Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Katalog Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tamburyn - Problem z przestrojeniem

pawelr98 23 Wrz 2018 05:26 2763 62
  • #31 23 Wrz 2018 05:26
    pawelr98
    Poziom 35  

    C7 już od początku siedzi 33pF bo taki był podany na owym filmie z przestrojenia.

    Wartości "kluczowych" kondensatorów na chwilę obecną:
    C1-10pF
    C5-brak
    C7-33pF
    C13-trymerek 5.5-20pF

    Szkoda, że nie mam drugiej takiej płytki jak ta z AS632.
    Głowicy oryginalnej bym nawet nie tykał a tylko dostawił płytkę gdzie trzeba i dodał potencjometr dla warikapów.

  • Katalog Megger
  • #32 23 Wrz 2018 07:42
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pawelr98 napisał:
    C5-brak

    A nie ma na płytce miejsca na trymer, analogicznie jak w przypadku C13? Bez jakiegokolwiek kondensatora mogło się zdarzyć że obwód międzystopniowy w.cz. nastrojony jest (przynajmniej w pewnym zakresie) na częstotliwość zbliżoną lub nawet równą częstotliwości obwodu heterodyny i absorbuje jej energię wywołując jej odstrajanie oraz modulację amplitudy aż do zaniku drgań. Należało zatem rozstroić obwód międzystopniowy tak by mieć pewność że dla każdego punktu strojenia jego częstotliwość rezonansowa jest dużo mniejsza od częstotliwości heterodyny, następnie zestroić obwód heterodyny tak aby uzyskać wymagane pokrycie zakresu CCIR, i dopiero wówczas przystąpić do zestrajania obwodu międzystopniowego, uważając aby nie przedobrzyć poprzez nastrojenie go na częstotliwość zbyt dużą, bo znów dojdzie do zaniku drgań. Przy prawidłowym odstępie częstotliwości obydwu obwodów strojonych (zbliżonym do 10,7MHz) rozstrajający wpływ obwodu sygnałowego w.cz. na heterodynę jest nieznaczny.
    Cytat:
    Szkoda, że nie mam drugiej takiej płytki jak ta z AS632.

    Ta głowica wygląda na bardzo prymitywną, bez względu na użycie scalonego mieszacza. Nie widać np. dławików korekcji przeciwszumowej wzmacniacza w.cz., stosowanych nie tylko w AS 632 ale nawet już w głowicy "Amatora Stereo" (trzytranzystorowej, strojonej potrójnym kondensatorem). Użycie jej do AS632 w miejsce oryginalnej stanowi krok wstecz. A co to za tranzystor w obudowie TO-72 siedzi tam na wejściu, czyżby BF215?

    Cytat:
    Głowicy oryginalnej bym nawet nie tykał a tylko dostawił płytkę gdzie trzeba i dodał potencjometr dla warikapów.

    Podlegający szybszemu zużyciu niż kondensator zmienny. Przy czym należy stale pamiętać że obwody strojone warikapami są bardzo wrażliwe na intermodulację w obecności licznych, silnych sygnałów. Bardzo wskazana jest ARW w stopniu w.cz., tymczasem w Tamburynie (strojonym przy pomocy kondensatora) w ogóle jej nie przewidziano.

  • #33 23 Wrz 2018 08:19
    KaW
    Poziom 34  

    Przy przestrajaniu trzeba korzystać z miernika częstotliwości .Sprzężenie pomiarowe jakąś ceweczką i potem miernik częstotliwości .
    Najpierw ustalić zakres przestrajania heterodyny -ma być stabilny i powtarzalny .
    A potem następne operacje....
    Oscyloskopem raczej się nie mierzy częstotliwości.

  • #34 23 Wrz 2018 09:13
    pawelr98
    Poziom 35  

    W sumie to jest miejsce na taki trymer.
    Mogę wstawić mniejszy trymer 3-10pF.

    Przy czym zerwanie oscylacji kiedy wzrastają pojemności w obu sekcjach.

    Zastanawia mnie tylko czy przeniesienie odczepu pomoże.
    Bo obecnie zostawiłem stan "zastany".

    Dziś będę odpalał RTL-SDR i mierzył częstotliwość oscylacji dla zwartej anteny i odstrojonego wzmacniacza w.cz.

    Co dokładnie siedzi w tej głowicy w AS632 to nie pamiętam. Musiałbym otworzyć i sprawdzić.
    Historii tego tunera nie znam. Znalazłem w piwnicy, należał zapewne do mojego ojca ale co było w nim robione nie mam pojęcia. Jak wyciągnę to się przyjrzę co tam było robione.

    Być może jest to egzemplarz podwójnie przestrajany. Wpierw oryginalna głowica CCIR na OIRT a potem za pomocą nowej głowicy z powrotem na CCIR. O takich kwiatkach już słyszałem. Niektóre egzemplarze eksportowe lądowały na rynku krajowym.
    Trzeba by w takim wypadku tylko cofnąć zmiany w oryginalnej głowicy.

    Dodano po 49 [minuty]:

    Chyba wiem co jest nie w porządku z tym radiem.
    Postanowiłem znów zdjąć ekran cewki L4 i jej się przyjrzeć.

    Wygląda na to, że nie zgadza się liczba zwojów na L4.
    W opisie (zapożyczony z Jubilata) napisane jest:
    Dane cewki : 3,5 zw. DNm0,8 AGLm, na 1 3/4 zw. odczep.
    A ja naliczyłem tylko dwa i pół zwoja.

    Bo pełnych obrotów wokół rdzenia cewki drut robi tylko dwa.
    Tak wygląda po zdjęciu z rdzenia.
    Tamburyn - Problem z przestrojeniem

    Dobrze liczę ?
    To by chyba pasowało do objawów ?

  • Katalog Megger
  • #35 23 Wrz 2018 12:17
    Andrzej L.
    Poziom 26  

    Trochę się to kłóci z tym co mówisz, że pracujesz heterodyną ładnie +10,7MHz względem pasma 87,5-108MHz.
    Jeżeli to cewka heterodyny, to takie ilości zwojów (to już nawet ostre okrojenie dla 2m) wstawia się generatorach pracujących w paśmie 2m :) na 144MHz.
    Zdjęcie ze złej perspektywy i mało wyraźne, widzę tam nie więcej niż niecałe 3zw. Jakieś 2,5-2,8zw.
    Tylko sama powietrzna cewka na fi 5mm 5,5zw z pojemnością równoległą stworzoną przez sprzężenie zwrotne generatora, około 5pF (do tego równolegle naście pF pojemności wejściowej tranzystora) potrafi oscylować nawet na 215MHz, a dopiero co twoja niecałe 3zw :) tą by przy odpowiednio małej pojemności wyciągnął i na 400MHz. Chyba, że twój agregat strojeniowy to nie typowy delta C ~15pF i np na max pojemności osiąga z 40pF, no to wtedy by tłumaczyło, że jednak krótką cewką pracujesz w paśmie oscylacji 97,7-119,2MHz.
    Bez częstościomierza potem takie cuda powstają, niby coś wynika, a potem się okazuje, że jest inaczej.

