Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?

keseszel 19 Jul 2018 20:15 10287 176
Ochrona Domu
  • #1
    keseszel
    Level 26  
    Właśnie zdechł mi kolejny miernik. Lekko licząc, chyba szósty.
    Dawniej wskazówkowe jakoś trwały jak Zawisza Czarny (to nie rasizm). Teraz diabli wiedzą dlaczego padają. Czy warto takie "cosie" naprawiać? Generalnie "miernik" przy dobrych wiatrach wyhaczy się za 5 PLN, no powiedzmy 15.
    Co to w sobie ma, że tak pada? Czy warto takie coś zmodować, zabezpieczenie jakieś dołożyć? Pomijając dokładność..
    Podobnie z przewodami... Parę ruchów i ukruszone. Żyły w środku grubości włosa. Osobiście dorabiam już z z linki 1,5 mm kw.
    Serwis tego sprzętu polega chyba na potraktowaniu go 5 kg młotem by był płaski i zajmował mało miejsca w koszu na śmieci.
    Przeważnie padają 890 coś tam (taki typ).
    Nie wspominając o zużyciu prądu... Pomału przestaje się dziwić, że co poniektórzy przerabiają je na zasilacz.
  • Ochrona Domu
  • #2
    RitterX
    Level 39  
    Może czas kupić nieco lepszy, trwalszy miernik. Nie musi być zasilany z baterii 6F22. Można kupić akumulator 6F22 a najlepiej 2 na zmianę. Coraz więcej mierników jest zasilanych z dwóch ogniw AA lub AAA. Na przewody nie ma rady. Nic lepszego w budżecie miernika za 15zł nie dostaniesz. Miedź jest droga i z całą pewnością nie są to przewody do pomiaru 10A czyli najwyższego zakresu pomiarowego. Dobre, trwałe przewody kosztują więcej jak 15zł.
    Na przestrzeni ostatnich lat tanie mierniki stały się konstrukcyjnie jeszcze tańsze czyli nie ma możliwości wymiany np. ICL7106 bo jest jedynie strukturą bezpośrednio na PCB, zalany żywicą, czarna plama. Krótko mówiąc jednorazówka. Droższe mierniki są pod względem naprawy już nieco wdzięczniejsze.
    Samego miernika specjalnie nie jesteś w stanie zabezpieczyć od wszystkiego a przede wszystkim od pomyłek łączeniowych czyli złego wyboru zakresu, nastaw mierzonego parametru.
    Nie wiem jak długo używasz mierniki ale jak nie jesteś starcem to 6 wydaje się dosyć mocnym tempem.
  • #3
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Nie wiem, ja tam nie mam takich problemów. Najstarszy nowoczesny miernik jaki mam to CHY-38, kupiłem go jeszcze w AVT na ul. Granicznej w Warszawie, będzie ze 20 lat temu.
    Mam też CIE8007 - tego mam z 10 lat, mam też ze dwa 830.
    Wszystkie działają, żaden nie pada. Oczywiście kable i bezpieczniki wymieniane wielokrotnie, jednak sama elektronika ma się dobrze.
  • #4
    keseszel
    Level 26  
    Miernik wskazówkowy używałem ponad 10 lat. MUC 2000 rewelacyjny, idiotoodporny. Poza tym inne w pracy..ale to inna półka cenowa.. te co kupuje w Castoramie są tanie, giełda też tania 😂A starcem nie jestem..😱 chociaż Merlin mówił do mnie dziadku 😂
  • #5
    Artur k.
    Admin of Audio group
    Ja używałem UM-4B przed tym jak nabyłem CHY-38. Wskazówkowych mierników mam sporo, bo je po prostu lubię. Używam czasami UM-110 i UM-112, resztę mam w celach kolekcjonerskich i choć sprawne to raczej nie sądzę bym ich używał.

    Nigdy nie miałem problemu z miernikami, gdy już coś ulegało usterce, to prawie zawsze była moja wina. Nawet te kiepskiej jakości przewody dołączane do 830. Są marne, to prawda ale gdybym np. ich nie szarpał to by się nie urwały.
    Oczywiście inna strona medalu jest taka, że gdyby były dobrej jakości to i przy szarpaniu by się nie urwały. :)
    No ale czego oczekiwać od miernika za 15zł, przecież za tyle nie da się kupić przewodów, a tutaj mamy przewody i do tego jeszcze miernik i baterię. :D

    Natomiast fabryczne przewody od CHY czy CIE były naprawdę dobrej jakości. Oczywiście w końcu i tak się uszkodziły, co jest rzeczą normalną ale trzymały się dzielnie.

