Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niuanse projektowania płytek drukowanych - część 2 - THT czy SMD?

ghost666 30 Lip 2018 23:32 3486 42
  • Niuanse projektowania płytek drukowanych - część 2 - THT czy SMD?
    Czy projektanci, którzy tworzą małoseryjne i prototypowe urządzenia powinni korzystać raczej z elementów do montażu powierzchniowego (SMD) czy trzymać się elementów przewlekanych (THT)? Te drugie są dużo łatwiejsze do zobaczenia u montażu, ale czy to wszystko, co się liczy?

    Każdy, kto projektuje płytki drukowane do niewielkich serii urządzeń zadaje sobie to pytanie. Amatorzy, hobbyści i profesjonaliści – wszyscy zastanawiają się, czy jest sens korzystania z elementów w obudowach SMD wszędzie tam, gdzie to możliwe, czy nie?

    Montaż SMD jest relatywnie nową rzeczą w elektronice. Korzystanie z tego rodzaju elementów ma wiele zalet. Dzięki temu, że podczas montażu wystarczy tylko położyć element w odpowiednim miejscu – nie trzeba dbać o przewlekanie jego nóżek przez PCB – można prosto zautomatyzować taki montaż, znacznie go przyspieszając.

    Obecnie nowoczesne urządzenia do montażu automatycznego PCB są w stanie umieścić na płytce drukowanej (PCB) nawet 50 tysięcy elementów na godzinę. To świetna sprawa, jeśli chcemy produkować np. milion telefonów miesięcznie, ale co z tymi, którzy chcą, np. na wstępnej fazie wdrażania produktu swojego start-upu wyprodukować 1000 sztuk jakiegoś urządzenia? Albo do hobbystycznego projektu dla znajomych potrzebują 100 zmontowanych płytek? Nie mówiąc już o amatorskich projektach, które powstają często w liczbie zaledwie kilku sztuk. Czy tego rodzaju projekty realizowane powinny być z wykorzystaniem techniki SMD, a może znanych i lubianych układów THT, które dużo prościej jest ręcznie polutować?

    W poniższym artykule skupimy się na omówieniu, kiedy warto trzymać się klasycznego montażu przewlekanego. W większości przypadków jednakże, warto jest skłonić się ku technologii SMD, nawet jeżeli odrobinę utrudnia nam to montaż.

    Jednocześnie pamiętać należy, iż istnieją elementy, które dostępne są tylko w obudowach do montażu THT – oczywiście wtedy nie mamy wielkiego wyboru, analogicznie jak w przypadku układów, które dostępne są tylko w obudowach do montażu powierzchniowego. Jeśli jednak mamy wybór, to warto skorzystać z techniki SMD, poza kilkoma wyjątkami:

    * Gdy montowane układy są wyjątkowo duże i ciężkie. Elementy takie jak transformatory, przekaźniki, duże kondensatory itp. najlepiej jest montować w obudowach THT. Część z tych układów nie ma nawet odpowiedników w obudowach SMD, a te, które mają wymagają dodatkowego wzmacniania miejsca połączenia – spoina SMD nie jest w stanie przenieść dużego obciążenia mechanicznego.




    * Złącza – narażone są one na spore obciążenia podczas włączania i wyłączania. Aby uniknąć wyrwania tego elementu, warto wybrać takie konektory, które dostępne są w obudowie do montażu THT.
    * Gdy naprawdę nie umiemy, nie chcemy i/lub nie mamy jak montować elementów SMD.
    * Gdy mamy już elementy i są one w obudowach THT.

    Oprócz powyższych sytuacji naprawdę warto rozważyć zastosowanie elementów SMS w naszych projektach. Czemu? Po pierwsze wiele nowoczesnych, zaawansowanych elementów, takich jak układy scalone, dostępne jest tylko w obudowach do montażu powierzchniowego. Jeśli będziemy trzymać się elementów przewlekanych, to zamkniemy się na możliwość korzystania z nowszych elementów.

    Niuanse projektowania płytek drukowanych - część 2 - THT czy SMD?
    Po prawej stronie widzimy dwie proste, zmontowane płytki drukowane z mikrokontrolerem, kilkoma elementami i złączami. Zasadniczo mają one podobną funkcjonalność – płytka w technologii SMD ma jedynie dodatkowo interfejs USB i sterownik do silników. Obie polutowane są ręcznie. Sterownik do silników, jaki znalazł się w tym projekcie nie jest dostępny w obudowie do montażu przewlekanego.

