logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ograniczenie prądowe - najprostsze możliwe do 6-10A do prostownika 12V.

Iasafaer 28 Lip 2018 20:23 2451 15
REKLAMA
  • #1 17354670
    Iasafaer
    Poziom 6  
    Posty: 29
    Jak w temacie. Tematów bez liku po wpisaniu w wyszukiwarkę, na tyle dużo, że ciężko znaleźć coś konkretnego bez wiedzy, czy to sprawdzone rozwiązanie.

    Potrzebowałbym możliwie naprawdę najprostsze możliwe ograniczenie prądowe do prostownika 12 V, regulowane zwykłym, prostym potencjometrem. Prostownik miałby działać w zakresie 0-6 A.

    W innym wątku udało mi się odkopać taki oto schemat i pytanie, czy jak wbuduje taki układ przed uzwojeniem pierwotnym to to mi zda egzamin?

    Ograniczenie prądowe - najprostsze możliwe do 6-10A do prostownika 12V.

    W tamtym temacie też autor szukał czegoś do ~6 A.
    Czy mogę bez przeszkód sklecić ten układ i spełni on swoje zadanie, czy może polecicie coś innego?

    I całkiem przy okazji, jeśli powyższy jest dobry i mogę go jak najbardziej użyć to mam pytanie numer dwa.
    Czy gdybym chciał je "przebudować" np na inny prąd maksymalny, powiedzmy do 10 A to które elementy są "wymienne" i odpowiadają za wydajność tego schematu?
  • REKLAMA
  • #2 17354762
    kotuniunia
    Poziom 29  
    Posty: 1315
    Pomógł: 74
    Ocena: 305
    To na str pierw. to zwykły regulator fazowy. Prąd po str. wtórnej będzie głownie zależny od mocy i przekładni transformatora. Gdy napięcie biegu jałowego transformatora będzie bliższe 24V to z regulacją ładowania akumulatora 12V będzie gorzej. Najlepszy byłby taki co miałby 15V i z 10A,wówczas ta regulacja będzie nawet od 0 do max A.
  • REKLAMA
  • #3 17354771
    gumisie
    Poziom 43  
    Posty: 17895
    Pomógł: 1667
    Ocena: 2480
    Witam.
    Zamiast "budować" coś od podstaw, można zaopatrzyć się np. w coś takiego: Link

    P.s.
    Transformatory "nie lubią" :D być sterowane: fazowo".
  • #4 17354800
    JacekCz
    Poziom 42  
    Posty: 8670
    Pomógł: 760
    Ocena: 1463
    gumisie napisał:

    Transformatory "nie lubią" :D być sterowane: fazowo".

    +1

    Dodano po 1 [minuty]:

    a ten "prostownik" to do czego? Ładowania akumulatora kwasowego? Jakiegoś silnika? Kolejny wątek "ja sobie mam tajny projekt, a wy się mordujcie".
    Ograniczenie też by przybierało inne rozwiązania, zależy co jest przeznaczeniem
  • REKLAMA
  • #5 17354815
    Iasafaer
    Poziom 6  
    Posty: 29
    JacekCz napisał:
    gumisie napisał:

    Transformatory "nie lubią" :D być sterowane: fazowo".

    +1

    Dodano po 1 [minuty]:

    a ten "prostownik" to do czego? Ładowania akumulatora kwasowego? Jakiegoś silnika? Kolejny wątek "ja sobie mam tajny projekt, a wy się mordujcie".
    Ograniczenie też by przybierało inne rozwiązania, zależy co jest przeznaczeniem


    Wybacz za niejasność. Dla mnie prostownik służy do jednego xD
    Ale ok. Tak, prostownik do ładowania klasycznego samochodowego akumulatora kwasowego. Tyle i tylko tyle.
    Prostownik działa, jest prosty jak konstrukcja cepa, bez fajerwerków oprócz miernika napięcia i amperomierza oraz diodę oznaczającą włączenie urządzenia.
    Tak jest po prostu trafo 12V 100W 8.33A, mostek prostowniczy Graetza i od razu wyjście na klemy.
    Chciałbym rozbudować to o jakieś proste (niewiele miejsca w obudowie) ograniczenie prądowe, regulowane od 0 do 6A (taki zapas, co by nie balansować na granicy wydajności trafa)
  • #6 17354828
    gumisie
    Poziom 43  
    Posty: 17895
    Pomógł: 1667
    Ocena: 2480
    JacekCz napisał:
    gumisie napisał:

    Transformatory "nie lubią" :D być sterowane: fazowo".