    Dziwne jest to, co piszesz o 890, kolega takiego miernika używa już z 5 lat i nic się z nim nie dzieje.
  • #6
    paluszasty
    Level 25  
    Koleo czego sie kolega spodziewa po mierniku za 15zł? Przyzwoita bateria 9V jest w tej cenie.
    Jesli chce kolega dobry miernik to musi kolega wydać z 10-20x tyle. I taki miernik wytrzyma dużo. Przyzwoite mierniki wytrzymują błędy jak pomiar napięcia sieciowego na ustawieniach omomierza itp. Popatrz na eevblog. Np
    https://www.youtube.com/watch?v=UX7xmA7F5bc

    Dodano po 34 [sekundy]:

    PS Sa mierniki ktore pewnie i ten młot przezyja. Tez sa takie filmy Dava.
  • #7
    koko0
    Level 16  
    Ojciec używał swego czasu miernika DM302, podobny jak zwykła 830, tylko solidniej zrobiony. Przetrwał ponad 20 lat, póki nie wylał się wyświetlacz. Współczesna 830 którą kupił za 10zł, zepsuła się po miesiącu od leżenia na półce. Zainwestował w MY64 i póki co jest ok.

    Ja zawsze wolałem przyrządy starsze wiekiem, chociażby dlatego, że da się je w miarę prosto naprawić. Kilka przywróciłem do życia, były w różnym stanie uszkodzenia /V640 kilka sztuk, UM112 czy LAVO/. Dopóki laminat nie zamienił się w węgiel, można działać.

    Polecam zwracać uwagę na zabezpieczenia i ich skuteczność, niestety w tanich miernikach to albo pic na wodę, albo w ogóle one nie istnieją.
  • Ochrona Domu
  • #8
    keseszel
    Level 26  
    Udało mi się przywrócić ? do życia miernik jaki padł mi po pomiarze napięć. Powodem niedziałania była... bateria.. Czyli wskaźnik coś pokazywał, ale nie mierzył rezystancji, coś pobrzękiwało.. Mam zwyczaj zapisywać kiedy wymieniam baterie i tamta była założona w kwietniu 2017.. Wytrzymała ponad rok. Napięcie na baterii miało 8,26 V.
    Któryś z kolegów pisał, że bateria potrafi kosztować 15 PLN..Wg mnie to przesada- chyba, że pisał o akumulatorku.
  • #9
    Artur k.
    Admin of Audio group
    koko0 wrote:
    Kilka przywróciłem do życia, były w różnym stanie uszkodzenia /V640 kilka sztuk, UM112 czy LAVO/. Dopóki laminat nie zamienił się w węgiel, można działać.

    Z tymi miernikami jest kilka problemów. Niestety jak padnie ustrój to leżymy, a z moich obserwacji wynika, że chyba potrafi się coś takiego stać po prostu ze starości.
    Zdarza się też (w przypadku UM-110 - UM112) że wypalają się pola kontaktowe przełącznika funkcji, szczególnie na zakresie amperomierza.

    keseszel wrote:
    Mam zwyczaj zapisywać kiedy wymieniam baterie i tamta była założona w kwietniu 2017.. Wytrzymała ponad rok. Napięcie na baterii miało 8,26 V.

    Rok to w sumie niezbyt dużo. U mnie wytrzymuje na pewno więcej (choć nie wiem ile, bo nie notuję), natomiast 8.26V i miernik nie działa? W moich miernikach baterie schodzą poniżej 7V i dopiero wówczas widać oznaki zużycia - przede wszystkim gorszy kontrast wyświetlacza, oprócz tego daje się zauważyć zafałszowania pomiarów, szczególnie napięcia.

    keseszel wrote:
    Któryś z kolegów pisał, że bateria potrafi kosztować 15 PLN..Wg mnie to przesada- chyba, że pisał o akumulatorku.

