Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie akumulatorków - długi czas i przegrzewanie

Mrowa^ 29 Lip 2018 23:20 246 12
  • #1 29 Lip 2018 23:20
    Mrowa^
    Poziom 15  

    Mam dosyć już starą ładowarkę Energizer Compact Charger 12h.
    Tabliczka znamionowa podaje:
    AA-2 x (2,8V = 240 - 280mA) 1,568VA
    AAA-2 x (2,8V = 120 - 130mA) 0,728VA
    W instrukcji jest napisane, że czas ładowania baterii 850-950 mAh to około 12 godzin. Nie ma nic o większych pojemnosciach.
    Ja ładuje nią Eneloopy 1,2V 1900 mAh i czas ładowania to grubo ponad 24 godziny.
    Chciałem zapytać czy ta ładowarka jest odpowiednia do moich akumulatorów ponieważ ładowarka jak i same baterie bardzo się nagrzewają. Czytałem, że ładowanie małym prądem jest lepsze dla żywotności akumulatorów, z drugiej strony nie podoba mi się to przegrzewanie.

    0 12
  • #2 30 Lip 2018 01:24
    Grzegorz740
    Poziom 29  

    Skoro nie jest napisane nic w dołączonej instrukcji do ładowarki o ładowaniu akumulatorków o większej pojemności to oznacza, że ta ładowarka nie jest przeznaczona do ładowania akumulatorów o wyższej pojemności.

    Ja bym taką ładowarką nie ładował akumulatorów powyżej 950 mAh ze względów bezpieczeństwa. Takie ładowanie może skończyć się pożarem.

    Takie jest moje zdanie.

    0
  • #3 30 Lip 2018 05:04
    kkknc
    Poziom 42  

    Dwa razy większa pojemność więc i czas dwa razy większy.
    Pytanie do czego jest ładowarka NiCd czy też NiMH

    0
  • #4 30 Lip 2018 08:29
    Mrowa^
    Poziom 15  

    Dokładnie jest to taka ładowarka.

    Ładowanie akumulatorków - długi czas i przegrzewanie

    0
  • #6 30 Lip 2018 09:30
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie widzę na niej żadnego oznakowania informującego, by miała jakiś sposób wykrywania naładowania akumulatorków - jest coś o tym w instrukcji?

    Ładowanie przez 12h akumulatorków około 900mAh odpowiada prądowi ładowania około 100mA - zwykle do takiego prądu nie ma wykrywania naładowania.

    I niestety takie ładowarki są właściwie niszczarkami akumulatorków - wystarczy włączyć i zapomnieć. Choć niektóre akumulatorki może to wytrzymują.

    Zwykle akumulatorki nagrzewają się, kiedy są już naładowane - przedtem mogą być podgrzewane przez ładowarkę, która nagrzewa się przy pracy, ale wtedy są nagrzane mniej, niż ładowarka - jeśli akumulatorki są równie ciepłe, jak ładowarka, to znaczy, że są naładowane.

    0
  • #7 30 Lip 2018 09:50
    kkknc
    Poziom 42  
  • #8 30 Lip 2018 22:39
    Mrowa^
    Poziom 15  

    W instrukcji pisze tyle, że po naładowaniu gasną diody i ładowarka przechodzi w tryb 'podtrzymujący'.

    0
  • #9 30 Lip 2018 23:05
    Grzegorz740
    Poziom 29  

    Mrowa^ napisał:
    W instrukcji pisze tyle, że po naładowaniu gasną diody i ładowarka przechodzi w tryb 'podtrzymujący'.


    Jak jest tak jak piszesz to akumulatorki trzeba wyjąć z ładowarki.

    Możesz pokazać jak wygląda elektronika tej ładowarki? Bo jestem ciekaw czy faktycznie elektronika ładowarki jest tak skonstruowana ,że po naładowaniu przechodzi w stan podtrzymania.

    0
  • #10 02 Sie 2018 10:51
    Mrowa^
    Poziom 15  

    Dzięki za wszystkie odpowiedzi, jednak nie będę zachodził w głowę z tą ładowarką, kupię nową. Rozważam Technoline bc 700 (nc 1000?) lub tańszą Top Craft (Medion). Prosiłbym jeszcze o konkretne wskazówki, żebym nie kupił babola.

    0
  • #11 02 Sie 2018 11:25
    adasikp
    Poziom 14  

    Moja propozycja to imax b6 mini lub podobne redox ładuje ,rozładowuje co jest podłączone niektóre mają opcje zasilacza ,mierzą rezystancje . BC 700 duża cena a tylko do Ni-Cd oraz Ni-Mh

