Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przedłużacz bez uziemienia

Arraya 01 Aug 2018 20:03 19110 33
  • #1
    Arraya
    Level 4  
    Czy używanie przedłużacza, w którym gniazda są bez bolców, podłączonego do gniazda z bolcem, jest bezpieczne?
  • #2
    brofran
    Level 39  
    W niczym to nie przeszkadza , nie będziesz jedynie miał ochrony przeciwporażeniowej w podłączonych odbiornikach ( tych, które tego wymagają ) .
  • #3
    Arraya
    Level 4  
    Jesteś w stanie wytłumaczyć dlaczego w sposób, który mógłby zrozumieć laik?
  • #5
    kierbedz4
    Level 36  
    Tego typu przedłużacz możesz stosować do wszystkich odbiorników które są wykonane w 2 klasie izolacji i wychodzą z nich kable z płaskimi wtyczkami a zatem te odbiorniki nie wymagają przewodu ochronnego.Pozostałe odbiorniki posiadające wtyczki w których jest wymagany przewód ochronny muszą być zasilane przedłużaczami trzy żyłowymi gdzie wymagana jest ciągłość kołek ochronny gniazda - przewód zasilający przedłużacz.
  • #6
    _jta_
    Electronics specialist
    Wtyczka przedłużacza z gniazdami bez bolców zazwyczaj nie pasuje do gniazda z bolcem - ten bolec nie ma gdzie wejść.

    Jeśli urządzenie, którego używasz, ma wtyczkę z uziemieniem, i powstanie zwarcie fazy do obudowy, a to uziemienie jest podłączone gdzie trzeba, to wyleci bezpiecznik; jeśli uziemienie nie jest podłączone (bo np. użyłeś po drodze przedłużacza, który ma gniazda bez bolców), to będzie 230V~ na obudowie. Jeśli instalacja ma bezpiecznik różnicowy, to on wtedy wykryje, że ktoś dotknął do obudowy, i natychmiast wyłączy napięcie; jeśli jednak takiego bezpiecznika w niej nie ma, to skończy się porażeniem.
  • #7
    kortyleski
    Level 43  
    _jta_ wrote:
    Jeśli instalacja ma bezpiecznik różnicowy, to on wtedy wykryje, że ktoś dotknął do obudowy, i natychmiast wyłączy napięcie;

    Nie bardzo wypada by kolega z podpisem specjalista opowiadal na forum bzdury. I to bzdury niebezpieczne. RCD nie działa tak jak kolega sądzi i nie po to została zaprojektowana.
    A wracając do tematu, każde urządzenie elektryczne ma w instrukcji zapis do jakiego gniazda może być podłączone. I tego się należy trzymać. Czy to gniazdo w ścianie, w przedłużaczu czy na suficie. Podłączenie niezgodne z instrukcją może spowodować uszkodzenie sprzętu , porażenie czy inne straty za które producent nie będzie chciał ponieść odpowiedzialności...
  • #9
    AdamFilipek
    Level 20  
    RCD się wyłączy gdy nastąpi odpowiednio duża różnica prądów w żyłach L i N, jeśli napięcie będzie na obudowie to prąd z L popłynie do PE i wywali różnicówkę. Nikt nie musi tego dotykać.
  • #10
    BANANvanDYK
    Level 41  
    _jta_ wrote:
    Wtyczka przedłużacza z gniazdami bez bolców zazwyczaj nie pasuje do gniazda z bolcem - ten bolec nie ma gdzie wejść.

    Koledze chyba się coś pomyliło z wtyczkami starego systemu GOST, które nie wejdą do żadnego gniazda obecnych standardów posiadających połączenie uziemienia, chociaż nowe przedłużacze produkcji chińskiej z taką wtyczką zdarzają się w sprzedaży. Przedłużacze bez połączenia ochronnego są produkowane z wtyczką CEE 7/17 ( https://commons.wikimedia.org/wiki/File:CEE_7-17_plug.jpg ) które umożliwiają włożenie do gniazd standardu francuskiego i niemieckiego. Natomiast wspomniane wcześniej "płaskie" wtyczki, czyli CEE 7/16 zwane też "europlug" mają ograniczenie do 2.5 A. Mocniejsze urządzenia wymagają więc większej wtyczki (z uziemieniem lub bez), więc nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka.
  • #11
    _jta_
    Electronics specialist
    Akurat tych wtyczek CEE 7/17 nie zauważyłem w sprzedaży. Nie wiem, jaki system, ale to, co widzę w sklepach, do gniazdka z bolcem nie wchodzi.