    Niestety, takie bywają ceny baterii 6F22. Faktycznie 15zł to sporo, ale dobrej jakości 9V baterię ciężko kupić poniżej 10zł.
  • #10
    tplewa
    Level 39  
    keseszel wrote:
    Właśnie zdechł mi kolejny miernik. Lekko licząc, chyba szósty.
    Dawniej wskazówkowe jakoś trwały jak Zawisza Czarny (to nie rasizm). Teraz diabli wiedzą dlaczego padają. Czy warto takie "cosie" naprawiać? Generalnie "miernik" przy dobrych wiatrach wyhaczy się za 5 PLN, no powiedzmy 15.


    hmm a co kolega wymaga za 5 czy 15zł jak więcej płacę za paczkę papierosów. Wykonanie dobrej jakości przewodów (dobre końcówki bananowe + dobry przewód silikonowy) to wydatek znacznie przekraczający te kwoty... Kupując badziewie i oszczędzając na czym tylko się da trzeba mieć świadomość że jak to mówią z g... bata nie ukręcisz... (najczęściej jest to w dodatku oszczędność pozorna bo kupujesz 100 razy g... zamiast raz coś solidnego) To samo tyczy się całej reszty czy to baterie czy coś innego...

    Osobiście takich problemów nie mam... mam nawet w domu działające Lavo 2. W sumie w życiu uwaliłem jeden multimetr z własnej głupoty, ale to jeszcze młody i głupi byłem...
  • #11
    koko0
    Level 16  
    Artur k. wrote:
    Z tymi miernikami jest kilka problemów. Niestety jak padnie ustrój to leżymy, a z moich obserwacji wynika, że chyba potrafi się coś takiego stać po prostu ze starości.
    Zdarza się też (w przypadku UM-110 - UM112) że wypalają się pola kontaktowe przełącznika funkcji, szczególnie na zakresie amperomierza.


    Co w ustroju się psuje ze starości? Moja najstarsza V640 ma 44 lata, pozostałe są niewiele młodsze, LAVO ma jeszcze więcej i nic im nie dolega.

    Miałem kiedyś UM 112, dostałem do naprawy, lecz nie dało jej się uratować, ktoś nieumiejętnym użytkowaniem wypalił styki przełącznika na zakresach napięcia zmiennego.
  • #12
    Artur k.
    Admin of Audio group
    koko0 wrote:
    Co w ustroju się psuje ze starości?

    Zdarzyło mi się w kilku miernikach, że pękła nitka na której zawieszona jest cała ruchoma część ustroju. Przez całe swoje życie ta nitka jest skręcana i rozkręcana podczas pracy ustroju i wygląda na to, że w pewnym momencie następuje zmęczenie materiału.
    Identyczny problem spotkałem też w wychyłowych wskaźnikach wysterowania, we wzmacniaczu PA1801 jeden wskaźnik działał i nagle przestał - rozłożyłem i wyszła usterka jak wyżej.
    Wszystko wskazuje na to, że dzieje się tak z powodu zmęczenia materiału, czyli w sumie ze starości.
  • #13
    keseszel
    Level 26  
    Po co kupować lepszy miernik jak się używa amatorsko? To , że komuś służy lata to super. Ale tak..bez sensu. Nawet się wypasiaka nie naprawi. Bardzo często jest tak, że kupując coś fajnego możesz przeplacic, bądź produkt nie odpowiada potrzebom.
  • #14
    tplewa
    Level 39  
    keseszel wrote:
    Po co kupować lepszy miernik jak się używa amatorsko? To , że komuś służy lata to super. Ale tak..bez sensu. Nawet się wypasiaka nie naprawi. Bardzo często jest tak, że kupując coś fajnego możesz przeplacic, bądź produkt nie odpowiada potrzebom.


    Po to by sobie nie zrobić krzywdy takim miernikiem przy pomiarach (bo często są one niebezpieczne dla użytkownika), po to by nie mieć takiego dylematu tylko multimetr który wystarczy ci często do końca życia i nie ma się takich dylematów jak kolega w tym temacie. Do tego pojęcie amatorsko to jest bardzo względne pojęcie, jeden amatorsko sprawdzi baterie inny potrzebuje amatorsko wykonać dość dokładne pomiary. Z drugiej strony nawet amator może kupić lepszy miernik i nie musi wydawać 500 czy 5000zł... ale po prostu mierniki o których kolega wspomina to jest totalne dno i za propagowanie ich bił bym po łapach choć by z tego powodu o których wspomniałem na początku (mogą być one niebezpieczne dla życia).
  • #15
    Artur k.
    Admin of Audio group
    keseszel wrote:
    Po co kupować lepszy miernik jak się używa amatorsko?

    Ano po to, żeby potem nie pisać:
    keseszel wrote:
    Właśnie zdechł mi kolejny miernik. Lekko licząc, chyba szósty.


    To teraz policzmy - 15zł za nowy miernik razy 6 = 90zł. Lekko licząc, bo pominąłem przewody:
    keseszel wrote:
    Podobnie z przewodami... Parę ruchów i ukruszone. Żyły w środku grubości włosa. Osobiście dorabiam już z z linki 1,5 mm kw.