    Kiedyś większość układów scalonych dostępne było w szerokiej gamie obudów – od DIP z rastrem 0,1” (2,54 mm) do mikroskopijnych obudów SMD różnej wielkości, zależnie od tego, jaka w danym momencie dostępna była najmniejsza obudowa. Obecnie jednakże, z uwagi na zwiększenie ilości układów scalonych, często bardzo niszowych i wyspecjalizowanych, firmy rezygnują z utrzymywania szerokiej gamy obudów dla swoich elementów, aby zredukować koszty. Większość układów scalonych dostępnych jest teraz w typowych obudowach dla danej klasy elementów, która dopasowana jest do potrzeb klientów – a te w większości wypadków koncentrują się na miniaturyzacji.

    Jako jedna z niewielu, firma Microchip Technology, nadal utrzymuje wiele linii swoich produktów w obudowach DIP. Dostępne są one też w obudowach, takich jak QFN czy BGA z rastrem często wynoszącym zaledwie 0,5 mm, ale nie wiadomo, jak długo firma ta będzie chciała produkować elementy w obudowach DIP. Wiele klas elementów, takich jak ładowarki do ogniw litowo-polimerowych czy wzmacniacze audio itp. dostępne są jedynie w obudowach do montażu powierzchniowego, takich jak QFN lub BGA. Podobnie jest z układami pracującymi z wysokimi częstotliwościami, aczkolwiek tutaj wynika to ściśle z przyczyn technologicznych – tego rodzaju elementy już od dawna montowane były powierzchniowo.

    Popularność miniaturowych urządzeń Internetu Rzeczy, urządzeń mobilnych, komputerów przenośnych itp. dalej napędza trend miniaturyzacji układów scalonych. Niewielki układ scalony o wymiarach 3 mm x 3 mm można wykorzystać w miniaturowym systemie IoT i dużym komputerze stacjonarnym. Element w obudowie do montażu przewlekanego np. DIP20 czy nawet większej obudowie SMD (np. SOIC20) jest już zbyt duży, aby znaleźć zastosowanie w kieszonkowym sensorze IoT. Dlatego też producenci wybierają dla swoich układów elektronicznych mniejsze obudowy, które znajdują szersze zastosowania. Niektóre z tych elementów dostępne są komercyjnie w postaci modułów na przejściówkach do montażu przewlekanego, ale jest to dobre jedynie do prototypowania układów, a nie produkcji masowej (nawet na niewielką skalę).

    Nie bez znaczenia jest także ekonomia. Elementy SMD są zazwyczaj tańsze od swoich analogów THT. Wynika to z faktu, iż do ich produkcji potrzebne jest zauważalnie mniej surowców, co przekłada się na ich cenę. Jest to szczególnie zauważalne przy elementach pasywnych. Jeśli porównamy ceny np. oporników w katalogu internetowym, to cena obu – SMD i THT – zaczyna się od około 0,10 dolara, ale już przy zakupie stu sztuk cena elementów SMD to połowa ceny tych przewlekanych.

    Niuanse projektowania płytek drukowanych - część 2 - THT czy SMD?
    Rozmiary elementów są nie bez znaczenia także dla ich magazynowania. Na obrazku po lewej stronie widzimy zestawienie kondensatorów SMD i THT. Elementów do montażu powierzchniowego jest 500, a tych przewlekanych zaledwie kilka. Zajmują przy tym podobną ilość miejsca.

    Ilość zajmowanego miejsca jest ważna nie tylko na półce w magazynie, ale także na płytce drukowanej. Tutaj jest nawet ważniejsza, wszak za każdy centymetr kwadratowy PCB musimy zapłacić – im mniejszy będzie nasz projekt, tym tańsza będzie jego produkcja.

    Jeśli chcesz, by Twój projekt trafił kiedykolwiek to produkcji masowej, to zacznij projektować go od razu z wykorzystaniem elementów SMD. W ten sposób unikniesz konieczności przerabiania projektu na późniejszym etapie. Pozwoli to oszczędzić czas i pieniądze.