    Zaraz się okaże, że u ciebie heterodyna oscyluje na +21,4MHz :) albo jeszcze wyżej i jakimiś kombinacjami wielokrotności 10,7MHz w efekcie coś tam na wyjściu p.cz. otrzymujesz po zmieszaniu tych kombinacji.
    Zanik drgań może wynikać stąd, że już pracujesz obecnie tą przekombinowaną heterodyną na granicy podtrzymania i schodząc na początek pasma, przy "zamkniętym" agregacie strojeniowym, obwód już jest tak mocno stłumiony, że zrywa drgania. To byś musiał pokazać na filmie jak to się dokładnie zachowuje. Schodzisz w dół, w pewnym momencie drgania gasną (na oscyloskopie znika przebieg, pojawi się linia prosta), schodzisz dalej i co drgania z powrotem wracają, czy już w ogóle się nie podniosą?
    Punktem pierwszym zanim coś ruszyłeś było sobie zmierzyć poziom oscylacji na dolnym ukf. A po przeniesieniu głowicy na górę zmierzyć czy przypadkiem sygnał oscylacji nie spada nam gdzieś poniżej tego co było w dziewiczej głowicy, jeżeli uzyskujesz sygnał o niższym poziomie oscylacji to już jest pierwszy punkt do ryzyka, że w którymś wycinku pasma taki zaduszony generator zamilknie. Jaki obecnie jest to poziom oscylacji na samej cewce L4 (na jej gorącym końcu) generatora? Uwzględniają, że mierzysz układem o tłumieniu 1:100, to ile wychodzi, że masz p.p. na oscyloskopie? Tam masz przy pomiarze ustawione 2mV na działkę?
    Co zaś do efektu niepożądanego wzbudzania się głowicy. Przy wartościach oporów w emiterach tranzystorów głowicy jak na schemacie, nie ma możliwości aby cokolwiek cudując powodować tym przygasanie żarówek, bo w głowicy nawet jakbyś pozwierał emitery z kolektorami obu tranzystorów, to w największym tak wywołanym stresie nie popłynie tam więcej niż kilkanaście mA. A wzbudzenie to nic innego jak dodatkowe niepożądane oscylacje, których nie potrzebujemy w głowicy.
    Stopień wzmacniający zamiast tylko wzmacniać, zrobił się jeszcze np. generatorem, coś nam wzmacnia i przy okazji dokleja do wzmocnionego przebiegu z anteny jakieś śmieci przez siebie wygenerowane. Jeżeli żarówki ci przygasają to prędzej ci się wzmacniacz m.cz. głośnikowy wzbudzą (lub podajesz przypadkiem na niego jakieś śmieci na wejście i nagle wzrasta potężnie pobór mocy, on wtedy faktycznie jest w stanie pociągnąć te kilka Amperów jakbyś go doprowadził do sytuacji podbramkowej.

  • #36 23 Wrz 2018 12:32
    pawelr98
    Poziom 35  

    Było tak że schodzimy poniżej danej częstotliwości i oscylacje gasną bezpowrotnie.

    Ale zrobiłem test.
    Nawinąłem nową cewkę według opisu za pomocą miedzianego drutu nawojowego.

    Trochę pokręciłem rdzeniem w cewce L4.
    Efekt ?
    Heterodyna oscyluje na całym zakresie skali.

    Zrywanie oscylacji przestało być problemem. Oscylacje są "zdrowe" bez zniekształceń a częstotliwość na końcu skali mniej więcej się zgadza (na oscyloskopie widziałem ok.120MHz więc źle nie jest).
    Dopiero będę próbował zestroić ale widać, że trop był właściwy.
    Siadam i robię, zobaczymy czy uda się to poprawnie zestroić.

    Albo radio wyszło z fabryki niedorobione (co dało się skorygować rdzeniem) albo ktoś już był przede mną i usunął ten jeden zwój próbując przestroić na nowy UKF.

    Zauważyłem, że nieco pływa teraz amplituda oscylacji(powiedzmy kilka procent) ale i tak lepsze to niż zrywanie oscylacji.

  • #37 23 Wrz 2018 12:40
    Andrzej L.
    Poziom 26  

    I ciągle masz "mniej więcej", a potem na każdym etapie pojawiają się kolejne schody. Heterodyna nie może "huśtać" generowanym przebiegiem.
    Jak zatrzymasz gałkę strojenia w jednym punkcie to drgania mają mieć cały czas stabilną amplitudę, nic nie może falować.
    Rozumiem różnicę w amplitudzie między dołem a górą pasma (bo to typowe zjawisko), ale gdzie byś się nie zatrzymał to drgania mają być stabilne jak fundament, a nie, że coś tam pływa. Zaraz się okaże, że jakiś zimny lut, albo kondensator w obwodzie łapie losowo upływność i przebieg tańcuje, bo obwód cyklicznie zostaje przyduszony (chyba, że taki wspaniały tranzystor i coś mu już w strukturze nie łączy (były już takie egzemplarze cemi co nóżki im wypadały z obudowy, ruszyłeś tranzystor, noga została w druku, a w obudowie tranzystora dziura po nodze). A może sonda od oscyloskopu ci gdzieś nie łączy, kiepsko podpięta do pomiaru i losowe odczyty?
    Jak tak dalej będzie to jeszcze ze 2 lata naprawy tego radia przed tobą :)

  • #38 24 Wrz 2018 05:20
    pawelr98
    Poziom 35  

    Amplituda zmienia się nieco przy zmianie zakresu (przy kręceniu gałką).
    Przy sztywnym ustawieniu amplituda stała.

    Teraz na spokojnie odbieram stację ZłotePrzeboje na 92.1MHz FM.
    Czyli jest znaczna poprawa bo wcześniej było to niemożliwe.

    Odbiór bardzo czysty.
    Czyli cewka to był strzał w dziesiątkę.

    Dowiedziałem się od matki, że radio kiedyś oddali za darmo sąsiedzi.
    Nie wiem w których latach, ale ze względu na ceny, zapewne w okresie po PRL-u.
    Czyli istnieje szansa, że ktoś(może wspomniany sąsiad) już próbował nieudolnie przestroić na nowy UKF.

    Dodano po 16 [godziny] 23 [minuty]:

    No i udało się upchać całego UKF-a na skali.

    Dałem spore marginesy, zwłaszcza od dołu ale w niczym to nie przeszkadza.

    Po obserwacjach stwierdzam, że być może przy samym dole skali(jak kondensator strojeniowy jest w pełni wsunięty) dochodzi do zwarcia agregatu strojeniowego. Wygaszenia drgań w tym zakresie nie da się w żaden sposób uniknąć i jest ono dosyć nagłe.

    Nawet 106.1 od 106.6 bez problemu oddziela.
    Jedynie można by lepiej zestroić wzmacniacz w.cz.

    To wtedy dać trymerek 3-10pF zamiast C5 a następnie stroić pod kątem selektywności i czułości ?

    Strojenie heterodyny wyglądało mniej więcej tak.
    Oscyloskop przez 1pF do heterodyny, cewka ustawiona aby były oscylacje w całym paśmie(oprócz samego dołu),maksymalna częstotliwość na skali radia i ustawienie jak największej częstotliwości heterodyny za pomocą trymera (zwykle zatrzymywało się na ~112MHz).
    Potem tylko odpięcie oscyloskopu(odjęcie tej resztki pojemności) i dostrojenie "na słuch".

    Zarówno 106.6MHz jak i 92.1MHz są odpowiednio daleko od skraju skali więc powinno wyłapywać cały zakres.
    Nawet wyłapuje częstotliwości lustrzane(całkiem dobrze słychać stacje z górnej części UKF-u) więc na bank na dole działa poprawnie.

    Podsumowując.
    Problemem była od samego początku cewka L4, której brakowało jednego zwoja.
    Nawinięcie nowej cewki zgodnie z fabrycznym opisem rozwiązało problem i pozwoliło uzyskać pracę w całym paśmie UKF.

    Zostało "dopieszczenie" wzmacniacza w.cz i ewentualnie dłubanie przy Diorze AS632.

  • #39 24 Wrz 2018 09:29
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pawelr98 napisał:
    W sumie to jest miejsce na taki trymer.
    Mogę wstawić mniejszy trymer 3-10pF.

    Przecież trymer w tym miejscu to podstawa, bez niego nie uzyskasz dwupunktowego zestrojenia głowicy. W ostateczności można pominąć trymer w obwodzie heterodyny (skutkuje to mało precyzyjnym ustaleniem krańcowych częstotliwości strojenia) ale nie w obwodzie strojonym w.cz.!
    Cytat:
    Przy czym zerwanie oscylacji kiedy wzrastają pojemności w obu sekcjach.