    0
  • #12 02 Sie 2018 12:16
    Jawi_P
    Poziom 33  

    Wielu producentów takich firmowych ładowerk, m. in. Sanyo do Eneloopów daje ładowarki z małym prądem ładowania i timerem. I czas ładowania jest jedynym zabezpieczeniem.
    Przy małym prądzie ładowania degradacja akumulatorów znacznie maleje. Akumulatorki przy takim prądzie są bardzo odporne na przeładowanie, choćby ze względu na to, że temperatury nie osiągają tak wysokiej jak w przypadku ładowania większym prądem, a temperatura dla żywotności nowych akumulatorów jest chyba kluczowa. Dlatego sami producenci dają i zalecają takie ładowarki. Mam taką, firmową Sanyo, kupiona z kompletem akumulatorów. Sam z niej nie korzystam, bo czasy ładowania 16h. Ale działała z akumulatorkami około 5 lat. Akumulatorki od roku ładowane są Litokalą 500 i ich stan to 90 - 95% pojemności w stosunku do tego co mają na naklejce. Eneloopy białe.
    Często te ładowarki są bezpieczniejsze niż "hiper-super automatic made in Chaina."
    Oczywiście, trzeba sprawdzić kiedy ładowarka się wyłącza i jakim prądem ładuje, bo jak się włoży większej pojemności akumulatory to będą niedoładowywane ciągle. Ładowarka jest dla określonej pojemności i tyle.
    Więc da się nią ładować innej pojemności akumulatory, tylko może zajść konieczność ponownego włożenia akumulatorów w celu ich doładowania.
    Czy to wygodne czy nie, to autor sam wie najlepiej.
    Można za 50 pln zakupić nową, fajną automatyczną ładowarkę dla wielu rodzajów ogniw. Więc mi by się nie chciało pilnować i kombinować. No można też przy nieco zdolnościach, pobawić się ładowarką wewnątrz i zmodyfikować albo prąd nieznacznie, albo lepiej czasy wyłączenia. Ale to już nie dla każdego jest osiągalne.

    Dodano po 7 [minuty]:

    adasikp napisał:
    Moja propozycja to imax b6 mini lub podobne redox ładuje ,rozładowuje co jest podłączone niektóre mają opcje zasilacza ,mierzą rezystancje . BC 700 duża cena a tylko do Ni-Cd oraz Ni-Mh

    Pomysł "z czapy."
    Bo Redox jest też droga, jest uniwersalna, duża, a jak tańsza wersja to potrzebuje zew. zasilacza.
    To ładowarka dla majsterkowicza, modelarza itd. Trzeba dokupić adaptery. Wiedzieć jak wykorzystać balancer itd. Mnie to zniechęca, jeżeli brać pod uwagę, o jaką ładowarkę autor pyta.
    Litokala LI-500 lub jej tańsze odpowiedniki na 2 akumulatory lub wersje z tą samą automatyką, a bez wyświetlacza. Ładuje wiele rodzajów akumulatorów, a jest mała, ładna i może jej używać każdy w domu wystarczy włożyć akumulatorki. W przeciwieństwie do Imax b6.
    Są też inne.

    0
  • #13 16 Sie 2018 08:20
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Zagrożeniem dla akumulatorków jest gazowanie - kiedy w naładowany akumulatorek dalej "wpycha się" ładunek, następuje rozkład wody zawartej w elektrolicie (dotyczy akumulatorków z wodnym elektrolitem, z innymi, np. litowymi jest gorzej) na wodór i tlen. Kiedyś te gazy "rozsadzały" akumulatorek - rosło ciśnienie wewnątrz, aż obudowa się rozszczelniła (przedtem często puchła), często wtedy wyciekał elektrolit (o ile rozszczelnienie nie powstało akurat tam, gdzie były gazy). Potem wymyślono "wentyl gazowy" - wkładkę z materiału, który przepuszczał gazy pozwalając im uciec niezależnie od położenia akumulatorka, dzięki czemu nie rozsadzały one akumulatorka, nie było wycieku elektrolitu. Nadal jednak ubywało przez to wody z elektrolitu, co skutkowało wzrostem oporności wewnętrznej, a w NiCd dodatkowo utratą pojemności. Kolejny sposób, to katalityczna rekombinacja gazów, przez którą powstawała z nich z powrotem woda, za to wydziela się ciepło - dlatego akumulatorek silnie się nagrzewa; jeszcze kolejny, to akumulatorek z wbudowaną elektroniką, która chroni go przed otrzymywaniem ładunku, gdy jest już naładowany do pełna (może też go chronić przed nadmiernym rozładowaniem).

    Wszystkie te sposoby mają ograniczoną skuteczność, zwłaszcza przy dużym prądzie ładowania, dlatego np. akumulatorek z rekombinacją nadal ma "wentyl" pozwalający na ucieczkę tych gazów, które nie uległy rekombinacji, bo ich było za dużo, albo ze względu na miejsce, w którym były (jeśli katalizator, na którym następuje rekombinacja, ma łączyć bezpośrednio wodór z tlenem, to one muszą do niego docierać w proporcji stechiometrycznej - to nie wychodziło, więc wymyślono taki system, że gaz reaguje z elektrodą powodując rozładowanie akumulatorka, tylko musi w tym celu dotrzeć do elektrody przeciwnej niż ta, na której powstał - i to też nie do końca wychodziło). Nie wiem, jak z najnowszymi konstrukcjami - może udało się znaleźć taki system przepływu gazów, że rekombinacja jest całkowita, i dlatego te akumulatorki (np. Eneloop) działają tak długo i stabilnie?

    0