    Za kwotę rzędu 150zł da się kupić przyzwoitej jakości miernik, na dodatek o większej funkcjonalności.

    No ale to Twoje pieniądze, Ty je tracisz wydając na badziewie.
  • #16
    keseszel
    Level 26  
    Ja jednak wolę "g", co nie będę płakał po nim.. A co do lepszych mierników - miałem, koszt 150 PLN. Nie pamietam juz jak dawno temu.. Może znajdę go.. Zdechło mu sie.. Przewody były słabe. Chyba czeka na zapał bym go reaktywował.
  • #17
    tplewa
    Level 39  
    keseszel wrote:
    Ja jednak wolę "g", co nie będę płakał po nim..


    Płakać się w zasadzie nie płacze bo lepsze mierniki co prawda mają głownie zabezpieczenia przed tym aby nie zabiło użytkownika, ale te zabezpieczenia w mniej ekstremalnych wypadkach często ratują multimetr. Tak samo mają różne zabezpieczenia przed złym podłączeniem przewodów np. alarm itd. Ot kolega lepsze multimetry mierzy miarą badziewia. Natomiast jak kolega chce dobre przewody to nie oszukujmy się trzeba na takie wydać z 80-150zł... Inna sprawa że w jakiś wyższych cenach też można kupić badziewie - tutaj już niestety trzeba zrobić rozeznanie.
  • #18
    Artur k.
    Admin of Audio group
    keseszel wrote:
    Ja jednak wolę "g", co nie będę płakał po nim.. A co do lepszych mierników - miałem, koszt 150 PLN. Nie pamietam juz jak dawno temu.. Może znajdę go.. Zdechło mu sie..

    Hmmm, wychodzi na to, że Tobie wszystkie mierniki zdychają. Może faktycznie pozostań przy badziewiu. :)
  • #19
    tzok
    Moderator of Cars
    Ja zabiłem jeden miernik, jakiś M890, dostał za dużo HV... a że ICL był w formie "blob'a" miernik poszedł na przemiał. Poza tym uszkodził mi się UT-33A jak się okazało to tylko mikropęknięcie w okolicy jednego z rezystorów MFR, tyle że wredne, bo na zdemontowanej do pomiarów płytce wszystko łączyło. Jako dzieciak ubiłem też jeden czy dwa UM-Z2, ale potem zdecydowanie więcej ich naprawiłem ;) Najczęściej używam UT-120C i UT-139C, mam też AN-8008 i VC-830 (nie mylić z "żółtkami" 830 za 15zł, to najdroższy miernik jaki mam, jego obecna cena to ok 400zł).
  • #20
    zworys
    Level 39  
    Artur k. wrote:
    Zdarzyło mi się w kilku miernikach, że pękła nitka na której zawieszona jest cała ruchoma część ustroju.

    To była najczęstsza usterka dobrych mierników wskazówkowych - bardzo dobry element wykonawczy o powtarzalnych parametrach - ale wrażliwy na wstrząsy. W dobie ich świetności dział metrologiczny miał przynajniej jeden taki miernik w miesiącu z zerwaną taśmą ustroju pomiarowego - w większości okazywało się że "przypadkowo"upadł" Niestety ten typ ustroju był nienaprawialny. Owszem można było go reanimować ale zazwyczaj nie przechodził po takiej naprawie legalizacji. O wiele odporniejsze na takie ekscesy były przyrządy z ustrojami zawieszonymi klasycznie - na utwardzonej osi. Ja pierwszy miernik "ubiłem " przez łatwowierność. Przyniosłem na zajęcia Lawo -3 i kolega zmierzył nim prąd w gniazdku. Po tym doświadczeniu zakresu prądowego długo nie miałem. Po paru latach naprawili mi to właśnie w dziale metrologicznym, a parę lat po tym skasowali bo nie mieścił sie w tolerancji. Na uwagę że to mój prywatny miernik a nie firmowy odpowiedzieli że stać mnie na porządny miernik - tym sposobem nabyłem V-640 ale już go postronnym osobom nie użyczałem.
  • #21
    keseszel
    Level 26  
    Dawno temu nauczyłem się - zanim podłączysz-> sprawdź kable. Niestety sporo mierników wymaga żonglowania kablami. Mierzysz napięcie ->ok, mierzysz prąd-> przekładasz kable, rezystancja-> znowu żonglerka.. Nieraz człowieka szlag trafia..
    Cenna uwaga -> cena nie zawsze jest wyznacznikiem jakości.. Masakra. Ładujesz kupę hajsu w coś co powinno być porządne, a okazuje się tandetą. Tu trochę nie na temat -> aluminiowe przewody zamiast miedzianych w uzwojeniach silników czy transformatorów..
    Przewody-> popularne bananki.. Dawniej chyba były lepsze robione, bo jak teraz nieraz oglądam to koszmar.. Dochodzi do tego, że mam przewody 1,5 mm ze zwykłej linki, a bananki zrobione z drutu miedzianego bądź mosiężnych śrub.. Sprawdzają się..
    A cena mierników jakie używacie?
  • #22
    tzok
    Moderator of Cars
    keseszel wrote:
    Mierzysz napięcie ->ok, mierzysz prąd-> przekładasz kable, rezystancja-> znowu żonglerka.. Nieraz człowieka szlag trafia..
    To jest właśnie zabezpieczenie, musisz ustawić właściwy zakres i przewody podłączyć do właściwych złącz. Lepsze mierniki mają dodatkowo sygnalizację akustyczną nieprawidłowego podłączenia lub mechaniczną blokadę gniazd.