    Nie ma takiej opcji aby heterodyna zrywała drgania wskutek zwiększenia tylko pojemności w obwodzie międzystopniowym w.cz., o ile poza tym wszystko jest jak należy. W takim wypadku obwód ten (dostrojony do częstotliwości mniejszej niż częstotliwość generowana) widziany jest przez heterodynę jako pewna pojemność, w dodatku włączona w szereg przez kondensator sprzęgający wzmacniacz w.cz. z mieszaczem. Konfiguracja heterodyny nie ulega więc naruszeniu. Co innego gdy pojemność w tym obwodzie jest nienaturalnie mała: obwód normalnie dostrojony do częstotliwości niższej niż częstotliwość heterodyny o 10,7MHz (a więc nadal widziany przez heterodynę jako pojemność) staje się indukcyjnością która wraz z pojemnością sprzęgającą tworzy eliminator zdolny zerwać drgania, a jeżeli nawet do tego nie dojdzie - silnie odstroić heterodynę. Tak to zwykle bywa gdy przestrojenie zaczyna się od bezmyślnego skracania cewek.
    Cytat:
    Zastanawia mnie tylko czy przeniesienie odczepu pomoże.
    Bo obecnie zostawiłem stan "zastany".

    Sprawdź jak to było w innych odbiornikach jubilatopodobnych, których nikt nie grzebał (lub przestrojonych fachowo) i odwzoruj nową cewkę identyczną ze starą.
    Cytat:
    Dziś będę odpalał RTL-SDR i mierzył częstotliwość oscylacji dla zwartej anteny i odstrojonego wzmacniacza w.cz.

    Dla mnie te skróty brzmią jak ciemna magia a jednak przestrajanie odbiorników nie przestawiało większego problemu nawet bez przyrządów z wyjątkiem woltomierza napięcia stałego (do zmierzenia poziomu zdemodulowanego sygnału na wyjściu detektora stosunkowego, oraz dokładnego dostrojenia heterodyny do zera na jego wyjściu). Czasem ułatwiam sobie zadanie sięgając po częstościomierz sprzężony indukcyjnie z heterodyną przy pomocy pętelki na końcu kabla koncentrycznego i nie przejmując się zbytnio możliwym przy tej metodzie niewielkim odstrojeniem, a jeżeli cewka heterodyny jest pod ekranem (jak w jubilatopodobnych) najwygodniej mi jest się posługiwać zdezolowanym, znalezionym na stercie śmieci ręcznym generatorem sygnałowym RUFG-4, głównie po to aby mieć pewność czy heterodyna pracuje na właściwej częstotliwości i nie odbieram przypadkiem stacji UKF-CCIR w trybie lustrzanym.
    Cytat:
    Być może jest to egzemplarz podwójnie przestrajany. Wpierw oryginalna głowica CCIR na OIRT a potem za pomocą nowej głowicy z powrotem na CCIR. O takich kwiatkach już słyszałem. Niektóre egzemplarze eksportowe lądowały na rynku krajowym.




    Trzeba by w takim wypadku tylko cofnąć zmiany w oryginalnej głowicy.

    W takich wypadkach zwykle się nie szczypano, tylko dolutowywano dwa kondensatorki stałe do wszystkich sekcji kondensatora strojeniowego, oraz do obwodu antenowego. Ta sama metoda powinna zadziałać przy głowicach strojonych diodowo. A jeżeli jednak była to głowica fabrycznie dostosowana do OIRT - należy odnaleźć kondensatory bocznikujące diody strojeniowe, i odpowiednio je zmniejszyć lub całkowicie usunąć.
    Cytat:
    Wygląda na to, że nie zgadza się liczba zwojów na L4.
    W opisie (zapożyczony z Jubilata) napisane jest:
    Dane cewki : 3,5 zw. DNm0,8 AGLm, na 1 3/4 zw. odczep.
    A ja naliczyłem tylko dwa i pół zwoja.

    Mam w robocie znaleziony na śmietniku egzemplarz Jubilata z którego złomiarz wypruł transformator masakrując przy tym dno obudowy :evil: . Zajrzałem przez otwory w ekranie i też widzę jedynie 2,5 zwoja, ale na dodatkowym polistyrenowym gwintowanym karkasie nasuniętym na polietylenowy korpus z rdzeniem. Też masz taki czarny karkas, bo poza tym cewka wygląda całkiem podobnie do tej co pokazujesz, nawet położenie odczepu się zgadza? Być może podana ilość zwojów odnosi się do cewki w której zrezygnowano z użycia karkasu, tj. o mniejszej średnicy. Albo do cewki nawiniętej wprawdzie na karkasie, ale z rdzeniem mosiężnym lub aluminiowym (często stosowanym właśnie w heterodynie) zamiast ferrytowego. Ktoś może dysponował opisem cewki z karkasem i rdzeniem ferrytowym, ale karkasu nie było i nawinął 2,5 zwoja bezpośrednio na korpusie z rdzeniem, czyli istotnie o 1 zwój za mało. Tamtego Jubilata jeszcze nie naprawiłem i nie przestroiłem, mimo że mam zapasowy TS20/1 - w sumie na co mi on w chwili obecnej skoro kompletny i osobiście przestrojony Pionier Stereo leży w piwnicy z braku miejsca a za podstawowy odbiornik służy w domu niedawno zbudowany amplituner jak najbardziej Retro, bo wykonany w całości na tranzystorach w obudowie metalowej (w strojonej potrójnym kondensatorem głowicy - BF200, BF182 i BF183), diodach germanowych oraz obwodach LC (włącznie ze stereodekoderem), bez jednego choćby układu scalonego czy filtru ceramicznego? Może zdecyduję się na to gdy dojdę do wniosku że wzmacniacz m.cz. Jubilata na acetkach zapewnia szlachetniejsze brzmienie niż bida-komplementarne układy scalone UL1405L użyte w Pionierze; oczywiście w ślad za tym powinno pójść dobudowanie wzmacniacza dla drugiego kanału również na acetkach oraz stereodekodera z epoki na cewkach, lepszych jednak niż barachło z chwiejącymi się garnkowymi rdzeniami od cewek oscylatorów LW/MW zastosowane w Pionierze.
    Tak czy inaczej: skoro jak twierdzisz zwiększenie zwojów cewki heterodyny rozwiązało problem - niech już tak zostanie, zwłaszcza jeśli karkasu nie masz. A co w takim razie z cewką obwodu międzystopniowego? W moim egzemplarzu "Jubilata" ma ona 3,5zw. na dodatkowym karkasie. Jeżeli u Ciebie tego karkasu brak - prawdopodobnie byłoby celowe zwiększenie liczby zwojów np. do 4,5. Inaczej zestrojenie na maksymalną czułość w całym zakresie przestrajania może okazać się niemożliwe.

  • #40 24 Wrz 2018 13:47
    pawelr98
    Poziom 35  

    Cewka L4 nawinięta na taki czarny gruby plastikowy karkas.

    Cewka wzmacniacza w.cz była również robiona na nowo bo pękł drut. Nawinąłem tyle co było oryginalnie. Potem sprawdzę.
    Diodę tłumiącą w głowicy dałem AAP155 bo takie można było kupić w AVT.

    Radio odbiera dobrze na zwykłym dłuższym kawałku przewodu.
    Jedynie drobny problem z 102.6MHz bo słabszy sygnał i bodajże RM gdzieś tam poniżej 90MHz nie mogłem wyłapać. Ale tej stacji nie słucham więc mi to nie robi.

    Koledze polecam RTL-SDR, za 50zł mamy niezły analizator widma w.cz. Jest nawet wątek na elektrodzie.
    Do pomiaru heterodyny świetna sprawa bo nie wprowadzamy absolutnie niczego do obwodu.

  • #41 24 Wrz 2018 14:44
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pawelr98 napisał:
    Cewka L4 nawinięta na taki czarny gruby plastikowy karkas..

    A rdzeń w tej cewce jaki, metalowy czy ferrytowy?
    Cytat:
    Diodę tłumiącą w głowicy dałem AAP155 bo takie można było kupić w AVT.

