Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Strzelająca woda z kranów, hałasujące rury - proszę o sugestie rady!

Binek01 28 Lip 2018 21:40 2121 56
  • #31
    Binek01
    Poziom 6  
    retrofood napisał:
    Binek01 napisał:
    retrofood napisał:
    No i odpowietrzacie go? Usuwacie nadmiar gazu? Jak często?


    Nie wiem czy nie będę teraz pisał jakiejś głupoty ale wydaje mi się, że zawór jest taki 'automatyczny' i ma upuszczać nadmiar powietrza jak zacznie się pojawiać w zbiorniku.
    To moze być zawór ciśnieniowy, na ilość (objętość) powietrza (gazu) to on nie zareaguje. Poza tym dobrze byłoby sprawdzić jaki to gaz. Jak się sprawdza to kiedyś uczyli w szkole podstawowej...


    Nie wiem jaki to zawór ale wygląda podobnie jak ten na zdjęciu.
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • Sklep HeluKabel
  • #32
    pikarel
    Poziom 32  
    Napisałeś:
    Cytat:
    Podejrzenie padło na wyjątkowo 'gazowaną wodę' - czyli dużą zawartość powietrza (od wykopania studni po nabraniu wody do butelki woda ma biało-mętne zabarwienie, które znika po kilkunastu sekundach).

    Jak nabierałeś wodę? Zaczerpnąłeś wprost ze studni, czy z instalacji w domu?
    Czy po wstrząśnięciu ustanej wody - jest znowu mętna na kilkadziesiąt sekund, czy już nie mętnieje?
  • #33
    Covul
    Poziom 16  
    Są specjalne zawory do odpowietrzania, podejrzewam że taki zamontowano. Są zbudowane w taki sposób, że gaz spokojnie może uchodzić do momentu gdy pojawi się ciecz, wtedy pływak w nim się znajdujący podnosi uszczelkę, która zamyka wylot, gdy gaz znowu się uzbiera wtedy pływak opada i umożliwia jego odpływ. Ale spoko fotka nie zaszkodzi.
    O taki jak na zdjęciu wydaje się odpowiedni
  • Sklep HeluKabel
  • #34
    Binek01
    Poziom 6  
    pikarel napisał:
    Napisałeś:
    Cytat:
    Podejrzenie padło na wyjątkowo 'gazowaną wodę' - czyli dużą zawartość powietrza (od wykopania studni po nabraniu wody do butelki woda ma biało-mętne zabarwienie, które znika po kilkunastu sekundach).

    Jak nabierałeś wodę? Zaczerpnąłeś wprost ze studni, czy z instalacji w domu?
    Czy po wstrząśnięciu ustanej wody - jest znowu mętna na kilkadziesiąt sekund, czy już nie mętnieje?


    Woda zarówno ze studni jak i z kranu jest 'biała'zmętniała. Szczerze mówiąc nigdy nie robiłem testu z ponownym wstrząsaniem. Zawsze nalewałem do szklanki , gdzie to zmętnienie jest widoczne. Muszę zrobić ten test jak wróce do domu za kilka dni.
  • #35
    retrofood
    Moderator
    Covul napisał:
    Są specjalne zawory do odpowietrzania, podejrzewam że taki zamontowano. Są zbudowane w taki sposób, że gaz spokojnie może uchodzić do momentu gdy pojawi się ciecz, wtedy pływak w nim się znajdujący podnosi uszczelkę, która zamyka wylot, gdy gaz znowu się uzbiera wtedy pływak opada i umożliwia jego odpływ. Ale spoko fotka nie zaszkodzi.
    O taki jak na zdjęciu wydaje się odpowiedni

    Tak, ale on ma regulację (śrubkę) i może być nawet zamknięty. Poza tym powinien być jeszcze zwykły zawór rewizyjny, kontrolny. Taki jakie są (były kiedyś) w zbiornikach. Można było go zwyczajnie otworzyć i sprawdzić co jest na tej wysokości w zbiorniku. Gaz czy ciecz.
  • #36
    Binek01
    Poziom 6  
    Covul napisał:
    Są specjalne zawory do odpowietrzania, podejrzewam że taki zamontowano. Są zbudowane w taki sposób, że gaz spokojnie może uchodzić do momentu gdy pojawi się ciecz, wtedy pływak w nim się znajdujący podnosi uszczelkę, która zamyka wylot, gdy gaz znowu się uzbiera wtedy pływak opada i umożliwia jego odpływ. Ale spoko fotka nie zaszkodzi.
    O taki jak na zdjęciu wydaje się odpowiedni


    Tak, hydraulik dokładnie opisywał taką samą zasadę działania tego zaworu.

