Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ciągnik sam 126p - Ciągnik sam 126p mocowanie koła pasowego w silniku

miloszgnk1 28 Lip 2018 17:10 432 18
  • #1 28 Lip 2018 17:10
    miloszgnk1
    Poziom 2  

    Witam serdecznie,

    Chciałbym się poradzić w sprawie montażu szajby na kole zamachowym silnika 126p.

    Dokańczam projekt ciągnika sam i mam problem - w jaki sposób zamocować szajbę na kole zamachowym silnika (co by przenosić ruch na wał do sprzęgła i skrzyni biegów, jako że silnik jest nad wałem.

    Myślałem wytoczyć z grubej blachy pierścień do którego przyspawać szajbę, a owy pierścień z szajbą przykręcić śrubami od docisku sprzęgła (którego nie potrzebuję)
    Aczkolwiek śruby są 6mm i jest ich 6, są też 3 bolce centrujące, lecz obawiam się niepowodzenia w takim sposobie mocowania do silnika.

    Co Wy o tym myślicie, jakie macie rady, spostrzeżenia, uwagi?
    Bardzo chętnie przeczytam każdą odpowiedź.

    Jeśli temat jest w złym dziale to bardzo przepraszam.

    Pozdrawiam.

    0 18
  • #3 28 Lip 2018 18:10
    miloszgnk1
    Poziom 2  

    sanfran napisał:
    A jak z wyważeniem tego wszystkiego?


    Jako, że pierścień byłby wykonany na tokarce to z nim nie byłoby chyba problemów.

    Natomiast jeśli chodzi o przyspawanie szajby to mam czujniki zegarowe, dałoby radę raczej.

    Nie wiem też jak by wyglądała sprawa z panewkami w silniku - czy wytrzymałyby obciążenia?

    0
  • #4 28 Lip 2018 18:18
    sanfran
    Poziom 36  

    Maluch ma panewki tylko na korbowodach.
    Wał korbowy jest ułożyskowany na łożyskach wkręcanych w blok.

    Natomiast czy wytrzyma? Teoretycznie te łożyska powinny wytrzymać nacisk tłoka tuż po wybuchu mieszanki, ale trudno wyrokować.

    0
  • #5 29 Lip 2018 12:06
    wal-ker
    Poziom 31  

    Maluch ma wał łożyskowany na panewkach mocowanych w obudowach przykręcanych do bloku. Nie ma tam łożysk. (ale panewka to łożysko...)
    Taka konstrukcja nie jest projektowana na dodatkowe obciążenia promieniowe (na przykład na siły ciągnące paska klinowego). W konstrukcjach samów opartych na tym silniku stosuje się dodatkowe podparcie wału z kołem pasowym na łożysku kulkowym. Wykorzystuje się w tym celu obudowę sprzęgła z oryginalnej skrzyni biegów (rozkręconą na mech. różnicowym). Do płaszczyzny rozpołowienia przykręca blachę z obudową łożyska np. UCF. Taka konstrukcja odciąża łożyskowanie wału silnika.
    Amatorskie konstrukcje z zasady pracują kilka godzin w miesiącu. Dlatego konstrukcja z kołem zamontowanym bezpośrednio do kola zamachowego będzie będzie działać latami. Poza tym łatwość wymiany panewki głównej uzdrowi maszynę w pół.godziny.
    Mocowanie koła pasowego (raczej małego) do koła zamachowego za pomocą blachy o średnicy tarczy dociskowej nie wydaje się być dobrym pomysłem. Blacha będzie się wyginać bo mocowanie po obwodzie na dużej średnicy powoduje wiotkość środka. Nawiercić nowe otwory w kole zamachowym i gwintować wydaje się lepszym rozwiązaniem.

    0
  • #6 29 Lip 2018 17:13
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    wal-ker napisał:
    stosuje sie dodatkowe podparcie wału z kołem pasowymna łozysku kulkowym.Wykorzystuje sie w tym celu obudowe sprzęgła z orginalnej skrzyni biegów(rozkręconą na mech. różnicowym).Do płaszczyzny rozpołowienia przykręca blache z obudową łożyska np.UCF.Taka konstrukcja odciąża łozyskowanie wału silnika.

    Dokładnie tak, łożyskujesz wałek skrzyni i na nim mocujesz koło pasowe.

    0
  • #7 29 Lip 2018 18:43
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze

    wal-ker napisał:
    Maluch ma wał łożyskowany na panewkach mocowanych w obudowach przykręcanych do bloku.Nie ma tam łożysk.(ale panewka to łozysko... .)