    W którym miejscu? W mieszaczu istotnie stosowało się diody ostrzowe, do których należy AAP155. Natomiast w obwodzie wyjściowym wzmacniacza w.cz. stosowało się diody germanowe ze złotym drutem (mikrostopowe) takie jak AAYP37, OA47 lub sowiecka ГД507.
    Cytat:
    Jedynie drobny problem z 102.6MHz bo słabszy sygnał

    Więc pora popracować nad obwodem międzystopniowym w.cz.
    Cytat:
    i bodajże RM gdzieś tam poniżej 90MHz nie mogłem wyłapać. Ale tej stacji nie słucham więc mi to nie robi.

    W Warszawie też przez długi czas najniżej nadawało RM, potem jednak jeszcze niżej pojawiło się Radio Nostalgia z pięknymi piosenkami polskimi i zagranicznymi, nawet z lat 60-tych. Od pewnego czasu jednak zmieniło nazwę na Radio Pogoda (przejmując ją od innej rozgłośni zwanej obecnie Radiem Złote Przeboje) i dziś można tam głównie usłyszeć soceraliastyczne szlagiery typu "Budujemy nowy dom" lub "Autobus czerwony" przeplatane roztrząsaniem życia erotycznego takich autorytetów moralnych i intelektualnych jak Boy-Żeleński.

  • #42 24 Wrz 2018 15:00
    pawelr98
    Poziom 35  

    Rdzeń ferrytowy. Zresztą wymieniany bo oryginał pękł.
    Potem było też drobne usprawnienie w postaci nasmarowania rdzenia przed włożeniem, bo rdzenie lubiły się zacinać w karkasie.

    Dioda tłumiącą w heterodynie.
    Wcześniej była ta wolna AA144.

  • #43 24 Wrz 2018 15:16
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pawelr98 napisał:
    Rdzeń ferrytowy. Zresztą wymieniany bo oryginał pękł.

    A skąd go wziąłeś? Jeżeli niewiadomoskąd - może być to identyczny gabarytowo rdzeń przeznaczony do pracy przy częstotliwościach fal długich i średnich oraz p.cz. AM. Taki rdzeń użyty w zakresie UKF będzie wykazywał niską skuteczność, za to dużą tłumienność. Lepiej już w takim wypadku zastosować rdzeń metalowy, np. z obciętego kawałka mosiężnej śruby M4 w razie braku oryginalnego.
    Cytat:
    Dioda tłumiącą w heterodynie.
    Wcześniej była ta wolna AA144

    To też była dioda ze złotym drutem. Dlaczego w mieszaczach stosowało się najczęściej typowe diody ostrzowe - nie mam pojęcia, może były po prostu tańsze od tych ze złotym drutem, które w znacznej części były importowane? Albo nie stosowało się ich wcale, szczególnie w odbiornikach czysto tranzystorowych. Podobno popularny u nas w roli wzmacniacza p.cz. AM/FM układ UL1211 (Śnieżka, Taraban) łatwo ulegał uszkodzeniu w razie przesterowania na wejściu, i tam stosowało się z reguły dwie diody w głowicy.

  • #44 24 Wrz 2018 16:58
    pawelr98
    Poziom 35  

    Rdzenie kupiłem U11 do głowic UKF.

    Może kwestia tego, że diody ostrzowe mają małe pojemności ?
    Dla AAP155 podaje się 1pF.
    Dobrze pracują przy wysokich częstotliwościach.
    Do tego czytałem, że diody ze złotym drutem mają nieco większe napięcie przewodzenia.
    Można o tym przeczytać na angielskiej wikipedii.

  • #45 25 Wrz 2018 07:51
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pawelr98 napisał:
    Rdzenie kupiłem U11 do głowic UKF.

    No to nie mam pojęcia jakim cudem mógł działać Jubilat z cewką 2,5 zwojową. Ale jeżeli istotnie heterodyna pracuje w prawidłowym zakresie - niech już tak zostanie.
    Cytat:
    Może kwestia tego, że diody ostrzowe mają małe pojemności ?
    Dla AAP155 podaje się 1pF.

    Istotnie tak jest, może obawiano się rozstrojenia pierwszego obwodu p.cz. przez pojemność diody, a dostrojenie obwodu w.cz. uznano za mało krytyczne? Ale to mało prawdopodobne przy tak wielkich różnicach w pojemnościach diody i obwodu p.cz.
    Cytat:
    Dobrze pracują przy wysokich częstotliwościach
    .
    Niemniej w sondach detekcyjnych w.cz. np. do mierników V640 stosowało się diody ze złotym drutem, w tym ГД507. Zapewne chodziło o stabilność, lepszą w przypadku drutu przyspawanego do germanowej płytki niż metalowego ostrza dociskanego do niej siłą sprężystości. AAP155 nie wyróżnia się zresztą szczególnie dobrymi właściwościami częstotliwościowymi, dedykowana była do detektorów AM pracujących na dużą rezystancję obciążenia (w przeciwieństwie do AAP152 zalecanej przy małych rezystancjach obciążenia). Lepsze pod tym względem były diody AAP153 i AAP120 stosowane także w demodulatorach FM, przy czym te ostatnie wyróżniały się szczególnie wysokim napięcie wstecznym, tak że mogły zastępować stare diody DOG58 w detektorach stosunku odbiorników lampowych. Najlepiej przy wysokich częstotliwościach pracowały diody AAP161 (dawne oznaczenie DOG61) przeznaczone do detekcji sygnałów wizyjnych przy 38MHz.
    Cytat:
    Do tego czytałem, że diody ze złotym drutem mają nieco większe napięcie przewodzenia.

    Zależy w jakich warunkach. Mają one znacznie mniejszy prąd wsteczny niż germanowe diody ostrzowe, co zgodnie ze wzorem Shockley'a przekłada się na nieco wyższe napięcie przewodzenia przy małych prądach, rzędu ułamków mA. Zarazem mają jednak dużo mniejszą rezystancję pasożytniczą, w wyniku czego spadek napięcia przy prądach w okolicach 10mA jest dla nich kilkakrotnie mniejszy niż dla ostrzowych, i oczywiście także krzemowych ze złączem p-n. Zwróć jednak uwagę że na schemacie Jubilata (czy Tamburyna też?) znajdują się w zasilaniu kolektorów wzmacniacza w.cz i mieszacza dwójniki RC (odpowiednio R5C4 oraz R13C14) które polaryzują obie diody w kierunku zaporowym, dzięki czemu w nieobecności silnych sygnałów diody te nie przewodzą. Ponadto rezystancja diody w mieszaczu jest sztucznie zwiększona przez rezystor szeregowy R9, którego w Tamburynie nie ma, skoro nie ma i diody D2. Ten rezystor sprawia że rezystancja samej diody w tym miejscu traci na znaczeniu, zatem AA144 mogła prawidłowo działać i tu.

  • #46 28 Wrz 2018 05:35
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Andrzej L. napisał:
    Wygląda to na jakąś amatorską dokładkę.

    W ogóle cała ta dołożona "głowica" wygląda na jakiś chałupniczy wytwór, bez względu na goldpiny. Był swego czasu wysyp różnego rodzaju podobnych wynalazków, na czele z konwerterami OIRT/CCIR, foniami równoległymi oraz transkoderami PAL/SECAM. Ot ktoś brał gotowy kość wymagający jak najmniej elementów, trawił płytkę samodzielnie w chlorku żelaza, zużyty zajzajer oczywiście do klopa i już interes się kręcił, bo o nowy sprzęt łatwo nie było i kto żyw sztukował stary, aby znów stał się jako tako zdatny do użytku.
    Cytat:
    Nikt myślący, świadomy problemu, jeżeli widzi, że po wstawieniu tranzystora blok WB zaczyna się dziwnie zachowywać i nie można znanymi metodami temu zaradzić (zneutralizować wzbudów), nie zostawia takiego tranzystora w układzie, tylko wróci do "słabszego" oryginału.

    Ale też wszyscy producenci i tranzystorów polecali BF314 i BF414 (BF324) do stopni w.cz. głowic UKF FM a poważni producenci głowic konsekwentnie je stosowali. BF240 i BF440 w stopniach w.cz. UKF to już wynalazek radioamatorów. Tacy oni zdolni że odkryli coś na co nie wpadli fachowcy?
    Cytat:
    Tłumienie diody dołączonej do obwodu LC to podobny efekt do tego, gdy na przesterowanej głowicy nie możemy odebrać dalszych, słabszych sygnałów, bo mieszacz zaczyna produkować śmietnik i na całej skali pełno dziwnym mutantów pomiksowanych lokalnych stacji.