    Dodano po 3 [minuty]:

    retrofood napisał:
    Covul napisał:
    Są specjalne zawory do odpowietrzania, podejrzewam że taki zamontowano. Są zbudowane w taki sposób, że gaz spokojnie może uchodzić do momentu gdy pojawi się ciecz, wtedy pływak w nim się znajdujący podnosi uszczelkę, która zamyka wylot, gdy gaz znowu się uzbiera wtedy pływak opada i umożliwia jego odpływ. Ale spoko fotka nie zaszkodzi.
    O taki jak na zdjęciu wydaje się odpowiedni

    Tak, ale on ma regulację (śrubkę) i może być nawet zamknięty. Poza tym powinien być jeszcze zwykły zawór rewizyjny, kontrolny. Taki jakie są (były kiedyś) w zbiornikach. Można było go zwyczajnie otworzyć i sprawdzić co jest na tej wysokości w zbiorniku. Gaz czy ciecz.


    Zamknięty raczej nie jest bo dawliśmy mydliny i pojawiały się na wyjściu bąbelki.
    Tak dla jasności podrzucam fotkę tego drugiego zbiornika, zawór jest zamontoany na samej górze.
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • #37
    retrofood
    Moderator
    Binek01 napisał:

    Tak dla jasności podrzucam fotkę tego drugiego zbiornika, zawór jest zamontoany na samej górze.

    Jak wygląda taki zbiornik, to ja wiem z teorii. :D Ważne jest jednak czy i co jest do niego podłączone w miejscu tych czerwonych zaślepek. Ja na przykład miałem na samej górze manometr. A na bocznych ściankach rury i zawory.
  • #38
    Covul
    Poziom 16  
    Ja bym dał zbiornik z odpowietrznikiem za hydroforem membranowym (niebieskim), nie przed. Woda z hydroforu prawdopodbnie wypływa wolniej niż dolatuje ze studni, przez co ma więcej czasu na odgazowanie w zbiorniku ocynkowanym, a no i podłączyłbym go na przelot przez te króćce na bocznych ścianach.Albo zrobić tak jak pisałem wcześniej , ewentualnie dać większy odpowietrznik, są w szerokim wyborze średnic.
  • #39
    retrofood
    Moderator
    Covul napisał:
    Ja bym dał zbiornik z odpowietrznikiem za hydroforem membranowym (niebieskim), nie przed.
    Ale wtedy strzelałoby nie z kranu, a na wyjściu zbiornika niebieskiego, bo gaz powiększałby z czasem poduszkę.
    Zamysł hydraulika był więc poprawny, coś jednak nie wyszło. Dlatego ważną sprawą będzie sprawdzenie rodzaju gazu wychodzącego z zaworu odpowietrzającego. No i pytanie, czy jego ustawienie jest wystarczające. Może ilość gazu wydobywająca się z wody przekracza możliwość jego odprowadzenia?
  • #40
    Covul
    Poziom 16  
    Tak, czy inaczej, wygląda na to, że wszystkie składniki masz, może obędzie się bez wydatków, no chyba że na robotę hydraulika, jeśli sam nie masz do tego chęci. Jeszcze jedno, w instrukcji do odpowietrznika ze zdjęcia piszą, że nie nadaje się do zamkniętych instalacji wody pitnej, napisałeś że masz podobny więc może to bez znaczenia, zresztą być może informacja ta wynika z braku atestów, aczkolwiek z tego co wiem są takie, które nadają się do pracy pod ciśnieniem i takie, które pracują tylko przy napełnianiu instalacji przy niskim ciśnieniu. Gdyby podrzucone Ci pomysły nie dały rady, to mam jeszcze koncepcję mniej eleganckiego rozwiązania ;)
  • #41
    Binek01
    Poziom 6  
    Covul napisał:
    Tak, czy inaczej, wygląda na to, że wszystkie składniki masz, może obędzie się bez wydatków, no chyba że na robotę hydraulika, jeśli sam nie masz do tego chęci. Jeszcze jedno, w instrukcji do odpowietrznika ze zdjęcia piszą, że nie nadaje się do zamkniętych instalacji wody pitnej, napisałeś że masz podobny więc może to bez znaczenia, zresztą być może informacja ta wynika z braku atestów, aczkolwiek z tego co wiem są takie, które nadają się do pracy pod ciśnieniem i takie, które pracują tylko przy napełnianiu instalacji przy niskim ciśnieniu. Gdyby podrzucone Ci pomysły nie dały rady, to mam jeszcze koncepcję mniej eleganckiego rozwiązania ;)