    Są łożyska toczne jak kulkowe, igiełkowe, baryłkowe czy stożkowe a w maluchu wał obraca się w łożysku ślizgowym. To jest łożysko.

    0
  • #8 29 Lip 2018 19:00
    kortyleski
    Poziom 41  

    sanfran napisał:
    Maluch ma panewki tylko na korbowodach.
    Wał korbowy jest ułożyskowany na łożyskach wkręcanych w blok.

    Widział ty kiedy silnik malucha na oczy?

    Jakiekolwiek promieniowe obciążenie tego i tak mizernego wału skończy się zerwaniem filmu olejowego i zatarciem tylnej panewki.

    1
  • #10 29 Lip 2018 20:07
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Każdy silnik mający łożyska ślizgowe, i koło pasowe ma przystawkę na łożyskach tocznych np. Kombajny zbożowe i to jest zgodne ze sztuką projektową.

    1
  • #11 29 Lip 2018 22:04
    LENIWIEC_PL
    Poziom 17  

    Witam serdecznie.
    Widziałem już różne konstrukcję i muszę przyznać, że widziałem któregoś dnia pompę do wody brudnej z silnikiem od malucha właśnie (czyli motopompę). Napęd na pompę był przeniesiony z silnika malucha, na silniku malucha (zaraz za tarczą sprzęgła) było koło pasowe wielkości 100 mm na 4 paski 10 mm. Na pompie zaś było deczko większe koło. Całość działa kilka razy w tygodniu z racji stawów rybnych i silnik nigdy nie miał wymienianych panewek. Cała sztuka jak twierdził autor tematu tkwi w naciągu paska bo jeśli będzie za duży to panewkę zje szybko, jeśli będzie zaś za mały to paski będą się ślizgać. Ja osobiście jednak takiego rozwiązania nie polecam.
    Autorze tematu zostaw tarczę sprzęgłową razem z wałkiem głównym sprzęgła i obudową (kryzą, flanszą) tą co się przyłącza do silnika a resztę skrzyni rozbierz i wyrzuć. Wałek główny zaraz za łożyskiem w skrzyni przetocz na dogodną szajbkę i powinno działać. W ten sposób wał silnika będzie odciążony.
    Jakie masz jednak przełożenie w tym sprzęcie? Czy za silnikiem od razu jest skrzynia żuka czy po drodze jeszcze jest przełożenie na paskach?
    Ja u siebie za silnikiem zrobiłem przełożenie 1:2 (silnik szajbka 10 cm, przy skrzyni żuka 20 cm) i sprzęt jak dla mnie okazał się troszkę za szybki. Obecnie przerabiam to rozwiązanie.

    0
  • #12 30 Lip 2018 05:55
    sanfran
    Poziom 36  

    kortyleski napisał:
    sanfran napisał:
    Maluch ma panewki tylko na korbowodach.
    Wał korbowy jest ułożyskowany na łożyskach wkręcanych w blok.

    Widział ty kiedy silnik malucha na oczy?

    Jakiekolwiek promieniowe obciążenie tego i tak mizernego wału skończy się zerwaniem filmu olejowego i zatarciem tylnej panewki.


    Silnik z malucha widział i nawet naprawiał.
    Słowo „panewka” użyłem jako synonim łozyska dzielonego.

    A wszystkim „inżynierom” polecam się zastanowić w jaki sposób się wytwarza moment obrotowy w silniku spalinowym (tym z malucha także) i jakie siły tam działają na wał korbowy.

    0
  • #13 30 Lip 2018 07:00
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze

    Co ma wytwarzanie momentu do panewek?
    Wał ułożyskowany jest w łożyskach ślizgowych, smarowany pod ciśnieniem olejem, obraca się nie ślizgając po panewce a po cienkim filmie oleju. Wielkość panewki, ciśnienie oleju jest tak dobrane żeby obciążenia wału promieniowe jakie występują w silniku nie przerwały filmu olejowego. Jeśli założy koło pasowe i przesadzi z obciążeniem promieniowym przerwie film i przyśpieszy zużycie tego elementu. I to by było wszystko. Teraz to autor tematu powinien się zastanowić co zrobić i jak do swoich potrzeb.

    Pomijam fakt że układ korbowy w maluchu jest na prawdę lichy, podparty tylko w dwóch miejscach, od strony sprzęgła potrafi pęknąć blok na otworze w który jest wbita tylna obudowa panewkilsam silnik ma spore wibracje więc z tym co będzie napędzał musi być skręcony na sztywno.