    Oczywiście że taka jest rola diody tłumiącej w głowicy, ale mówienie w tym wypadku o poprawie selektywności świadczy o niezrozumieniu problemu. Mówić należy o zwiększeniu odporności na przesterowanie.
    Cytat:
    Wstawiając w tor antenowy (pomijając zasady dopasowań impedancji) podkówkę 100 Ohm i zmniejszając takim prowizorycznym tłumikiem, sygnał podawany do głowicy (przy okazji zmniejszamy oczywiście niekorzystnie sygnał użyteczny słabej stacji, którą chcemy odebrać), znajdujemy jednak punkt kompromisu, kiedy efekt zakłócających mocnych lokalnych nadajników znacznie ustępuje, a jednocześnie odbieramy jeszcze słabą stację, której wcześniej nie było, bo została zadeptana śmietnikiem z przesterowanej głowicy.

    Stare, lampowe jeszcze odbiorniki TV miały wszak gniazda "Odbiór daleki" i "Odbiór bliski", to drugie dołączone za pośrednictwem tłumika rezystorowego, w dodatku obustronnie dopasowanego. Dziś chętnie stosuje się tu automatycznie regulowany tłumik z diodami PIN.
    Cytat:
    W wyniku niepożądanego modulowania heterodyny, na sąsiedniej, dalszej (słabszej) stacji, gdy cisza w modulowaniu, na jej nośnej słychać cichutko ten pobliski nadajnik i nic z tym nie zrobimy, urok prostych mieszaczy samowzbudnych i szerokiego, niestrojonego obwodu wejścia antenowego.

    Na opisaną wyżej intermodulację wrażliwe są także obwody LC strojone varikapami. Nawet bardziej od wzmacniaczy, gdy chodzi o modulację FM. Tłumik z diodami PIN poprzedzający wejściowy obwód strojony ma temu zapobiegać.
    Cytat:
    Trochę dystansu do tych rozwiązań fabrycznych unitry, nie zawsze to co fabryka zrobiła jest najlepsze...

    Ależ nie tylko Unitra, i nie tylko CEMI zalecało do stopni wstępnych UKF BF314 i BF414 a nie BF240 i BF440! Czynił to także m.in. Telefunken, i to w roku... 1973. Tak, już wtedy wszystkie te tranzystory były tam produkowane, podczas gdy Unitra oraz CEMI dopiero wdrażały BF215 i BF195.
    Cytat:
    Przykładem tego "najlepszego" jest tuner diory AS952, gdzie zapanowała radosna twórczość konstruktorów w temacie kosmicznego podbicia wzmocnienia dekodera stereo (kompletnie inaczej niż ustalił to producent kostki) i w efekcie dla obecnie zabójczej modulacji z dewiacją +/-75kHz, dla wielu egzemplarzy tego tunera, wychodzi z dekodera piękny trapez (odfiltrowany przypadkiem przez filtry FDP-02, przez co na samym wyjściu może to komuś ujść uwadze jednak wprawne ucho słyszy mimo to chrypanie), bo dekoder nie wyrabia już napięciowo by obsłużyć tak dużą amplitudę sygnału.

    Może przejdźmy do porządku dziennego nad podobną patologią. Można o tym długo, np. o magnetofonach M531S i M532SD, gdzie nie potrafiono nawet zasilania sensownie rozplanować, i w efekcie zakłócenia wytwarzane przez silnik pakowały się do toru sygnałowego. Zamiast usunąć przyczynę - zwalczono skutek, stosując niezgodne z normą stałe czasowe obwodu korekcji i tym samym obcinając basy. Albo tzw. mierniki VU (wartości średniej wyprostowanej) które wyparły w późniejszych modelach magnetofonów mierniki wartości szczytowej, mimo że to wartość szczytowa decyduje o przesterowaniu taśmy, i nie tylko zresztą.
    Cytat:
    W rozważaniu nie wskazałem nigdzie potrzeby odwijania cewek.

    Tego nie przypisałem Tobie, zwróciłem tylko uwagę że w wielu opisach przestrajania pojawia się takie błędne zalecenie.
    Cytat:
    W niejednym generatorze jak przesadzić ze sprzężeniem to w końcu na wyjściu uzyskujesz w skrajnych wypadkach obcinany przebieg (jeżeli sygnału nie odbierasz prosto z obwodu LC generatora) i nic poza tym dziwnego się nie dzieje. Jak jeszcze bardziej zwiększasz sprzężenie ponad ten punkt krytyczny, to zbyt dużą pojemnością sprzężenia zaduszasz obwód rezonansowy i drgania zaczynają słabnąć aż zostaną zerwane.

    Ale w innych generatorach LC może również wystąpić cykliczne wzbudzanie i przerywanie drgań. Nie mów ze o detektorach superreakcyjnych nie słyszałeś.
    Cytat:
    Co rozumiesz przez stałe czasowe w obwodach polaryzacji? Opór polaryzacji bazy wraz z pojemnością wejścia układu generacyjnego ma tworzyć tą niby stałą czasową?

    Stałą czasową wypadkowej rezystancji przez którą doprowadza się prąd polaryzacji bazy, i kondensatora umasiającego bazę. Także obwód zasilania emitera przy zbyt dużej pojemności kondensatora umasiającego (odsprzęgającego) może się przyczynić do wystąpienia superreakcji.
    Cytat:
    Wskaż schemat, który omawiasz, bo na razie tylko zgaduję o czym mowa.

    Przecież nawet na forum zamieszczono niejeden schemat detektora superreakcyjnego. Niektóre z nich mogą do złudzenia przypominać schemat samodrgającego mieszacza FM. Na schemacie "Jubilata" przytoczonym na wstępie obwód zasilania emitera C8 R6 odpowiada obwodowi odpowiedzialnemu za cykliczne zrywanie drgań w typowym detektorze superreakcyjnym. Oczywiście w prawidłowo wykonanym mieszaczu FM nic takiego nie powinno mieć miejsca.
    Cytat:
    Zwiększając wartości oporów w polaryzacji większości generatorów (czy to w układzie WB czy WE, WC) bazy tylko zmniejsza się prąd kolektora, zmniejsza się poziom generowanego przebiegu i nic więcej nadzwyczajnego się nie dzieje w typowych oscylatorach.

    Jesteś w błędzie. Poczytaj o superreakcji czy drganiach relaksacyjnych, w lampowych czasach zwanych też wyładowaniami siatkowymi (ponieważ lampowe detektory superreakcyjne zwykle miały stosowny obwód RC w siatce).
    Cytat:
    Superreakcja znana z prostych odbiorniczków ukf (np. ten opisany w książce: Proste radioodbiorniki - Roland Wacławek, Grzegorz Zalot, wydanie rok 1988, z serii: biblioteka młodego technika)

    Odbiorniki superreakcyjne były też bardzo popularne w analogowych aparaturach do zdalnego sterowania pracujących w paśmie 27,12MHz, np. sowieckiej Piłot 2. Albo w prostych zabawkowych radiotelefonach "walkie-talkie" na to samo pasmo. Dziwne że o tym nie słyszałeś.
    Cytat:
    Te piki rezonansowe, które mają być przyczyną wzbudzenia jak pisałem wcześniej od razu się praktycznie wyłapuje (testowy odsłuch w całym paśmie kręcimy gałą od 87,5 do 108MHz przelatując przez kolejne stacje i słuchamy czy nie ma żadnych niepokojących efektów, nawet analizator widma nie jest tu potrzebny, wystarczy wprawne ucho), odbiornik nie zachowuje się normalnie, efekty jakby nagle ktoś obok jakąś mocną nośną postawił

    Nie mam na myśli zaraz wzbudzenia, nawet jak do niego nie dojdzie, to odkształcenie krzywej rezonansu, jak również rozstrajanie się jednego obwodu przy próbie dostrojenia drugiego wywołane pasożytniczym sprzężeniem zwrotnym i tak znakomicie utrudnia a wręcz uniemożliwia optymalne zestrojenie głowicy.
    Cytat:
    Typowy tranzystor przeznaczony do pracy w okolicy 100MHz jak w układzie WE ma większe wzmocnienie mocy to i z automatu ten sam tranzystor w układzie WB też ma większe wzmocnienie sygnałowe.