    Jak zawsze kluczowym pytaniem w przypadku produkcji urządzeń elektronicznych – niezależnie od woluminu produkcji – jest koszt. Czy montaż elementów SMD na linii produkcyjnej nie będzie droższy niż w przypadku elementów przewlekanych? Niestety – ten rachunek nie jest taki prosty, ale często wskazuje na korzyść elementów SMD.

    Większość ludzi z dobrą lupą i odrobiną cierpliwości jest w stanie poradzić sobie z ręcznym montażem elementów pasywnych w obudowach 0604 czy 0402. Część z nich potrafi nawet polutować ręcznie układy QFN czy BGA. Jednakże powyżej pewnej ilości elementów montaż ręczny przestaje mieć jakikolwiek sens, szczególnie, że wymaga sporo wprawy i wyspecjalizowanych narzędzi.

    Jeśli pracujesz nad projektem hobbystycznie, to musisz wykorzystać takie elementy, które możesz polutować ręcznie. Można robić to lutownicą, ale także korzystając z przerobionego piekarnika, lub ewentualnie znaleźć zakład, który realizuje krótkie serie w sensownych cenach. Oczywiście pociąga to za sobą problemy w jakości montażu i konieczność inspekcji manualnej i testowania produkowanych urządzeń.

    Jeśli natomiast robisz to w ramach większej firmy, to zazwyczaj tutaj czas to pieniądz. Obie te zmienne są oczywiście wymienne – im szybciej chcemy coś wyprodukować, tym więcej za to zapłacimy. Kompromis zależy od naszych konkretnych potrzeb.

    Podsumowując – nie ma nic złego w wykorzystywaniu elementów przewlekanych. Jeśli z jakiegoś powodu preferujesz takie elementy, to korzystaj z nich w swoich projektach. Pamiętaj jednak, iż najnowsze układy scalone dostępne są niemalże wyłącznie w obudowach SMD, co ogranicza Twój wybór podczas projektowania urządzenia. Dodatkowo, szczególnie na większą skalę, koszt jest dużo mniejszy, jeśli korzystasz z układów SMD – tańsze są same elementy, ich montaż oraz mniejsze płytki drukowane.

    A Wy, jakie elementy preferujecie? Jak radzicie sobie z ręcznym montażem elementów SMD w swoich projektach i prototypach?

    Źródło: https://www.eeweb.com/profile/duane-benson-2/articles/how-to-build-a-pcb-through-hole-or-surface-mount


    Fajne!
  • #2 31 Lip 2018 01:58
    AGrodecki
    Poziom 13  

    Technologia SMD jest stosunkowo nową rzeczą? Ktoś tu się chyba przed chwilą z lodu wytopił.
    O ile pamiętam, to przynajmniej od połowy lat 80-tych ubiegłego wieku była już masowo stosowana. Mam na myśli cywilizowany świat oczywiście.
    Choć właśnie wygrzebałem z jakiejś dziury torebkę z pożółkłą karteczką z nadrukiem "Unitra Cemi" i ledwie widocznym stemplem, bodaj BCW-31R. Niestety daty nie dam rady odczytać. Kupione coś koło 1990 roku w sklepie firmowym na pętli tramwajowej wyprzedającym resztki pozostałości po tym dziadostwie.

  • #3 31 Lip 2018 07:05
    zgierzman
    Poziom 18  

    "stosunkowo nową rzeczą"
    Kluczowe jest słowo "stosunkowo". Zależy do czego odniesiemy to 30 lat. Dla wielu jest to technologia starsza on nich samych,
    Ale jeśli uznamy, że elektronika zaczęła się w czasach Tesli, Marconiego, Edisona czy Popowa? Radio ma już ze 120 lat. 30 lat w stosunku do 120, to już nie jest tak wiele, prawda?

  • #4 31 Lip 2018 09:11
    Baskhaal
    Poziom 6  

    Jeżeli technologia to SMT (a nie SMD). Ale to drobiazg. Jedyną upierdliwością przy SMT jest konieczność wykonania sita do nadruku pasty. Do każdego projektu ok 400zł i to jeżeli nie widziwiamy z frykasami jak step-up na ten przykład. No i kwestia tego, że sita się zużywają. Później program Pick&Place to już bajka, z obecnym oprogramowaniem program pisze i optymalizuje się sam. Profil na piec też trzeba dostosować do rodzaju pasty używanej, powierzchni, kubatury płytki, ilości warstw itd.
    Różnice w cenach komponentów THD i SMD potrafi być ogromna. Rolka (10.000) rezystorów w skali 0402, wykonanie 10% potrafi kosztować mniej niż 10zł przy zakupach hurtowych.