    +1
    Nie wiem co Masz na myśli z tym "+1".
    JacekCz napisał:
    a ten "prostownik" to do czego? Ładowania akumulatora kwasowego? Jakiegoś silnika? Kolejny wątek "ja sobie mam tajny projekt, a wy się mordujcie".
    Prostownik = popularna nazwa ładowarki akumulatorów kwasowych i to raczej Autor tematu miał na myśli:
    Iasafaer napisał:
    ograniczenie prądowe do prostownika 12 V

    Pozdrawiam
    Moderowany przez trymer01:

    To jest spam/trolling.
    Regulamin, pkt 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • REKLAMA
  • #7 17354889
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #8 17357144
    Iasafaer
    Poziom 6  
    Posty: 29
    trymer01 napisał:
    Jedynym prostym sposobem jest regulator fazowy jak w poście nr 1.
    Faktem jest, że transformatory "tego nie lubią", ale niektóre pracują poprawnie. Można próbować.
    Można jeszcze ograniczać prąd żarówkami szeregowo - czy to w uzwojeniu pierwotnym czy wtórnym.
    Inna sprawa że tu (transformator 12VAC, zwykły mostek) raczej "zapasu" napięcia nie ma, więc taka regulacja będzie tylko "na minus" w stosunku do prądu maksymalnego, który zależał będzie od napięcia sieci 230VAC. Próbowałeś ładować wyładowany (11,5-12V) akumulator? - jaka jest wartość prądu po włączeniu? - i po ok.15min ? Bo zwykle jest tak, że maksymalny prąd przy włączeniu (np. 8A) szybko spada i nie ma się co nim przejmować gdyż po kilku-kilkunastu min. będzie ok. 5A co jest odpowiednie dla większości akumulatorów.
    Inne sposoby już nie będą proste.


    Ok, dzięki wielkie.

    Jeszcze mam takie pytanie. Które elementy w powyższym schemacie odpowiadają za jego "zakres"?
    Ten który znalazłem szczęśliwym zbiegiem okoliczności podobno jest na mniej więcej 6A. A gdybym chciał ten sam układ zainstalować do urządzenia słabszego, albo mocniejszego to które elementy są "wymienne" i na jakie?
  • Pomocny post
    #9 17357191
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 17357259
    Iasafaer
    Poziom 6  
    Posty: 29
    trymer01 napisał:
    Ten regulator fazowy działa po stronie pierwotnej - 230VAC, a więc z niewielkim prądem i teoretycznie pozwala na zasilenie transformatora o mocy kilkuset VA - czyli kilkunastu A po stronie wtórnej.
    Iasafaer napisał:
    gdybym chciał ten sam układ zainstalować do urządzenia słabszego, albo mocniejszego

    Bez znaczenia, obsłuży mocniejsze i słabsze, pod warunkiem że transformator zechce pracować poprawnie - zwracać uwagę czy w pełnym zakresie regulacji (na biegu jałowym i podczas obciążenia akumulatorem) nie słychać dziwnych odgłosów, prąd pierwotnego (włączyć przez amperomierz) nie skacze do dziwnie dużych wartości.