    0
  • #14 30 Lip 2018 07:51
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    LENIWIEC_PL napisał:
    Cała sztuka jak twierdził autor tematu tkwi w naciągu paska bo jeśli będzie za duży to panewkę zje szybko

    A jak będzie mały to panewkę zje wolno i tyle w temacie , jak macie zamiar pierd..... konstrukcje to se róbcie jak chcecie ale nie chwalcie się tym że działa i tak trzeba robić .

    Silnik malucha jest na prawdę trwały w porównani do silników dzisiejszych i nie należy tego psuć na siłę. Tak samo z olejem, po co lać najtańszy po 8zł l jak można normalny zalać i jeździć papajem do końca życia.

    0
  • #15 30 Lip 2018 09:46
    LENIWIEC_PL
    Poziom 17  

    Co do oleju to się zgodzę gdyż sam używam kastrola i to syntetyka. Kiedyś miałem maluszka i po jego remoncie zalalem go olejem 5W40 firmy castrol. Na takowym oleju nie było problemu z silnikiem przez 6 lat a warto wspomnic, że maluszek codziennie robił dystans 100km(dojazd do pracy) i ile siadalo w nim wszystko od zawieszenia po elektryke o tyle silnik był cacy.
    Autorze tematu. Wydaje mi się, że też nie głupim rozwiązaniem było by koło pasowe umocowac na dwóch lozyskach samonastawnych(koło między lozyskami) a następnie połączyć do silnika za pomocą przegubów kardana (na przykład z wału napędowego). Dobrze by było aby przeguby były na kawałku rozsuwane(regulacja długości wału na przegubach kardana).

    0
  • #16 30 Lip 2018 09:56
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    LENIWIEC_PL napisał:
    Wydaje mi się, że też nie głupim rozwiązaniem było by koło pasowe umocowac na dwóch lozyskach samonastawnych(koło między lozyskami) a następnie połączyć do silnika za pomocą przegubów kardana

    Przegub kardana musi być z 2 stron na sztywno podparty, ja wolę przeguby homokinetyczne z półosi samochodów, obtaczasz piastę i masz piękne mocowanie.

    Tu trzeba silnik na sztywno do ramy przymocować i tak jak pisałem wyjść wałkiem sprzęgłowym , na nim osadzić 2 łożyska i za nim koło pasowe.

    Jak ktoś ma małą wyobraźnię to załącze fotki w przyszłości.

    0
  • #17 30 Lip 2018 10:01
    sanfran
    Poziom 36  

    Przypominam, że istnieje coś takiego jak drgania skrętne. Przy kole zamachowym są najsilniejsze.
    Przeguby w pojazdach są instalowane z dala od silnika, gdzie drgania skrętne są wytłumione przez mechanizm sprzęgła, wałki i przekładnie.

    0
  • #18 30 Lip 2018 10:37
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    sanfran napisał:
    Przypominam, że istnieje coś takiego jak drgania skrętne

    Na szczęście mało powstaje papajów w oparciu o silniki PD wieśwagena.
    Tajemnicą udanej konstrukcji jest masywne koło zamachowe.

    Kiedyś były na prawdę wielkie i ciężkie ciekawe czemu z nich zrezygnowano.
    W oplu omedze czy e36 benzyna sa większe i cięższe niż dzisiejsze dizle i na prawdę wygodnie się tym jeździ.

    A w ciągnikach czy silnikach stacjonarnych są na prawdę ogromne.

    0
  • #19 01 Sie 2018 09:32
    seweryn7701
    Specjalista Maszyny Rolnicze

    No w starszych ciągnikach faktycznie koła zamachowe były ciężki dziś niestety niespotykane. A one pomagały, magazynowały moment obrotowy, lepiej się ruszało, dłużej spadał z obrotów pod wpływem obciążenia. Praktycznie każdą dziedzinę motoryzacji ogarnęła miniaturyzacja i żyłowanie osiągów. Silniki coraz bardziej licha konstrukcja, transmisja tak samo. Już nawet w traktorach cały zespół napędowy drobniutki a konstrukcja opiera się na ramie.

    Przeguby z dala od silnika? A to niby dla czego? Forszaj, alfa romero, dt-75, masa koparko ładowarek przy silniku ma tylko sprzęgło czy sam wał a skrzynia jest napędzana przez kardana. I jakoś nic się nie dzieje. Przy domowej konstrukcji używanej sporadycznie wytrzyma wieki jeśli skonstruowane z głową.

    0