    Zdjęcie zaworu tylko zamieściłem jako przykład bo zdjęcia swojego nie mam ale zapytam hydraulika dokładnie jaki zamontował i dam znać.
    Podzielę się z nim pomysłami i zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że uda się rozwiązać problem bo powoli traciłem nadzieję, że coś da się z tym zrobić. Będę się odzywał jak rozwiązanie zadziałą lub nie.
    Tak czy siak, dzięki bardzo za porady, chęć pomocy.
  • #42
    ziras
    Poziom 17  
    Witam!
    Mało prawdopodobne że masz gazowaną wodę w studni ;-)
    Za to bardzo prawdopodobne jest to że nie działa zawór zwrotny w rurze za pompą lub w odcinku pompa głębinowa - rura ze studni - hydrofor jest nieszczelność (minimalna nawet bardzo minimalna). Ewentualnie pompa głębinowa w studni umieszczony jest minimalnie pod lustrem wody co może doprowadzić do zasysania powietrza zamiast wody - bardzo mało prawdopodobne.
    Efekt będzie taki że w momencie wyłączenia pompy słup wody w rurze nad pompą opada (przez nieszczelność dostaje się powietrze) a po ponownym włączeniu pompa wpycha je i wodę do hydroforu.
    W rezultacie masz na wyjściu rur białą mętną ciecz która po wyrównaniu ciśnienia w szklance bardzo szybko się odgazowuje. W takim wypadku klasyczny hydrofor z poduszka powietrzną i odpowietrznik nic nie pomogą bo powietrze będzie wtłaczane za każdym razem po włączeniu pompy (chyba że zainstalujesz gigantyczny hydrofor w stosunku do poboru wody i interwały pomiędzy wałczeniami będą bardzo długie).

    Jedyna sensowna rada to sprawdzić szczelność rury na odcinku pompa - zawór zwrotny - najbardziej prawdopodobne ze tam jest nieszczelność (nie napisałeś z jakich materiałów wykonany jest ten odcinek instalacji ) i poziom wody w studni.
  • #43
    retrofood
    Moderator
    ziras napisał:

    Efekt będzie taki że w momencie wyłączenia pompy słup wody w rurze nad pompą opada (przez nieszczelność dostaje się powietrze) a po ponownym włączeniu pompa wpycha je i wodę do hydroforu.

    To jest możliwe, jednak dodany zbiornik z zaworem odpowietrzającym miał to powietrze usunąć, ale nie usuwa. Wynikałoby z tego, że albo jest źle wyregulowany, albo ilość zasysanego powietrza przekracza jego możliwości.
    Poza tym sprawdzenie, że usuwanym gazem jest powietrze, a nie np. CO2 potwierdzałoby tę teorię. Przypadek zresztą nie tak rzadki.
  • #44
    ziras
    Poziom 17  
    retrofood napisał:
    To jest możliwe, jednak dodany zbiornik z zaworem odpowietrzającym miał to powietrze usunąć, ale nie usuwa. Wynikałoby z tego, że albo jest źle wyregulowany, albo ilość zasysanego powietrza przekracza jego możliwości.