    A na czym polega ta nieprawidłowa praca? No poza jak wspomniałeś - buczeniem, czy innymi odgłosami.
    I czy generalnie jest jakaś prawidłowość, jakiś powód, dla którego trafo nie współpracuje z takim sposobem sterowania?
    Czy mogę mieć na stole dwa identyczne trafa i jeden będzie dobrze działał, a drugi nie - czyli pełna losowość?
  • #11 17357352
    cubeo
    Poziom 14  
    Posty: 88
    Pomógł: 3
    Ocena: 23
    Witam !
    przedstawię może archaiczny i przedszkolny sposób ale bardzo skuteczny ( u mnie działa od wielu lat). Po pierwsze pytanie zasadnicze ile napięcia masz w stanie jałowym na uzwojeniu wtórnym, bo jeśli rzeczywiście tylko 12 VAC to po mostku przy pełnym obciążeniu musisz się liczyć ze spadkiem nawet do 2V tak więc faktycznie napięcie wyjściowe osiągnie ok 10 - 11V. Myślę ,że 14 lub 15V będzie lepsze (czytaj wydajniejsze). A teraz do rzeczy układ nie wymaga żadnego schematu nawet dla początkujących. Budowa jest b.prosta czyli transformator za nim dioda prostownicza lub mostek (jeśli mostek to wyższe wtórne bo 2x napicie przewodzenia diody) i w szereg włączona żarówka 12V o mocy zależnej od potrzebnego prądu czyli pojemności ładowanego akumulatora. (zakładam ,że wiadomo jak należy ładować czyli dobrać max prąd ładowania) i tak dla przykładu żarówka 5W/12V max prąd 0,48 - 0,63 A , 21W/12V max prąd 1,6-1,8 A , 45W/12V 3,6-3,8 A. Jak napisałem układ jest banalny jednak ma wg mnie niepodważalne zalety po pierwsze zerowy stopień skomplikowania, po drugie koszt podzespołów kilka złotych - mowa o żarówkach, po trzecie wizualizacja pracy ;) czyli widać gołym okiem czy akumulator jest ładowany (świadczą o tym zmiany w jaskrawości świecenia żarówki) po czwarte i chyba najważniejsze pełne zabezpieczenie przeciwzwarciowe (jeśli zetkniemy zaciski nie klemy!!!! to żarówka zaświeci maksymalną mocą i tyle, można w tym układzie uruchamiać samochód nie odłączając zacisków co zabezpiecza transformator i diodę lub mostek przed uszkodzeniem). Minus rozwiązania skokowa regulacja i brak stałego w czasie prądu ładowania, dosyć duże wymiary (żarówki).
    Użytkuję to rozwiązanie od ponad 15 lat na jednej radzieckiej diodzie bodajże 50A przy wykorzystaniu transformatora bezpieczeństwa 24V/100W do wymiany żarówek wykorzystuję oprawkę od kierunkowskazu i dwa konektory żeńskie 6,3mm do podłączenia żarówek H7. Wszystkim krytykom przypominam, że układ jest prosty a sam użytkownik posiada elementarną wiedzę z zakresu ładowania i obsługi akumulatorów kwasowych.
  • #12 17357359
    kj1
    Specjalista elektryk
    Posty: 3280
    Pomógł: 278
    Ocena: 848
    Iasafaer napisał:
    A na czym polega ta nieprawidłowa praca?

    Przede wszystkim kontrolować temperaturę transformatora (zarówno uzwojeń jak i rdzenia)
    Iasafaer napisał:
    I czy generalnie jest jakaś prawidłowość, jakiś powód, dla którego trafo nie współpracuje z takim sposobem sterowania?

    Może nie współpracuje to trochę za dużo powiedziane. Ale powód istnieje. Otóż trzansformator został zaprojektowany dla częstotliwości pracy 50Hz I do tej częstotliwości zostały dobrane materiały (w tym jego rdzeń). Zastosowanie regulatora fazowego powoduje pojawienie sie częstotliwości harmonicznych, które mogą powodować wystąpienie niepożądanych zjawisk zarówno w rdzeniu jaki uzwojeniach transformatora. Zjawiska te skutkują zwykle podniesieniem temperatury transformatora (nawet do poziomu skutkującego jego zniszczeniem).
    Myślę jednak, że w Twoim przypadku do tego nie dojdzie - stare transformatory były konstruowane z dużym zapasem. Warto jednak pomyśleć o zabezpieczeniu termicznym (np. bezpiecznik termiczny od bojlera przymocować od transformatora.
    Iasafaer napisał:
    Czy mogę mieć na stole dwa identyczne trafa i jeden będzie dobrze działał, a drugi nie - czyli pełna losowość?