    ??? Kompletne pomieszanie z poplątaniem.
    Cytat:
    A ulubiona twoja "314" ani w układzie WB ani w układzie WE nie ma zachwycających wzmocnień

    Niby co masz na myśli? h21e zwane potocznie betą? Ono istotnie wielkie nie jest, ale w układzie WB bardzo nieznacznie wpływa na wzmocnienie stopnia. Tymczasem układ WE (w którym BF240 mógłby wykazać przewagę nad BF314 a nawet BF241) stosuje się tutaj niechętnie, nie tylko z uwagi na gorszą stabilność, ale i niską impedancję wyjściową, tłumiącą przestrajany międzystopniowy obwód w.cz. W nielicznych odbiornikach gdzie stopień wejściowy UKF pracował w układzie WE (np. Fagot) dla uniknięcia tłumienia załączało się kolektor na niski odczep cewki, zamiast na cały obwód. W wyniku powyższego tranzystor pracował na niską impedancję obciążenia i traciło się praktycznie cały zysk wynikający z większego wzmocnienia mocy w konfiguracji WE w porównaniu z konfiguracją WB.
    Cytat:
    - stąd często płacz w głowicach radmora 5102, czemu tak mały sygnał na wyjściu p.cz. przy pracy na górnym ukf (w porównaniu z głowicami co mają w tym miejscu zamiast BF314 obwód wejściowy na mosfecie w układzie wspólnego źródła)

    Mosfecie dwubramkowym. A taki element równoważny jest kaskodzie zmontowanej z dwóch zwykłych mosfetów. Cechuje się dużą impedancją wyjściową oraz małą pojemnością zwrotną, a ponieważ w przeciwieństwie do tranzystorów bipolarnych w konfiguracji WB cechuje się również wysoką impedancją wejściową - wykazuje zdecydowaną przewagę nad B314 i każdym innym. Ale to chyba poza tematem, do Tamburyna go przecież nie wstawimy?
    Cytat:
    BF414 - Wynika, że tylko w Polsce mieli takiego rodzynka i jego "unikalne" oznaczenie, bo u innych producentów pod tym samym oznaczeniem BF414 jest tranzystor NPN zamiast polskiego PNP. Siemens ma pod tym symbolem tranzystor o odwrotnej polaryzacji NPN.

    O ile olldejtaszit się nie pomyliło. Telefunken ma natomiast tranzystor PNP, podobnie jak miało CEMI. Za to Siemens ma BF324, który odpowiada naszemu i telefunkenowskiemu BF414, i podobnie jak one dedykowany jest do stopni wejściwych UKF w układzie WB:
    http://pdf1.alldatasheet.com/datasheet-pdf/view/16198/PHILIPS/BF324.html
    Cytat:
    BF414 użyty fabrycznie jako mieszacz WE (wiem, że wg twoich wytycznych dedykowany-optymalizowany jest do WB) w GFE110, ale już w dwuzakresowej głowicy (AWS306, AWS307, AS502) wstawili w to miejsce, w mieszaczu fabrycznie BF440, zauważalny skok sygnału na wyjściu p.cz. względem słabszego BF414. Tak wiem, że to mieszacz WE, a nie WB wzmacniacz wejściowy w.cz. o który jest wojna :)

    I w tym nie ma żadnej sprzeczności. To zrozumiałe że w mieszaczu w konfiguracji WE lepiej wypadł tranzystor do takiej konfiguracji dostosowany, tj BF440. Tutaj sprzężenie zwrotne, zawsze większe w konfiguracji WE nie odgrywa już tak krytycznej roli jak we wzmacniaczu w.cz. ponieważ obwody wejściowy i wyjściowy nastrojone są na zupełnie inne częstotliwości. I zadecydowała większa beta BF440 skutkująca w konfiguracji WE mniejszą konduktancją wejściową. Pewnie pierwotnie zastosowano w mieszaczu BF414 niejako odruchowo, nie zastanawiając się że akurat tu BF440 byłby od niego lepszy.
    Cytat:
    ARW dla głowic UKF (np. GFE110, GFE112) to taki wodotrysk w przypadku modulacji FM. Dla silnych sygnałów i tak jest konieczny zewnętrzny tłumik, żeby słabe stacje odebrać w obecności mocnych stacji na które działa ARW

    ARW realizowana we wzmacniaczu w.cz. nie chroni wszak przed przesterowaniem obwodu wejściowego w.cz. strojonego varikapami. Stąd potrzeba zastosowania tłumika poprzedzającego ten obwód.

  • #47 28 Wrz 2018 18:51
    pawelr98
    Poziom 35  

    Jeśli chodzi o AS632.

    Ta głowica prawie na pewno nie jest wyrobem chałupniczym.
    Jest soldermaska, ten metalowy tranzystor to 3n201 czyli dwubramkowy mosfet.
    Na płytce mamy LA1185,78L05,3N201 a cała reszta to podwójne warikapy (te plastikowe kostki wyglądające jak wyroby CEMI) i elementy pasywne.
    Do tego wszystko porządnie opisane. Mamy numerację elementów, symbole elementów.
    Raczej jest to wyrób jakiejś firmy.

    Odłączenie poprzedniej głowicy polegało na odłączeniu rezystora R215 idącego do linii +12V.
    Nawet nie wylutowany tylko obcięta jedna nóżka i wlutowany przewód do nowej głowicy.
    Cała głowica nie ma wtedy zasilania.
    Nic innego nie zostało odłączone.

    Nie widziałem śladów dłubania przy oryginalnej głowicy.
    Być może ktoś wymienił całą głowicę na taką z OIRT ?
    Od dołu nie widać śladów lutowania (choć ciężko określić przez dolną kratkę).

    Jeśli oryginalna głowica rzeczywiście jest na CCIR to dodanie nowej głowicy byłoby bez sensu.
    Chyba że fabryczna była uszkodzona. Wtedy wstawienie nowej głowicy miało sens.

    Mogę usunąć nową głowicę i z powrotem podpiąć zasilanie starej głowicy.

  • #48 28 Wrz 2018 22:16
    kaem
    Poziom 26  

    Ja tam nie ufam tym wszystkim wynalazkom małych prywatnych firm. W 1994 roku, gdy nie umiałem jeszcze przestrajać oryginalnych głowic, kupiłem właśnie taką głowicę na jednym scalaku i z goldpinami do mojego AS642. Strasznie pływała...

  • #49 29 Wrz 2018 00:37
    pawelr98
    Poziom 35  

    U mnie ta dołożona głowica nie pływa i odbiór jest poprawny.

    Co najwyżej trochę zły rozkład bo 108MHz jest w okolicach 106.5MHz na skali.Tak samo 87.5MHz w okolicach 90MHz.
    Wina osoby montującej nową głowicę. Trzeba było albo nieco zmienić napięcie strojenia albo zmienić częstotliwości oscylacji heterodyny dla danych napięć.
    Z drugiej strony to dla mnie lepiej, że nikt nie tykał stanu fabrycznego.
    Łatwiej będzie sprawdzać oryginalną głowicę.

    Teraz muszę odstawić radia na chwilę, bo mam sporo na głowie (m.in kolejny semestr studiów).
    Ale pewnie w przyszły weekend wrócę i dokończę co trzeba.