    I z tym się zgodzę, hydrofor 50l a bardzo rozbudowana instalacja, pompa włącza się dosyć często więc i ilość tłoczonego powietrza (gazu) jest spora. Zawór odpowietrzający nie wyrabia.
  • #45
    Binek01
    Poziom 6  
    [quote="ziras"]Witam!
    Mało prawdopodobne że masz gazowaną wodę w studni ;-)
    Za to bardzo prawdopodobne jest to że nie działa zawór zwrotny w rurze za pompą lub w odcinku pompa głębinowa - rura ze studni - hydrofor jest nieszczelność (minimalna nawet bardzo minimalna). Ewentualnie pompa głębinowa w studni umieszczony jest minimalnie pod lustrem wody co może doprowadzić do zasysania powietrza zamiast wody - bardzo mało prawdopodobne.
    Efekt będzie taki że w momencie wyłączenia pompy słup wody w rurze nad pompą opada (przez nieszczelność dostaje się powietrze) a po ponownym włączeniu pompa wpycha je i wodę do hydroforu.
    W rezultacie masz na wyjściu rur białą mętną ciecz która po wyrównaniu ciśnienia w szklance bardzo szybko się odgazowuje. W takim wypadku klasyczny hydrofor z poduszka powietrzną i odpowietrznik nic nie pomogą bo powietrze będzie wtłaczane za każdym razem po włączeniu pompy (chyba że zainstalujesz gigantyczny hydrofor w stosunku do poboru wody i interwały pomiędzy wałczeniami będą bardzo długie).

    Jedyna sensowna rada to sprawdzić szczelność rury na odcinku pompa - zawór zwrotny - najbardziej prawdopodobne ze tam jest nieszczelność (nie napisałeś z jakich materiałów wykonany jest ten odcinek instalacji ) i poziom wody w studni.[/quote]

    Witam,
    Wody w studni jest pod dostatkiem i pompa jest w niej całkowicie zanurzona. Instalację w domu i instalację przyłączeniową (doprowadzenie do domu robił inny fachowiec) więc może jest coś nie tak. Tylko dobry fachowiec powinien to chyba wyłapać i sprawdzić?
    Czy możesz powiedzieć jak najprościej/najpewniej sprawdzić szczelność takiego układu?
    Co do materiału z jakiego jest wykonany odcinek instalacji to jeżeli dobrze pamiętam jest taki wąż PCV niebieski.

    Dodano po 4 [minuty]:

    [quote="ziras"][quote="retrofood"]To jest możliwe, jednak dodany zbiornik z zaworem odpowietrzającym miał to powietrze usunąć, ale nie usuwa. Wynikałoby z tego, że albo jest źle wyregulowany, albo ilość zasysanego powietrza przekracza jego możliwości. [/quote]

    I z tym się zgodzę, hydrofor 50 l a bardzo rozbudowana instalacja, pompa włącza się dosyć często, więc i ilość tłoczonego powietrza (gazu) jest spora. Zawór odpowietrzający nie wyrabia.[/quote]

    Sprawdziłem ten zbiornik/hydrofor przeponowy ma pojemność 100 l, a ten dodatkowy ocynkowany z zaworem odpowietrzającym ma 70 l.
    Instalacja wodna zasila 3 łazienki i kuchnię, ale wbrew pozorom instalacja jest dość kompaktowa - wszystko jest w jednym pionie.
  • #46
    mczapski
    Poziom 39  
    Nie mam w tej materii praktyki ale jak głoszą poinformowani zawór odpowietrzający aby spełniał swe przeznaczenie ma być umiejscowiony w najwyższym punkcie instalacji. Obawiam się, że tak u ciebie nie jest. Zapewne zbiornik gdzieś w okolicy piwnicy a na nim zawór. Do strychu jeszcze sporo. Ale kombinacja zbiornika bezprzeponowego i tego zaworu gdzieś obok (nie na zbiorniku) to może być sposobem na twoje dolegliwości. Swoją drogą to raczej w instalacjach występuje niedostatek gazu a tutaj inaczej.
  • #47
    pikarel
    Poziom 32  
    Trzeba usunąć przyczynę, a nie walczyć ze skutkami; należy usunąć efekt "smoczka" w okolicy pompy. O tym napisał wyżej kol@ziras (mała nieszczelność).
    To należy zlecić fachowcowi.