    :arrow: AdamFilipek - Jeśli obudowa nie jest uziemiona, nie dotyka do czegoś uziemionego, ani nie jest na tyle duża, by prąd przez jej pojemność wystarczył do zadziałania RCD, to samo zwarcie fazy do obudowy nie spowoduje zadziałania RCD, ale najprawdopodobniej RCD zadziała, kiedy ktoś dotknie jednocześnie do tej obudowy i czegoś uziemionego. Oporność ciała człowieka przy 230V~ jest wystarczająco mała, by prąd, jaki popłynie, wystarczył (i to pewnie z dużym zapasem) do zadziałania RCD. Mam nadzieję, że RCD zadziała w takiej sytuacji wystarczająco szybko, żeby ten, kto tak dotknie, prawie nie poczuł tego prądu.

    Mam wrażenie, że w Wikipedii conieco pokręcono - czytając to, co tam piszą, można odnieść wrażenie, że RCD jedynie ograniczy prąd różnicowy do około 20mA - a z tego, co się orientuję, to jest zadziałanie zabezpieczenia, i przekroczenie przez prąd pewnego progu wyłącza zasilanie i wymaga ręcznego włączenia, żeby je przywrócić.
  • #12
    AdamFilipek
    Level 20  
    _jta_ - przyznaję, że to co pisałeś według mnie ma jakiś sens - pytanie tylko, czy ten prąd płynący przez porażaną osobę do ziemi byłby wystarczający do wyzwolenia RCD.
    Opacznie zrozumiałem - że to "wykrycie" miało by miejsce w sytuacji gdy PE jest podłączone.

    A co do używania przedłużacza z gniazdami bez bolców - jakbym mieszkał sam, to może bym i zaryzykował, że będę pamiętał aby do tego przedłużacza podłączać urządzenia tylko w II klasie.
    Ale mieszkając z rodziną - po co ryzykować?
  • #13
    kortyleski
    Level 43  
    _jta_ wrote:
    Jeśli obudowa nie jest uziemiona, nie dotyka do czegoś uziemionego, ani nie jest na tyle duża, by prąd przez jej pojemność wystarczył do zadziałania RCD, to samo zwarcie fazy do obudowy nie spowoduje zadziałania RCD, ale najprawdopodobniej RCD zadziała, kiedy ktoś dotknie jednocześnie do tej obudowy i czegoś uziemionego. Oporność ciała człowieka przy 230V~ jest wystarczająco mała, by prąd, jaki popłynie, wystarczył (i to pewnie z dużym zapasem) do zadziałania RCD. Mam nadzieję, że RCD zadziała w takiej sytuacji wystarczająco szybko, żeby ten, kto tak dotknie, prawie nie poczuł tego prądu.

    Weź już przestań wypisywać te głupoty bo jeszcze ktoś Ci uwierzy i się zastosuje do Twoich"porad".
    Jesteś elektronikiem to pozostań przy tym. Elektroenergetyka rządzi się innymi prawami.
    Teraz, zanim wyjasnię to o co prosiłeś kiła postów wstecz odpowiedz proszę na moje pytania.
    1) co jeśli człowiek który dozna porażenia prądem 30 mA w czasie zadziałania RCD stoi na wysokiej drabinie i w wyniku porażenia spadnie? A uwierz że te milisekundy prądu naprawdę można solidnie poczuć.
    2) Co jeśli RCD zawiedzie? A jest to aparat dość awaryjny.
    3) Co jeśli suma rezystancji na drodze prądu rażenia (włącznie z ciałem rażonego) przyjmie taką wartość że prąd wyniesie 20mA? Jest to prąd który w określonych przypadkach nie pozwoli na samouwolnienie, jednocześnie może być śmiertelny. RCD nie wyłączy bo to nie 30mA...
    Przypuszczam że wskazałem przynajmniej trzy powody dla których przedłużacz dwużyłowy nie może być zastosowany do urządzenia w pierwszej klasie ochrony. Nawet jak w instalacji jest RCD.
  • #14
    _jta_
    Electronics specialist
    Jeśli prąd płynący przez porażaną osobę do ziemi jest mały, to nie powoduje skurczu mięśni, a tylko nieco nieprzyjemnych wrażeń i odruchowe cofnięcie ręki. Jeśli większy, i nastąpi skurcz mięśni, to prąd przy tym wzrasta (skurcz powoduje silniejszy docisk), i RCD wyłącza.