  • #5 31 Lip 2018 09:52
    leonow32

    Poziom 29  

    Wszystko jak leci na SMD, nawet od pierwszej płytki prototypowej. Jaki jest sens lutować prototyp na THT, kiedy końcowa wersja ma być w SMD? Ogólnie nie widzę żadnego sensu dla elementów THT poza płytką stykową i jakimiś dużymi konektorami, które są narażone na zerwanie. Obecnie nawet duże transformatory i przekaźniki robią w SMD.

    Kto jeszcze nie lutował elementów SMD to gorąco zachęcam. Elementy 1206 da się polutować ręcznie nawet bez lupy i byle jaką chińską lutownicą. 0805 też da radę w domu przylutować. 0603 też, ale wymaga już raczej lupy lub mikroskopu. Scalaki też bez problemu da się przylutować. Nawet jakieś wykoksane procesory z rastrem 0,5mm wbrew pozorom łatwiej jest przylutować w wersji SMD niż THT. odlutowanie elementów SMD też jest łatwiejsze niż THT. Żeby wylutować duży scalak wystarczy podgrzać go hot-airem, który nie kosztuje majątku i zwyczajnie podnieść pęsetą. W przypadku wylutowania takiego DIL40 to na ogół potrzebny jest automatyczny odsysacz i każdy pin trzeba pojedynczo odsysać, co jest czasochłonne, a na końcu i tak trzeba scalaka wyrywać z płytki, bo zawsze gdzieś jakaś resztka cyny zostanie.

    Krótki kurs lutowania elementów SMD
    https://extronic.pl/content/23-lutowanie-elementow-smd

  • #6 31 Lip 2018 10:03
    piotr_go
    Poziom 27  

    Baskhaal napisał:
    Jedyną upierdliwością przy SMT jest konieczność wykonania sita do nadruku pasty. Do każdego projektu ok 400zł

    O jedno zero za dużo.

  • #7 31 Lip 2018 10:26
    Baskhaal
    Poziom 6  

    piotr_go napisał:
    Baskhaal napisał:
    Jedyną upierdliwością przy SMT jest konieczność wykonania sita do nadruku pasty. Do każdego projektu ok 400zł

    O jedno zero za dużo.


    Oj wcale nie. Wiem ile płacimy za stencile. 736x736x0,125 cięte laserem do produkcji seryjnej (czas cyklu 5 sekund), dostawa w ciągu 24h.

  • #8 31 Lip 2018 10:28
    Patrycjusz93
    Poziom 12  

    Od kilku lat projektuję zawsze z SMT. THT są tylko koniecznością w przypadku np. dużych pojemności, transformatorów i złączy.

    @leonow32
    Elementy 0402 od zawsze bez żadnej lupy ani mikroskopu...

    Chętnie zacząłbym używać 0201, ale jeszcze jest problem z dostępnością tych elementów.

  • #10 31 Lip 2018 11:08
    piotr_go
    Poziom 27  

    Baskhaal napisał:
    Oj wcale nie. Wiem ile płacimy za stencile.

    Ostatnio zamawiałem za 7$+wysyłka, wymiary 280x360, nierdzewny, bez ramki, do małej serii (kilkadziesiąt szt.) wystarczy.

  • #11 31 Lip 2018 11:17
    leonow32

    Poziom 29  

    piotr_go napisał:
    Baskhaal napisał:
    Oj wcale nie. Wiem ile płacimy za stencile.

    Ostatnio zamawiałem za 7$+wysyłka, wymiary 280x360, nierdzewny, bez ramki, do małej serii (kilkadziesiąt szt.) wystarczy.

    Wszystko zależy czy to ma być stencil do drukarki automatycznej wyposażony w ramę stałą lub jakąś inną (Vector Guard) czy sama zwykła blacha z wyciętymi aperturami. Większość tanich producentów stencili nie zmienia kształtu apertur tylko wycina wszystko na 100% tak jak w dostarczonym pliku gerber (co jest niewłaściwe!). Porządnie zwrobiony stencil ma apertury tak przystosowane, żeby elementy SMD nie podnosiły się, nie było kulek cyny, itp., ale takie zaprojektowanie stencila musi kosztować, co oczywiste.