    Smoczkiem nazywa się zawór przed pompą, który właściwie ustawiony zasysa powietrze w odpowiedniej proporcji do ilości pompowanej wody do zbiornika w jednym cyklu Wył-Zał (zawór często "slychać" po wyłączeniu pompy, po prostu ćwierka).
    Zabezpiecza to odpowiednią ilość powietrza w zbiorniku wyrównawczym, taką, aby przed włączeniem się pompy przy niskim ciśnieniu powietrza w zbiorniku - poziom wody nie był za niski, poniżej wylotu wody z tego zbiornika (efekt - powietrze w instalacji i stuki podczas otwierania kranów),
    lub nie był zbyt wysoki, powodujący częste załączanie pompy (mała ilość wody do pompowania pomiędzy zadanymi ciśnieniami załączającym i wyłączającym).
    Smoczek jest odwrotnością odpowietrznika ze zdjęcia:
    https://static.elektroda.pl/attach/flexvent_super_7064508.jpg
  • #48
    mczapski
    Poziom 39  
    Kolego pikarel daj sobie spokój z taką logiką. Chyba trzykrotnie było wspominane, że chodzi o pompę głębinową, czyli całkowicie zanurzoną w wodzie. Gdzie tam znajdziesz smoczek i powietrze? A o jakim zbiorniku wyrównawczym mowa?
  • #49
    ziras
    Poziom 17  
    Jeżeli nieszczelność jest na odcinku pompa - hydrofor to odłączyć rurę od hydroforu (powinien tam być zawór) zamontować na jej końcu trójnik z zaworem i manometrem, poprzez zawór napompować powietrza zamknąć i poczekać czy ciśnienie się utrzyma czy zacznie spadać.
    Jeżeli masz instrukcję/folder pompy głębinowej sprawdzić jakie max ciśnienie wsteczne wytrzymuje przed pompowaniem.

    W drugiej opcji podłączyć się za hydroforem. Sprawdzić na jakie ciśnienie max wytrzymuje membrana w hydroforze i nie przekroczyć go w trakcie testowania.
  • #50
    pikarel
    Poziom 32  
    mczapski napisał:
    Kolego pikarel daj sobie spokój z taką logiką. Chyba trzykrotnie było wspominane, że chodzi o pompę głębinową, czyli całkowicie zanurzoną w wodzie. Gdzie tam znajdziesz smoczek i powietrze? A o jakim zbiorniku wyrównawczym mowa?

    Proszę przeczytać i choć starać się zrozumieć, co napisałem:
    należy usunąć efekt smoczka.

    Zbędną część usunąłem. Przy powtórce usunę cały post. Proszę powstrzymać się od złośliwości. [retrofood]
  • #51
    pmiskow
    Poziom 10  
    Witam
    A mnie się nasuwa jeden wątek, problemu odgazowania a mianowicie teoretycznie powinien być zbiornik otwarty do usunięcia CO2, gdyż w przypadku instalacji ciśnieniowej powyżej 1 bar (tak jak w instalacji CO) jest zmniejszone lub zatrzymane wytrącanie gazów z wody.