    Na dobrą sprawę nie mam już żadnego miernika z ręcznym wyborem zakresu. Przyzwoite mierniki zaczynają się od 150-200zł (nie licząc kieszonkowych, jak UT-120C czy AN800x).
  • #23
    tplewa
    Level 39  
    Rozdzielenie na pomiarów napięcia/rezystancji itd. od pomiaru prądu jest jak najbardziej normalne. Natomiast co do tego że kiedyś było lepsze to nie jest do końca prawda. Kiedyś też się więcej płaciło (a i z dostępnością nie było tak pięknie). Teraz jest pełno tańszego sprzętu niestety z jakością bywa różnie.

    Pytanie czy to zaleta czy wada... obecnie sprzęt na który kiedyś nie wiele osób było stać można kupić stosunkowo tanio, niestety z jakością jest różnie i tego trzeba być świadomym.

    Dalej można kupić solidny sprzęt niestety trzeba za niego zapłacić trochę więcej. Ja mam sporo przewodów wykonanych samodzielnie tylko niestety jak wspomniałem za dobre przewody silikonowe jak i za dobrej jakości banany itd. trzeba czasem dość sporo zapłacić. Niech kolega zerknie przykładowo na ceny przewodów Brymen w sumie 64zł https://www.tme.eu/pl/details/pp-bm10a/przewody-pomiarowe-komplety/brymen/pp-bm-10a/ i powiem że nie jest to dużo bo robiąc samemu może wyjść drożej... podawanie cen Fluke już sobie odpuszczę....

    Nie wiem ja akurat jak wspomniałem nie mam takich problemów bo wolę dozbierać i kupić lepszy sprzęt niż wywalać kasę na badziewie które szybko wyląduje w elektroszrocie... Przykładowo parę lat temu oddałem koledze starego Metex-a (z manualnym wyborem zakresów), pracował u mnie chyba z 15 lat... i do tej pory służy koledze... Oddałem w sumie tylko z tego powodu że warto było już zmienić na coś nowszego o większych możliwościach...

    Jak widać to jest tylko kwestia świadomego podejścia do zakupów - bo jak ktoś widzi coś taniego i liczy że w tej cenie będzie miał super profesjonalny sprzęt który przetrwa lata to IMHO jest trochę naiwny...
  • #24
    Zygmunt_mt
    Level 23  
    zworys wrote:
    Artur k. wrote:
    Zdarzyło mi się w kilku miernikach, że pękła nitka na której zawieszona jest cała ruchoma część ustroju.

    To była najczęstsza usterka dobrych mierników wskazówkowych - bardzo dobry element wykonawczy o powtarzalnych parametrach - ale wrażliwy na wstrząsy. W dobie ich świetności dział metrologiczny miał przynajniej jeden taki miernik w miesiącu z zerwaną taśmą ustroju pomiarowego - w większości okazywało się że "przypadkowo"upadł" Niestety ten typ ustroju był nienaprawialny. Owszem można było go reanimować ale zazwyczaj nie przechodził po takiej naprawie legalizacji. O wiele odporniejsze na takie ekscesy były przyrządy z ustrojami zawieszonymi klasycznie - na utwardzonej osi. Ja pierwszy miernik "ubiłem " przez łatwowierność. Przyniosłem na zajęcia Lawo -3 i kolega zmierzył nim prąd w gniazdku. Po tym doświadczeniu zakresu prądowego długo nie miałem. Po paru latach naprawili mi to właśnie w dziale metrologicznym, a parę lat po tym skasowali bo nie mieścił sie w tolerancji. Na uwagę że to mój prywatny miernik a nie firmowy odpowiedzieli że stać mnie na porządny miernik - tym sposobem nabyłem V-640 ale już go postronnym osobom nie użyczałem.
    Tak, to prawda. Ale mierzyć PRĄD w gniazdku sieciowym, to już trzeba mieć bardzo dużą wyobraźnię. Co innego napięcie, na "przez pomyłkę" włączonym zakresie prądowym. Mierniki wychyłowe na tamte czasy były bardzo drogie. Zawieszenie na utwardzonych czopach i spirala, lub "wstążka", przy zawieszeniu bez czopów, a w powietrzu. Ja miałem sporo mierników wychyłowych, począwszy od LAVO-1 ( w bakelicie), UM5A (bardzo dobry, czułość ustroju chyba ok. 12 µA. Nie za dużo zakresów), ale na te czasy, to klasa. Później używałem rosyjskich (wiele typów, głównie tych z zabezpieczeniem nadprądowym, elektromagnetycznym. Teraz "osiadłem" na DT9205 A i 830 dość czytelny, niezbyt dokładny, (dorobiłem mu koszyczek na 6xAAA), no i taniocha. Cena 10 - 20 PLN na pchlim targu w Krakowie. Mam również UT70A i UT70B (lepsze) i wiele podrzędniejszch. Wedle mnie warto mieć , przynajmniej dwa. Tańszy do pomiarów byle jakich, ale "mniej bezpiecznych", droższy do dokładnych. Nie żal wtedy dokonać ich "utylizacji", po uszkodzeniu. Oczywiście można mieć więcej sztuk.
  • #25
    User removed account
    User removed account  
  • #26
    Zygmunt_mt
    Level 23  
    .sos wrote:
    keseszel wrote:
    Po co kupować lepszy miernik jak się używa amatorsko?
    Po to, że mu podasz 1000V, przelecisz przełącznikiem od napięcia, rezystancji po test diody itd. i dalej działa. Co to jest użytek amatorski ? Wiąże się z przełożeniem na jakieś oszczędności na wizytach w serwisach ? Czy tak sobie dla zabawy mierzysz 'prąd w gniazdku' ?

    keseszel wrote:
    A co do lepszych mierników - miałem, koszt 150 PLN.
    Tyle kosztują dobre przewody, a nie lepszy multimetr.

    tzok wrote:
    mam też AN-8008
    Wstydził bym się używać przy kliencie żeby mnie śmiechem nie zdmuchnął.
    . A w czym ta "dobroć" przewodów za całe 150 PLN się przejawia ? Pewnie w ich cenie. Jak wspomniałem kupiłem kiedyś UT-70A i UT-70 B po niecałe dwie stówy sztuka. A jeśli chodzi o przewody to mogę się zgodzić z jednym. Te piękne z made in (Duży kraj), mają piękny wygląd, ale rezystancję rzędu kilkudziesięciu miliomów(Kiedyś mierzyłem je mostkiem TMT-2). A używam takich zrobionych z polskiej giętkiej linki, dwóch polskich wtyków bananowych i dwóch(niestety) krokodylków Made in.... (wiadomo). I są. Od razu zero omomierza, jest bliżej zera, niż 1 Oma.
  • #27
    User removed account
    User removed account  
  • #28
    tplewa
    Level 39  
    Ja się na początek tak zapytam co to jest polska giętka linka ;) bo prawdę mówiąc nie spotkałem produkowanej w PL fajnej elastycznej linki w silikonie nadającej się na przewody czy to pomiarowe czy to do zasilacza itp. Pomijam przewody robione z przewodów energetycznych bo to jest IMHO chore... chyba wolę już te chińskie...

    Jednak co do ceny 150zł to jest i dużo i mało. Powiedzmy przewody Fluke można kupić od około 100zł, są i komplety po 600zł i więcej... Całkiem sensowne przewody można i kupić za 64zł w TME (BRYMEN PP BM 10A) - Owszem to stanowi i tak cenę wymienianych tutaj multimetrów.