    Niestety jest możliwa sytuacja, przed którą RCD nie uchroni: podłączasz dwa urządzenia, każde ma przebicie do obudowy z jednego z przewodów od wtyczki, ale jedno z fazowego, drugie z zerowego - ktoś dotyka obu obudów naraz, a RCD "widzi" to jako normalne obciążenie.

    Poza tym, ktoś może być bardziej wrażliwy na prąd (np. ma rozrusznik serca), i może mu poważnie zaszkodzić przepływ takiego prądu, na jaki RCD nie zareaguje.
  • #15
    kortyleski
    Level 43  
    Nie odpowiedziałeś na pytania. I dalej brniesz.
    Więc tłumaczę i objaśniam. Na początek weźmy na tapetę instalację TN-C-S. Oczywiście zakładam prawidłowo wykonaną instalację i świadome podłączanie urządzeń. Prąd różnicowy zamknie się w obwodzie L-przebicie-PE. Nas interesuje jakie napięcie pojawi się na obudowie urządzenia. Dla prostych obliczeń przyjmijmy RPE jako 0,5 oma. To realna wartość, oczywiście ta widziana przez RCD. Zatem policzmy maksymalne napięcie na obudowie. 30mA x 0.5 oma. Jak tylko pojawi się 0,015V to w ciągu kilku milisekund RCD odłączy zasilanie. Rozumiesz różnicę pomiędzy 0.015 a 230?
    Idziemy dalej. W tej samej instalacji RCD zawodzi. Na obudowie pojawia się 230V liczymy, 230/0.5. popłynie prąd ponad 200A. Dlaczego tyle a nie 460? Pomyśl. Ale również ściągnij sobie charakterystyki B16 i zobacz w jakim czasie zostanie odłączone zasilanie. To ten B dobrany w zależności od IPZ obwodu stanowi podstawową ochronę przeciwporazeniową. RCD jest ochroną dodatkową. O TT i kaskadzie będzie na następnej lekcji... 😁
  • #16
    _jta_
    Electronics specialist
    Coś pomyliłeś: na uziemionej obudowie nie pojawi się napięcie sieci, choćby zrobiło się zwarcie do fazy. Zgadniesz, co przeoczyłeś?

    Zgadzam się, że lepiej mieć i uziemienie obudowy, i RCD. Natomiast uważam, że przy braku uziemienia RCD nie jest bezużyteczny.

    A poza tym wciąż bardzo wiele jest w Polsce instalacji TN-C bez RCD, i to one stanowią największe zagrożenie dla użytkowników.
  • #17
    kortyleski
    Level 43  
    _jta_ wrote:

    A poza tym wciąż bardzo wiele jest w Polsce instalacji TN-C bez RCD, i to one stanowią największe zagrożenie dla użytkowników.

    To nie rodzaj instalacji jest problemem.
    Problemem jest to że są one zaniedbane, bez okresowych przeglądów. Na zasadzie jest prąd to jest ok. Ileż takich kwiatków jest, glanc płytki, tapetki a pod spodem ponadpalane Alu.
  • #18
    _jta_
    Electronics specialist
    A fakt, że jest sporo instalacji zrobionych przewodami aluminiowymi bez odpowiedniego ich łączenia to też problem. Co gorsza, często wykonywano je tak, że są nienaprawialne (no, można je naprawić kując ściany, żeby położyć nowe przewody). Dużo jest też TN-C, w których nie ma skąd wziąć uziemienia.

    Osobna sprawa, to jakość wykonywania nowych instalacji - sam kiedyś trafiłem do szpitala, bo monter nie dokręcił śrubki na połączeniu przewodu uziemiającego i obudowa sprzętu była pod napięciem (nie przebicie, a upływności, zsumowane z wielu urządzeń), widziałem sprzęt spalony na skutek wadliwego połączenia w instalacji (faza podłączona do bolca uziemiającego!), przy mnie kogoś poraziło z nowej instalacji (a przed odbiorem przypomniałem dyrekcji, że mieliśmy już wadliwie zrobioną instalację, że bym ją posprawdzał - zapewnił, że będzie dobrze sprawdzona)... I co po fachowcach, skoro często tak robią (większość z tych instalacji, które ja oglądałem), co po częstych przeglądach, jak przegapiają takie fuszerki? Pewnie gdybym to ja robił przegląd, to bym je wyłapał, ale jak ktoś robi często, to pewnie popada w rutynę, podłącza przyrząd i nie patrzy na wskazania, tylko wpisuje, że jest w porządku. Nie wiem, może potrzebne są przyrządy, które jak wykryją, że coś jest źle, to wymagają skasowania alarmu, i to nie jednym przyciskiem? Albo zapisują w niekasowalnej pamięci, że był alarm i kiedy?
  • #19
    BANANvanDYK
    Level 41  
    _jta_ wrote:
    Nie wiem, jaki system, ale to, co widzę w sklepach, do gniazdka z bolcem nie wchodzi.