    Piotr
  • #52
    brofran
    Poziom 38  
    pmiskow napisał:
    mianowicie teoretycznie powinien być zbiornik otwarty do usunięcia CO2

    Oczywiście , tylko wtedy jest problem z przeróbką sterowania pompy . Należałoby zabudować wyłącznik poziomu wody w takim otwartym zbiorniku.
  • #53
    mczapski
    Poziom 39  
    Czytam, czytam i uwierzyć nie potrafię jak cenne porady tutaj padają. A ponieważ kilka lat spędziłem w Afryce to nasuwa mi się pomysł zastosowania tamtejszych instalacji wodnych, kiedy przy gospodarstwie stoi na poziomie kilku metrów duży zbiornik otwarty i metodą opadową realizuje zasilanie w wodę. I gdyby nie warunki zimowe warto by coś takiego zaproponować. Odgazowanie zapewnione, fauna i flora także. Zaczyna mnie ciekawić czy pomysł zapytania tutaj jest twój, czy osoby realizującej instalację. Także ciekawić zaczyna schemat tejże instalacji. Bo może się okazać, że zawór zwrotny przy zbiorniku i nieszczelność na rurociągu a wówczas rece opadną.
  • #54
    pmiskow
    Poziom 10  
    mczapski napisał:
    Czytam, czytam i uwierzyć nie potrafię jak cenne porady tutaj padają. A ponieważ kilka lat spędziłem w Afryce ... rece opadną.


    A jaka jest budowa stacji ujęcia i uzdatniania wody. Teraz tylko zgadujemy co fachowiec mógł zamontować i co jest uwalone, że instalacja pluje wodą. Założeniem jest że armatura jest w porządku i jest problem z zagazowaną wodą. Sam u siebie za układem pomiarowym mam wstawiony trójnik z pionową umieszczoną rurką a na końcu zawór odpowietrzający i to działa.

    Tak że gdybamy dalej, bez schematu i ew. zdjęć.
  • #55
    Binek01
    Poziom 6  
    pmiskow napisał:
    mczapski napisał:
    Czytam, czytam i uwierzyć nie potrafię jak cenne porady tutaj padają. A ponieważ kilka lat spędziłem w Afryce ... rece opadną.


    A jaka jest budowa stacji ujęcia i uzdatniania wody. Teraz tylko zgadujemy co fachowiec mógł zamontować i co jest uwalone, że instalacja pluje wodą. Założeniem jest że armatura jest w porządku i jest problem z zagazowaną wodą. Sam u siebie za układem pomiarowym mam wstawiony trójnik z pionową umieszczoną rurką a na końcu zawór odpowietrzający i to działa.

    Tak że gdybamy dalej, bez schematu i ew. zdjęć.


    Witam, Stacji uzdatniania wody nie ma. Tak jak pisałem wcześniej jest pompa głębinowa, podłączona do (dodanego w późniejszym czasie zbiornika, który miał odpowietrzać 'ptencjalnie' zagazowaną wodę), kolejny jest hydrofor przeponowy z którego woda idzie do boilera elektrycznego i dalej do kranów.
    Pozwole się zapytać w jaki sposób armatura może mieć wpływ na takie objawy, ktoś już o tym wspomniał wcześniej, czy mogę prosić o rozwinięcie tej myśli.

    Dodano po 7 [minuty]:

    ziras napisał:
    Jeżeli nieszczelność jest na odcinku pompa - hydrofor to odłączyć rurę od hydroforu (powinien tam być zawór) zamontować na jej końcu trójnik z zaworem i manometrem, poprzez zawór napompować powietrza zamknąć i poczekać czy ciśnienie się utrzyma czy zacznie spadać.
    Jeżeli masz instrukcję/folder pompy głębinowej sprawdzić jakie max ciśnienie wsteczne wytrzymuje przed pompowaniem.

    W drugiej opcji podłączyć się za hydroforem. Sprawdzić na jakie ciśnienie max wytrzymuje membrana w hydroforze i nie przekroczyć go w trakcie testowania.