    W przypadku Tamburyna jest do zestrojenia wzmacniacz w.cz, poprawienie anteny ferrytowej (fabryczny klej puścił i drut lata luźno na rdzeniu) oraz ponowne przylutowanie jednego urwanego przewodu z anteny AM.
    Trochę inna sprawa to oryginalny głośnik. Dziurki ze starości w zawieszeniu.
    Dosyć nietypowa w dzisiejszych czasach impedancja 15Ω.
    Do tego skorodowały miedziane plecionki idące od membrany.
    Na czas testów stosowałem głośnik 4Ω + rezystor 8.2Ω w szeregu(aby nie przeciążać wzmacniacza m.cz).
    Oryginały Tonsila GD14-9/3 15Ω są ciężkie do zdobycia.
    Poszukam jakiegoś zamiennika 16Ω.

    W przypadku Diory AS632 muszę zobaczyć jak to jest z tą oryginalną głowicą.
    Byłoby miło gdyby działał oryginał. Miałbym wtedy uniwersalną głowicę FM do innych zadań.
    Nie mam innych radioodbiorników wymagających przestrojenia, ale zawsze mogę zrobić sobie własne radyjko.

  • #50 01 Paź 2018 08:18
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pawelr98 napisał:
    Trochę inna sprawa to oryginalny głośnik. Dziurki ze starości w zawieszeniu.

    Ze starości??? Papierzaki w przeciwieństwie do współczesnych gąbcaków stosowanych w zespołach głośnikowych nie ulegały starzeniu. Dziurki wygryzły raczej osy, mole lub inne robactwo. Dla moli filcowa podkładka stanowi źródło białka, celuloza zaś membrany - cukrów.
    Cytat:
    Dosyć nietypowa w dzisiejszych czasach impedancja 15Ω.
    Do tego skorodowały miedziane plecionki idące od membrany.
    Na czas testów stosowałem głośnik 4Ω + rezystor 8.2Ω w szeregu(aby nie przeciążać wzmacniacza m.cz).

    Zastosowane w stopniu końcowym Tamburyna tranzystory AC180/181 (lub AC187/188, GC510/520 itd.) mają maksymalny ciągły prąd kolektora 1A, szczytowy zaś - 2A. Nietrudno obliczyć że z głośnikiem 4Ω można bezpiecznie zastosować napięcie zasilające co najmniej 10V (uwzględniając obecność rezystorów emiterowych 1Ω). Nawet i przy 12V zasilania nic złego stać się nie powinno, zwłaszcza gdy między acetki a stalowe chassis wstawi się aluminiową blachę poprawiającą rozpraszanie ciepła. Jest w obudowie dosyć miejsca na stabilizator 12V, np. na układzie scalonym 7812 lub LM317. Jego obecność wyeliminuje przy okazji przydźwięk sieci. Trzeba tylko zadbać aby napięcie na pozostałych stopniach nie uległo przy tym zmianie, i w tym celu skorygować nominały rezystorów R34 i R49 (oznaczenia wg schematu Jubilata). Oczywiście, konieczna może okazać się wyregulowanie wzmacniacza końcowego tak aby uzyskać podział napięcia między tranzystory końcowe po połowie, oraz ich prąd spoczynkowy na poziomie 10mA. Z głośnikiem 8Ω napięcie zasilające bezpieczne z punktu widzenia prądu kolektorowego wzrośnie do 18V. Jakiego napięcia dostarcza zasilacz Tamburyna, bo chyba coś w okolicach 16V o ile siedzi tam TS20/1?

  • #51 01 Paź 2018 22:03
    pawelr98
    Poziom 35  

    Radio siedziało całymi latami na działce.
    Możliwe, że warunki mogły odcisnąć swoje piętno.
    Do miedzianej plecionki z cewki głośnika nie łapała się cyna. Praktycznie sypała się w dłoniach.

    Tamburyn ma sporo wspólnego z Jubilatem ale wzmacniacz m.cz nie ma już Acetek a zwykłe tranzystory z serii BC z dostawionymi radiatorami.
    Możliwe iż schemat wzmacniacza jest ten sam/podobny, ale z innymi tranzystorami. Na pewno widziałem tam gdzieś BC313, który nieźle się nagrzewał oraz drutowe rezystory emiterowe.

    Gdzieś obok wzmacniacza były też radzieckie kondensatory elektrolityczne (te cienkie osiowe). W sumie warto by je profilaktycznie sprawdzić bo z nimi różnie bywa.

    Mam kolegę Białorusina, który ma dostęp do poradzieckich części, więc ewentualnie da się załatwić jakieś retro zamienniki. Ostatnio dostałem od niego cały worek germanów(empety i giety), "kotów" dużej mocy i lamp Nixie.

    Trafo o ile dobrze pamiętam było właśnie TS20 ale ręki uciąć nie dam. Wymiarowo by pasowało. Jak wrócę na weekend to sprawdzę jaka wersja.
    Napięcie na głównym kondensatorze było takie same jak w jubilacie. O ile pamiętam to zmierzyłem 24V.

  • #52 01 Paź 2018 22:33
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    pawelr98 napisał:
    Tamburyn ma sporo wspólnego z Jubilatem ale wzmacniacz m.cz nie ma już Acetek a zwykłe tranzystory z serii BC z dostawionymi radiatorami.
    Możliwe iż schemat wzmacniacza jest ten sam/podobny, ale z innymi tranzystorami. Na pewno widziałem tam gdzieś BC313, który nieźle się nagrzewał oraz drutowe rezystory emiterowe

    Coś jednak mi się tu nie zgadza. Jak pogodzić przedstawione na wstępie założenie że schemat Tamburyna podobny jest do schematu Jubilata - z tym oto opisem Tamburyna z
    http://www.oldradio.pl/karta.php?numer=908&Diora,Tamburyn_DMT_411
    Cytat:
    Odbiornik pokrewny ze "Śnieżnikiem", oba wywodzą się z "Sobótki", posiadają jednak wspólne pokrętło strojenia dla AM i FM. Wydzielona głowica dla UKF jedno gniazdo gramofon/magnetofon. W latach 1973-1975 wyprodukowano 76 479 sztuk tego modelu.

    (podkreślenie moje).
    To wskazywałoby jednak na to że schemat Tamburyna odpowiada schematowi Ślęży, nie zaś Jubilata:
    http://www.oldradio.pl/foto_schematy/sch00693.jpg
    zwłaszcza że tam rzeczywiście użyto w stopniu końcowym krzemowej pary komplementarnej BC211/313. Również ostatnia fota zawarta w przytoczonym wcześniej opisie Tamburyna ukazuje płytkę drukowaną nie przypominającą tej w Jubilacie, Juniorze, Contessie etc. za to bardzo podobną do tej w Ślęży, Sobótce, a także w ich pierwowzorze: germanowym Fagocie. Wystarczy policzyć widoczne filtry. Więc jak to jest naprawdę? Masz ową wydzieloną trzytranzystorową głowicę z osobną heterodyną (strojoną potrójnym kondensatorem zmiennym czynnym tylko na UKF) czy też znajduje się ona na płytce głównej, ma tylko dwa tranzystory (mieszacz samodrgający) i przestrajana jest czterosekcyjnym agregatem AM/FM takim jaki ma Jubilat? Czy może jest to jakiś unikatowy model Tamburyna, nie zaś DMT 411 którego dotyczy opis?

  • #53 01 Paź 2018 23:05
    pawelr98
    Poziom 35  

    Jest to DMT-411.

    Jest mieszacz samodrgający na tym samym laminacie co reszta.
    Ja nie wiem co oni tam na tym oldradio robią ale wiem co mam na stole.

    Tam na zdjęciu na stronie widać na tylnym panelu DMT-403 a nie 411.
    A tutaj widzimy, że DMT-403 to właśnie pierwotny śnieżnik.
    https://www.oldradio.pl/karta.php?numer=805

    Zresztą były dwa śnieżniki. Jeden z samodrgającą a drugi z osobną heterodyną.
    Pewnie dlatego coś im się pomieszało.