    To należałoby znaleźć kto jest importerem tego badziewia i zgłosić do UOKIK, skąd się wziął produkt z oznaczeniem CE z wtyczką, której nie używa się na terenie UE. Wtyczki systemu GOST w Polsce poszły w niepamięć wraz z upadkiem komunizmu, z resztą nawet za czasów PRL były w Polsce produkowane wtyczki zgodne z CEE 7/17. Poza tym wtyczki GOST posiadają bolce o średnicy 4 mm i obciążalność 6 A.

    @_jta_ Uważam, że to błędne myślenie robić instalację, np. dokładać gniazdo i na tym zakończyć, wierząc że wszystko będzie dobrze. Dopiero po przeprowadzeniu pomiarów (IPZ) okazuje się że coś było nie tak. Jak na razie z mojej praktyki takie przypadki mogę zaliczyć jako "jaja", ale z tym co ostatnio się spotkałem to można zaliczyć jako "cud" - cud że przez jakieś 30 lat dom się nie spalił i że nikogo nie zabiło. Szkoda o tym pisać, bo spier* naprawdę profesjonalnie, że nie widać jacy tu byli partacze.
  • #20
    _jta_
    Electronics specialist
    Tam, gdzie były te wypadki, o których napisałem, za każdym razem chodziło o instalację zrobioną kompletnie od nowa, łącznie z zabezpieczeniami.

    To należałoby znaleźć kto jest importerem tego badziewia i zgłosić do UOKIK

    Jeśli tak uważasz, to zgłaszaj. Produkt: Ps-360/1,5m; producent: "JONEX" Adam Jonczyk, NIP 673-104-78-58; sprzedał to Carrefour. Ma oznaczenie CE; 10A/250V~; przewód OMY 2x1,0mm2 (oj, coś cienki, jak na 10A). Jak następny raz będę w Carrefourze, to popatrzę, czy są przedłużacze z wtyczką CEE 7/17 (#10). Bolce wyglądają na grubsze, niż te od dawnych wtyczek 6A.
  • #21
    kris8888
    Level 36  
    _jta_ wrote:
    Natomiast uważam, że przy braku uziemienia RCD nie jest bezużyteczny.

    Jak miałby się wówczas zamknąć obwód dla prądu "różnicowego" i wyzwolenia RCD przy braku uziemienia?

    Kiedyś też myślałem podobnie jak Ty, ale na logikę nie ma to jednak sensu.
  • #22
    _jta_
    Electronics specialist
    Jak miałby się wówczas zamknąć obwód dla prądu "różnicowego" i wyzwolenia RCD przy braku uziemienia?

    Tak, że jak ktoś dotknie do fazy stojąc na ziemi i popłynie przez niego prąd, to będzie to prąd różnicowy, który RCD wykryje. I dzięki temu ten ktoś będzie narażony na przepływ prądu przez mały ułamek sekundy, zamiast czekać, aż ktoś inny się połapie i wyłączy zasilanie ręcznie.

    Różnica czasu oddziaływania będzie miała duże znaczenie, jeśli chodzi o szkodliwość - kiedyś monter mi pokazywał, że jak dotyka ręką do obudowy, to najpierw wierzchem dłoni - bo wtedy, gdyby było tam napięcie, skurcz mięśni odsunie rękę od obudowy, zamiast spowodować jej uchwycenie.
  • #23
    kris8888
    Level 36  
    _jta_ wrote:

    Tak, że jak ktoś dotknie do fazy stojąc na ziemi i popłynie przez niego prąd, to będzie to prąd różnicowy, który RCD wykryje. I dzięki temu ten ktoś będzie narażony na przepływ prądu przez mały ułamek sekundy