    Jeżeli oba będą rzeczywiście identyczne to zachowają się dokładnie tak samo
  • #13 17357391
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #14 17357420
    Iasafaer
    Poziom 6  
    Posty: 29
    kj1 napisał:
    Myślę jednak, że w Twoim przypadku do tego nie dojdzie - stare transformatory były konstruowane z dużym zapasem. Warto jednak pomyśleć o zabezpieczeniu termicznym (np. bezpiecznik termiczny od bojlera przymocować od transformatora.


    Mój transformator jest generalnie "nowy". Dokładnie to transformator toroidalny, model TST100/003 - 12V 100W 8.33A.
    Kupiłem go niedawno i specjalnie do tego projektu.

    trymer01 napisał:
    Podkreślę to raz jeszcze - zasilanie transformatora przez regulator fazowy to sposób nieprawidłowy, ale czasami daje poprawne rezultaty i wspomniałem tu o nim tylko dlatego, że wymagany jest prosty sposób dla transformatora 12VAC.
    Trzeba dodać, że w przypadku niższego napięcia w sieci (rzędu 220V lub mniej) to napięcie 12VAC może dać zbyt niski prąd ładowania (wtedy w pewnym zakresie może pomóc zamiana diod w mostku Graetz'a na diody Schottky - np. z zasilacza ATX).


    A jakąś bardziej skomplikowaną, ale wciąż relatywnie łatwą do wykonania i kompaktową alternatywę?
  • #15 17357439
    JacekCz
    Poziom 42  
    Posty: 8670
    Pomógł: 760
    Ocena: 1463
    trymer01 napisał:

    Iasafaer napisał:
    czy generalnie jest jakaś prawidłowość, jakiś powód, dla którego trafo nie współpracuje z takim sposobem sterowania?

    Przyczyną jest pojawienie się w uzw. pierwotnym składowej stałej co jest związane ze sposobem zasilania (poszatkowana sinusoida). Różne transformatory reagują na to w różny sposób.


    Różnie a zawsze jest to kosztem przenoszonej mocy pola magnetycznego. Jak transformator jest daleki do mocy maksymalnej, to pół biedy. Jak jest bliski maksymalnej, zdecydowanie nie rekomendowane.
  • #16 17358808
    cubeo
    Poziom 14  
    Posty: 88
    Pomógł: 3
    Ocena: 23
    Tak chodzi o wartość skuteczną zresztą gdyby napiąć się i podłączyć oscyloskop to wielkość prądu może zaskoczyć. Ładowanie akumulatorów kwasowych prądem stałym wcale nie jest "zdrowe" najlepszy jest jednokierunkowy pulsujący czyli bezpośrednio po mostku lub diodzie. Ze względu na procesy fizykochemiczne ładowanie prądem jednopołówkowym jest najkorzystniejsze ponieważ zapobiega szybkiemu zasiarczeniu płyt, które w konsekwencji prowadzi do obniżenia powierzchni czynnej i spadku pojemności akumulatora.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje prostego rozwiązania do ograniczenia prądu w prostowniku 12V, regulowanego potencjometrem, w zakresie 0-6A. W dyskusji poruszono różne metody, w tym zastosowanie regulatora fazowego, który może być nieodpowiedni dla transformatorów, oraz alternatywne podejście z użyciem żarówek do ograniczenia prądu. Użytkownik wyjaśnia, że jego prostownik służy do ładowania akumulatorów kwasowych, a transformator to model TST100/003 o mocy 100W i prądzie 8.33A. Wskazano również na możliwość modyfikacji układu do wyższych prądów, a także na problemy związane z nieprawidłowym działaniem transformatorów przy zastosowaniu regulatorów fazowych.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA