Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozruch - kondensatory, koncepcja.

painball 29 Lip 2018 22:01 261 3
  • #1 29 Lip 2018 22:01
    painball
    Poziom 2  

    Witam serdecznie!

    Mam pewną koncepcję i przydałoby mi się trochę więcej doświadczenia i podstaw z zakresu budowy układów elektronicznych i elektrycznych.

    Mam Fiata Tipo 2017r, Aku 12V/50Ah/250A Alternator 90A regulator YR 208VC7

    Chciałbym zbudować "backup/booster" akumulatora z superkondensatorów Maxwell 350F (BCAP0350E250T03) x6 szt.+ płytka balansująca superkondensatory z Ali (można wpisać 350f i typ kondensatora).

    W internecie sporo jest filmików gdzie ludzie stosują takie rozwiązanie jako jumpstarter bądź zamiast zwykłego akumulatora w ustawieniu hybrydowym z baterią żelową bez dodatkowych modyfikacji po za ewentualnie płytką balansującą. Nie mniej jednak chciałbym aby moje wesołe pudełko było zawsze podpięte do instalacji.

    Zapytacie: Czemu?
    - Odciążenie akumulatora przy zimnym rozruchu (jak w okrętach i silnikach przemysłowych) oraz przy pracy tego nieszczęsnego Start/Stop.
    - Umożliwienie awaryjnego rozruchu innych silników o większym zapotrzebowaniu na prąd (np. diesla) przy tym śmiesznym fabrycznym aku i alternatorze (jaki największy aku podejdzie do tego alternatora - żeby się ładował przez 30-40min jazdy.?)
    - Sprawniejszy rozruch zimą
    - Przedłużenie życia aku

    Jednak mam obawy czy podpięcie takiego boostera bezpośrednio pod aku to dobry pomysł ze względu na to, że akumulator będzie permanentnie pchał prąd ładowania w kondensatory zamiast ładować siebie. To samo tyczy się Webasto, które jest podpięte do aku. No i mimo dobrej klasy kondensatorów - zapewne podpięcie ich żywcem przez płytkę balansującą do aku (ładowanie z alternatora) skróci ich żywotność. Wiem, że tego typu rozwiązania pojawiają się w markach premium (tam gdzie są duże silniki ze Start/Stop właśnie) ale próżno cokolwiek znaleźć jeśli chodzi o schematy. Same układy zarządzania ładowaniem przy samochodach klasy premium z 2 akumulatorami (myślałem o zaadaptowaniu czegoś takiego) to istny kosmos i wykracza po za moją wiedzę.

    Może ktoś coś poradzi? ;)

    0 3
  • #2 03 Sie 2018 20:03
    fifcio13-13
    Poziom 19  

    Według mnie taka bateria z kondensatorów raczej skróci życie aku. W kondensatorach występują prądy które rozładowują je po czasie (dla takiego zestawu 2-3 dni) więc akumulator będzie cały czas "pompować do nich prąd".

    1
  • #3 04 Sie 2018 10:19
    painball
    Poziom 2  

    A dziękuję za poświęcony czas.

    Otóż przeglądając otchłań internetu znalazłem trochę informacji na temat - jako, że nie tylko Ja się interesuję tematem. Pierwszy materiał promocyjny samego producenta superkondensatorów: https://www.youtube.com/watch?v=JAT_8H23iGI

    Drugi człowieka, który stworzył coś zbliżonego do mojego pomysłu i kilka miesięcy eksperymentował z tematem: https://youtu.be/WdjxFyFnG70?t=219 W podobnych warunkach atmosferycznych układ z 20 kondensatorami tego typu 4x5szt (Trochę przesada?) i baterią żelową 12V 10Ah po 3 dniach na mrozie ta mała bateria żelowa spadła do około 12,3 V co daje kondensatorom bezproblemowy start. Nie zdawałem sobie sprawy, że mniej kondesatorów w pakiecie realnie daje więcej Faradów. Zakładam, że akumulator 12V 45Ah, zapewni przy jednym lub dwóch pakietach 5x 350F o których wspominałem wyżej możliwość spokojnego pozostawienia auta na tydzień?

    I bardzo ciekawie rozwiązał problem odciążania akumulatora w czasie rozruchu. Rezystor drutowy 25W 0.1 Ohm pomiędzy pakietem, a akumulatorem. Prostota do bólu. Ale działa?

    0
  • #4 04 Sie 2018 17:56
    fifcio13-13
    Poziom 19  

    Nie ma sensu odciążać aku jakimś rezystorem, ponieważ napięcie na obu źródłach prądu są identyczne, przy założeniu, że są połączone równolegle. Tak więc, prąd popłynie w znaczącym stopniu od źródła, które będzie miało większą sprawność/wydajność prądową.

    0