Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zwrot sprzedanego auta - Kupujący chce zwrócić auto

kentucky1 16 Mar 2020 12:07 47082 145
  • #121
    misiek1111
    Poziom 25  
    Romann74 napisał:
    Proszę o poradę .

    Jeżeli jest jak napisałeś i nie ma zapisu o tym w umowie k-s, to jak najbardziej rękojmia.
    Najpierw polubownie (wszystko na piśmie i nagrywanie rozmów z uprzedzeniem, że rozmowa jest nagrywana), a jeśli nie, to rzeczoznawca >>> naprawa >>> sąd.
  • #122
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    misiek1111 napisał:
    Romann74 napisał:
    Proszę o poradę .

    Jeżeli jest jak napisałeś i nie ma zapisu o tym w umowie k-s, to jak najbardziej rękojmia.
    Najpierw polubownie (wszystko na piśmie i nagrywanie rozmów z uprzedzeniem, że rozmowa jest nagrywana), a jeśli nie, to rzeczoznawca >>> naprawa >>> sąd.

    A jak przegra to rzeczoznawca>>>naprawa>>>>koszta sądowe.
    Daj mi dowolny samochód a ja w ciągu jednego dnia uszkodzę uszczelkę pod głowicą, a co dopiero w starym samochodzie.
  • #123
    eurotips
    Poziom 36  
    Aleksander_01 napisał:
    Daj mi dowolny samochód a ja w ciągu jednego dnia uszkodzę uszczelkę pod głowicą, a co dopiero w starym samochodzie.

    Wystarczy szmata w wylot tłumika, po co ci aż cały dzień ?
  • #124
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    misiek1111 napisał:
    Romann74 napisał:
    Proszę o poradę .

    Jeżeli jest jak napisałeś i nie ma zapisu o tym w umowie k-s, to jak najbardziej rękojmia.
    Najpierw polubownie (wszystko na piśmie i nagrywanie rozmów z uprzedzeniem, że rozmowa jest nagrywana), a jeśli nie, to rzeczoznawca >>> naprawa >>> sąd.

    Rękojmia powiadasz? A jak kupił nie od handlarza tylko od osoby fizycznej? Pokaż mi handlarza co dobrowolnie zgodzi się na rękojmie po dwóch tygodniach od kupna UŻYWANEGO auta.

    A co do sądu. @misiek1111 byłeś kiedyś w sądzie? Wiesz jak to się odbywa? Po Twoim optymizmie śmiem wątpić. :-D
  • #125
    misiek1111
    Poziom 25  
    Byłem wielokrotnie i wielokrotnie zostałem wydymany przez sędziów, którzy w moim przypadku wprost łamią prawo.
    Poznałem dokładnie mechanizmy, jak sędziowie uwalają sprawy, które wprost są niezgodne z prawem; jak legalizuje się sfałszowane dokumenty, do których na przesłuchaniu przed sędzią przyznaje się sam fałszujący; jak sędzia sądu okręgowego nie respektuje mojego wyroku Sądu Najwyższego, itd. Także trochę wiem jak to się odbywa.

    Szyszkownik Kilkujadek napisał:

    Rękojmia powiadasz? A jak kupił nie od handlarza tylko od osoby fizycznej? Pokaż mi handlarza co dobrowolnie zgodzi się na rękojmie po dwóch tygodniach od kupna UŻYWANEGO auta.

    Nie chcę mi się pisać po raz kolejny tego samego. Zapoznaj się z tym co pisałem wcześniej w tym poście i z uzasadnieniem wyroków sądów dotyczącymi rękojmi rzeczy używanych.
    Rękojmia dotyczy i handlarzy, i osób prywatnych. Osoby prywatne mogą wyłączyć rękojmię, ale nie na zasadzie zapisania jednego zdania "auto wyłączone jest z rękojmi", bo to jest ominięcie prawa i zapis jest nieskuteczny.

    Napisałem ścieżkę postępowania. Najważniejszy jest rzeczoznawcza, przy którym musi zostać pierwszy raz rozłożony silnik i musi stwierdzić, że wada powstała przed kupnem auta, i że jest istotna.
    Tu masz instrukcję, jak to się robi. Czytaj powoli ze zrozumieniem i zapoznaj się z artykułami kc:
    http://orzeczenia.warszawa.so.gov.pl/content/...5000001503_V_Ca_000323_2016_Uz_2016-12-23_001
  • #126
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    misiek1111 napisał:
    Byłem wielokrotnie i wielokrotnie zostałem wydymany przez sędziów, którzy w moim przypadku wprost łamią prawo.
    Poznałem dokładnie mechanizmy, jak sędziowie uwalają sprawy, które wprost są niezgodne z prawem; jak legalizuje się sfałszowane dokumenty, do których na przesłuchaniu przed sędzią przyznaje się sam fałszujący; jak sędzia sądu okręgowego nie respektuje mojego wyroku Sądu Najwyższego, itd. Także trochę wiem jak to się odbywa.


    Mieszkasz w Bangladeszu ? Ale nawet tam takie numery by nie przechodziły. Zobacz ilu wydymanych siedzi w zakładach penitencjarnych, gdy zapytasz każdego z nich za co siedzi to odpowie każdy - za niewinność. Też byłem na wielu sprawach ale to co opisujesz to nawet nie kosmos to paranoja.
  • #127
    misiek1111
    Poziom 25  
    Nie, to warszawka. A te moje sprawy, o których napisałem, to są grosiki w porównaniu z innymi.
  • #128
    siewcu
    Poziom 34  
    Skoro piszesz, że fałszowane dokumenty przechodzą to wygląda to na sugestię, że dokumenty można sfałszować, bo i tak przejdą. A rzeczoznawca w takim przypadku? Ciekawe który z nich będzie w stanie dokładnie określić moment wystąpienia usterki, bo jeśli było to po zakupie samochodu to możemy chyba mówić o próbie wyłudzenia kosztów naprawy.
  • #129
    eurotips
    Poziom 36  
    Grzesiek7803 napisał:
    Kupiłem samochód KIA Sportage i okazało się, że właściciel ukrył wadę - uszczelka pod głowicą jest uszkodzona.
    Czy mogę zwrócić ten samochód jeżeli minęły dwa tygodnie?


    Autor tematu nie podaje ile kkm w tym czasie przejechał.


    ^ToM^ napisał:
    Mógł się nie przyznać, gdyż w sumie takiego obowiązku nie ma. Sprzedawca prywatny nie musi się znać na samochodzie (w przeciwieństwie do profesjonalisty). Sam mogłeś też nie zauważyć takiej wady, albo wystąpiła ta wada np. dzień po zakupie. Tu możliwości jest całkiem sporo.


    Przy takiej usterce auto dymi niesamowicie nie wspominając o puchnięciu węży.
  • #130
    qs300
    Poziom 29  
    Grzesiek7803 napisał:
    Kupiłem samochód KIA Sportage i okazało się, że właściciel ukrył wadę - uszczelka pod głowicą jest uszkodzona.
    Czy mogę zwrócić ten samochód jeżeli minęły dwa tygodnie?

    Usterka wystąpiła po dwóch tygodniach czy zaraz po zakupie i zwlekałeś dwa tygodnie?
  • #131
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    qs300 napisał:
    Usterka wystąpiła po dwóch tygodniach czy zaraz po zakupie i zwlekałeś dwa tygodnie?

    A co to teraz za różnica? Żadna :-)
  • #132
    qs300
    Poziom 29  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    A co to teraz za różnica? Żadna :-)

    Taka, że jeśli nastąpiła zaraz po zakupie, to faktycznie mógł kupić auto z wydmuchaną uszczelką, ale jeżeli uszczelkę wydmuchało po 2 tygodniach, to po prostu sam przegrzał silnik i nastąpiła usterka.
  • #133
    misiek1111
    Poziom 25  
    eurotips napisał:
    Autor tematu nie podaje ile kkm w tym czasie przejechał.

    Panowie, piszę ostatni raz, bo już mnie krew zalewa :)
    To nie istotne ile przejechał kkm, czy mu puchnie, czy też nie - nikogo to nie interesuje. Rękojmia trwa dwa lata i jeśli nie ma konkretnego wykluczenia napisanego w umowie k-s, to ten element auta ma te dwa lata być sprawny.
    Tak, wiem że to kretyńskie.

    Czy jest zapis w umowie?
    - rękojmia nie obejmuje uszczelki pod głowicą.
    Nie ma? to ma działać przez dwa lata.
  • #134
    eurotips
    Poziom 36  
    misiek1111 napisał:
    To nie istotne ile przejechał kkm, czy mu puchnie, czy też nie - nikogo to nie interesuje. Rękojmia trwa dwa lata i jeśli nie ma konkretnego wykluczenia napisanego w umowie k-s, to ten element auta ma te dwa lata być sprawny.


    Tak jest w przypadku zakupu towaru nowego, kiedy nabywcą jest osoba fizyczna i osoba ta zrezygnowała z gwarancji na rzecz rękojmi. Nigdzie nie jest napisane wprost że kupując rzecz używaną masz takie same prawa jak kupując w sklepie nową, co sprytnie podchwycili różnej maści doradcy co wcześniej zajmowali się odszkdowaniami za opóźnione loty i szukają frajerów na ciąganie się po sądach. A tam często wygrywa zdrowy rozsądek, pomijając takie sytuacje że ktoś na pomoc prawną wyda 20k aby ugrać 2k, wygrywa zawsze adwokat, nigdy ani sprzedający ani kupujący.
  • #135
    ^ToM^
    Poziom 37  
    eurotips napisał:
    Nigdzie nie jest napisane wprost że kupując rzecz używaną masz takie same prawa jak kupując w sklepie nową,....


    No właśnie, przez to nigdzie nie jest to napisane, więc masz dokładnie takie same prawa.

    Skoro nigdzie nie jest napisane, że hulajnogą masz obowiązek poruszać się prawą stroną jezdni, czy to od razu oznacza że możesz sobie wybrać stronę i poruszać się lewą stroną? Chyba nie, prawda?

    Skoro tak, to przepis jest jeden odnośnie towaru i prawo nie rozróżnia czy używana rzecz jest nowa, stara czy inna od zupełnie nowej. Sprzedajesz to odpowiadasz za rzecz przed kupującym w każdym przypadku. Jedyna opcja to jest taka, że nie odpowiadasz za rzeczy, o których kupującego poinformowałeś przed zakupem. Jak była buda zgnita i mu to powiedziałeś albo wpisałeś do umowy to wtedy za to nie odpowiadasz. W każdym innym przypadku prawo jasno stanowi. Wystarczy czytać prawo jak jest napisane a nie wymyślać sobie nowe przepisy, których nie ma.

    "W przypadku rękojmi chodzi zatem o ochronę nabywcy. Bardzo często kupując rzecz, nabywca nie ma możliwości, pomimo dołożenia należytej staranności, sprawdzić czy kupiona rzecz nie ma absolutnie żadnej wady. Często bowiem rzeczy są tak skonstruowane lub taka jest ich specyfika, że zbadanie zakupionego towaru wchodzi w grę dopiero podczas ich użycia, otworzenia lub wprowadzenia w ruch. W zasadzie dotyczy to każdej rzeczy — jej sprawdzenie następuje w trakcie użycia.

    Dlatego też sprzedawca odpowiada za te ewentualne przyszłe wady fizyczne oraz za wady prawne na zasadzie ryzyka."

    Art. 556 kodeksu cywilnego
    Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).

    Nie chcesz ponosić ryzyka - nie zajmuj się sprzedażą czegokolwiek.
  • #136
    qs300
    Poziom 29  
    misiek1111 napisał:
    Panowie, piszę ostatni raz, bo już mnie krew zalewa :)
    To nie istotne ile przejechał kkm, czy mu puchnie, czy też nie - nikogo to nie interesuje. Rękojmia trwa dwa lata i jeśli nie ma konkretnego wykluczenia napisanego w umowie k-s, to ten element auta ma te dwa lata być sprawny.
    Tak, wiem że to kretyńskie.

    Czy jest zapis w umowie?
    - rękojmia nie obejmuje uszczelki pod głowicą.
    Nie ma? to ma działać przez dwa lata.

    To by oznaczało, że przez dwa lata nabywca może zepsuć w samochodzie wszystko co się da (np. silnik, skrzynię, zawieszenie, klimatyzację itd. oprócz uszkodzeń takich jak zniszczenie nadwozia czy mechanicznego uszkodzenia wyposażenia).
    To byłby absurd, przecież to jest auto używane i pewne usterki wynikają z eksploatacji pojazdu.
  • #137
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Panowie! To jest forum techniczne. Zajmijcie się lepiej techniką bo z prawa cywilnego niektórym tutaj bardzo nie idzie.
  • #138
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    misiek1111 napisał:

    To nie istotne, czy mu puchnie, czy też nie - nikogo to nie interesuje.


    Pewnie że nie interesuje, ale szkoda chłopa.
  • #139
    vodiczka
    Poziom 43  
    misiek1111 napisał:
    Czy jest zapis w umowie?
    - rękojmia nie obejmuje uszczelki pod głowicą.
    Nie ma? to ma działać przez dwa lata.
    Pitolisz kolego ;) Wyłączenie rękojmi o ile nastąpiło, dotyczy całości przedmiotu sprzedaży. Wbrew temu co sugerowałeś wcześniej:
    misiek1111 napisał:
    Osoby prywatne mogą wyłączyć rękojmię, ale nie na zasadzie zapisania jednego zdania "auto wyłączone jest z rękojmi", bo to jest ominięcie prawa i zapis jest nieskuteczny.
    do wyłączenia rękojmi wystarczy jedno krótkie zdanie.
    Haczyk na sprzedającego i furtka dla kupującego tkwi w art. 558 § 2 Kodeksu cywilnego: Wyłączenie czy ograniczenie rękojmi będzie bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wady przez kupującym.
    Taka możliwość będzie wymagała udowodnienia przez kupującego, że sprzedający miał wiedzę o istnieniu wad i tę wiedzę zataił przed kupującym.
  • #140
    ociz
    Moderator Samochody
    misiek1111 napisał:
    ten element auta ma te dwa lata być sprawny

    Tego by Ci nawet w nowym aucie nie naprawili na gwarancji. Uszkodzona UPG to w 99% wina wyłącznie użytkownika.
  • #141
    Grzesiek7803
    Poziom 2  
    Przez dwa tygodnie nie korzystałem z tego samochód, ponieważ pracowałem w delegacji.
    Po powrocie z pracy udałem się na badania do mechanika, ponieważ po przejechaniu kilku km wentylator cały czas chodził. Mechanik stwierdził wadę termostatu, chociaż był wymieniony - tak stwierdził sprzedający. Po sprawdzeniu silnika stwierdził wadliwą uszczelkę pod głowicą. Będąc u mechanika, wlałem 4l płynu do chłodnicy i płyn cały czas kipiał. A jak go kupowałem, sprawdziłem korek od oleju i zobaczyłem na korku maść. Zasugerowałem sprzedającemu, że coś z tym silnikiem jest nie tak, a on stwierdził, że samochód jest niedogrzany, ponieważ jeździł krótkie odcinki drogi.
  • #142
    siewcu
    Poziom 34  
    No i tak też bywa, masło się robi pod korkiem jak silnik zawsze jeździ niedogrzany. Sugerowałbym też sprawdzenie auta u innego mechanika, bo skoro ma problem z rozróżnieniem usterek termostatu i uszczelki pod głowicą to źle to świadczy o jego wiarygodności...
  • #143
    Aleksander_01
    Poziom 40  
    Grzesiek7803 napisał:
    Przez dwa tygodnie nie korzystałem z tego samochód, ponieważ pracowałem w delegacji.

    Ja ci wierzę, ale dla sądu takie tłumaczenie to ma zerową wartość. W takich sprawach jest słowo przeciw słowu, teraz dochodzi jeszcze "grzebany" silnik. Nawet z tym masłem pod korkiem sprzedający przed sądem się wyprze że nigdy taka rozmowa nie miała miejsca. Biegły też nie jest wstanie ustalić kiedy to się stało, określi co najwyżej że około 2000 km silnik pracuje z uszkodzoną uszczelką.
    Moim zdaniem daj sobie spokój bo nic nie wskórasz a możesz pójść w koszta i stratę nerwów (do sądu nie idzie się po sprawiedliwość ale po wyrok). Zrobisz uszczelkę i będziesz się cieszył sprawną gablotą, przecież to nieduże koszta. Gorzej gdybyś kupił ulepa z dwóch lub trzech.
  • #144
    Dziarski Hank
    Poziom 28  
    ociz napisał:
    Uszkodzona UPG to w 99% wina wyłącznie użytkownika.


    No patrz, Mercedes w201/w124 i silniki serii M i OM - w każdym uszczelka padała ze starości w ten sam sam sposób - puszczała olej na zewnątrz silnika. Najpierw w okolicy ostatniego cylindra, potem pierwszego. Jak odpaliłeś coś co stało paarę lat, to puszczało olej w układ chłodzenia. Innego typu awarii nie spotkałem, a robiłem te samochody dzień w dzień przez 15lat.
  • #145
    ociz
    Moderator Samochody
    Dziarski Hank napisał:
    ze starości

    Jak płyn chłodzący nie wymieniany to wina użytkownika. Tak samo o hamulcowym wiele osób zapomina a później wszystko koroduje.
  • #146
    Dziarski Hank
    Poziom 28  
    ociz napisał:
    Jak płyn chłodzący nie wymieniany to wina użytkownika. Tak samo o hamulcowym wiele osób zapomina a później wszystko koroduje.


    Puszczało olej na takiej metalowej wstawce uszczelniającej na kanale olejowym. Obecne uszczelki mają to już inaczej rozwiązane.