  • #54 02 Paź 2018 08:00
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Wracając zatem do stopnia końcowego - to z BC211/313 wystrzegałbym się przekraczania 1A, nawet impulsowo. Najbliższe mocniejsze tranzystory krzemowe Retro - to BD354/355, ale przy napięciu zasilania przekraczającym 20V głośnik 4Ω musiałby mieć około 10W, co z kolei skłaniałoby do wymiany transformatora. Pozostaje zatem poszukać głośnika 15Ω. W miarę łatwe do zdobycia powinny być głośniki telewizyjne GD10-16/4 15Ω, minimalnie tylko większe od GD14-9/3 a przy tym wyróżniające się bardzo dobrym przenoszeniem "góry" (ZTCP do 14kHz) co w radiu UKF na pewno się przyda.

  • #55 02 Paź 2018 09:48
    Q1P
    Poziom 22  

    Nie wdając się w dane zawarte na stronie oldradio spróbuję uporządkować:
    Tamburyn DMT-411 to Jubilat (posiadam taki)
    Śnieżnik DMT-410 to Junior
    Śnieżnik DMT-403 - załączam schemat
    Odbiorniki te montowane były w obudowach Ślęży, Sobótki.

    Załączniki:
  • #56 02 Paź 2018 20:32
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Q1P napisał:
    Śnieżnik DMT-403 - załączam schemat

    Zawartość jest niebezpieczna i została zablokowana przez Smart Screen. W drugim już komputerze!

  • #57 02 Paź 2018 20:39
    Q1P
    Poziom 22  

    Przez IE nie mogę nic pobrać z Elektrody, Firefox nie robi żadnych problemów.

  • #58 02 Paź 2018 21:16
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    Chrome też nie robi problemów. Qrna, tropią wirusy w tym mikrosofcie a sami wciskają na siłę wirusy zwane aktualizacjami, aby konsekwentnie zamulać komputery i w końcu wymusić wymianę sprzętu na nowy :evil:
    A ten Śnieżnik jaki przedstawiłeś - to swoista hybryda Jubilata (dwutranzystorowa głowica UKF strojona czterosekcyjnym agregatem AM/FM) z Fagotem (dwa stopnie p.cz. za mieszaczem AM). W sumie zatem 4 stopnie p.cz. na FM w tym trzy rezonansowe, dwa rezonansowe stopnie p.cz. AM. Oraz cztery dwuobwodowe filtry pasmowe FM (wraz z detektorem stosunkowym), dwa filtry dwuobwodowe plus pojedynczy obwód detektora na AM. Jubilat miał tylko jeden stopień p.cz. po mieszaczu AM, zatem miał o jeden stopień p.cz. oraz o jeden dwuobwodowy filtr p.cz. mniej zarówno w torach AM jak i FM. W praktyce więc tak Jubilat jak i jego pochodne, zwłaszcza Pionier Stereo cierpiały na niedostatek wzmocnienia a niekiedy też selektywności w trudniejszych warunkach odbioru. To już Śnieżnik Stereo rokowałby lepiej, jednak takie radio nigdy chyba nie powstało. Powstała natomiast stereofoniczna Ślęża/Sobótka (z trzytranzystorową głowicą strojoną trzysekcyjnym agregatem FM oraz rezonatorem ceramicznym na AM zamiast jednego obwodu LC), znana pod nazwą Atena Stereo.

  • #59 06 Paź 2018 22:35
    pawelr98
    Poziom 35  

    Tamburyn - Problem z przestrojeniem

    Tak wygląda głowica w moim AS632.

    A tu zdemontowana już dodatkowa głowica.
    Tamburyn - Problem z przestrojeniemTamburyn - Problem z przestrojeniem

    Pogrzebałem nieco w internecie i znalazłem zdjęcie identycznej głowicy.
    Jest to więc wyrób "seryjny".
    Część elementów krajowych a część zagranicznych.

    Podłączyłem z powrotem standardową głowicę.
    Działa.
    Jednak z tego co patrzyłem po schemacie, to głowica zawiera wartości kondensatorów dla zakresu OIRT :!:
    Nie widać wyraźnych śladów lutowania głowicy.
    Odkręciłem spód radia (swoją drogą dobrze zaprojektowana obudowa, pomyślana pod kątem serwisowania) i śladów nie było.
    Nie odróżnia się od reszty lutów na płycie.

    Wersja eksportowa ale głowica krajowa. Jakiś "składak" ?
    Stąd nie powinna dziwić "dokładka" w postaci osobnej głowicy.
    Ktoś nie potrafił/nie chciał się babrać i postawił na gotową głowicę.
    Głowica zapewne nie grzebana.
    Przy ok.106MHz na skali łapie mi 93.3MHz co by się mniej więcej zgadzało jako częstotliwość lustrzana. Jest tłumiona(odbiór utrudniony) ale nie dość silnie i nawet da się słuchać.
    Porównałem ze zdjęciami i głowica to fabryczna GFE-105.

    Jeśli chodzi o Tamburyna.
    Trafo jest Unitra Zatra TS15/6/676.
    Potwierdziłem też, że na tylnym panelu mam DMT-411.
    Dla kolegi Tomka daję zdjęcie wzmacniacza m.cz.
    Ta większa "puszka" na końcu płytki to BC313. Widać też tranzystory zamocowane do metalowej ramy celem chłodzenia.
    Tamburyn - Problem z przestrojeniem
    Głowica wygląda tak:
    Tamburyn - Problem z przestrojeniem
    Zdjęcie nieco starsze. Teraz jest dioda AAP155 oraz przewinięta cewka L4.
    Widać też kondensator 1pF który używałem do "podglądania" heterodyny.
    Plastikowy "dekiel" od agregatu został zdemontowany na czas prac.
    Potem wstawię z powrotem.

    Chciałem w ten weekend robić to mnie rodzinka zaciągnęła do pomocy przy remoncie mieszkania.To pewnie za kolejny tydzień będę się zabierał.

  • #60 01 Lis 2018 00:36
    pawelr98
    Poziom 35  

    Mam nową "zabawkę" czyli radziecki generator w.cz Г4-107 (G4-107) o paśmie 10-410MHz. Wylicytowałem za 91zł + KW i naprawiłem(zwarty MP20B w modulatorze IM i wyrywane gniazdo zasilania).
    Tamburyn - Problem z przestrojeniem

    Mogłem w końcu zabrać się za przestrajanie AS632 bo jest przerwa świąteczna.
    Nie ma co, nieźle nas urabiają na tym trzecim roku studiów.
    Usunięte kondensatory równoległe do warikapów(po prostu wyginałem je aż pękły nóżki).
    Na pierwszy ogień heterodyna.
    Za pomocą RTL-SDR zestroiłem prawie idealnie (odchyłka rzędu ok.0.1MHz).

    Zestrajane z założonym ekranem więc nie trzeba było poprawek.
    Po zestrojeniu heterodyny stacje były dobrze umiejscowione na skali, obiór zniekształcony i słaby.

    Potem przyszedł czas na obwody wejściowe. Miernik wpięty pod wyście UL1200 i strojenie pod maksymalne napięcie. Na generatorze ustawiałem odpowiednio nośną 87.5MHz oraz 108MHz, na wejście modulujące FM dawałem muzykę, do wyjścia generatora kawałek miedzianego drutu (nie mam odpowiedniej wtyczki).

    Swoją drogą to nadaje na tyle mocno, że na drugim końcu domu można bez problemu odbierać sygnał z generatora. Mogę sobie zrobić lokalną stację do słuchania w obrębie domu.

    Kilka razy tam i z powrotem stroiłem górę i dół pasma. Może jeszcze potem dostroję dokładniej ale teraz już jest całkiem nieźle. Odbiór przyzwoity w całym zakresie UKF mimo użycia dziadowskiej chińskiej antenki.

    Tamburyn - Problem z przestrojeniem
    (na zdjęciu widać nośną generatora na analizie widma)
    Tamburyn - Problem z przestrojeniem

    Podobną "procedurę" zafunduję Tamburynowi. Będzie gorzej ze strojeniem obwodu wejściowego, bo nie ma tak prosto z mierzeniem efektów strojenia. Będzie zabawa ze strojeniem na słuch.
    W AS632 jest elegancko bo mamy wyjście UL1200, które daje nam łatwą weryfikację efektów strojenia obwodów.

  Szukaj w 5mln produktów