  • #12 31 Lip 2018 11:19
    AGrodecki
    Poziom 13  

    Szablony laserowe mają bardzo różne ceny zależnie od usługodawcy. Zaś do rozmiaru 805 i rastra układów do 0,75mm wystarcza szablon fototrawiony, który jest znacznie tańszy. Ale też mniej trwały, bo blacha dość miękka.
    Co do ręcznego montażu, to jest wyłącznie kwestia wzroku i pewności ręki. Niektórzy w ogóle nie polutują. A inni dopóki wzrok nie zaczyna się sypać, co jest praktycznie nieuchronne i zaczyna się średnio miedzy 35 i 45 rokiem życia oraz następuje często skokowo. Wówczas nawet 805 zaczyna być wyzwaniem i bez optyki ani rusz :)
    Inna sprawa, że ręczne lutowanie już nawet 603 ma wątpliwy sens. Nie po to jest smd, żeby to ręcznie kłaść. Chyba że prototyp.

  • #13 31 Lip 2018 13:11
    3156217
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 31 Lip 2018 13:25
    leonow32

    Poziom 29  

    z3planety napisał:
    @leonow32 Do prototypu naprawdę nikt nie będzie się tak pitolił.

    Prototyp ma przetestować nie tylko urządzenie samo w sobie, ale także proces produkcyjny. W przypadku kiedy mamy mniej typowe rozwiązania, np. overprint czy pin in paste do lutowania przewlekańców THT w piecu kondensacyjnym SMT to nie wyobrażam sobie puścić produkcji bez wykonania wcześniej prototypów zmontowanych przy pomocy stencili z różnymi projektami apertur.

  • #15 31 Lip 2018 13:40
    3156217
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 31 Lip 2018 14:12
    ghost666
    Tłumacz Redaktor

    piotr_go napisał:
    Baskhaal napisał:
    Oj wcale nie. Wiem ile płacimy za stencile.

    Ostatnio zamawiałem za 7$+wysyłka, wymiary 280x360, nierdzewny, bez ramki, do małej serii (kilkadziesiąt szt.) wystarczy.


    Gdzie zamawiasz takie tanie szablony do pasty? Możesz na PW podać, jeśli nie chcesz (krypto)reklamy robić ;). My zamawialiśmy ciut drożej w Chinach...

  • #17 01 Sie 2018 10:33
    -XantiO-
    Poziom 18  

    ghost666 napisał:
    piotr_go napisał:
    Baskhaal napisał:
    Oj wcale nie. Wiem ile płacimy za stencile.

    Ostatnio zamawiałem za 7$+wysyłka, wymiary 280x360, nierdzewny, bez ramki, do małej serii (kilkadziesiąt szt.) wystarczy.


    Gdzie zamawiasz takie tanie szablony do pasty? Możesz na PW podać, jeśli nie chcesz (krypto)reklamy robić ;). My zamawialiśmy ciut drożej w Chinach...




    Też chętnie się dowiem. Ja ostatnio płaciłem około 30 funtów.

  • #18 01 Sie 2018 10:53
    3156217
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 01 Sie 2018 23:15
    pawelr98
    Poziom 35  

    Ja tam preferuję THT.

    Głównie dlatego iż bawię się elektroniką wyższych mocy oraz wolę prostotę serwisowania.
    Nie mam zbyt pewnych rąk więc SMD/SMT jest dla mnie momentami nieco ciężkie.

    To że nowe elementy bywają tylko w SMD niczemu nie przeszkadza.
    W handlu są dostępne "adaptery". Lutujemy element do małej płytki z wyprowadzeniami(np. w formacie DIP8).

    Sprawdzanie płytki pełnej TTL-i gdzie padł jakiś scalak.
    W THT zazwyczaj mamy podstawki więc starczy wyciągnąć układ i podmienić/sprawdzić.
    A SMD musiałbym nieźle się nagimnastykować aby sprawdzić co jest nie tak.

    Jak trzeba scalak w obudowie DIP to obowiązkowo ładuję podstawkę.
    Nawet jeśli jest to prosty układ gdzie awaria jest bardzo mało prawdopodobna.
    Może się np. okazać iż sam zamontowany układ jest uszkodzony. W takim wariancie nie trzeba nawet wyciągać lutownicy aby uporać się z problemem.