    Jestem wstępnie umówiony za 2 -3 tygodnie z innym fachowcem, chce żeby ktoś inny spojrzał na towszystko 'świeżym' okiem. Ma sprawdzić wszystko jak sugerujesz ponadto będziemy usuwać całą wodę z systemu, ponownie sprawdzać ją ciśnieniowo itd. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Dodano po 8 [minuty]:

    mczapski napisał:
    Czytam, czytam i uwierzyć nie potrafię jak cenne porady tutaj padają. A ponieważ kilka lat spędziłem w Afryce to nasuwa mi się pomysł zastosowania tamtejszych instalacji wodnych, kiedy przy gospodarstwie stoi na poziomie kilku metrów duży zbiornik otwarty i metodą opadową realizuje zasilanie w wodę. I gdyby nie warunki zimowe warto by coś takiego zaproponować. Odgazowanie zapewnione, fauna i flora także. Zaczyna mnie ciekawić czy pomysł zapytania tutaj jest twój, czy osoby realizującej instalację. Także ciekawić zaczyna schemat tejże instalacji. Bo może się okazać, że zawór zwrotny przy zbiorniku i nieszczelność na rurociągu a wówczas rece opadną.


    Z jednej strony mam cichą nadzieję, że problem będzie taki 'mały' i stosunkow 'szybki' do rozwiązania, ale z drugiej moje wiara w fachowca stanie pod znakiem zapytania.
    Mam za 2-3 tygodnie mieć innego hydraulika, którego poproszę o sprawdzenie całości pod kątem sugestii jakie tu otrzymałem. Dam znać jak to wszytsko się skończy i może komuś ta wiedza pomoże w przyszłości.
  • #56
    brofran
    Poziom 38  
    Binek01 napisał:
    Jestem wstępnie umówiony za 2 -3 tygodnie z innym fachowcem, chce żeby ktoś inny spojrzał na to wszystko 'świeżym' okiem
    Binek01 napisał:
    Dam znać jak to wszystko się skończy

    No i to jest prawidłowe podejście do sprawy kiedy nasze osobiste działania i starania są nieskuteczne. Choć i fachowcy niekiedy mogą " polec na polu walki " jeżeli doświadczenie małe, a chęć zysku bez wysiłku duża. :D
  • #57
    Binek01
    Poziom 6  
    Witam wszystkich po dłuuuuuugiej przerwie.

    Otóż sprawa wygląda następująco.
    Instalacja sprawdzona i wszystko z instalacją było i jest jak należy, wykonana prawidłowo. Wszystkie zawory zwrotne itp. podejrzewane o przyczynę sprawy były i są sprawne.

    Woda również została wysłana do zbadania. Wszystkie paprametry w normach, jedynie wyszedł zaskakująca wysoki poziom miękkości wody co jest w naszym górskim terenie jest bardzo niespotykane.

    Zrobiliśmy eksperyment ze zbionikiem otwartym, który ktoś tu wcześniej zasugerował. Czyli woda ze studni wlewała się do zbionika 200l a w nim kolejna pompa pobrała wodę i przekazała do hydroforu i na dom. I co się okazało - problem strzelającej wody przestał istnieć.
    Co zauważyliśmy, gdy woda wlewała się do zbiornika jako, że był otwarty wyraźnie było słychać odgłos gazowanej wody (syczenie), które ustępoło po kilkunastu sekundach.
    Test powtórzyliśmy kilkukrotnie z tym samy efektem.
    Nie pozostało nic innego jak 'przebudować' instalację'.

    Jak to wygląda: Woda z pompy głebinowej pompowana jest do zbiornika tam też jest pływak sterujący nią. W zbioniku jest kolejna pompa z pływakiem która pomuje wodę do hydroforu.
    Ostatecznie zainstalowaliśmy zbiornik 400l, niebieski do przechowywania wody pitnej. Pompy włączają się co ok 100l - 150l i w zbiorniku jest stały poziom wody ok 100 - 150l. Czyli przy normalnym użytkowaniu woda 'wymienia' się ok 1-2 w ciągu doby. Dodatkowo za hydroforem jest lampa UV.

    Nie jesteśmy nadal pewni jaki gaz jest w wodzie więc dla bezpieczeństa (w okolicy są złoża gazu ziemnego) zbiornik ma rurę wentylacyjną poprowadzoną na zwenątrz w celu odprowadzenia tego gazu.

    Całość jest stoi w piwnicy, wiec jest możliwość monitorowania systemu.

    Dziękuję wszystkim za udzielone podpowiedzi, mam nadzieję, że nasze doświadczenie i rozwiazanie będa komuś pomocne.