    Co do robienia przewodów i tak będzie więcej bo i dobry jakościowo przewód kosztuje, złącza czy końcówki pomiarowe tak samo kosztują. Mowa o takich które nie rozwalą się po roku, albo jeszcze szybciej... Tak z mojej praktyki i nie jest to jakiś hi-end, ale też nie badziewie w stylu przewody energetyczne i gwoździe zamiast końcówek pomiarowych (bo to IMHO patologia takie rozwiązania):

    1. Przewody wykonane do zasilacza:
    - Banan 4 x 5,70zł = 22,8zł
    - przewód silikonowy 2.5mm² linka 651 żyły 2 x 13,80zł(cena za metr) = 26,6zł

    Deje to 50,04zł za dwa metrowe przewody fotki niżej:

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?

    2. Przewody do multimetru :
    - Banan kątowy izolowany (20A 1000V CAT III) 2 x 6,40zł = 12,8zł
    - Banan prosty izolowany (36A 1000V CAT III) 2 x 7,50zł = 15 zł
    - Przewód silikonowy 1mm² 2 x 7zł = 14 zł
    - Końcówki pomiarowe (igły na sprężynkach 464-IEC http://www.electro-pjp.com/en/fiche?nid=32846&prod=464-IEC&t=464-IEC ) 2 x 28,20zł = 56,4zł

    Reasumując wychodzi za to 98,2zł - załamka zapewne dla niektórych co kupują multimetr za 5zł...

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?


    No i tak podsumowując ludzie kupują przepraszam za słowo ale napiszę bez cenzury gówno totalne. Potem mają pretensje do całego świata że takie gówno się psuje. Następnie obwiniają Chińczyków za gówniany sprzęt w sklepach.

    Natomiast nie zdają sobie sprawy że to właśnie ich wina (kupujących) bo dystrybutorzy ściągają to co się dobrze sprzedaje czyli najtańsze gówno. Jak by ludzie taki badziew przestali kupować to i zaczęto by ściągać coś lepszego do sklepów...

    Powiem jedno i nie szkoda mi takich ludzi i niech ich kroją za taki badziew i potem płaczą że się zepsuło, bo z doświadczenia wiem że tłumaczenie aby szmelcu nie kupować bo to ani bezpieczne ani opłacalne nic nie daje. Generalnie szkoda wysiłku i czasu na takie dyskusje...
  • #29
    tzok
    Moderator of Cars
    .sos wrote:
    Wstydził bym się używać przy kliencie żeby mnie śmiechem nie zdmuchnął.
    Co w tym mierniku takiego wstydliwego/śmiesznego? Miałeś go w ręku? Całkiem przyzwoity miernik serwisowy do "prac polowych" na obwodach niskonapięciowych.
  • #30
    Zygmunt_mt
    Level 23  
    tplewa wrote:
    Ja się na początek tak zapytam co to jest polska giętka linka ;) bo prawdę mówiąc nie spotkałem produkowanej w PL fajnej elastycznej linki w silikonie nadającej się na przewody czy to pomiarowe czy to do zasilacza itp. Pomijam przewody robione z przewodów energetycznych bo to jest IMHO chore... chyba wolę już te chińskie...

    Jednak co do ceny 150zł to jest i dużo i mało. Powiedzmy przewody Fluke można kupić od około 100zł, są i komplety po 600zł i więcej... Całkiem sensowne przewody można i kupić za 64zł w TME (BRYMEN PP BM 10A) - Owszem to stanowi i tak cenę wymienianych tutaj multimetrów.

    Co do robienia przewodów i tak będzie więcej bo i dobry jakościowo przewód kosztuje, złącza czy końcówki pomiarowe tak samo kosztują. Mowa o takich które nie rozwalą się po roku, albo jeszcze szybciej... Tak z mojej praktyki i nie jest to jakiś hi-end, ale też nie badziewie w stylu przewody energetyczne i gwoździe zamiast końcówek pomiarowych (bo to IMHO patologia takie rozwiązania):

    1. Przewody wykonane do zasilacza:
    - Banan 4 x 5,70zł = 22,8zł
    - przewód silikonowy 2.5mm² linka 651 żyły 2 x 13,80zł(cena za metr) = 26,6zł

    Deje to 50,04zł za dwa metrowe przewody fotki niżej:

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?

    2. Przewody do multimetru :
    - Banan kątowy izolowany (20A 1000V CAT III) 2 x 6,40zł = 12,8zł
    - Banan prosty izolowany (36A 1000V CAT III) 2 x 7,50zł = 15 zł
    - Przewód silikonowy 1mm² 2 x 7zł = 14 zł
    - Końcówki pomiarowe (igły na sprężynkach 464-IEC http://www.electro-pjp.com/en/fiche?nid=32846&prod=464-IEC&t=464-IEC ) 2 x 28,20zł = 56,4zł

    Reasumując wychodzi za to 98,2zł - załamka zapewne dla niektórych co kupują multimetr za 5zł...