  • #21 02 Sie 2018 08:25
    drobok
    Poziom 27  

    SMD są tańsze, szybsze w lutowaniu, nie wymagają wiercenia, do tego łatwiej je przechowywać, nie trzeba ciachać nóżek, i odciągać cyny z otworów technika idzie do przodu, jedynie czego czasem brakuje to nóżek na zworki :P

  • #22 02 Sie 2018 11:42
    3156217
    Użytkownik usunął konto  
  • #23 02 Sie 2018 11:54
    piotr_go
    Poziom 27  
  • #24 02 Sie 2018 12:22
    3156217
    Użytkownik usunął konto  
  • #25 03 Sie 2018 07:12
    zgierzman
    Poziom 18  

    3156217 napisał:
    piotr_go napisał:

    Miał na myśli mostki na płytkach jednostronnych.
    A ktoś takie jeszcze zamawia? Nie ma róznicy w cenie. Zresztą są goldpiny smd.

    Zapewne nikt nie zamawia.
    Ale jeśli robi się na szybko jakiś prototyp w domu? Łatwiej jest wytrawić płytkę jednostronną z kilkoma połączeniami drutem, niż rzeźbić dwustronną i kombinować jak połączyć "via" po obu stronach laminatu.
    I do lutowania przelotek, i do robienia mostków na płytkach jednostronnych, odcięte wyprowadzenia z elementów THT nadają się doskonale.

  • #26 03 Sie 2018 09:18
    drobok
    Poziom 27  

    Moje płytki diy mają przelotki z drutów z ethernetu (są zaciskane mechanicznie + lutowane). Wchodzą ciężko (bo wiercone są na styk), ale za to nigdy nie ma z nimi problemów.
    Co do wspomnianego mostka - kto powiedział że używa się go tylko w wypadku płytek jednostronnych ? Oczywiście dla mniejszych mocy można użyć rezystora 0R, ale jeśli połączenie jest dłuższe i nie chce się masakrować warstwy odniesienia dlaczego by nie ?

    Co do zworek na goldpinie - one służą do przełączania (tak samo jak zworki cynowe), a nie do stałego połączenia sygnału.

  • #27 03 Sie 2018 13:20
    AGrodecki
    Poziom 13  

    Mostki na płytce więcej niż jednowarstwowej, to porażka projektanta. Oczywiście są technicznie uzasadnione sytuacje, ale należy to traktować jako ostateczność.
    Dyskusja na temat wyższości THT nad SMD i na odwrót nie ma sensu. Jedno i drugie ma swoje uzasadnienie i tak samo na siłę stosowanie SMD jak i na siłę stosowanie elementów przewlekanych jest "niezbyt mądre". A już na pewno nie prowadzi do najlepszej możliwej jakości produktu.

  • #28 03 Sie 2018 13:46
    drobok
    Poziom 27  

    Ostateczność to przenoszenie ścieżki między warstwami więcej niż raz.
    PS. nie wpycham wszędzie tych zworek by nie było niedomówień

  • #29 03 Sie 2018 15:23
    yogi009
    Poziom 42  

    AGrodecki napisał:
    Mostki na płytce więcej niż jednowarstwowej, to porażka projektanta.


    Tyle, że wiele projektów (szczególnie prostych) we wstępnej fazie wykonuje się jeszcze na płytkach jednowarstwowych.

  • #30 03 Sie 2018 23:17
    AGrodecki
    Poziom 13  

    Na pająku, uniwersalce albo stykówce też można. Tylko co to ma wtedy wspólnego z projektem urządzenia?
    PCB jest integralną częścią projektu praktycznie dowolnego urządzenia. Błąd mechaniczny łatwiej jest popełnić niż błąd układowy.
    Albo się robi or razu PROTOTYP z docelową mechaniką albo się (o ile to w ogóle ma sens) składa MODEL w innej technologii ale wówczas nie ma sensu w ogóle omawiać technologii montowania.

    drobok napisał:
    Ostateczność to przenoszenie ścieżki między warstwami więcej niż raz.
    Bzdura. Unika się przejść w ogóle ale nie ma żadnego limitu. Druk wielowarstwowy jest po to między innymi, żeby nie było potrzeby robić żadnych zwór THT a po teście elektrycznym samego PCB w zasadzie jest pewność że wszystko jest połączone jak należy i bez zwarć. Przejścia na przelotkach nie kosztują nic a każdy drut THT kosztuje dodatkowo.