prace montażowo-pomiarowe ?
    Ja mam prawie 2m² wolnej powierzchni na stole, a i tak niekiedy przy majsterkowaniu miejsca na "graciki" brakuje. U Ciebie wolnej przestrzeni to chyba z 0,1 m² jest.


    Z tym miejscem zawsze jest problem. Mam do dyspozycji całe poddasze i parę biurek.