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?

    Ile mierników wykończyliście i czy udało się je naprawić?


    No i tak podsumowując ludzie kupują przepraszam za słowo ale napiszę bez cenzury gówno totalne. Potem mają pretensje do całego świata że takie gówno się psuje. Następnie obwiniają Chińczyków za gówniany sprzęt w sklepach.

    Natomiast nie zdają sobie sprawy że to właśnie ich wina (kupujących) bo dystrybutorzy ściągają to co się dobrze sprzedaje czyli najtańsze gówno. Jak by ludzie taki badziew przestali kupować to i zaczęto by ściągać coś lepszego do sklepów...

    Powiem jedno i nie szkoda mi takich ludzi i niech ich kroją za taki badziew i potem płaczą że się zepsuło, bo z doświadczenia wiem że tłumaczenie aby szmelcu nie kupować bo to ani bezpieczne ani opłacalne nic nie daje. Generalnie szkoda wysiłku i czasu na takie dyskusje...
    Ty nie rozumiesz co to jest giętka polska linka, ja nie rozumiem wielu Twoich słów, a słowo "załamka" jest mi całkiem obce. Jesteśmy więc mniej więcej kwita. Kalkulację napisałeś piękną, do tych przewodów na wystawę, a nie do użytku raczej chyba. Moja jest duuuużo prostsza. Kraków ul. Grzegórzecka (Hala Targowa), na coniedzielnym "pchlim targu". Wtyczki bananowe polskie z wkrętami sztuk ok 30 -10 PLN. Kolce pomiarowe ze zniszczonych kabli chińskich (moje), Przewód z wiązki pralki PS663 S bio (mój) (bardzo dobry stan przewodów), Na tymże pchlim targu kupiłem też DT9205A za całe 100 PLN-5 sztuk. Było 25 za sztukę, ale 5 sztuk za 100 PLN. Czyli 5 nazwijmy to testerów , plus kable pomiarowe, nie więcej niż 105 PLN. Saldo ? Zostaje mi do 150 PLN złociszy 45.To pewnie na kilkanaście browarków starczy. Taka jest moja prosta kalkulacja. A jakbyś pomyślał, że tylko to mam, to dodam. Generatory do 550 Mhz; częstościomierze - do ok 3 GHz ; oscyloskopy nominalnie do 500 MHZ(praktycznie poza 1 GHZ), o ponad 20 tu różnych multimetrach nie wspomnę. I jestem tylko hobbystą, za to od ponad pół wieku.

    Dodano po 7 [minuty]:

    .sos wrote:
    Zygmunt_mt wrote:
    A w czym ta "dobroć" przewodów za całe 150 PLN się przejawia ? Pewnie w ich cenie.
    W tym że ich używasz n-lat i dalej działają bez zarzutu. Takie pierdoły jak elastyczność, porządne 'odgiętki', czy odporność na lutownicę to oczywistość.

    Zygmunt_mt wrote:
    A jeśli chodzi o przewody to mogę się zgodzić z jednym. Te piękne z made in (Duży kraj), mają piękny wygląd, ale rezystancję rzędu kilkudziesięciu miliomów(Kiedyś mierzyłem je mostkiem TMT-2). A używam takich zrobionych z polskiej giętkiej linki, dwóch polskich wtyków bananowych i dwóch(niestety) krokodylków Made in.... (wiadomo). I są. Od razu zero omomierza, jest bliżej zera, niż 1 Oma.
    Kilkadziesiąt mΩ to mniej niż 0.1Ω i to przewody powodem wskazania 1Ω? :lol:
    Napisałem jest bliżej zera, a nie "na zerze". Mierzyłem dziś po raz wtóry, te chińskie kable pomiarowe. 1 szt. długość ok 600 mm, rezystancja 77 mΩ. Zrobione bez zbytniej staranności polskie długość ok 800 mm 27 mΩ

    Dodano po 4 [minuty]:

    tzok wrote:
    .sos wrote:
    Wstydził bym się używać przy kliencie żeby mnie śmiechem nie zdmuchnął.
    Co w tym mierniku takiego wstydliwego/śmiesznego? Miałeś go w ręku? Całkiem przyzwoity miernik serwisowy do "prac polowych" na obwodach niskonapięciowych.
    Innych też (n.p. mnie) nie śmieszy. A mnie dodatkowo nie śmieszy, a wręcz żenuje bufonada. Pokory więcej przydałoby się niektórym (vide .sos) .... więcej