    Może stojąc na gołej ziemi, boso albo w mokrym obuwiu lub w wilgotnej łazience. Lub też dotykając jednocześnie L i uziemionej rury wodociągowej. W każdym z tych przypadków jest jednak przepływ prądu różnicowego do "uziemienia". W innym przypadku, jak sucha podłoga, wykładzina w mieszkaniu raczej nie ma szans na przepływ prądu o wartości 30mA. Ja rozumiem przepływ prądu przez wszelkie pojemności (na tej zasadzie pali się neonówka w próbniku) ale do wyzwolenia RCD jest za duża impedancja. Zresztą może nie powinienem tego pisać, ale sam zrobiłem kiedyś test dotykając wierzchnią stroną dłoni przewodu fazowego w mieszkaniu, z drugą ręką dla bezpieczeństwa w kieszeni i poza lekkim mrowieniem w dłoni nie było żadnych innych sensacji, RCD też nie zadziałał. Może dlatego że nie były to jednak warunki do porażenia prądem zagrażającemu życiu, więc słusznie że RCD nie zadziałał. Moim zdaniem jednak przewód PE powinien być i powinien być prawidłowo podłączony żeby razem z RCD stanowić ochronę.
  • #24
    _jta_
    Electronics specialist
    Jak się stoi na wykładzinie winylowej, to prąd ledwie wystarcza do świecenia neonówki - ale taki prąd nie grozi porażeniem.

    Prawie najgorzej, jeśli w jednym gniazdku na bolec uziemiający podłączą L, a w drugim N, użytkownik do obu podłączy urządzenia z obudową połączoną z bolcem uziemiającym, a potem jedną ręką dotknie do jednego z nich, drugą do drugiego. I na taką sytuację RCD nic nie pomoże.

    Ale pod względem napięcia może być gorzej: dwa gniazdka, oba mają L na bolcu uziemiającym, ale różne fazy. Być może taka sytuacja zniszczyła sprzęt, który powinien wytrzymać 250V~ - ale napięcie międzyfazowe było znacznie większe.

    A wracając do sprawy wtyczki z #10: byłem w Carrefourze (Galeria Mokotów), oglądałem przedłużacze bez bolców uziemiających, i takiej wtyczki, jak w linku, żaden nie miał - wszystkie miały takie, które do gniazd z bolcem uziemiającym nie wchodzą.
  • #25
    BANANvanDYK
    Level 41  
    Przedłużacz bez uziemienia
    Ponad 10 lat temu kupiłem w znanym sklepie "dla debili" przedstawiony na zdjęciu przedłużacz. Pamiętam że przepłaciłem, a dopiero później się zorientowałem że kupiłem przedłużacz bez uziemienia. Wracając do tematu, widać wyraźnie wtyczkę pasującą do gniazd z bolcem, przewód 2x1 mm². Producenta ciężko określić, pewnie i tak chińszczyzna.
    Kolejny dowód na to, że jakość towarów konsumenckich mocno spadła.
  • #26
    kris8888
    Level 36  
    _jta_ wrote:

    Prawie najgorzej, jeśli w jednym gniazdku na bolec uziemiający podłączą L.

    No na taką głupotę to już raczej nic nie pomoże. Jedyna nadzieja, że z takiego gniazdka będą zasilane tylko urządzenia w drugiej klasie ochronności i nikt też nie będzie dotykał bolca uziemiającego. Dlatego okresowe pomiary instalacji to jednak jest słuszny wymóg.

    Co do przedłużacza z hipermarketu, wyposażonego we wtyczkę, która nie wchodzi do gniazda z bolcem to mógłbyś wrzucić jego zdjęcie? Bo to dość dziwne, obecnie każda produkowana wtyczka powinna pasować do gniazda z bolcem. Czasy wtyczek "pełnych" już dawno się skończyły. Ja nawet ostatnio chciałem kupić taką oryginalną "antyczną" wtyczkę do mojego starego radia lampowego i nigdzie poza aukcjami staroci tego nie znalazłem.
    Natomiast jak szukałem przedłużacza bez uziemienia to wszystkie mimo wszystko były wyposażone we wtyczki jak w linku z postu #10
  • #28
    _jta_
    Electronics specialist
    Bo to dość dziwne, obecnie każda produkowana wtyczka powinna pasować do gniazda z bolcem.

    Według informacji od BANANvanDYK z 06 Sie 2018 22:40, producent podaje, że normy nie dopuszczają przedłużacza bez uziemienia, ze zwykłymi gniazdami do wtyczek okrągłych, pasującego do gniazda z uziemieniem (takiego, jak w #25). Natomiast widziałem (a nawet mam) rozgałęźnik, który pasuje go gniazda z uziemieniem, a ma gniazda do wtyczek płaskich - najwidoczniej założenie jest takie, że urządzenia z takimi wtyczkami mogą być używane tam, gdzie gniazda mają bolce uziemiające (bez rozgałęźnika też dają się podłączyć).

    Czyli urządzenia, które nie mają uziemienia, ani na tyle dobrej izolacji, by mogły być bezpiecznie używane w każdych warunkach, muszą mieć wtyczki okrągłe bez otworu na bolec uziemiający; także przedłużacze i rozgałęźniki nie powinny pozwalać na podłączenie takiego urządzenia do gniazdka z uziemieniem.
  • #29
    BANANvanDYK
    Level 41  
    Decyzją BBJ SEP, przedłużacz z postu #25 nie spełnia wymagań normy IEC 60884-1 (oraz wersji polskiej PN-IEC 60884-1:2006). Powodem jest zastosowanie wtyczki w klasie II z przedłużaczem w klasie 0.
    Obecne. "zgodne z normami" przedłużacze mogą być wyposażone we wtyczki w klasie 0 (uniemożliwiające włożenie do gniazda w klasie I - z bolcem ochronnym) oraz przedłużacz w klasie 0 (umożliwiającym podłączenie wtyczek urządzeń w klasie 0, I, II).
    Cytując treść opinii:
    Quote:
    (przedłużacz z postu #25) stwarza największe potencjalne zagrożenie dla użytkownika. Uniemożliwia on bowiem wykorzystanie dodatkowej ochrony w urządzeniach klasy I (w postaci uziemienia ochronnego), nawet przy zasilaniu poprzez przedłużacz z właściwego gniazda wtyczkowego stałego z kołkiem ochronnym.

    Quote:
    (przedłużacz z wtyczką klasy 0) stwarza nieco mniejsze zagrożenie dla użytkownika, uniemożliwiając przyłączenie takiego przedłużacza do gniazd wtyczkowych stałych z kołkiem ochronnym. Nie mniej, zapewnia on bezpieczne użytkowanie urządzeń, podobnie jak w przypadku poprzedniej konstrukcji przedłużacza, wyłącznie w odniesieniu do urządzeń klasy II

    Quote:
    (...) byłoby dopuszczanie do stosowania przedłużaczy (...) z dołączanymi do nich ostrzeżeniami, że przedłużacze te zapewniają właściwy poziom bezpieczeństwa użytkowania urządzeń tylko w przypadku:
    - zasilania ich z gniazd wtyczkowych bez kołka ochronnego tylko w przypadku użytkowania urządzeń klasy II

    I tutaj wracamy do tematu, ponieważ takie przedłużacze w klasie 0 będą ciągle rodziły pytania, czy można podłączyć do nich urządzenia klasy I. Jak niby producent zamieści ostrzeżenia? Pewnie na opakowaniu które trafi do kosza.
    Pytanie master level: jak wygląda gniazdo wtyczkowe do podłączenia urządzeń klasy II (poza wtyczkami płaskimi)? Niestety nie mam możliwości darmowego dostępu do w.w. norm.
    Poza tym występuje sytuacja patowa z przedstawionymi normami. Nie przewidują one stosowania wtyczek klasy 0. Urządzenia klasy 0 od wielu lat w wielu krajach są wycofywane z użytku, a sprzedaż nowych zabroniona.
    Dochodzi aspekt starych norm budowlanych, które wymagały gniazd z bolcem ochronnym tylko w kuchni i łazience. W pozostałych pomieszczeniach wierzono że nie będzie ryzyka porażenia. W praktyce bierzemy przedłużacz klasy 0 podłączony do gniazda bez ochrony dodatkowej w postaci RCD, stawiamy np. komputer blaszaka (klasa I) przy kaloryferze (uziemione C.O. z rurami stalowymi) i mamy potencjalne ryzyko porażenia prądem.
    Pytanie więc, czemu są nadal produkowane gniazda klasy 0, skoro są one wycofane z norm?

    Quote:
    Natomiast widziałem (a nawet mam) rozgałęźnik, który pasuje go gniazda z uziemieniem, a ma gniazda do wtyczek płaskich

    Wtyczki płaskie to klasa II. Rozgałęźnik można włożyć w gniazdo z bolcem, jednak nie można podłączyć urządzeń w klasie I (wymagających uziemienia) - wszystko jest w porządku.
  • #30
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    BANANvanDYK wrote:
    Pytanie master level: jak wygląda gniazdo wtyczkowe do podłączenia urządzeń klasy II

    Jest takie jak ze zdjęcia wyżej, odbiorniki wyższej mocy mają okrągłę.